madalenee
08.12.10, 15:09
ostatnio nie wytrzymuje napiecia w domu, stres mnie zzera... nie wiedzialam, ze malzenstwo mieszane, z tyloma roznicami, moze byc az tak trudne. wiedzialam, ze nie bedzie latwo, ale nie przypuszczalam, ze bede az tak zestresowana kazdym odmiennym zdaniem, kazda opinia z ktora sie nie zgadzam itp..
czy dla was roznice kulturowe i religijne tez sa tak trudne do przedyskutowania? my na poczatku strasznie sie klcilismy, teraz udalo sie to zmienic na rozmowy. ale nawet rozmowy moga bardzo zestresowac. moze jest jeszcze za wczesnie i jak juz wszystko obgadamy bedzie dobrze? juz nie wiem do kogo sie zwrocic po prostu, nigdy nie pisalam o takich problemach na forach i czuje sie glupio tak sie przed wami otwierac...