Jak sądzicie, ile nas (Polonii) w tej Turcji jest? Pewnie głównie panie, ale panów, myślę, że też się znajdzie. Słyszałam, że około tysiąca Polaków, zamieszkałych w większości w wielkich miastach. Kiedyś ktoś mi powiedział, że zna pewną Polkę zamieszkałą w jakiejś kurdyjskiej wiosce z mężem, bez elektryczności, ale ja niedowiarek nie słyszałam więcej o takim przypadku. Jeśli to prawda, to tylko pogratulować. Dziewczyny drogie, jak uważacie, czy naprawdę zmieścimy się w tym tysiącu, czy jednak jest nas trochę więcej? Może ta odważna Polka bez prądu to jednak któraś z Was? Tylko jak tu odpisać na posty bez prądu.. mimo wszystko wioska bez elektryczności, to chyba rzadko spotykane w dzisiejszych czasach zarówno w Polsce jak i w Turcji. Co o tym myślicie? Trochę się rozpisałam, z góry przepraszam

.