Dodaj do ulubionych

yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.03, 11:03
Uwielbiam mezczyzn ubierajacych sie w klasycznym stylu.Czarne spodnie,jasna
koszula,krawat nieobowiazkowy.W zadnym razie adidasy...(mam fobie).
Jesli znalazlby sie ktos taki,bylabym naprawde szczesliwa.Czy sa jeszcze tacy
zadbani mezczyzni?
Obserwuj wątek
    • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:36
      znałam kiedyś takiego jednego uroczego architekta... namącił w sercu, w duszy i
      zniknął bez żadnych wyjaśnień... oj, uważaj dziewczyno!
      • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:44
        Bo on źle projektował ... :-PPP
        • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:45
          tak, źle zaprojektował ten "układ" ;-)

          ka_27 napisał:

          > Bo on źle projektował ... :-PPP
          • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:47
            Nie dał rady zrobić obliczeń i "układ" runął ...

            Kiepski coś był z konstrukcji :-PPPP
            • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:49
              chyba tak... ale może popracuje nad sobą i następne "projekty" wyjdą mu lepiej?

              ka_27 napisał:

              > Nie dał rady zrobić obliczeń i "układ" runął ...
              >
              > Kiepski coś był z konstrukcji :-PPPP
              • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:50
                Tak ...
                każdy kolejny "projekt" czyni mistrzem :-))))
                • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:52
                  oby tylko nie miał za dużo tych "kolejnych" projektów, bo szkoda "materiału"...

                  ka_27 napisał:

                  > Tak ...
                  > każdy kolejny "projekt" czyni mistrzem :-))))
                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:58
                    To zależy jaki z niego architekt ... :-PPP
                    Jedni na dzieło życia pracują, inni nigdy się tego Projektu nie doczekają ...
    • Gość: architekt Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: 195.117.144.* 13.08.03, 12:48
      Mozesz mi wierzyc , ze sa jeszcze tacy mezczyzni, ale jest ich coraz mniej,
      niestety bo w zyciu tak naprawde kobiety szukaja czegos innego a o takich
      facetach tylko marza i duzo mowia
      • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:51
        Masz rację, są.
        Ale jest ich coraz mniej ...
        Bo i zapotrzebowanie się zmniejszyło ...
    • von-koza Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:55
      Nieźli są jeszcze kierowcy pekaesów, też mają często czarne spodnie, białe
      koszule i krawaty. No i jeszcze eleganckie baczki. Che, che :)))
    • Gość: architekt Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: 195.117.144.* 13.08.03, 12:57
      A tak naprawde zeby byc eleganckim facetem wcale nie trzeba przeciez od razu
      pakowac sie w garnitur. Moim zdaniem to raczej trzeba miec po prostu troche
      gustu, kultury i jest ok. Moze pominmy tylko styl dresowy
      • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 12:59
        Trzeba mieć to COŚ :-)))
        • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 13:03
          ty chyba to masz? hę? ;-)))

          ka_27 napisał:

          > Trzeba mieć to COŚ :-)))
          • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 13:20
            Są lepsi :-)))
            • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:21
              naprawdę ;-)

              ka_27 napisał:

              > Są lepsi :-)))
              • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:29
                Tak, naprawdę i to wiele lepsi :-)
                • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:32
                  na przykład w czym? ;-)

                  ka_27 napisał:

                  > Tak, naprawdę i to wiele lepsi :-)
                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:33
                    We wszystkim :-)))
                    • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:41
                      ale konkrety, konkrety proszę!

                      ka_27 napisał:

                      > We wszystkim :-)))
                      • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:44
                        Konkretnie we wszystkim, konkretnie :-))))
                        • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:46
                          widzę, że celujesz w owijaniu w bawełnę. pod tym względem jesteś najlepszy ;-)

                          ka_27 napisał:

                          > Konkretnie we wszystkim, konkretnie :-))))
                          • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:50
                            Nii, nie owijam w bawełnę, lecz rozmawiam,
                            a czy od razu należy się obnażać? :-))

                            Ale jesteś bardzo cierpliwą kobietą teraz :-)
                            • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:52
                              nie, nie od razu. na drugiej randce ;-)))
                              jestem nawet zbyt cierpliwa....

                              ka_27 napisał:

                              > Nii, nie owijam w bawełnę, lecz rozmawiam,
                              > a czy od razu należy się obnażać? :-))
                              >
                              > Ale jesteś bardzo cierpliwą kobietą teraz :-)
                              • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 15:53
                                A co byś takiego chciała wiedzieć?
                                I dlaczego akurat o mnie?
                                Przecież tu jest bez liku ciekawszych osobników :-)))
                                • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 16:00
                                  napisz, co chcesz, byle bez wodolejstwa. a teraz już zmykam...
                                  ps. mam głupawkę i tyle. nie doszukuj się drugiego dna :-)
                                  hasta luego, chico!

                                  ka_27 napisał:

                                  > A co byś takiego chciała wiedzieć?
                                  > I dlaczego akurat o mnie?
                                  > Przecież tu jest bez liku ciekawszych osobników :-)))
                                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 16:05
                                    Miłego popołudnia
                                    i baw się dobrze :-))
    • niegrzeczna Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 13:21
      Ja tam lubie mezczyzne w mundurze.
      • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 13:26
        Każdy lubi, to co lubi :-)))
        • ja_nek Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 13:43
          Nie ma to jak zadbany wygląd, cieszę się, że są kobiety, które lubią ten
          klasyczny styl.

          Pozdrawiam
          janek
          • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 13:45
            Ale nie wystarczy mieć TYLKO zadbany wygląd ... :-)
            • ja_nek Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 13.08.03, 18:08
              Słusznie, trzeba mieć również w głowie
              • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 07:44
                Drogi Janku :-)

                To a'propos dopisywania :-P

                Napisałeś:
                "Słusznie, trzeba mieć również w głowie"

                Ale wcześniej napisałeś:
                "Nie ma to jak zadbany wygląd, cieszę się, że są kobiety, które lubią ten
                klasyczny styl."

                Zatem się zdecyduj co i jak ... :PPPP
                • jmx Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 10:37
                  ka_27 napisał:

                  > Napisałeś:
                  > "Słusznie, trzeba mieć również w głowie"
                  >
                  > Ale wcześniej napisałeś:
                  > "Nie ma to jak zadbany wygląd, cieszę się, że są kobiety, które lubią ten
                  > klasyczny styl."
                  >
                  > Zatem się zdecyduj co i jak ... :PPPP

                  Jedno i drugie.
                  To chyba oczywiste....
                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 10:47
                    jmx:)

                    ale najpierw napisał jedno, a dopiero po mnie napisał drugie, szybko się
                    zreflektował ... :-P

                    Witaj jmx:)
                    Jak obiadek ze szkrabem?
                    • jmx Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 11:51
                      ka_27 napisał:

                      > jmx:)
                      >
                      > ale najpierw napisał jedno, a dopiero po mnie napisał drugie, szybko się
                      > zreflektował ... :-P

                      Nie widzę sprzeczności między jednym a drugim.


                      > Witaj jmx:)
                      > Jak obiadek ze szkrabem?

                      Dobrze! :-)
                      • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 11:57
                        jmx:)

                        to nie sprzeczność,
                        lecz zapomnienie o pewnych rzeczach ... :-P

                        A dzis też będzie obiadek? :-)
                        I cały weekend?
                        • jmx Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 12:31

                          Obiadki na ogół je się codziennie, "nawet" w weekendy ;-))
                          • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 12:39
                            jmx:)

                            masz zatem piękną do nich oprawę :-)
      • Gość: zahedan Re:kobiety z pejczem I need ;-) IP: *.protonet.pl 13.08.03, 18:29
        niegrzeczna napisała:

        > Ja tam lubie mezczyzne w mundurze.

        a ja kobieta z wielki pejcz lubiec:-))))))))))))
        • taka_tam Re:kobiety z pejczem I need ;-) 13.08.03, 18:39
          z owłosionymi nogami i mówiące barytonem... ;-)

          Gość portalu: zahedan napisał(a):
          >
          > a ja kobieta z wielki pejcz lubiec:-))))))))))))
          • Gość: zahedan Re:kobiety z pejczem I need ;-) IP: *.protonet.pl 13.08.03, 19:16
            taka_tam napisała:

            > z owłosionymi nogami i mówiące barytonem... ;-)

            lekko obrośnięte nogi to fajna sprawa u kobieta być.baryton? no thanks
            • white.falcon Re:kobiety z pejczem I need ;-) 14.08.03, 00:39
              Atawizmy sie odezwały, Zahedanku? Czy Twoja przodka być niewolnik? ;)
              Pozdrv.:)
    • Gość: M. Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: 213.76.11.* 13.08.03, 19:28
      Macie racje,elegancja nie polega jedynie na chodzeniu w garniturze.
      Moze jakies konkretne propozycje...?
    • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 00:45
      Wymagania postawiłaś. A gdzie tzw. autoreklama? ;) Bo nie sądzę, by
      zainteresowałabyś takich osobników, ubierając się w czerwoną spódniczkę,
      zieloną bluzeczkę i żółte buciki. Aha, i wpinając we włosy kokardkę koloru lila-
      róż. Widziałam taki cud natury ubraniowej ostatnio na ulicy. Nawet parę razy
      się obejrzałam, bo zastanowiłam się, czy ta Pani nie jest daltonistką. ;)

      Na serio - podobieństwa się przyciągaja - nie kardynalne różnice.
      Pozdrv.:)
      • Gość: M. Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.03, 10:32
        Reklamowac generalnie sie nie lubie,ale jesli pojawi sie potencjalny
        zainteresowany jestem oczyywiscie w stanie opowiedziec cos wiecej o sobie.Jesli
        chodzi o ubior to preferuje dobrze skrojone ciuchy w sytlu klasycznym lub
        kobiecym.Pstrokatych,agresywnych kolorow raczej unikam i staram sie zeby stroj
        pasowal do mojej osobowosci:kobiecej ale z temperamentem.Sklepy Cena czyni cuda
        omijam duzym kolem.
        Tak na marginesie,chcialabym zobaczyc to cudo ktore mialas okazje podziwiac na
        ulicy.Moze zainspirowaloby mnie to jesli chodzi o nastepny karnawal.
        • ja_nek Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 11:47
          ka_27 napisał:

          > jmx:)
          >
          > ale najpierw napisał jedno, a dopiero po mnie napisał drugie, szybko się
          > zreflektował ... :-P

          Ciekaw jestem dlaczego powinienem się się zdecydować według Ciebie?
          Drażnią mnie Twoje co i raz stosowane, ledwo dostrzegalne dla postronnych
          zaczepki i protekcjonalny ton, jaki tu i ówdzie wobec mnie stosujesz.
          Nie lubię tego.

          Dlatego uprzejmie proszę o powstrzymanie się od tego.

          • taka_tam Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 11:58
            postronni też to dostrzegają

            ja_nek napisał:

            > Ciekaw jestem dlaczego powinienem się się zdecydować według Ciebie?
            > Drażnią mnie Twoje co i raz stosowane, ledwo dostrzegalne dla postronnych
            > zaczepki i protekcjonalny ton, jaki tu i ówdzie wobec mnie stosujesz.
            > Nie lubię tego.
            >
            > Dlatego uprzejmie proszę o powstrzymanie się od tego.
            >
          • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 12:00
            Drogi Janku :-)

            ja tylko zaznaczam Twoje czasem sprzeczne wypowiedzi :-)
            Nie zawsze bowiem wyglad jest najważniejszy :-)
            I to nie inni mają dostzregać, lecz Ty, jako adresat :-P
            A ton wcale nie jest protekcjonalny, jesteś trochę przewraźliwiony Drogi
            Janku :-)))))))
            • ja_nek Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 12:59
              Jesteś zwyczajnie złośliwy i nie zasłaniaj się tym, co wyczytałeś u mnie.
              Interpretujesz mnie tak, aby co jakiś czas zrobić mi przytyk.
              Co innego przewrażliwienie, a co innego twoja skrywana kpina i odkręcanie potem
              kota ogonem.

              A teraz słuchaj uważnie, bo będzie mniej uprzejmie:
              nie jeździj mi na nosie bo doczekasz się awantury.

              A teraz biegnij do pań, gonić króliczka, bo się znudzą.
              • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 14.08.03, 13:13
                Drogi Janku :-)

                jakbys nie zauważył, to niektórzy też widzą Twoje wypowiedzi, a teraz mogą
                zobaczyć, że stać Cię tylko na groźby ...
                I jedynym Twoim argumentem jest awantura??????
                Zawiodłes mnie znów Janku :-P

                Ja interpretuję Cię dobrze, niejeden to zauważył :-)
                I nie odkręcam kota ogonem :-)
                Zauważ, ze gdy piszesz dobrze, ja tego nie komentuję :-)))
                Zastanów się więc nad tym ...

                I proszę nie poniżaj osób, z którymi rozmawiam,
                poniewaz jesteś choć trochę kulturalny ...
                • ka_27 Janka kulturalne zachowanie wobec pań na forum ... 14.08.03, 13:14
                  "A teraz biegnij do pań, gonić króliczka, bo się znudzą"

                  ładnie o nich myśli tak naprawdę, nie? :-P
                  • ja_nek Re: Janka kulturalne zachowanie wobec pań na foru 14.08.03, 14:57
                    ka_27 napisał:

                    > jakbys nie zauważył, to niektórzy też widzą Twoje wypowiedzi, a teraz mogą
                    > zobaczyć, że stać Cię tylko na groźby ...
                    > I jedynym Twoim argumentem jest awantura??????
                    > Zawiodłes mnie znów Janku :-P
                    I gdzie te groźby? Od kiedy ostrzeżenie = groźba? Znasz gradację sensu jakie
                    maja poszczególne słowa?
                    A co jest twoim argumentem? Odkręcanie kota ogonem i złośliwość?
                    Co chcesz tym udowodnić?
                    Można uprawiać brzydkie rzeczy skrycie i grać niewiniątko. I tak własnie
                    postępujesz. O co ci chodzi? Masz coś do mnie? Nie potrafisz powiedzieć wprost,
                    więc rzucasz złośliwości i przeinaczasz sens moich słów?

                    > Ja interpretuję Cię dobrze, niejeden to zauważył :-)
                    Jakieś przykłady?
                    Może ktoś potwierdzi?
                    A moze cisza ci odpowie?

                    > I nie odkręcam kota ogonem :-)
                    > Zauważ, ze gdy piszesz dobrze, ja tego nie komentuję :-)))
                    > Zastanów się więc nad tym ...
                    Aha, mam pisać, jak zechcesz?
                    Znów Cię będe musiał zawieść

                    > I proszę nie poniżaj osób, z którymi rozmawiam,
                    > poniewaz jesteś choć trochę kulturalny ...
                    Inni nie są tobą, a że grasz bawidamka to rzecz inna. To moze się podobać, ale
                    jest płytkie i dobrze o tym wiesz.

                    • white.falcon Re: Janka kulturalne zachowanie wobec pań na foru 14.08.03, 18:30
                      Panowie, czy możecie wytłumaczyć, o co tak naprawdę Wam chodzi: co jest powodem
                      wszczętej kłótni, jej przyczyną? I co chcecie sobie wzajemnie udowodnić wobec
                      ludzi na FR? To, że n.p. "ja jestem mądry, a Ty głupi"? Ależ ludzie są rozsądni
                      i sami doskonale potrafią ocenić Wasze wypowiedzi, wyrobią osobiste zdania o
                      Was, jako osobowościach, czytając to, jak i o czym piszecie.

                      Pozdrv.:)
                      • Gość: zahedan Re: Janka kulturalne zachowanie wobec pań na foru IP: *.protonet.pl 14.08.03, 18:44
                        chyba równouprawnienie obowiązywać? baby sie kłócić a feceta nie móć?
                        • white.falcon Re: Janka kulturalne zachowanie wobec pań na foru 14.08.03, 21:02
                          Gość portalu: zahedan napisał(a):

                          > chyba równouprawnienie obowiązywać? baby sie kłócić a feceta nie móć?

                          Zahedan, ale ja chcę wiedzieć, o co poszło, bo że kłócic się - to ja widzieć
                          (czytać).
                          Pozdrv.:)
                    • messja Re: Janka kulturalne zachowanie wobec pań na foru 15.08.03, 09:33
                      > > zobaczyć, że stać Cię tylko na groźby ...
                      > > I jedynym Twoim argumentem jest awantura??????
                      > > Zawiodłes mnie znów Janku :-P
                      > I gdzie te groźby? Od kiedy ostrzeżenie = groźba?

                      jesli janek kogos "ostrzega", ze zastosuje agresywne metody by "przekonac"
                      adwersarza to, to jest grozba.
                      biorac pod uwage, ze takie zachowania mialy juz miejsce u janka (wywolywanie
                      awantur na forum, by "umocnic" swoje argumenty) smiem twierdzic, ze janek nie
                      zartowal i gotow jest na kolejna inkwizycje.


                      > Można uprawiać brzydkie rzeczy skrycie i grać niewiniątko.

                      takie zachowania na forum maja dluga tradycje, ale to nie k27 probuje
                      jednoczesnie grac ofiare i pogromce:)

                      > > Ja interpretuję Cię dobrze, niejeden to zauważył :-)
                      > Jakieś przykłady?
                      > Może ktoś potwierdzi?

                      ja. nie zauwazylam, by ktokolwiek w jakikolwiek sposob wypaczyl sens janka
                      slow. nikt inny tez nie. moze ktos zaprzeczy?
                      A moze cisza odpowie? :PPP

                      > > I nie odkręcam kota ogonem :-)
                      > > Zauważ, ze gdy piszesz dobrze, ja tego nie komentuję :-)))
                      > > Zastanów się więc nad tym ...
                      > Aha, mam pisać, jak zechcesz?
                      > Znów Cię będe musiał zawieść

                      w sprawie formalnej: k27 nie sugerowal by janek pisal jak zechce k27, ale by
                      pisal z sensem. jesli janek bedzie sie upieral inaczej, zawiedzie nie tylko
                      k27, ale kazdego kto lubi czytac przemyslane wypowiedzi.
                      >
                      > > I proszę nie poniżaj osób, z którymi rozmawiam,
                      > > poniewaz jesteś choć trochę kulturalny ...
                      > Inni nie są tobą, a że grasz bawidamka to rzecz inna. To moze się podobać,
                      ale
                      > jest płytkie i dobrze o tym wiesz.

                      tu mamy do czynienia z typowym dla janka zagraniem, powiedzialabym
                      zagraniem "bluzeczkowym", ktore polega na udawadnianiu swoich racji poprzez
                      probe krytyki adwersarza za cechy, zachowania itp. ktore nie maja nic wspolnego
                      z tematem dyskusji i ktore maja jedynie na celu odwrocenie uwagi od problemu,
                      ktory dyskusje wywolal - sprzeczne wypowiedzi janka.

                      a zarzut "bawidamka" ze strony janka brzmi tym bardziej smiesznie, ze wydaje
                      sie byc zazdrosny o popularnosc i widoczny spadek swoich akcji na forum:))))
                    • ka_27 Janka zdanie o forumowiczkach? 15.08.03, 12:22
                      Drogi Janku :-)

                      Ostrzeżenie jest rodzajem groźby, za takie "ostrzeżenia" w każdym kraju
                      przewidziano sankcje karne ...

                      Nie potrafisz skutecznie argumentować i stać Cię tylko na takie ostrzeżenia?

                      To nie moje argumenty, lecz Twoje, niestety, czasem dziwne wypowiedzi ...
                      Przecież pisałem Ci, że jak mówisz z sensem, to tego nie neguję :-))

                      Ja tylko cytuję Twoje wypowiedzi, a nie przeinaczam ich sens ...

                      Poczytaj parę postów wyżej :-P

                      Janku :-) pisz jak chcesz, ale żeby to miało jakieś ręce i nogi :-))
                      Przecież potrafisz, sam to czasem widzę :-)))

                      Drogi Janku :-)
                      Pewnie mówiąc o mnie "bawidamek" chciałeś mnie obrazić.
                      Ty chyba bardzo chciałbyś być "bawidamkiem", ale czyżby Ci to nie wychodziło? :-
                      P
                      Czyżby w tym momencie przemawiała przez Ciebie zawiść, że czegoś nie
                      potrafisz? :-P
                      Ale ja korepetycji Ci nie udzielę :-)))))

                      A płytkie to są jeziora i obecnie rzeki :-))))
                      A pisząc płytkie obrażasz osoby, które rozmawiają na forum ...
                      Czyżby takie było Twoje zdanie o forumowiczkach?
                      Że szukają płytkich wrażeń?

                      I czekam na konstruktyną rozmowę, a nie na awanturę, bo awantura jest zbyt
                      prosta, a Ty chyba potrafisz więcej :-))))
                      • ja_nek Re: Janka zdanie o forumowiczkach? 15.08.03, 18:26
                        Czyżbyś messjo już zapomniała jak pisałaś o mnie fiut i kutas? A moze już nie
                        pamiętasz? To Ci przypomnę.
                        Zatem nie pouczaj mnie.

                        ka_27 napisał:

                        > Ostrzeżenie jest rodzajem groźby, za takie "ostrzeżenia" w każdym kraju
                        > przewidziano sankcje karne ...
                        Czyżby powiedzieć "ostrzegam Cię przed takim typm argumentacji" zasługuje na
                        sankcje karne? Ciekawe. Dokonujesz tak prostych manipulacji, nie stać Cię na
                        więcej? Jestem rozczarowany.

                        > Czyżby takie było Twoje zdanie o forumowiczkach?
                        > Że szukają płytkich wrażeń?
                        One nie szukają, ale Ty je im oferujesz, czy chcą, czy nie.
                        Oferujesz pustotę, banał i ogólniki, które potrafi przytoczyć każdy.

                        > Nie potrafisz skutecznie argumentować i stać Cię tylko na takie ostrzeżenia?
                        Stać mnie na grę w otwarte karty, a Ciebie nie. Co i raz robisz przytyk w
                        sposób nieusprawiedliwiony i nie sprowokowany z mojej strony.
                        Masz kompleksy? Musisz szybko zrobić na kimś wrażenie? Czyimś kosztem?
                        Widzę, że bardzo się starasz.

                        > Ja tylko cytuję Twoje wypowiedzi, a nie przeinaczam ich sens ...
                        Szkoda, że nie rozumiesz, że to nieraz robisz.

                        > Pewnie mówiąc o mnie "bawidamek" chciałeś mnie obrazić.
                        > Ty chyba bardzo chciałbyś być "bawidamkiem", ale czyżby Ci to nie wychodziło?
                        Znowu pudło. Nie zamierzam być bawidamkiem, a więc nie muszę się starać, aby
                        mi wychodziło. Mam inną filozofię bycia na forum.

                        > Czyżby w tym momencie przemawiała przez Ciebie zawiść, że czegoś nie
                        > potrafisz? :-P
                        > Ale ja korepetycji Ci nie udzielę :-)))))
                        Czego według Ciebie nie potrafię, co CI tak wspaniale wychodzi?

                        > A płytkie to są jeziora i obecnie rzeki :-))))
                        Och jaki polot na Ciebie zstąpił. Szkoda, że tylko taki.

                        > A pisząc płytkie obrażasz osoby, które rozmawiają na forum ...
                        Ja mówię o Tobie, nie wciągaj innych, żeby się osłonić. Brakuje Ci argumentów?

                        > I czekam na konstruktyną rozmowę, a nie na awanturę, bo awantura jest zbyt
                        > prosta, a Ty chyba potrafisz więcej :-))))
                        Konstruktywny to Ty będziesz, jak przestaniesz wbijać mi szpilę bez powodu, co
                        robisz co pewien czas.

                        Powiem Ci jeszcze raz: nie zaakceptuję zakamuflowanych mniej lub bardziej
                        deprecjonujących wycieczek pod moim adresem. Brakuje Ci klasy, to musisz się
                        podbudowac czyimś kosztem?
                        • white.falcon Początki różnic zdań 15.08.03, 22:58
                          Z małej iskry wyszedł duży ogień. Nie wiem, czy zauważyliście, Panowie, ale w
                          swojej dyskusji już nie spieracie się o różnice zdań, które wynikły na
                          konkretny temat, tylko zaczynacie mówić wzajemnie o swoim wyobrażeniu wad i
                          zalet oponenta. A do tego - jako z argumentu - korzystacie z zarzutu
                          traktowania przez jednego, bądź drugiego oponenta w sposób nieodpowiedni
                          Forumowiczek, podczas wymiany postów z nimi. Niedostrzegłam tego rodzaju
                          nieodpowiedniego traktowania mojej osoby ze strony żadnego z Panów. Inne Panie
                          niech się wypowiedzą same.

                          Panowie, a tak w rzeczywistości, o co Wam chodzi, że kłócicie się? O to, że nie
                          lubicie wypowiedzi oponenta? To ich nie czytajcie.

                          Pozdrv.:)
                          • messja Re: Początki różnic zdań 16.08.03, 01:20
                            A do tego - jako z argumentu - korzystacie z zarzutu
                            > traktowania przez jednego, bądź drugiego oponenta w sposób nieodpowiedni
                            > Forumowiczek, podczas wymiany postów z nimi. Niedostrzegłam tego rodzaju
                            > nieodpowiedniego traktowania mojej osoby ze strony żadnego z Panów. Inne
                            Panie
                            > niech się wypowiedzą same.
                            >
                            bardzo prosze: dostrzeglam u janka.
                            (i to nie tylko w wymianie postow ze mna, co gorsza uzywal obrazliwych
                            sformulowan wobec mnie w wymianie postow z innymi osobami)
                        • messja Re: Janka zdanie o forumowiczkach? 16.08.03, 01:11
                          ja_nek napisał:

                          > Czyżbyś messjo już zapomniała jak pisałaś o mnie fiut i kutas? A moze już nie
                          > pamiętasz? To Ci przypomnę.
                          > Zatem nie pouczaj mnie.
                          >

                          nie zapomnialam zadnego zachowania mojego, ani tym bardziej zachowan janka,
                          ktore prowadzily do zastosowania przeze mnie takich czy innych sformulowan.
                          najwyrazniej bardzo trafnych, skoro janek tak bardzo sie o nie upomina:P
                          tylko, ze znowu janek probuje zmienic temat: tym razem na moje wypowiedzi nie
                          zwiazane wcale z tematem tej dyskusji. jakie to typowe dla janka...
                          mozna by rzec, ze wprowadza swojsta tradycje odwracania uwagi od sedna
                          problemu...
                        • messja Re: Janka zdanie o forumowiczkach? 16.08.03, 20:06
                          k27 najwyrazniej juz zabraklo cierpliwosci, by dyskutowac z belkotem janka, w
                          takim razie ja kilka spraw wyjasnie.


                          > ka_27 napisał:
                          >
                          > > Ostrzeżenie jest rodzajem groźby, za takie "ostrzeżenia" w każdym kraju
                          > > przewidziano sankcje karne ...
                          > Czyżby powiedzieć "ostrzegam Cię przed takim typm argumentacji" zasługuje na
                          > sankcje karne? Ciekawe. Dokonujesz tak prostych manipulacji, nie stać Cię na
                          > więcej? Jestem rozczarowany.

                          janek najwyrazniej grozil awantura, a k27, nie twierdzil, ze zdanie:"ostrzegam
                          Cię przed takim typm argumentacji" zasługuje na sankcje karne". to janek wiec
                          dokonal prostej manipulacji.

                          czy janek jest rozczarowany swoimi manipulacjami - tego nie wiem.


                          > > Czyżby takie było Twoje zdanie o forumowiczkach?
                          > > Że szukają płytkich wrażeń?
                          > One nie szukają, ale Ty je im oferujesz, czy chcą, czy nie.
                          > Oferujesz pustotę, banał i ogólniki, które potrafi przytoczyć każdy.

                          gdyby forumowiczki byly niezadowolone z "plytkich wrazen" jakie im dostarcza
                          rozmowa z k27, to by o tym same powiedzialy, ewentualnie ignorowalby k27. skoro
                          tak sie nie dzieje, a wrecz przeciwnie - k27 jest popularny i lubiany wsrod
                          wszystkich kobiet oprocz janka, z tego wniosek ze przez janka przemawia w tej
                          chwili tylko zawisc. pikanterii dodaje tutaj fakt, ze bardzo czesto poziom
                          wypowiedzi janka, to depresja, gdyby uznac poziom k27 za plytki.
                          widac, ze janek bardzo chce u innych dostrzegac swoje wlasne "grzechy":P

                          > Stać mnie na grę w otwarte karty, a Ciebie nie. Co i raz robisz przytyk w
                          > sposób nieusprawiedliwiony i nie sprowokowany z mojej strony.

                          marny argument, ze strony janka, on sam czesto doposzcza sie takich "zbrodni":P

                          > Masz kompleksy?
                          Musisz szybko zrobić na kimś wrażenie? Czyimś kosztem?
                          > Widzę, że bardzo się starasz.

                          znowu te same "argumenty" mozna by odniesc do janka i jego tekstow.


                          > > Ja tylko cytuję Twoje wypowiedzi, a nie przeinaczam ich sens ...
                          > Szkoda, że nie rozumiesz, że to nieraz robisz.

                          nie robi. i dlatego janek siega po takie "argumenty" jak:"bawidamek". brak mu
                          rzeczowych.

                          > Znowu pudło. Nie zamierzam być bawidamkiem, a więc nie muszę się starać, aby
                          > mi wychodziło. Mam inną filozofię bycia na forum.


                          filozofie "skrobania marchewki, zagladania dziewczynom pod faruszki i
                          oblesnych "erotykow"?... tja... janek jest fajny w porwnaniu do k27:)))))))))


                          > Czego według Ciebie nie potrafię, co CI tak wspaniale wychodzi?

                          rozmawiac z kobietami dowcipnie i blyskotliwie, zachowac sie z klasa itp. itd.?
                          nie wiem, to tylko moja sugestja, mozliwe, ze k27 "wychodzi" znacznie wiecej
                          niz jankowi i w innych przedmiotach:PPPP


                          > > A płytkie to są jeziora i obecnie rzeki :-))))
                          > Och jaki polot na Ciebie zstąpił. Szkoda, że tylko taki.

                          za to janka tutaj strasznie "polot" uniosl. juz go prawie nie widac:)))
                          >
                          > > A pisząc płytkie obrażasz osoby, które rozmawiają na forum ...
                          > Ja mówię o Tobie, nie wciągaj innych, żeby się osłonić. Brakuje Ci argumentów?

                          wrecz przeciwnie. k27, znowu w przeciwienstwie do janka, zastosowal bardzo
                          rzeczowy argument: krytykujac poziom rozmow k27, janek napada nie tylko na
                          niego, ale i na osoby, ktore te rozmowy wspoltworza. chyba, ze janek sugeruje,
                          ze k27 rozmawia sam ze soba pod roznymi nickami?... ale tak glupi, to chyba
                          nawet janek nie jest?:)

                          >
                          >
                          > Powiem Ci jeszcze raz: nie zaakceptuję zakamuflowanych mniej lub bardziej
                          > deprecjonujących wycieczek pod moim adresem. Brakuje Ci klasy, to musisz się
                          > podbudowac czyimś kosztem?

                          i to* cos mowi o klasie? co za ironia:P


                          *"to" slowo, na okreslenie innych osob w "klasycznym slowniku" janka:PPP
                          • ja_nek Re: Janka zdanie o forumowiczkach? 17.08.03, 18:23
                            Tyle czasu i słów mi poświęcasz.
                            Jestem wzruszony:)))
                            • messja Re: Janka zdanie o forumowiczkach? 17.08.03, 18:32
                              ja_nek napisał:

                              > Tyle czasu i słów mi poświęcasz.
                              > Jestem wzruszony:)))

                              wzruszenie janka jest dosc dziwne biorac pod uwage ilosc i dlugosc watkow jak
                              mi poswiecil, a takze zacietosc w z jaka trwal, w niezliczonych sprzeczkach ze
                              mna, ktore zostaly zerwane tylko dlatego, ze przestalo mi sie chcice mu
                              odpowiadac:PPPP


                              p.s.
                              niewymownie mnie cieszy w zwiazku z tym, ze janek nie umiem w formie
                              dyskursywnej zaoponowac przeciw postawionym mu zarzutom, skoro jedyne na co sie
                              zdobyl w tej chwili, to nietrafiona ironia na temat jego wzruszenia:P
                              a tyle sie tu ostatnio mowi o "polocie":)))))))))
                              • ja_nek Re: Janka zdanie o forumowiczkach? 19.08.03, 00:59
                                Po prostu czasem Cię ignoruję, a czasem zaszczycę odpowiedzią.
                                • messja Re: Janka zdanie o forumowiczkach? 19.08.03, 17:59
                                  ja_nek napisał:

                                  > Po prostu czasem Cię ignoruję, a czasem zaszczycę odpowiedzią.

                                  rotfl:)
                                  jankowi wiele razy zdarzylo sie deklarowac "ignorowanie" a jak wyglada jego
                                  zapal do awantur, to widac nie tylko tutaj, ale i czesto na watkach, kiedy moje
                                  wypowiedzi go wogole nie dotycza (wspominany wielokrotnie watek krizi, niedawna
                                  wypowiedz do iwusi itp. itd...:))))nie wspominajac juz o kilometrowych, watkach
                                  na moj temat, ktorych jedynym celem jest uskrzydalnie do walki "nieugietych" i
                                  towrzenie nastepnych krucjat:)))))))))))))))

                                  c.d.n.:))))))))

                                  messja
        • white.falcon Wątpliwa inspiracja, a wyczucie 14.08.03, 18:24
          Gość portalu: M. napisał(a):

          > Reklamowac generalnie sie nie lubie,ale jesli pojawi sie potencjalny
          > zainteresowany jestem oczyywiscie w stanie opowiedziec cos wiecej o
          sobie.Jesli chodzi o ubior to preferuje dobrze skrojone ciuchy w sytlu
          klasycznym lub kobiecym.Pstrokatych,agresywnych kolorow raczej unikam i staram
          sie zeby stroj pasowal do mojej osobowosci:kobiecej ale z temperamentem.Sklepy
          Cena czyni cuda omijam duzym kolem.
          > Tak na marginesie,chcialabym zobaczyc to cudo ktore mialas okazje podziwiac
          na ulicy.Moze zainspirowaloby mnie to jesli chodzi o nastepny karnawal.

          Swój trafi na swojego - na podobnego.:) Chociaż w necie nie widać ani
          garniturów, ani dresów, ale wyczuć, kto jest kim ubraniowo chyba można. Co
          sądzicie o tym?

          Natomiast to cudo maszerowało sobie ulicą, pewne, iż przyciąga uwagę nie swoim
          bezguściem, ale właśnie uroda stroju, który dobrze by się nadał raczej nie na
          bal karnawałowy, a na bal przebierańców.

          Pozdrv.:)
          • jmx Re: Wątpliwa inspiracja, a wyczucie 14.08.03, 22:48

            Grunt to dobre samopoczucie i przekonanie o własnej atrakcyjności - przecież
            wszyscy to powtarzają...
            ;-)
            • white.falcon Re: Wątpliwa inspiracja, a wyczucie 14.08.03, 23:21
              jmx napisała:

              >
              > Grunt to dobre samopoczucie i przekonanie o własnej atrakcyjności - przecież
              > wszyscy to powtarzają...
              > ;-)
              >
              No fakt niby. Ale nieuzasadnione przekonanie o atrakcyności może niekorzystnie
              wpłynąć na dobre samopoczucie, gdy wyjdzie na jaw, dlaczego za tak gustownie
              odziana osobą pół ulicy oglądało się. Może wpędzic w kompleksy właścicielkę
              tego szałowego ubranka.
              Pozdrv.:)
              • jmx Re: Wątpliwa inspiracja, a wyczucie 14.08.03, 23:26

                Nieee, trzeba być orginalnym! Precz z szarym tłumem!
                ;-)
                • white.falcon Re: Wątpliwa inspiracja, a wyczucie 15.08.03, 14:28
                  jmx napisała:

                  >
                  > Nieee, trzeba być orginalnym! Precz z szarym tłumem!
                  > ;-)
                  >
                  Wolałabym - precz z szarym myśleniem - defetystycznym, uwsteczniającym,
                  krzywdzącym i stereotypowym. :) Tłum dawno nie jest szary na zewnątrz, lecz
                  szarość często chowa wewnątrz siebie.
                  Pozdrv.:)
    • messja Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 09:37
      Gość portalu: M. napisał(a):

      > Uwielbiam mezczyzn ubierajacych sie w klasycznym stylu.Czarne spodnie,jasna
      > koszula,krawat nieobowiazkowy.W zadnym razie adidasy...(mam fobie).
      > Jesli znalazlby sie ktos taki,bylabym naprawde szczesliwa.Czy sa jeszcze tacy
      > zadbani mezczyzni?

      sa niestety tez tacy, ktorzy za zadne skarby nie zmienia swojego sztywnego,
      formalnego stylu na troche bardziej luzny. troche mnie to czasami irytuje, ale
      tak naprawde bardziej wzrusza. bo tak naprawde: "nie szata zdobi czlowieka" i
      jesli mezczyzna jest wspanialy pod kazdym innym wzgledem latwo mu "wybaczyc"
      przywiazanie tylko do jednego sylu ubierania.
      • twardziellka Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 12:50
        messja napisała:

        > >
        > sa niestety tez tacy, ktorzy za zadne skarby nie zmienia swojego sztywnego,
        > formalnego stylu na troche bardziej luzny. troche mnie to czasami irytuje,
        ale
        > tak naprawde bardziej wzrusza. bo tak naprawde: "nie szata zdobi czlowieka" i
        > jesli mezczyzna jest wspanialy pod kazdym innym wzgledem latwo mu "wybaczyc"
        > przywiazanie tylko do jednego sylu ubierania.

        Tak, przeciez facet tez wyglada super seksownie i mesko w takiej nonszalanckiej
        elegancji. Stroj sportowo elegancki.
        • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 12:51
          Mężczyzna nie strojem jest męski :-)))
          Strój to tylko podkreślenie :-)
          A opakowanie to nie wszytsko ... :-P
          • twardziellka Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 12:58
            ka_27 napisał:

            > Mężczyzna nie strojem jest męski :-)))
            > Strój to tylko podkreślenie :-)
            > A opakowanie to nie wszytsko ... :-P

            Tylko nam tutaj nie groz ze wystapisz na golasa
            • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 13:05
              Odkrycie siebie, takim, jakim natura stworzyła, nie jest ekshibicjonizmem :-P
              Ale na to trzeba sobie zasłużyć :-)))))
              • twardziellka Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 15:12
                ka_27 napisał:

                > Odkrycie siebie, takim, jakim natura stworzyła, nie jest ekshibicjonizmem :-P
                > Ale na to trzeba sobie zasłużyć :-)))))

                Ano wlasnie! musisz zasluzyc na moje pozwolenie
                • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 15:17
                  Czasem, żeby odkryć (się), trzeba mieć przed kim :-))))

                  A dlaczego mam mieć Twoje pozwolenie? :-P
                  • twardziellka Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 15:27
                    ka_27 napisał:

                    > Czasem, żeby odkryć (się), trzeba mieć przed kim :-))))
                    >
                    > A dlaczego mam mieć Twoje pozwolenie? :-P

                    Ach, to Pan woli publicznie? :)))
                    • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 15:38
                      Nie ...
                      To jest zastrzeżone dla publiczności jednoosobowej :-)))))

                      Ach, ja wolę bardziej kameralnie :-)))
                      • sunrise1 Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 17:09
                        ewentualnie mogę Państwu polecić bardzo sympatyczne miejsce :)))

                        z:)
                        • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 17:23
                          sunrise1 napisała:

                          > ewentualnie mogę Państwu polecić bardzo sympatyczne miejsce :)))
                          >
                          > z:)

                          Sympatycznych miejsc jest pod dostatkiem. Trzeba tylko je znać. ;)
                          Pozdrv.
                          • jmx Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 21:38

                            Jedno z nich - lustro. Kameralność i jednoosobowa publiczność pełna entuzjazmu
                            zapewniona!
                            ;-)
                            • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 22:43
                              jmx:)

                              znając Alicję, co to po drugiej stronie lustra chodziła,
                              to akurat publika różnorodna zapewniona :-))))
                              • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 15.08.03, 23:26
                                Ale dla Alicji druga strona lustra okazała się tylko snem i wszystkie napotkane
                                tam postacie tylko jej się śniły, więc nie mogły być jej prawdziwą
                                publicznością, tylko grą jej wyobraźni we śnie.

                                Pozdrv.:)
                                • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 16.08.03, 12:50
                                  White.falcon :-)

                                  Czasem gra wyobraźni jest również ważna, co realne odbicie w lustrze.
                                  Alicja, co to po drugiej stronie lustra chadzała, widziała to, co powinno być w
                                  rzeczywistości :-))))

                                  A prawdziwa publiczność jest tylko dla prawdziwego aktora :-)
                                  • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 16.08.03, 22:56
                                    Trzeba być jeszcze do tego dobrym aktorem. Widownia jednym aktorem może się
                                    znudzić. Lepiej, gdy na scenie jest wielu aktorów, gdyż wtedy powstaje sztuka,
                                    a nie monolog jednego aktora. :)
                                    Pozdrv.:)
                                    • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 16.08.03, 23:04
                                      A Shirley Valentine jest na scenie od 12 lat :-)
                                      Jeden aktor, gdy posiadł sztukę konwersacji, może na scenie odgrać tłum :-)))
                                      • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 16.08.03, 23:07
                                        ka_27 napisał:

                                        > A Shirley Valentine jest na scenie od 12 lat :-)
                                        > Jeden aktor, gdy posiadł sztukę konwersacji, może na scenie odgrać tłum :-)))

                                        Wybitny aktor - może. Lecz może stać się i tak, że tłum odgrywanych postaci
                                        zastapi prawdziwą osobowość aktora, która ulegnie zatraceniu.

                                        Pozdrv.:)
                                        • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 16.08.03, 23:16
                                          White.falcon :-)

                                          na tym tylko psychiatra dobrze zarobi ...
                                          A dobry w swym fachu aktor nigdy nie dopuści do tego, by jego własna rola go
                                          zjadła ....
                                          • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 17.08.03, 00:04
                                            ka_27 napisał:

                                            > White.falcon :-)
                                            >
                                            > na tym tylko psychiatra dobrze zarobi ...
                                            > A dobry w swym fachu aktor nigdy nie dopuści do tego, by jego własna rola go
                                            > zjadła ....

                                            Ale może się skończyć na dobrym aktorstwie jednej wielkiej roli, którą odegra
                                            tylko raz i później będzie miał pretensje do widzów, iż jego inne role nie są
                                            doceniane przez na miarę tej pierwszej. Tak, jak bywa pisarz jednej wybitnej
                                            książki, tak może być aktor jednej wybitnie odegranej roli z późniejszymi
                                            pretensjami do otoczenia o brak doceniania go.
                                            Pozdrv.:)
                                            • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 17.08.03, 00:09
                                              White.falcon :-)

                                              Aktor przyjmując propozycję roli, powinien uwzględnić wszystkie za i przeciw,
                                              jeżeli jest wybitny to nie zrobi błędu jednej roli ...
                                              Jeżeli rozmawiamy o tych rzeczach, popatrz np. na Janusza Gajosa, całe lata był
                                              Jankiem Kosem z "Czterech pancernych i psa", a dzisiaj to jesden z
                                              najwybitniejszych polskich aktorów :-)))
                                              • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 17.08.03, 00:15
                                                Cała sztuka polega na tym, by nie zatracić siebie - swojego "ja" - w odgrywaniu
                                                jakiejś narzuconej przez siebie lub innych, bądź wybranej roli. Inną - większą
                                                sztuką jest zachowanie swojego "ja" w życiu wbrew niesprzyjającym
                                                okolicznościom, wydarzeniom i całemu, nie zawsze przychylnemu, światu. To jest
                                                rola na całe życie i najtrudniej jej sprostać. Inne role są drobiazgiem - tylko
                                                ta się liczy - dobrze zagrana zgodnie z prawdą.

                                                Pozdrv.:)
                                                • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 17.08.03, 10:36
                                                  White.falcon :-)

                                                  W życiu nie należy grać żadnej roli. Trzeba być sobą ...
                                                  Czasem trzeba umieć się dostosować do sytuacji :)
                                                  • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 17.08.03, 18:25
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > White.falcon :-)
                                                    >
                                                    > W życiu nie należy grać żadnej roli. Trzeba być sobą ...
                                                    > Czasem trzeba umieć się dostosować do sytuacji :)

                                                    Jedyna rola właściwie jest rolą prawdziwą - być Człowiekiem przez dużą
                                                    literkę "C".:)
                                                    Pozdrv.:)
                                                  • messja Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 17.08.03, 18:47
                                                    > Jedyna rola właściwie jest rolą prawdziwą - być Człowiekiem przez dużą
                                                    > literkę "C".:)
                                                    > Pozdrv.:)
                                                    >

                                                    to niebezpieczna gra, lepiej byc poprostu soba. bo tym co zabardzo chca
                                                    uchodzic za wielkich czesto nie udaje sie trafic w literke "C" jak czlowiek,
                                                    trafiaja za to obok w "B" jak bufon:PPP
                                                  • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 17.08.03, 20:39
                                                    messja napisała:

                                                    > > Jedyna rola właściwie jest rolą prawdziwą - być Człowiekiem przez dużą
                                                    > > literkę "C".:)
                                                    > > Pozdrv.:)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > to niebezpieczna gra, lepiej byc poprostu soba. bo tym co zabardzo chca
                                                    > uchodzic za wielkich czesto nie udaje sie trafic w literke "C" jak czlowiek,
                                                    > trafiaja za to obok w "B" jak bufon:PPP

                                                    Jeżeli ktoś jest analfabetą, to może tak trafić. Normalnym zwykłym ludziom "B"
                                                    nigdy się nie myli z "C". ;)
                                                    Pozdrv.:)
                                                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 18.08.03, 07:54
                                                    Rola wielkiego "C" jest bardzo odpowiedzialna, trudna i ważna ...
                                                    Nie każdy jest w stanie jej sprostać,
                                                    a ten, kto nie jest sobą silny,
                                                    może tę rolę po prostu spartaczyć ... :-)
                                                  • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 18.08.03, 20:55
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > Rola wielkiego "C" jest bardzo odpowiedzialna, trudna i ważna ...
                                                    > Nie każdy jest w stanie jej sprostać,
                                                    > a ten, kto nie jest sobą silny,
                                                    > może tę rolę po prostu spartaczyć ... :-)

                                                    Ale podjąć ryzyko sprawdzenia się w tej roli zawsze warto. Jest takie
                                                    przysłowie: "Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, tylko płacze w kąciku
                                                    życia", bo narzeka, że "coś" mu przeszło koło nosa.:)

                                                    Pozdrv.:)
                                                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 07:50
                                                    White.falcon :-)

                                                    Nie!
                                                    Nie warto, lecz należy!
                                                    Ten co chce coś osiagnąć, musi zagrać tę rolę, jest ona bardzo trudna, ale
                                                    musi, a nie może, ją zagrać ...
                                                  • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 15:19
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > White.falcon :-)
                                                    >
                                                    > Nie!
                                                    > Nie warto, lecz należy!
                                                    > Ten co chce coś osiagnąć, musi zagrać tę rolę, jest ona bardzo trudna, ale
                                                    > musi, a nie może, ją zagrać ...

                                                    Imperatyw kategoryczny, czy prymus społeczny? :)

                                                    Pozdrv.:)
                                                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 15:23
                                                    White.falcon :-)

                                                    Życie, moja droga, życie ...
                                                  • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 15:27
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > White.falcon :-)
                                                    >
                                                    > Życie, moja droga, życie ...

                                                    "Życie na nasze barki nakłada tylko jeden malutki krzyzyk. Resztę krzyży
                                                    dokładamy sobie sami, albo je dorzuca nam dbające o nas społeczeństwo," - ktoś
                                                    powiedział (nie pamiętam, kto).:)

                                                    Pozdrv.:)
                                                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 15:36
                                                    White.falcon :-)

                                                    i to jest właśnie życie ...
                                                  • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 15:59
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > White.falcon :-)
                                                    >
                                                    > i to jest właśnie życie ...

                                                    Raczej - istnienie, narzucone samym sobie i ograniczone coraz bardziej
                                                    ograniczonymi ramkami.

                                                    Pozdrv.:)
                                                  • ka_27 yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 20.08.03, 07:31
                                                    White.falcon :-)

                                                    życie, moja droga, zycie jest sensem istnienia,
                                                    a ograniczenia narzucamy sobie sami. Świadomie ...
                                                  • messja Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 18.08.03, 08:48
                                                    > >
                                                    > > to niebezpieczna gra, lepiej byc poprostu soba. bo tym co zabardzo chca
                                                    > > uchodzic za wielkich czesto nie udaje sie trafic w literke "C" jak czlowie
                                                    > k,
                                                    > > trafiaja za to obok w "B" jak bufon:PPP
                                                    >
                                                    > Jeżeli ktoś jest analfabetą, to może tak trafić. Normalnym zwykłym
                                                    ludziom "B"
                                                    > nigdy się nie myli z "C". ;)

                                                    w tym sek, ze "normalni i zwykli ludzie" maja aspiracje byc soba. gorzej jak
                                                    sie kots zbytnio przejmie swoja rola, wtedy o pomylki latwo:PPPP
    • Gość: architekt_2 Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: 213.76.10.* 16.08.03, 07:14
      Kiedys slyszalem nastepujaca "prawde": Kobiety szukaja inteligentnych i
      przystojnych. Kiedy juz takiego zdobeda, to po latach zdradzaja go z jego
      calkowitym zaprzeczeniem np. z debilnym, ale nadzwyczaj umiesnionym
      instruktorem tenisa. Tak to juz jest... I bylbym zapomnial: inteligenci czesto
      lysieja (czego ja chocby jestem przykladem). Kobiety w wieku 40 lat ponoc marza
      juz o byle czym - byle mialo wlosy (szczotka ?). Wspomniany instruktor
      przewaznie je ma, bo przeciez pol dnia poswiecal na opalanie sie i odzywki.

      Co do elegancji: dzisiaj nielatwo jest byc takowym z prostej przyczyny:
      otoczenie tego nie lubi. Bo elegancja to - z zalozenia - wyroznianie sie. W
      naszej pieknej ojczyznie kazdego, kto wystawi leb znad wody: zaraz 10ciu
      ciagnie na dno. Co to oznacza w praktyce? Zarzut snobizmu. Jesli nie chodzi sie
      w dresie, na ogniska, nie bierze udzialu w konkursie bekania po piwie i
      niedzielnych zakupach w hipermarkecie - wiadomo: glupi snob.

      Cos tym jest z prawdy. Jak widze "mase" - chce sie od niej jakos odciac.
      Czasami wychodzi z tego teatrzyk ;).

      Aha...do sedna sprawy. Po sobie wiem: upatrzylas sobie nudny ideal. Elegancja
      nie bierze sie z powietrza. Jej zrodlem jest albo praca, albo nauka. Nie jest
      to jednoznaczne akurat z pieniedzmi :). Poza tym profesja... japiszon to
      rozumiem; prawnik... moze tak. Ale architekt ? To gorzej, niz marynarz. Jak
      marynarz wroci po rocznym rejsie, to siedzi w domu. Architekt: praca 25h/dobe
      (8h/dobe pracuja albo megaszefowie, albo ci, co podaja spinacze). Zapomnij o
      normalnym domu.

      Lepiej poszukaj sobie rozrywkowego "flowerpower" z kasa, miesniami i odzywka.
      Elegancja to bal sztywniakow :) Chociaz i sa takie dewiacje, w ktorych spacer z
      powazna mina w garniturze pod szyja sprawia spora przyjemnosc :))

      CU
      • zmieszana Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 16.08.03, 07:49
        Gość portalu: architekt_2 napisał(a):
        >
        >> Co do elegancji: dzisiaj nielatwo jest byc takowym z prostej przyczyny:
        > otoczenie tego nie lubi. Bo elegancja to - z zalozenia - wyroznianie sie. W
        > naszej pieknej ojczyznie kazdego, kto wystawi leb znad wody: zaraz 10ciu
        > ciagnie na dno. Co to oznacza w praktyce? Zarzut snobizmu. Jesli nie chodzi
        sie
        >
        > w dresie, na ogniska, nie bierze udzialu w konkursie bekania po piwie i
        > niedzielnych zakupach w hipermarkecie - wiadomo: glupi snob.

        oj przesadziles! to chyba cechuje Amerykanow i innych.
      • Gość: M. Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.03, 11:42

        > Kiedys slyszalem nastepujaca "prawde": Kobiety szukaja inteligentnych i
        > przystojnych. Kiedy juz takiego zdobeda, to po latach zdradzaja go z jego
        > calkowitym zaprzeczeniem np. z debilnym, ale nadzwyczaj umiesnionym
        > instruktorem tenisa.
        Ejjj,nie bądź brutalny.Nie po to szukam eleganckiego faceta żeby go potem
        zdradzać z obdartusem,w moim przypadku w ogole zdrada nie w chodzi w grę.Takie
        mam zasady.A poza tym co przeszkadza mu być umięśnionym i eleganckim?Tej opcji
        nie brałeś pod uwagę?

        > Co do elegancji: dzisiaj nielatwo jest byc takowym z prostej przyczyny:
        > otoczenie tego nie lubi. Bo elegancja to - z zalozenia - wyroznianie sie. W
        > naszej pieknej ojczyznie kazdego, kto wystawi leb znad wody: zaraz 10ciu
        > ciagnie na dno. Co to oznacza w praktyce? Zarzut snobizmu. Jesli nie chodzi
        sie
        >
        > w dresie, na ogniska, nie bierze udzialu w konkursie bekania po piwie i
        > niedzielnych zakupach w hipermarkecie - wiadomo: glupi snob.
        Co do mas to masz rację,ale trzeba mieć odwagę żeby się wyróżniać.U innych
        nacji to jest atut,jesli ktos wygląda elegancko,zadbanie,a u nas to wciąż jest
        jakieś dziwne i nienormalne.

        >
        > Aha...do sedna sprawy. Po sobie wiem: upatrzylas sobie nudny ideal. Elegancja
        > nie bierze sie z powietrza. Jej zrodlem jest albo praca, albo nauka. Nie jest
        > to jednoznaczne akurat z pieniedzmi :). Poza tym profesja... japiszon to
        > rozumiem; prawnik... moze tak. Ale architekt ? To gorzej, niz marynarz. Jak
        > marynarz wroci po rocznym rejsie, to siedzi w domu. Architekt: praca 25h/dobe
        > (8h/dobe pracuja albo megaszefowie, albo ci, co podaja spinacze). Zapomnij o
        > normalnym domu.

        Chce takiego,jakiego opisałam.Ideału nie szukam,bo każdy człowiek ma wady i
        miłość polega na tym żeby te wady zaakceptować.Szukam akurat takich i zdania
        nie zmienię,bo akurat tacy mi się podobają.
        >
        > Lepiej poszukaj sobie rozrywkowego "flowerpower" z kasa, miesniami i odzywka.
        > Elegancja to bal sztywniakow :)

        Nie dziekuję.Na kase nie lecę.A w ogóle,to chyba masz kompleksy.Uważasz,że
        łysiejący mężczyzna nie ma u mnie szans?A to niby dlaczego?Mi chodzi o styl
        życia a nie o to czy facet ma dużo,czy mniej włosów.Czy z powodu,że jesteś
        architektem nie założysz już nigdy rodziny?
        • Gość: architekt_2 Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.03, 00:22
          Gość portalu: M. napisał(a):
          > Nie dziekuję.Na kase nie lecę.A w ogóle,to chyba masz kompleksy.Uważasz,że
          > łysiejący mężczyzna nie ma u mnie szans?A to niby dlaczego?Mi chodzi o styl
          > życia a nie o to czy facet ma dużo,czy mniej włosów.Czy z powodu,że jesteś
          > architektem nie założysz już nigdy rodziny?

          Bezspornie: lyse jest piekne :)) Z kazdym dniem jestem wiec piekniejszy i
          akurat tutaj mam sobie niewiele do zarzucenia. Co do rodziny: ciezka sprawa.
          Jesli zastanowic sie nad istota zwiazku, to jest to (m.in) wzajemne oferowanie
          sobie czegos. Nie wystarczy ze soba mieszkac albo do siebie wysylac SMSy. Co ja
          moge zaoferowac: kolacje o 23ciej, telefon o 13tej, krotka wymiana zdan o
          19tej. Wspolne spanie odpada: pracuje po nocach. 24h-16h pracy-6h snu=2h... 2h
          na zawracanie komus glowy? Musialbym byc niepowazny... To jest czysta
          pragmatyka. Ale...moze cos sie kiedys zmieni :)
          • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 17.08.03, 01:00
            Czyli taki pragmatyzm w.g. Ciebie wyklucza szczęście, na które trzeba poswięcić
            czas, który szkoda tracić w swojej kolejności na inne rzeczy, bo sie jest
            pragmatycznym zaganianym człowiekiem. A w takim układzie, po co być tak
            pragmatycznym? Dla samego bycia pragmatycznym i tyle? Pragmatyzm sam w sobie
            dla szczęścia bycia w tym pragmatycznym stanie? Czy na tym polega życie? ;)
            Pozdrv.:)
            • Gość: architekt_2 Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 00:21
              Wiesz: nigdy nie mowie nigdy. Chce byc tylko uczciwy. Potrafie sobie wyobrazic
              siebie w sytuacji drugiej strony. Wole niczego nie zaczynac, niz zaczynac i
              konczyc w niemilej atmosferze i poczuciu winy. Ale to juz jest jednostkowy
              przypadek i nie dotyczy wyboru M :)) Chcialem tylko nieco odidealizowac
              wizerunek architekta, bo coponiektorym wydaje sie, ze to sa jacys romantyczni
              megaartysci :)

              CU
              • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 18.08.03, 00:42
                Gość portalu: architekt_2 napisał(a):

                > Wiesz: nigdy nie mowie nigdy. Chce byc tylko uczciwy. Potrafie sobie
                wyobrazic
                > siebie w sytuacji drugiej strony. Wole niczego nie zaczynac, niz zaczynac i
                > konczyc w niemilej atmosferze i poczuciu winy. Ale to juz jest jednostkowy
                > przypadek i nie dotyczy wyboru M :)) Chcialem tylko nieco odidealizowac
                > wizerunek architekta, bo coponiektorym wydaje sie, ze to sa jacys romantyczni
                > megaartysci :)
                >
                > CU

                A ja chciałam jedynie odidealizować świat pracocholizmu. W pewnym momencie
                można się obudzić w życiowej pustce, której nie da się uzupełnić, bo się
                straciło coś cennego - czas. Czas, który można było "zużyć" na coś innego, niż
                ciągłe pasmo osiągania sukcesów za wszelką cenę, na coś, co nie jest
                przekładalne na sukces i pieniądze.

                Sadzę, że Autorka M. nie mówiła konkretnie o zawodzie architekta, tylko
                posłużyła się stereotypowym wyobrażeniem społecznym, by określić target group
                Panów, którzy ewentualnie mogliby ją zainteresować.

                Pozdrv.:)
                • Gość: architekt_2 Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 01:59
                  white.falcon napisała:

                  > A ja chciałam jedynie odidealizować świat pracocholizmu. W pewnym momencie
                  > można się obudzić w życiowej pustce, której nie da się uzupełnić, bo się
                  > straciło coś cennego - czas. Czas, który można było "zużyć" na coś innego,
                  niż
                  > ciągłe pasmo osiągania sukcesów za wszelką cenę, na coś, co nie jest
                  > przekładalne na sukces i pieniądze.

                  Pracoholizm to zwykla choroba, dosc zreszta meczaca i z idealem nie ma niczego
                  wspolnego. A co do czasu: coz... faceci maja go zdecydowanie wiecej, niz
                  kobiety. Ale - ponownie - pragmatyzm podpowiada, ze ten czas dla obu stron
                  konczy sie mniej wiecej w tym samym momencie :). W przypadku porazki to tez sie
                  czlowiek duzo nie nameczy. Pracoholicy dlugo nie zyja ;-pp

                  CU
                  • Gość: drak Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam IP: *.pg.com 18.08.03, 13:58
                    Kilka charakterystycznych cech eleganckiego mężczyzny.
                    - zaczesana na łysinę z boku długa kurtynka (bywa przyklejona)
                    - skarpety i sandały (białe we dnie, wieczorem czarne)
                    - gustowny łancuszek na szyi , bransoleta i sygnet.
                    - wąsik (bywa barwiony na czarno)
                    - saszetka (pedałówka)
                    - koszulka na ramiączkach (siatka)
                    - wystające kłaki owłosionych pleców
                    - paznokcie obciete własnoręcznie za pomocą siekaczy.
                    - dezodorant Brutal
                    - Zwisajace pod pępkiem spodnie
                    - telefon komórkowy umieszczony w gustownym pokrowcu przy pasku
                    - złoty ząb (lub dwa zlote zęby)

                    • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 18.08.03, 20:57
                      Gość portalu: drak napisał(a):

                      > Kilka charakterystycznych cech eleganckiego mężczyzny.
                      > - zaczesana na łysinę z boku długa kurtynka (bywa przyklejona)
                      > - skarpety i sandały (białe we dnie, wieczorem czarne)
                      > - gustowny łancuszek na szyi , bransoleta i sygnet.
                      > - wąsik (bywa barwiony na czarno)
                      > - saszetka (pedałówka)
                      > - koszulka na ramiączkach (siatka)
                      > - wystające kłaki owłosionych pleców
                      > - paznokcie obciete własnoręcznie za pomocą siekaczy.
                      > - dezodorant Brutal
                      > - Zwisajace pod pępkiem spodnie
                      > - telefon komórkowy umieszczony w gustownym pokrowcu przy pasku
                      > - złoty ząb (lub dwa zlote zęby)
                      >
                      Nie mów tak, bo jeszcze taki koszmar mi się wyjątkowo przyśni - opowiadasz
                      niezwykle sugestywne rzeczy (choć nie miewam snów). ;)
                      Pozdrv.:)
                    • ja_nek Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 01:07
                      Do tego woda po goleniu "Korsarz" i maluch z zaciemnionymi szybami:)))
                      • white.falcon Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 12:47
                        ja_nek napisał:

                        > Do tego woda po goleniu "Korsarz" i maluch z zaciemnionymi szybami:)))

                        I Ty, Brutusie - Janku tez mnie straszysz. Zapadne na bezsenność albo zaczne
                        spać przy zapalonym świetle. ;)))

                        Pozdrv.:)
                      • messja Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 18:02
                        ja_nek napisał:

                        > Do tego woda po goleniu "Korsarz" i maluch z zaciemnionymi szybami:)))

                        wypisz, wymaluj - caly janek. wyglad uzupelnia tylko marynarka ubrana na
                        spotkanie przy ognisku:PPPP
                        • ja_nek Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 18:35
                          messja napisała:

                          > ja_nek napisał:
                          >
                          > > Do tego woda po goleniu "Korsarz" i maluch z zaciemnionymi szybami:)))
                          >
                          > wypisz, wymaluj - caly janek. wyglad uzupelnia tylko marynarka ubrana na
                          > spotkanie przy ognisku:PPPP

                          Biedulka cały wywiad musiała zrobić, bo przeciez jej nie było.
                          Skompletowałaś juz moją teczkę?
                          Robisz to w przypadku każdego, czy tylko, gdy chodzi o mnie?
                          • messja Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 18:52
                            > Biedulka cały wywiad musiała zrobić, bo przeciez jej nie było.
                            > Skompletowałaś juz moją teczkę?
                            > Robisz to w przypadku każdego, czy tylko, gdy chodzi o mnie?


                            hehehehe...
                            zabolalo, ze nie tylko janek "udziela informacji w roznej formie" na temat co
                            bylo na spotkaniach...i nie tylko na moj temat:PPPP

                            spiewajmy: "plonie ognisko w lesie... a janek w maynarce z dymkiem opowiesc
                            znow zaczyna..."
                            • ja_nek Re: yuppie,prawnikow,architektow,itp.szukam 19.08.03, 18:59
                              Całe forum czeka na kolejne rewelacje, hehe.
                              Czyżby używany przez ciebie nick Elicante nie pomógł?
                              Jaka szkoda.

                              • messja janek w marynarce wzywa znowu elicante na pomoc:) 19.08.03, 19:07
                                ja_nek napisał:

                                > Całe forum czeka na kolejne rewelacje, hehe.
                                > Czyżby używany przez ciebie nick Elicante nie pomógł?
                                > Jaka szkoda.
                                >

                                oczywiscie janek ma dowody na to, by rzucac we mnie kalumnie i mnie pomawiac.
                                bo janek nie jest klamca i manipulatorem:)))))))))
                                teraz pewno poda link, zeby udowodnic prawdziwosc oskarzenia....
                                no chyba, ze znowu "zapomni":))))))))))))))))))))))
                  • white.falcon Do architekta_2 18.08.03, 16:25
                    Gość portalu: architekt_2 napisał(a):
                    > Pracoholizm to zwykla choroba, dosc zreszta meczaca i z idealem nie ma
                    niczego wspolnego. A co do czasu: coz... faceci maja go zdecydowanie wiecej,
                    niz kobiety. Ale - ponownie - pragmatyzm podpowiada, ze ten czas dla obu stron
                    > konczy sie mniej wiecej w tym samym momencie :). W przypadku porazki to tez
                    sie czlowiek duzo nie nameczy. Pracoholicy dlugo nie zyja ;-pp
                    >
                    > CU
                    Jeżeli mówić o czasie metrycznym, to rzeczywiście, kończy sie pi razy oko w tym
                    samym czasie i dla Panów i dla Pań, natomiast jeżeli zastanowić sie nad czasem
                    mentalnym, to pracocholizm zabija mentalność człowieka, moim zdaniem, niejako
                    ogranicza go, zubaża umysł. Nie szkoda siebie dla pracocholizmu? Przecież to
                    utrata siebie samego, w pewnym stopniu - poświęcenie. I w imię czego? ;)
                    Pozdrv.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka