ingalill23
30.10.12, 09:36
Założyłam temat pod wpływem obserwacji Turków w centrum Warszawy. Nie wiem jak jest w innych miastach, ale ilekroć jestem w Warszawie to widzę coraz więcej Turków. Nie wiem skąd to wynika czy z tego, że wcześniej ich nie zauważałam, a zawsze byli, czy ostatnio jest jakiś ich napływ, a może polepszyła mi się znajomość tureckiego i stąd moje ucho wyłapuje ten język? Generalnie nie mam nic przeciw, zresztą mój mąż też jest Turkiem, stąd tez moje pytanie, co taki Turek może robić po przyjeździe do Polski na stałe? Z mych obserwacji wynika, że albo może otworzyć bar Kebab - i to raczej jest najczęstsze rozwiązanie, bo w Wawie bar kebab na kebabie, kebabem pogania - jest tego tyle, że gdzie się nie odwrócę tam bar kebab widzę!!!o.O albo może trudnić się handlem - widzę mnóstwo turków chodzących z gigantycznymi torbami, zaczepiających ludzi i próbujących wcisnąć im breloczek, bransoletkę etc. Dużo też sprzedaje ubrania i buty na lokalnych targach (np.pod Warszawą).
Tak jak na to spojrzę, to robi mi się smutno...na pewno wielu z nich jest wykształconych, a jednak będąc tu muszą trudnić się zupełnie czymś innym, czymś podrzędnym...tak na przykładzie mojego męża pomyślałam sobie, że mój mąż gdyby tu miał na stale przyjechać to prawdopodobnie czekałby go ten sam los co większość turków. Przeraziłam się...
Z Turczynkami chyba lepiej jest, bo tych w ogóle nie widzę, a jeśli już to właśnie sprzedają ubrania z mężem na targach/bazarkach.
A jak Wasi mężowi/narzeczeni odnajdują się w Polskiej rzeczywistości? co robią na co dzień? czy siedzą w domu przed tv, kiedy Wy jesteście w pracy, czy też pracują?
Co taki Turek może jeszcze innego robić w Polsce niż sprzedawanie uliczne ciuchów, breloczków i kebabów??Czy jest sens, żeby turek mieszkał w Polsce bez strachu o deportację, o pobicie przez rasistów, o osadzenie w obozach dla uchodźców? Mnie to przeraża..szczerze powiem, że nie wyobrażam sobie żeby mój mąż tu zamieszkał na stałe...
A Wy co sądzicie na ten temat?