hetacus
27.03.08, 14:33
... upłynęło kilkanaście miesięcy więc zdecydowałem się na replaya.
Zmierzch w górach
„Zachód, jak ołtarz złociście się pali
i dzwonią srebrne Czeremoszu fale
słońce monstrancją promienną gasnące
nam błogosławi i zielonej łące
górom, rzece i sosnowym lasom,
nim się słoneczne promienie dogaszą
nim się w kołybach rozpalą ogniska
dzień pożegnaniem rozbłyska
na połoninie i trawiastej zboczy
cisza, co do snu przymyka już oczy
w dolinę rzeki schodzi bezszelestnie
wysłuchać naszych pacierzy i westchnień
wicher gdzieś w borze wśród drzew się zabłąkał
i kwiatów wonie rozgonił po łąkach
na polach pusto i niema nikogo
tylko tęsknota nasza idzie drogą
ku owym jasnym gorejącym dalom
co się czerwienią na zachodzie palą
z nadzieją, że nas ze smutku wyzwoli
słońce, co wróci do tych gór i dolin”
A.M. Bugajski, 1936
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, tych którzy mnie pamiętają
pozdrawiam w dwójnasób :)