27.05.07, 21:44
Jestem nowym uczestnikiem i przejzalam juz prawie wszystkie tematy poruszane
na forum ale moze pominelam jeden z watkow, ktory mnie interesuje wiec mam
pytanie.Jestem w zwiazku od trzech lat mam 24 lata a moj chlopak 26 i teraz
nadszedl czas kiedy mozemy myslec o tym co dalej gdzie mieszkac itp.poniewaz
oboje konczylismy studia i wczesniej nie bylo mowy o jakis konkretnych
planach.Tak naprawde dopiero teraz przeprowadzamy burzliwe rozmowy na temat
malzenstwa i dzieci.Sercan nie jest zbyt "religijny" tzn nie modli sie 5 razy
dziennie itp jednakze wykazuje ogromna przynaleznosc do swojej religii
zreszta jak ja do swojej.Ja nigdy nie zmienie religii i to nie dlatego ze w
takiej bylam wychowana tylko dlatego ze ja nie poszukuje,to co mam w sercu
jest czescia moje torzsamosci.Sercan mysli podobnie o sobie.To jest jeden z
naszych problemow, ktore niestety nie wplywaja budujaco na nasz zwiazek a
wrecz przeciwnie sa powodem jego konsternacji na temat sensu ciagniecia tego
dalej jak i tak nie jestesmy sie wstanie dogadac w tej kwestii.Ja jestem
mniej restrykcyjna moze bardziej nawiwna myslac ze dwie religie moga tak
wiele tac naszemu dziecku on twyerdzi ze wprowadza haos.Przeciez religia nie
powinna dzielic a ja absolutnie respektuje wszystko.Ostatnio spedzilismy
razem wigilie w istanbule we doje i bylo codownie chociaz barszcz mi nie
wyszedlsmileSercan absolutnie sie nie zgadza na chszest.Nie wiem naprawde nie
wiem jak to rozwiazac.Jak wy sobie ztym poradzilyscie i czy wy zmienilyscie
religie?Problem jest natury moralnej bo czy zamknac buzie i slowem nie
wspominac o Bogu?To jest jakas paranoja przeciez..dlaczego on nie chce
zaakceptowac tych dwoch pieknych filozofii?Pytalam po prostu nie i juz to
jest caly Sercan.W kazdym razie prosze powiedzcie jak to u was
jest.Pozdrawiam Aneta
Obserwuj wątek
    • basiaistanbul Re: Religia.. 28.05.07, 01:13
      tematy zwiazane z religia byly juz poruszane wczwsniej,zagladnij na te stronke

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35082&w=35317867&v=2&s=0

      pozdrawiam
      Basia
      • basiaistanbul Re: Religia.. 28.05.07, 01:20
        jeszcze jedna stronka zwiazana w pewien sposob z religia

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35082&w=44135728&v=2&s=0
        pozdrawiam
        Basia
        • sarlo51 Re: Religia.. 28.05.07, 03:42
          Moge napisac tobie ze swojego doswiadczenia.Tak jestem mezatka 30lat.Tez duzo
          mialam pytan przed slubem.Ze mam meza z mieszanej rodziny to wiec on wiedzial
          jakie to jest zycie.My rozmawialismy o wszystkim i po kilka razy.Na koncu jak
          postanowilismy tak zostalo do dzisiaj.Ani jedno z nas nie zmienilo zdania.Znam
          pare malzenstwo co sa bardzo religijne i tez bardzo szczesliwe.Kazda wiara kaze
          szanowac druga.Jesli postanowisz wychowac dzieci w swojej wiaze to wiec
          bedziesz musiala sama ale maz musi zawsze popierac.On sie duzo nauczy przy
          tobie.Lub ty przy nim jak bedzie jego wiara.
          www.post-gazette.com/pg/06345/743539-355.stm
          Dzieci uczy sie wszystkiego od malego.Jak masz duze poparcie w rodzinie to jest
          duzy plus.
          • sarlo51 Re: Religia.. 28.05.07, 03:53
            www.weddingdetails.com/lore/rules.cfm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka