tahiya 04.02.09, 09:13 .... to apropos podwyżek i planów , zycie nie kończy się tylko na pracy w PKO , zarzadzanie... też zostawcie to ekspertom po co się przejmowac rzeczami , które od nas nie zależą . A joga .... działa .Polecam:) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maxkam Re: Joga.... 04.02.09, 11:20 Dokładnie, a dla pracowników PKO BP zawsze praca się znajdzie ;-), Żyje się tylko raz i trzeba tą szanse wykorzystać. A czasy gdzie pracowało się całe życie w jednej firmie już dawno minęły. Człowiek jak nie zmienia co kilka lat stanowiska pracy, nie rozwija się, a jak się nie rozwija to się cofa, bo świat ciągle prze do przodu. Odpowiedz Link
kropka09 Re: Joga.... 11.02.09, 23:55 powodzenia-zmieniaj sobie. Pracodawca powinien być dumny, że mógł z jednym pracownikiem związać się na wiele lat i powinien sowicie go za to opłacać. Co wart jest osoba, która co chwilę zmienia pracę. W czym jest lepsza od tych co pracują wiele lat? Po za tym, że udają wielkich cwaniaków wszystko wiedzących to najczęściej niewiele sobą prezentują. Buta, zarozumialstwo, a na koniec przychodzą do tych wiele lat pracujących by coś się od nich nauczyć A NIE NA ODWRÓT. Odpowiedz Link
mloda_duchem54 Re: Joga.... 12.02.09, 19:06 Kropeczko,z ust mi wyjęłaś ten komentarz.Tak,wiem,że teraz długoletni pracownicy są wyśmiewani przez młodych.Jak 36 lat temu zaczynałam pracę w tym banku/na kredytach/to osoba ,która miała duzo stempli w dowodzie o zatrudnieniu,była postrzegana jako osoba prawie,że podejrzana.Teraz,nie jest to do sprawdzenia,kto,gdzie i ile przepracował,/nowe dowody/ale moim skromnym zdaniem ,jeśli ktoś poświęcił jednej firmie całe swoje zawodowe życie,to nie jest jakiś osobnik cofnięty w rozwoju,tylko kopalnia wiedzy.Nie mam u siebie w pracy akurat do czynienia z takimi,co to "skaczą z kwiatka na kwiatek",i choć wszyscy długo już w tym banku pracujemy,to i tak nie wiemy wszystkiego,bo takiego ogromu materiału nie sposób objąć umysłem.Przynajmniej na potrzeby naszych klientów mam zasób wiedzy akurat,i nie odsyłam ich od przysłowiowego Annasza do Kajfasza. Odpowiedz Link
tahiya Re: Joga.... 15.02.09, 19:55 ... tutaj nie chodziło o staż , czy też lojalność wobec firmy. Raczej o hierarchię wartości bez względu na to gdzie się pracuje. O to , że w życiu najwazniejsze jest "życie" i nie ma co tracić młodości i zdrowia na to czego się nie lubi. Hmm ... a staż i wiedza nie zawsze idą w parze i mamy na to przykłady z własnego podwórka. Odpowiedz Link
karino66 Re: Joga.... 28.02.09, 19:32 Joga...Tak działa, mam dyrektora, biega na Jogę, pali nam w pracy kadzidełka, odgania zło wysyłając myśli w kosmos, uważa, że zna się na numerologii,horoskopach itd. ale... nie zna się niestety na pracy, ma 58 lat i powinna być na emeryturze. Jest wyjątkowo podłym człowiekiem. I w tym przypadku sprawdza się to, że lata pracy nie idą w parze z doświadczeniem, znajomością procedur itd. itp. Zwykły pracownik ma większą wiedzę aniżeli ona. Pomaga jej tylko to, że ma przez te lata pracy mnóstwo znajomości i wydaje jej się przez to, że jest nietykalna i nikt i nic jej nie ruszy ze stołka. Zamiast pomagać naszej 15-to osobowej załodze integrować się to ona nas ciągle skłóca. "Kaśce" mówi co powinna robić "Baśka" -za plecami "Baśki"- a "Baśce" co powinna robić "Kaśka" za plecami "Kaśki". Mówiąc krótko prowokuje wiele niepotrzebnych nieporozumień. A jak komuś się trochę lepiej układa to zrobi wszystko, żeby sprowadzić go szybko na ziemię. A potem patrzy Ci w oczy i mówi, że ona jest wyjątkową osobą i ma dużo cierpliwości, pomaga wszystkim...itd.itd. ha, ha, ha, śmiech przez łzy z bezsilności. Czy joga ma taki wpływ na ludzi wyzwala w nich najgorsze cechy charakteru. Mam wrażenie, że tak!! Odpowiedz Link