bylypracownik111
01.08.08, 17:05
Witam!
Jestem już byłym procownikiem PKO BP i od pewnego czasu żyję
normalnie tzn. przesypiam noce z uśmiechem idąc do nowej pracy.
Zastanawiam się dlaczego tak długo zgadzalem się na takie
traktowanie.
Piszecie wszysc/ może większość/ że wasi przełożeni to obiboki,
którzy się na niczym nie znają ja sam byłem na stanowisku
kierowniczym ale jakoś nigdy w pracy mi sie nie nudziło nie biegałem
od stanowiska do stanowiska to wszystko zależy od człowieka. No ale
cóż to że pracowałem nie podobało się mojej koleżance także
kierowniczce, która stanowisko swoje traktowała jako miejsce do
knucia coraz to nowszyh wersji swoich intryg i pomówień . Nie
wytrzymałem i się zwolniłem nie żałuję choć bardzo mi żal
wszystkich tych których zostawiłem za murami oddziału to wspaniali
ludzie za którymi czasami tęsknię.
Dyrektor mojego oddziału pewnie nie zdaje sobie sprawy ,że tam
intrygi i knowania rodzą się pod wpływem chwili i negatywnych odczuć
lub antypati do koleżanki . Ślę pokłony wszystkim tym którzy jakoś
dają radę żyć w takim piekiełku