czuk1
29.11.08, 07:40
.... to fragment informacji z wczorajszego wieczora.....
Czy rząd dokapitalizuje PKO BP, by bank chętniej udzielał kredytów?
(2008-11-28, ostatnia aktualizacja 2008-11-28 20:26)
Rząd rozważa dofinansowanie nie tylko Banku Gospodarstwa Krajowego, ale i PKO
BP - ujawnił wczoraj wicepremier Waldemar Pawlak. Ma to ułatwić polskim
konsumentom i firmom dostęp do kredytów. A w Wielkiej Brytanii rząd zagroził
bankom, które nie chcą udzielać kredytów, nacjonalizacją
Zwiększenie dostępności kredytów to jeden z celów pakietu antykryzysowego,
który tworzy Michał Boni, minister w kancelarii premiera. Problem jest
poważny: w dobie kryzysu banki wolą trzymać pieniądze w obligacjach rządowych,
niż pożyczać. Najpierw banki zaczęły przykręcać kurek z kredytami hipotecznymi
(zwłaszcza w walutach obcych), teraz wysycha też strumień kredytów dla firm.
Ekonomiści straszą, że za kilka miesięcy odcięte od pożyczek firmy zaczną
wstrzymywać inwestycje i zwolnią część pracowników.
"Gazeta" wczoraj ujawniła, że rząd planuje dołożenie kapitału państwowemu
Bankowi Gospodarstwa Krajowego (BGK). W grę wchodzi przekazanie mu 1-2 mld zł,
co pozwoli zasilić firmy w ok. 20 mld zł kredytów w przyszłym roku.
Okazuje się, że to nie wszystko. - Problem związany z sytuacją na rynku
kredytowym może być rozwiązany także poprzez dokapitalizowanie banku PKO BP,
by mógł finansować działanie małych i średnich przedsiębiorstw - oświadczył
wczoraj na konferencji prasowej wicepremier ds. gospodarczych Waldemar Pawlak.
- Co do pieniędzy dla BGK to osiągnęliśmy porozumienie w ramach rządu,
natomiast dyskusje nad PKO BP nadal trwają - mówił wicepremier.
PKO BP to jedyna obok BGK instytucja finansowa, na którą rząd ma duży wpływ
(kontroluje ponad 50 proc. akcji). Pozostałe duże banki są w rękach
zagranicznych grup finansowych, które w zakresie udzielania kredytów mogą
realizować własną politykę. Pekao należy do włoskiego UniCredit, ING do
Holendrów, BZ WBK do irlandzkiej grupy AIB, zaś BRE i jego banki zależne - do
niemieckiego Commerzbanku.
Czy dołożenie pieniędzy dla PKO BP zachęci go do udzielania kredytów?
Niekoniecznie, bo bankowi już dziś nie brakuje pieniędzy, zebrał najwięcej
depozytów na rynku. - Przekazanie pieniędzy byłoby natomiast delikatną
"sugestią" pod adresem szefów banku - mówi anonimowo jeden z analityków.
Tomasz Bursa z Espirito Santo Investment uważa, że o ile dokapitalizowanie BGK
i przypisanie mu roli wspierania przedsiębiorstw jest dobrym krokiem, o tyle w
przypadku PKO BP może to budzić kontrowersje. - PKO BP jako spółka giełdowa w
dużym stopniu należy do prywatnych inwestorów, którym taka rola banku może się
nie podobać. Dotychczas rząd mówił raczej o zejściu poniżej 50 proc. akcji w
PKO BP. A teraz myśli o zwiększeniu wpływu na bank? - dziwi się Bursa.