23.01.07, 10:14
Witam!
Chciałabym poruszyć ważny wątek, może nie tylko dla mnie ale również dla
innych forumowiczek.Z racji tego, że większość z Was jest juz mężatkami
chciałabym się dowiedzieć czy miałyści na początku problemy z rodzicami swoimi
czy też męża.
A mianowicie czy przyszli teściowie zaakceptowali Wasz związek i jak było w
przypadku Waszych rodziców?
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • sarlo51 Re: rodzice 24.01.07, 04:07
      Niech bede pierwsza.Jestem mezatka 30lat.Meza zapoznalam w NY.Zapoznalam jego
      przez jego kuzyna.(ON jest Grek-prawoslawni)pochodza z Turcji.Ja nie dowiezalam
      ze moj maz jest Turek(przeciez Grecy-Turcy)okropna nie nawisc jest
      pomiedzynimi.ON mial wtedy 26lat,a moze zonaty i.t.d.Tak,tak duzo osob jest
      zonatych ale jak przyjada tutaj sa w stanie wolnym.Moja rodzina byla przeciw
      nam.Gdyz tutaj turcy nie mialy bardzo dobrej opini to wiec moja rodzina tez
      byla jedna z nich.Jego rodzice mieszkaly w Istanbul.Oni tez nie chcialy
      dopuscic zebysmy sie pobrali.Myslaly ze jak z Polski to zydowka.Tak,tak wtedy
      to ludzie mysleli ze jak z polski to jestes zydem.Tescie powiedzialy ze jak on
      weznie mnie za zone to jego wykresla z rodziny.Maz tylko sie spytal Ojca kogo
      ty sobie wzieles za zone(Greczka tesciowa).Po tym tescio byl jak myszka.
      Obecnie wszystko jest w pozadku kazda strona zobaczyla ze tak nie bylo co
      myslaly.Tesciowa bardzo mnie lubi i moja mama meza.Nasze tatusie jusz nie
      zyja.Obecnie duzo wiecej ich rozumie dlaczego oni tak sie zachowaly.Gdyz oni
      mialy takie wiadomosci.Na tamte czasu duzo ludzi myslalo tak samo jak
      oni.Bardzo duzo zydow przyjechalo do USA wtedy.Tez duzo Grekow,Armeni z Turcji
      tez.Nasz Polakow zrobione zydami bo z Polski jestesy.A Turkow ze to narod
      okropny "Rzezniki",traktuja kobiety okropniei.t.d.Moj maz przyjechal w1969roku
      ale potem wrucil do wojska.Skonczyl wojsko w 1974roku(czerwiec)jak tylko
      skonczyl powstala wojna na Cyprze.Odrazu przyjechal tutaj.Mial szczescie ze
      jego nie wolali.On byl pomiedzy Grekami i Turkami.Jak by jego wolali to by nie
      poszedl.Wtedy juz by nie mogl pojechac do Turcji wcale.2kolegow zginelo tam co
      skonczylo wojsko z nim.Czasem maz opowiada ze jego tato zawsze sie bal o swoja
      zone.Obecnie duzo lzej jest dla mlodych co moje pokolenie.Nie zapomnijmy ze
      mojej tesciowej rodzina wcale nie rozmawiala z nie bo wyszla za Turka.Tylko
      jedna siostra miala kontakt.Cala rodzina obecnie jest w GrecjiiUSA.Na tamte
      czasy to bylo cos okropnego dla Greczki wyjsc za maz za Turka. To bylo 60lat
      temu.Obecnie ludzie widza swiat duzo inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka