Dodaj do ulubionych

Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza...

27.03.08, 14:33
... upłynęło kilkanaście miesięcy więc zdecydowałem się na replaya.

Zmierzch w górach


„Zachód, jak ołtarz złociście się pali
i dzwonią srebrne Czeremoszu fale
słońce monstrancją promienną gasnące
nam błogosławi i zielonej łące

górom, rzece i sosnowym lasom,
nim się słoneczne promienie dogaszą
nim się w kołybach rozpalą ogniska
dzień pożegnaniem rozbłyska

na połoninie i trawiastej zboczy
cisza, co do snu przymyka już oczy
w dolinę rzeki schodzi bezszelestnie
wysłuchać naszych pacierzy i westchnień

wicher gdzieś w borze wśród drzew się zabłąkał
i kwiatów wonie rozgonił po łąkach
na polach pusto i niema nikogo
tylko tęsknota nasza idzie drogą

ku owym jasnym gorejącym dalom
co się czerwienią na zachodzie palą
z nadzieją, że nas ze smutku wyzwoli
słońce, co wróci do tych gór i dolin”

A.M. Bugajski, 1936

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, tych którzy mnie pamiętają
pozdrawiam w dwójnasób :)
Obserwuj wątek
    • dotyk_wiatru Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 27.03.08, 18:33
      Piękny wiersz...:))

      Kilkanaście miesięcy temu nie było mnie tutaj, ale...to nic:)
      Pozdrawiam:))
      • hetacus Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 31.03.08, 16:38
        Stary wiersz, wyszperałem go kilka lat temu w dawno zapomnianym
        czasopiśmie "Pokucie i Huculszczyzna" wychodzącym przed wojną w
        Kołomyi...
        • dotyk_wiatru Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 03.04.08, 14:18
          Nawet nie zauważyłam kiedy odpisałeś......
          Ten wiersz...Stary nie stary ale piękny...

          Nie słyszałam nigdy o tym czasopiśmie...a Kołomyja...To chyba gdzieś
          na wschodzie, prawda?

          • hetacus Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 22.04.08, 08:36
            Kołomyja leży na południu Ukrainy, nad Prutem, przed wojną należała
            do Polski...
            Z tym czasopismem trochę przypadkiem się kiedyś zetknąłem.
            Przeglądałem je w bibliotece i - o dziwo - zwrócił moją uwagę ten
            wiersz i zauroczył mnie. Polubiłem go (o ile można to tak określić),
            to było chyba takie ostatnie drgnienie romantyzmu w mojej skołatanej
            duszy :)
            • dotyk_wiatru Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 22.04.08, 21:52
              Południe Ukrainy...Prut...Zanotowano:)
              Proszę...Oto dowód na to, że człowiek uczy się całe życie:)

              Ten wiersz...to ostatnie drgnienie romantyzmu u Ciebie? Ostatnie?
              Nie wierzę...:) To się czuje albo nie...
    • Gość: jmx Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. IP: 67.159.41.* 28.03.08, 21:07
      Widziałeś....???
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=72732015&a=72732015
      :))) i ładna muzyczka, bo przeciez nie możemy przerzucać się w
      nieskończoność dwoma wierszami...
      pl.youtube.com/watch?v=aS2Fve72AZg
      • hetacus Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 31.03.08, 16:35
        Na tyle rzadko zaglądam, że przegapiłem, ale miło to teraz
        zobaczyć :))))

        Patrzyłem na Twojego posta i zadziwiła mnie pora jego wysłania,
        najwyraźniej zmieniłaś tryb życia ;)
        Bardzo ciepło pozdrawiam

        hetacus
        • Gość: jmx Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. IP: 67.159.44.* 03.04.08, 08:12
          No widzisz jakie straszne rzeczy się dzieją kiedy nawet forumowe
          sowy przedzierzgnęły się w tfutfu, skowronki ;/

          Też Cie bardzo ciepło pozdrawiam w ten chłodny jesienny poranek :)
          ... i ponawiam swa nieustanną prośbę - zaglądaj częściej....
          (bez wierszyka bo rano nie mam nastroju :| )
    • dwausmiechy Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 03.04.08, 09:27

      "Dołóż do ognia
      niech rozpalona krew płomieni
      wzbije się do koron
      zakryj klin
      niech nikt nie rozpozna czy to dzień czy noc.
      Dołóż do ognia
      dzień już zgasł
      zaczerwienione słońce oblizało zmierzch po raz ostatni
      i gałęzie macają łapami
      w niebieskim mroku.
      Dołóż do ognia
      zmierzch już zgasł i płomień się żarzy.
      Powiew snu chlusnął iskrami w noc
      i oczy tlących się gwiazd
      ugasiły ogień ostatnią łzą świtania."

      Hana Fousková
    • Gość: jmx .... IP: 67.159.44.* 04.04.08, 18:19
      siedem lat

      mgła o zapachu tamtych siedmiu lat,
      kryształy - skrzydła zmęczonych bogów. według
      niektórych legend nie żyliśmy nigdy,
      nigdy nie było spalania, twoich
      i moich cieni, gdy zanikały, żarliwie połączone
      w zmierzchu. kobiety szły
      i zamieniały się w ptaki, bezbolesny
      był upływ czasu, płowienie barw,
      choć tyle razy mówiłem - istnieją.
      teraz grzebanie w odpadach. mrok
      teraz. małe, zziębnięte dzieci,
      gdy wyciągają z wody nasze
      ubrania, przynoszą tamte pamiątki,
      bo śmierć była wyspą. płynęliśmy do niej co rok,
      każdej nocy na lżejszym okręcie

      [R.H.]
    • Gość: jmx wciąż IP: 67.159.44.* 15.04.08, 19:08

      Cię nie ma... A ja "przez Ciebie" zaglądam tutaj prawie codziennie ;)
      • hetacus Re: wciąż 22.04.08, 08:32
        Hej Jmx, jestem jestem :) Zaglądam tu rzeczywiście incydentalnie,
        ale Ty też się na forum już w żaden sposób nie udzielasz. Ja czasem
        sprawdzam czy jeszcze kogoś kojarzę, kogoś z lat mojej największej
        na tym forum aktywności (lata 2003 - 2004). Prawie wszystkich
        wywiało... A ja nie mam raczej moralnego prawa tu bywać, bo
        romantyzmu we mnie dawno nie ma !
        • Gość: jmx Re: wciąż IP: 67.159.44.* 26.04.08, 18:06

          Cieszyn się bardzo :D jak głosi reklamowe hasło regionu znajdującego się na środkowym południu naszego pięknego kraju. Jak to się nie udzielam - a teraz?! ;) i na innych watkach też rzuciłam swoje trzy grosze. Jakoś nie potrafię tak bez słowa ;)

          Wracając do kwestii romantyzmu - jak ktos był romantykiem to nim zostanie do końca życia. Ludzie się zmieniają i ich romantyzm także. Być może pozbyłes się złudzeń, byc może wydarzenia życiowe sprawiły, że mniej ufasz ludziom... Naiwna wiara została zamieniona w realną ocenę sytuacji i świadomość, ze "wyżej d... nie podskoczysz" bo - mówiąc ładniej i oględniej - ludzie mają swoje ograniczenia, możliwości których nie mogą (nie chcą czasami) przekroczyć.

          "Nie ludzką ręką malowany jest
          Wielki smutek duszy mojej
          Lecz nawet złockiej ikonie
          Ja nigdy nic nie powiem..."

          Miłego dnia :)

    • kamea5 Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 17.04.08, 22:37
      pamietaja i mile wspominaja:)
      mam nadzieje,za "chwytasz" to co najmilsze w zyciu;)
      pozdrawiam;)
      • Gość: jmx kamea...! IP: 67.159.44.* 21.04.08, 18:22

        A już myslałam, że to hetacus wyszedł z ukrycia...
        Ciebie tez tu wieki nie widziałałam, witaj :)))
        • kamea5 Re: kamea...! 24.04.08, 22:40
          jestem na "odwyku",ale mimo wszystko czasem tu wpadam..taki romantyczny sentyment:))
          pozdrawiam serdecznie;)))
          • Gość: jmx Re: kamea...! IP: 67.159.44.* 26.04.08, 18:21

            Odwyk - brrrr, jakie straszne słowo... a to forum takie miłe i bezpieczne (w porównaniu z innymi "nałgami" ;)

            Pozdarwiam ciepło, wiosna chyba na dobre zagościła na dworze :)
      • hetacus Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 22.04.08, 08:38
        Mile wspominają ? poważnie ?
        Duży buziak ode mnie piąta Kameo :)
        • osv Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 23.04.08, 21:17
          Jerzy Liebert


          "Jeziora górskie"

          Pośród skał twardych, złomów z granitu,
          W dolinach górskie jeziora śpią,
          W spowitych sennie ciszą i mgłą
          Śnieg się przegląda ze szczytu.

          W oprawie mocnej, w pierścieniu z głazów
          Świecą ich sine, przejrzyste dna,
          Potok nad nimi jak struna łka
          Szmery miłosnych wyrazów.

          Dzień wstaje z wolna, patrzy w zadumie,
          Zanurza palce różowe w toń,
          Później ze wstydu podnosi dłoń,
          Że pieścić lepiej nie umie.



          Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

          "Ucieczka w Tatry"

          Gdzie na halach szałasy w twardym światłocieniu
          Są jak stożki, w niebieskim rzeźbione krzemieniu,
          Gdzie gencjana-goryczka, nieulękła w pustce,
          Wspina się jak góralka w szafirowej chustce,
          Gdzie skrawkiem czystej wełny ścieli się szarotka,
          Gdzie wśród piargów kozicę lub świstaka spotkasz,
          Gwiżdżącego na baczność; gdzie wonna leluja
          Różanym rusztowaniem na powietrzu buja,
          Gdzie dziki krzak agrestu blisko strony czeskiej
          Stroi się w szkiełka rosy podłużne, niebieskie
          Jak świecznik zagraniczny – tam pokłoń się Tatrom,
          Tam myślą się zatrzymaj. Drzemią na kształt matron
          O suchych, orlich twarzach ... Matron nietykalnych!
          Spokojne pośród wichrów orawskich czy halnych,
          Trwają, obce nizinom. Ani wiedzieć nie chcą,
          O grzmotach, które łunę wśród ciemności niecą,
          Niszcząc świat. – Tu, jak cicho! Kędy sięgniesz wzrokiem,
          Niewoli nie dostrzeżesz. Progi za wysokie...



          Góry Świętokrzyskie

          Śniłem błękitną wizję gór...
          Snuła się cudna baśń – marzenie,
          Mój ptak dzieciństwa w tęczy piór
          Pierwsze, anielskie duszy śnienie...

          Śniłem zaklęty, mroczny bór
          Gdzie błądzi ciszy święte tchnienie...
          Leciwych sosen gądzi chór
          Czaruje wonią łąk kwitnienie

          Śniła się cudnie owa baśń
          Dziecięcej duszy omamienie
          Tkana w złocistą słońca jaśń

          Wzbił się tęczowy ptak mój wzwyż
          Na gór dalekich błękitnienie
          Na gołoborza, święty krzyż...


          - Jan Gajzler


        • kamea5 Re: Od poprzedniej na tym forum "emisji" wiersza. 24.04.08, 22:41
          odbuziakowuje,Hetacusie Wielki:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka