klovi
13.07.12, 08:34
Hej dziewczyny!
Znalazlam stary watek, ale zarchiwizowany - i nie wiem jak go "uaktualnic" =/ jesli robie zamieszanie strasznie przepraszam!
Z racji ze juz po slubie 9 miechow a moj zegar biologiczny tyka - tydzien temu skonczylam 28 lat - coraz czesciej pojawia sie temat bobaska =)
Przy ktorejs rozmowie z mezem wyszedl temat metody OPOL. Mezowi malo nie rozsadzilo glowy jak mu powiedzialam ze ja chce / planuje mowic do dziecka TYLKO po polsku! No bo ze jak to ze przeciez zyjemy w TR - ze w ogole nie ma takiej opcji.
Powoli jak pies do jeza daje sobie cos tam powiedziec, wytlumaczyc - ale mimo moich argumentow (chocby takiego ze ja (obecnie prawie wcale) nie mam odpowiedniego akcentu i odpowiedniej wymowy a przez to dziecko zalapac moze zle) jest moocno sceptycznie do tego nastawiony. İm starszy tym bardziej uparty jak osiol!
Jakie Wy macie doswiadczenia z ta metoda?
Jak Wasi mezowie zareagowali na pomysl mowienia do dziecka w 2 jezykach? Jest jakas tr sayfa gdzie maz moglby przeczytac ze zrozumieniam o tej metodzie?
Ja oczywiscie nie wyobrazam sobie zeby dziecko nie znalo mojego ojczystego jezyka - po pierwsze wieksza latwosc w komunikacji dla mnie a po 2gie rodzine ma tez w polsce.
Boje sie tez ze dziecko przez to ze maz duzo pracuje poczatkowo bedzie mialo maly kontakt z tatusiowym jezykiem - co wtedy robicie - bajki, podrzucacie znajomym / kuzynka meza?
Wiem ze ani w ciazy nie jestem ani jeszcze konkretnych planow na bobo ale ja lubie miec poukladane i zaplanowane zanim sie za cos zabiore - a posiadanie malenstwa wydaje mi sie bardzo istotna kwestia do wczesniejszego "zaplanowania".
Dzieki!