Dodaj do ulubionych

kilka pytań ...

19.10.07, 10:55
witam serdecznie smile
Ostanio czytałam a także w wiadomościach wspomniano o interwencji
sił tureckich w Iraku odnośnie sprawy Kurdów. I mam pytanie jak
myślicie dojdzie do tego czy raczej jest to ostrzeżenie dla
kurdyjskich separatystów? z tego co wiem to to rząd turecki dał
pozwolenie armii. I o jeszcze jedno pytanko czego ma dotyczyć
referendum w Turcji?
Przepraszam, że o polityke się pytam sad
pozdrawiam Monia
Obserwuj wątek
    • alexa195 Re: kilka pytań ... 19.10.07, 12:51
      Z tego co mi mowili Turcy (nie ogladam tureckiej TV) to referendum
      robione jest by zapytac, czy wybor prezydenta ma nalezec przez
      ludnosc, czy ma pozostac jak dotychczas. Jestem ciekawa wynikow. I
      ciekawe kogo ludnosc by wybrala na obecnego prezydenta...
      Co do Kurdow to sie nie orientuje, bo u mnie jedynie polska TV smile, a
      tam nie za wiele informacji na temat Turcji.
      • alexa195 Re: kilka pytań ... 19.10.07, 12:53
        Polska jezyka, trudna jezyka... Juz sie poprawiam: "czy wybor
        prezydenta ma nalezec do ludnosci". Niechcacy mi sie zle
        napisalo smile)))
    • abalko Re: kilka pytań ... 19.10.07, 20:38
      Brat znajomego jest zolnierzem, stacjonuje w diyarbakir i szuka
      partyzantow w gorach. sam tez jest kurdem. nie moze teraz opuszczac
      jednostki na wypadek, gdyby byl potrzebny w iraku. do tej pory
      pilnowal porzadku na wsiach pod malatia (zajmowal sie zwykla
      przestepczoscia), przeniesono go do diyarbakir niedawno calkiem. czy
      to przypadek? mowi ze w malatii modlil sie, zeby nie strzelac do
      innych kurdow, teraz modli sie, zeby 'w gorach' nie spotkac nikogo
      ze swego rodzinnego miasteczka...
      • kiranna Re: kilka pytań ... 20.10.07, 11:21
        We wczorajszych tureckich wiadomosciach podano, ze zolnierze sa w
        stanie gotowosci, odwolano wyjscia na przepustki.
        W armii sluzy tez wielu Kurdow i dla nich moze to byc rzeczywiscie
        bardzo ciezka sytuacja, gdy stana oko w oko ze znajomymi, ale trzeba
        rozgraniczyc pewne sprawy - Turcy nie walcza z Kurdami jako
        mniejszoscia narodowa, ale z kurdyjska partyzantka PKK, ktora jest
        na amerykanskiej liscie organizacji terrorystycznych obok Al-Kaidy,
        a ktorej przywodca Ocalan oskarzany jest o spowodowanie smierci
        ponad 60 tys osob, nie tylko w TR (zamachy mialy miejsce rowniez w
        Niemczech, by odstraszyc turystow).
        W wyniku ostatnich dzialan terrorystycznych PKK pare dni temu
        zginelo znow 15 zolnierzy, wsrod nich byl rowniez mlody Kurd. Mieli
        niewiele ponad 20 lat, niektorzy zostawili swiezo poslubione zony,
        dzieci i narzeczone.
        PKK nie walczy tylko z Turkami, ale i ze swoimi, jesli odmawiaja
        wsparcia. Kiedys ogladalam reportaz ze spacyfikowanej wsi
        kurdyjskiej, gdzie zginely glownie dzieci i kobiety za to, ze nie
        chcieli przylaczyc sie do partyzantow. Potwierdzil to moj znajomy,
        ktory wtedy sluzyl na wschodzie.

        Spoleczenstwo ma juz dosc terroru, na walke z ktorym ida ogromne
        pieniadze z panstwowego budzetu i podatkow, a ktore moglyby wesprzec
        np szkolnictwo czy swiadczenia socjalne. Rejony wschodnie sa bardzo
        zacofane rowniez i z tego powodu, ze biznesmeni boja sie inwestowac
        na niepewnych terenach, wiec co za tym idzie, sa klopoty z praca, a
        towary ktore trzeba przywiezc z glebi kraju kosztuja drozej niz
        gdzie indziej.

        W piatek bylam swiadkiem protestu mlodziezy na Taksimie,
        skandujacej "Precz z PKK". Szczerze mowiac przestarszylam
        sie czy w odpowiedzi zaraz nie wybuchnie jakas bomba, bo to wlasnie
        tam najczesciej przeprowadza swoje akcje PKK. Kazdy kto zna Taksim w
        godzinach szczytu wie, ze bylaby tam prawdziwa jatka i to glownie
        wsrod mlodziezy. Rowniez po meczu (chyba z Grecja - trafilam na
        koncowke relacji) na trybunach ludzie skandowali nazwiska tych
        ostatnio zabitych zolnierzy (tzw. şehit), ciarki przechodzily gdy
        sie to slyszalo.
        Ludzie maja dosc strachu o los swoich dzieci i oczekuja radykalnego
        rozwiazania konfliktu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka