wels2803
10.07.07, 22:38
Proszę napiszcie - jak sobie radzicie z agresją klientów czekających w kolejce do kas? Z tego co wiem ten problem jest powszechny - a ja mam już dosyć pracy w skuleniu, strachu w oczekiwaniu na kolejny atak i wyzwiska. U nas to codzienność. Jak można pracować w takich warunkach - strefa doradcza ma już traumę. Nie działają tłumaczenia, że bankomat, że bankowość elektroniczna - błagam powiedzcie, co robić? Nie mamy strażników, nawet mężczyzn w oddziale. Przecież taka sytuacja jest chora.