Dodaj do ulubionych

Tjuningowcy, kto następny

29.10.03, 09:48
Wczoraj w Lublinie roztrzaskał się kolejny wasz kolega podczas świrowania na
ulicach miasta. Owinął się wokół larani swoją hondą. Tuningował ją bi chciał
za wszelką cenę być szybszy. No i był bardzo szybki w podróży do innego
świata: 19-letni chłopaczyna już nigdy do żadnego samochodu nie wsiądzie;
teraz będzie spokojnie odpoczywał pod płytą nagrobkową. Jego hobby - tuning -
doprowadziło go do grobu bardzo szybko. I nie tylko jego. Wszyscy zdajemy
sobie sprawę, że nie będzie on ostatnią ofiarą tuningowanej głupoty. Zatem
kto następny?
pozdr
Obserwuj wątek
    • przemo_c Re: Tjuningowcy, kto następny 29.10.03, 09:50
      Następny będzie kolejny kretyn... Najprawdopodobniej w zabawce podarowanej przez
      Ojca...
      Przykro mi, bo to śmierć zabrała kogoś, kto mógł kiedyś w przyszłości być
      porządnym człowiekiem... Zapłacił jednak za swoją własną głupotę i dobrze, że
      nikt inny nie musiał za nią zapłacić...
      • h.i.p Re: Tjuningowcy, kto następny 29.10.03, 10:06
        przemo_c napisał:

        > Następny będzie kolejny kretyn... Najprawdopodobniej w zabawce podarowanej
        prze
        > z
        > Ojca...
        > Przykro mi, bo to śmierć zabrała kogoś, kto mógł kiedyś w przyszłości być
        > porządnym człowiekiem... Zapłacił jednak za swoją własną głupotę i dobrze, że
        > nikt inny nie musiał za nią zapłacić...

        hip: Dlatego w obecnych czsach, kiedy istnieje w Polsce obsesyjny pęd do
        motoryzacji, należy uświadamiać gówniarzom, że samochód to nie zabawka, jak to
        jest w reklamach, kolorowych szmatławcach-pisemkach i audycjach telewizyjnych.
        A poruszanie się po drodze publicznej to odpowiedzialna czynność, którą nalezy
        wykonywać z uwagą i zgodnie z obowiązującymi regułami. Tego powinny uczyć
        media, szkoła i rodzina.
        pozdr
        • krakus.mp Znienawidziłem tuningowców!!! 29.10.03, 19:01
          h.i.p napisał:

          > przemo_c napisał:
          >
          > > Następny będzie kolejny kretyn... Najprawdopodobniej w zabawce podarowanej
          >
          > prze
          > > z
          > > Ojca...
          > > Przykro mi, bo to śmierć zabrała kogoś, kto mógł kiedyś w przyszłości być
          > > porządnym człowiekiem... Zapłacił jednak za swoją własną głupotę i dobrze,
          > że
          > > nikt inny nie musiał za nią zapłacić...
          >
          > hip: Dlatego w obecnych czsach, kiedy istnieje w Polsce obsesyjny pęd do
          > motoryzacji, należy uświadamiać gówniarzom, że samochód to nie zabawka, jak
          to
          > jest w reklamach, kolorowych szmatławcach-pisemkach i audycjach
          telewizyjnych.
          > A poruszanie się po drodze publicznej to odpowiedzialna czynność, którą
          nalezy
          > wykonywać z uwagą i zgodnie z obowiązującymi regułami. Tego powinny uczyć
          > media, szkoła i rodzina.
          > pozdr

          Witam.
          Za ich głupotę!!
          To co napisałeś H.I.P-ku jest prawdą!
          Podpisuję się obiema rękami.
          Nie żal mi kretynów,igrających z własnym życiem!!!
          Pozdrawiam.
          • Gość: Rycho Re: Znienawidziłem tuningowców!!! IP: *.aster.pl / 10.72.2.* 29.10.03, 21:00
            A mnie zal kazdego chlopaka.Lepszy tuning niz chodzenie po ulicach i
            kombinowanie kogo "skroic",a wypadki sie zdazaja rowniez powaznym i spokojnym
            czterdziestolatkom tylko to jakos kiepsko nadaje sie do naglasniania.Pozdr
            • h.i.p Re: Znienawidziłem tuningowców!!! 30.10.03, 09:02
              Gość portalu: Rycho napisał(a):

              > A mnie zal kazdego chlopaka.Lepszy tuning niz chodzenie po ulicach i
              > kombinowanie kogo "skroic",a wypadki sie zdazaja rowniez powaznym i
              spokojnym
              > czterdziestolatkom tylko to jakos kiepsko nadaje sie do naglasniania.

              hip: Mam wątpliwości czy ten tuning okazał się najlepszym wyborem dla
              chłopaczka, którego trzeba było zeskrobywać z latarni (jeśli był on w istocie
              tuningowcem). A jeśli dla takiego tuningu widzisz jedyną alternatywę w
              postaci "krojenia gościa" to wybacz...współczuję.
              I jest chyba różnica czy wypadek spowoduje się z powodu błędu czy kompletnej
              głupoty. Bo każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę z tego jakie konsekwencje
              grożą przy jeździe z ogromnymi prędkościami w mieście, do tego ścigając się z
              innymi.
              pozdr
              • Gość: Rycho Re: do h.i.p. IP: *.aster.pl / 10.72.2.* 31.10.03, 09:50
                Akurat dla tego którego trzeba było zeskrobywać to na pewno nie było najlepsze
                wyjście,ale ja mówiłem o czymś innym.
                Młodzi ludzie poznają świat i interesują się różnymi rzeczami (nie tylko
                tuningiem) co pozwala im poszerzać horyzonty i żadne połajanki tego nie
                zmienią.Prawie wszyscy wielcy wynalazcy eksperymentowali i skutki tego bardzo
                czesto były tragiczne.Zastanów się czy możliwe by było np. latanie gdyby nie
                grupa szaleńców eksperymentująca w tej dziedzinie.Siedzenie przy komputerze i
                krytykowanie wszystkiego co nie odpowiada moim poglądom na szczęście nie odnosi
                żadnych efektów i niech tak zostanie.Pozdr
                • h.i.p Re: do h.i.p. 31.10.03, 10:42
                  Gość portalu: Rycho napisał(a):

                  > Młodzi ludzie poznają świat i interesują się różnymi rzeczami (nie tylko
                  > tuningiem) co pozwala im poszerzać horyzonty i żadne połajanki tego nie
                  > zmienią.

                  hip: Czyżbyś słyszał z moich ust połajanki pod adresem młodych ludzi
                  interesujących się np. nowoczesnymi programami komputerowymi, albo pod adresem
                  młodych racjonalizatorów czy wynalazców, albo naukowców?
                  A co do tego ściganta, to niestety nie zdąży już niczego więcej poznać ani
                  poszerzyć.

                  Prawie wszyscy wielcy wynalazcy eksperymentowali i skutki tego bardzo
                  > czesto były tragiczne.

                  hip: Stawiasz tych głupków-ścigantów na równi z wielkimi odkrywcami i
                  wynalazcami? Czy ja dobrze rozumiem?

                  Zastanów się czy możliwe by było np. latanie gdyby nie
                  > grupa szaleńców eksperymentująca w tej dziedzinie.

                  hip: A jak myślisz, co światu chciał zaofiarować ten ścigant poprzez wariacką
                  jazdę w mieście?

                  Siedzenie przy komputerze i
                  > krytykowanie wszystkiego co nie odpowiada moim poglądom na szczęście nie
                  odnosi
                  żadnych efektów i niech tak zostanie.

                  hip: Z pewnością efektem takiego krytykowania nie będzie niczyja śmierć,
                  kalectwo i tragedia bliskich.
                  I warto myśleć zanim coś się napiszę.
                  Też pozdrawiam i życzę rozsądku w życiu
                  • Gość: Rycho Re: do h.i.p. IP: *.aster.pl / 10.72.2.* 31.10.03, 23:53
                    Dałeś odpowiedź,ale trochę nie na temat.Lepsze jest takie hobby niż zbijanie
                    bąków i kombinowanie Bóg wie co.Wypadki zdażają się wszystkim i wcale nie
                    jestem pewien czy akurat tuningowcy przodują w tym względzie wśród innych
                    kierowców.Pozdr
                    • daroz25 Re: do h.i.p. 01.11.03, 16:53
                      Tuningowcy jezdzacy jak idioci oczywiscie ze tak ! Pozostali nie.
                      Poza tym obaj macie racje.
                      Koniec tematu !
                      • przemo_c Re: do h.i.p. 05.11.03, 10:28
                        Nie wszyscy jeżdżą jak idioci... I nie wiem, czy prawdziwi, Ci dla których to
                        jest pasja, a nie sposób na poderwanie nowej 'dupy'... I dlatego się nie zgodzę,
                        dla mnie nie raz większym zagrożeniem jest 'kapelusznik' czy inny obiekt na
                        drodze, a nie tuner...
                        Ale zgadzam się z tym, że jest duża grupa, która stanowi zagropżenie
                        • h.i.p Re: do h.i.p. 05.11.03, 10:51
                          przemo_c napisał:

                          > dla mnie nie raz większym zagrożeniem jest 'kapelusznik' czy inny obiekt na
                          > drodze, a nie tuner...
                          > Ale zgadzam się z tym, że jest duża grupa, która stanowi zagropżenie

                          hip: Dywagacje na temat kto jest większym zagrożeniem: tjunikowiec czy
                          kapelusznik trochę mnie śmieszą. Przede wszystkim kto to jest kapelusznik? Czy
                          jest się kapelusznikiem z wyboru i z premedytacją?
                          Styl jazdy tjunikowca to jego wybór, jego świadomy cel i jego satysfakcja. On
                          może jechać bezpiecznie, spokojnie i uważnie, ale nie chce bo z pełną
                          premedytacją i zaangażowaniem świruje. I dlatego dla mnie jest to NAJGORSZA
                          KATEGORIA HOŁOTY.
                          pozdr
                          • przemo_c Re: do h.i.p. 05.11.03, 12:35
                            HIP, jak zauważyłeś 'kapelusznik' jest w cudzysłowie, dla mnie to styl jazdy i
                            zachowania na drodze. To również jego wybór!!
                            I 'kapelusznikiem' jest się z premedytacją i z wyboru. Dla mnie kapelusznik to
                            debil, który wyjechał mi dziś na drogę, stałw zatoczce przed sklepem i nagle,
                            dosłownie, wytoczyłe się przede mnie. Domyślam się, że gdyby nie elektronika
                            mógłbym sobie i jeszcze komuś na tej drodze zrobić krzywdę.
                            Jedni jeżdżą źle i drudzy. Nie mam nic przeciwko Twojej walce z tjuninkowcami,
                            walcz, ale zauważaj też wady u innych.
                            Finito, koniec kwestii...
                            • h.i.p Re: do h.i.p. 05.11.03, 12:45
                              przemo_c napisał:

                              > HIP, jak zauważyłeś 'kapelusznik' jest w cudzysłowie, dla mnie to styl jazdy i
                              > zachowania na drodze. To również jego wybór!!
                              > I 'kapelusznikiem' jest się z premedytacją i z wyboru. Dla mnie kapelusznik to
                              > debil, który wyjechał mi dziś na drogę, stałw zatoczce przed sklepem i nagle,
                              > dosłownie, wytoczyłe się przede mnie. Domyślam się, że gdyby nie elektronika
                              > mógłbym sobie i jeszcze komuś na tej drodze zrobić krzywdę.
                              > Jedni jeżdżą źle i drudzy. Nie mam nic przeciwko Twojej walce z tjuninkowcami,
                              > walcz, ale zauważaj też wady u innych.
                              > Finito, koniec kwestii...

                              hip: No to już nie wiem co to jest ten kapelusznik. Wydawało mi się, że to
                              jełop o niskiej inteligencji, słabym refleksie i słuszny wiekiem. I taki, który
                              nie nauczy się już jeździć sprawnie i widzieć dobrze co się dzieje na drodze
                              oraz mieć dobry ogląd sytuacji. Taki osobnik nie robi tego z premedytacją. On
                              po prostu inaczej nie potrafi.
                              Tylko może inaczej rozumiemy "kapelusznictwo"?
                              pozdr
          • Gość: alex Re: Znienawidziłem tuningowców!!! IP: *.hydrogeotechnika.pl 24.11.03, 13:37
            Moj cel zyciowy to kochac i zginac za to co kocham jego przypadek jest znany
            akurat on mial szczescie ze nie pocjagna za soba ofiar. Lubie pojezdzic szybko
            ale tylko z zachowaniem zdrowego rozsadku. Koledze braklo umiejetnosci czy
            zimnej krwi a moze poniosla go fantazja. Nie popelnia bledów ten co nic nie
            robi.Niech mu ziemia lekka bedzie
        • Gość: Jarek Re: Tjuningowcy, kto następny IP: 217.8.186.* 30.10.03, 12:57
          h.i.p napisał:

          > A poruszanie się po drodze publicznej to odpowiedzialna czynność, którą
          > nalezy wykonywać z uwagą i zgodnie z obowiązującymi regułami. Tego powinny
          > uczyć media, szkoła i rodzina.

          ... i komunikacja miejska, bo bezpieczna.
    • Gość: PolAm Re: Tjuningowcy, kto następny IP: 207.76.204.* 31.10.03, 20:56
      A czy nie sadzisz ze to nie tuning ale mentalnosc czy tez
      niedojrzalosc "kierowcy"? Tuning to absolutnie nic zlego - moze to byc
      wspaniale hobby i mozliwosc nauczenia sie czegos. Jak ktos szuka okazji aby
      sie popisac i ryzykowac zycie to na pewno cos znajdzie. Podejrzewam ze wiecej
      wypadkow robia kiepscy i pijani kierowcy ale latwiej psy wieszac na tych
      ktorym sie moze zazdrosci albo ma sie waski poglad na sprawe? Wiec moze lepiej
      tracic czas i pieniadze na piwo w knajpie?
      • h.i.p Re: Tjuningowcy, kto następny 03.11.03, 10:36
        Gość portalu: PolAm napisał(a):

        > A czy nie sadzisz ze to nie tuning ale mentalnosc czy tez
        > niedojrzalosc "kierowcy"?

        hip: Oczywiście, że tak. I to właśnie ci niedojrzali mają obsesję na punkcie
        tuningu. Tuning w rękach cywilizowanego człowieka nie jest niczym negatywnym.
        Tylko popatrz na kluby tuningowe, ich członków i modyfikacje jakimi się oni
        szczycą. I zorientuj się jaką opinię mają mieszkańcy np. małych miast na ich
        temat: pierdzenie tłumików, pisk opon, chamstwo na drodze, nielegalne wyścigi.

        > wspaniale hobby i mozliwosc nauczenia sie czegos. Jak ktos szuka okazji aby
        > sie popisac i ryzykowac zycie to na pewno cos znajdzie.

        hip: I większość tuningowców to taka właśnie sfora.
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=6756342&a=6756342
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=6720426&a=6720426
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=71&w=6716844&a=6716844

        Podejrzewam ze wiecej
        > wypadkow robia kiepscy

        hip: Ci tuningowcy, którzy stanowią główną masę to bardzo kiepscy kierowcy.

        i pijani kierowcy
        hip: I nie stroniący od alkoholu właśnie. Zlot toruński najlepiej o tym
        świadczy.


        ale latwiej psy wieszac na tych
        > ktorym sie moze zazdrosci

        hip: Nie rozumiem ...

        albo ma sie waski poglad na sprawe? Wiec moze lepiej
        > tracic czas i pieniadze na piwo w knajpie?

        hip: Jeśli pójdę do knajpy i wypiję piwo to jeszcze nikt z tego powodu nie
        ucierpi. Gorzej jeśli wytnę tłumik, będę ryczał po osiedlu i w nocy
        uczestniczył w nielegalnych wyścigach na drodze publicznej. Nie sądzisz?
    • Gość: tur Re: Tjuningowcy, kto następny IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 12:21
      Ja bym wcale jednak nie łączył zbrodniczego zachowania kierowcy owej hondy z zjawiskiem tuningu. Nie ma podstaw aby stawiac taką tezę.
      Natomiast tzw. tuning w wykonaniu naszych przygłupów jest w 80% zbrodnią przeciw środowisku naturalnemu. A nasze instytucje społeczne dokonują następnej zbrodni nie walcząc skutecznie z owym zbrodniczym zjawiskiem.
      • Gość: Rycho Re: Tjuningowcy, kto następny IP: *.aster.pl / 10.72.2.* 02.11.03, 16:57
        Z tym się zgadzam,najczęsciej chłopcy wywalają katalizator myśląc,że coś im to
        da.Jedynym tego efektem jest wzrost zanieczyszczenia powietrza.Pozdr
        • h.i.p Re: Tjuningowcy, kto następny 03.11.03, 10:39
          Gość portalu: Rycho napisał(a):

          > Z tym się zgadzam,najczęsciej chłopcy wywalają katalizator myśląc,że coś im
          to
          > da.Jedynym tego efektem jest wzrost zanieczyszczenia powietrza.Pozdr

          hip: Można śmiało powiedzeć, że niemal 100% tuningowców manipuluje przy
          układzie wydechowym zwiększając emisję spalin i hałasu.
          pozdr
          • polam5 Re: Tjuningowcy, kto następny 05.11.03, 03:50
            Niestety jest duzo prawdy ze ludzie ktorzy podrabiaja auta to nietypowi
            kierowcy ktorych jedynym celem nie jest przemieszczenie sie z punktu A do
            punktu B. Ci jezdza agresywniej i niestety wielu z nich: 1. nie umie jezdzic,
            2. nie umie jezdzic bezpiecznie 3. nie ma pieniedzy na prawdziwy tuning wiec
            obniza bezpieczenswo auta aby tylko "nalezec" i "wygladac" inaczej. To sie
            tylko moze zmeinic jesli mlodych ludzi bedzie stac na PRAWDZIWY tuning ktory
            poprawia a nie pogarsza parametry.
            Smutne ale prawdziwe
            • krakus.mp Dobry "Tjuninkofiec",to martwy tjuninkofiec! 07.11.03, 16:35

              • m0nk Re: Dobry "Tjuninkofiec",to martwy tjuninkofiec! 08.11.03, 08:56
                bardzo marna praktyka jest wrzucanie wszystkich do jednego worka. Mialem kiedys
                golfa po tuningu, co nie przeszkodzilo mi skonczyc porzadnych studiow oraz o
                dziwo nikogo nie zabic.
                hip swoimi tekstami, zwyczajnie obrazasz spore grono osob. nie wszystkim chce
                sie wlaczac do tej dyskusji bo to taki sam poziom jak krytykowanie kierowcow
                skod czy aut importowanych z niemiec
                motoryzacja to nie tylko sposob na skuteczne przemieszczanie sie - tak pojmowana
                bylaby bardzo nudna. Zmierzam do tego, ze kazdy jezdzi tym co mu sie podoba, co
                odpowiada jego gustom. Tak samo jedni sa predysponowani do szybkiej jezdy a inni
                nie (albo co gorsza nie sa predysponowani do jakiejkolwiek jazdy). Czasem warto
                spojrzec na czlowieka a nie na jego samochod. pozdr.
                • h.i.p Re: Dobry "Tjuninkofiec",to martwy tjuninkofiec! 13.11.03, 08:58
                  m0nk napisał:

                  > bardzo marna praktyka jest wrzucanie wszystkich do jednego worka. Mialem
                  kiedys
                  > golfa po tuningu, co nie przeszkodzilo mi skonczyc porzadnych studiow oraz o
                  > dziwo nikogo nie zabic.
                  > hip swoimi tekstami, zwyczajnie obrazasz spore grono osob. nie wszystkim chce
                  > sie wlaczac do tej dyskusji bo to taki sam poziom jak krytykowanie kierowcow
                  > skod czy aut importowanych z niemiec

                  hip: Kiepskie studia skończyłeś skoro nie rozumiesz, że co innego krytyka
                  posiadzaczy skody (właściwie nie wiadomo za co bo można krytykować np.
                  właścicieli telewizorów samsung albo golarek braun), a co innego krytyka ludzi,
                  którzy nie respektują prawa i norm społecznych montując nielegalne albo nie
                  spełniające odpowiednich norm dodatki w samochodach.

                  > motoryzacja to nie tylko sposob na skuteczne przemieszczanie sie - tak
                  pojmowan
                  > a
                  > bylaby bardzo nudna. Zmierzam do tego, ze kazdy jezdzi tym co mu sie podoba,
                  co
                  > odpowiada jego gustom. Tak samo jedni sa predysponowani do szybkiej jezdy a
                  inn
                  > i
                  > nie (albo co gorsza nie sa predysponowani do jakiejkolwiek jazdy). Czasem
                  warto
                  > spojrzec na czlowieka a nie na jego samochod.

                  hip: szanbowny Kolego z Wyższym Wykształceniem,
                  Nauczyli Cię w szkole, że istnieje coś takiego jak prawo i jego poszanowanie? A
                  rodzice nauczyli Cię, że istnieje coś takiego jak kultura? Może nie wiesz tego,
                  ale cywilizowany i kulturalny człowiek w miejscach publicznych posługuje się
                  stonowanym głosem, a nie wrzeszczy ile sił. Jka pbserwuję niektóre środowiska
                  to mam wrażenie, że ani rodzice ani "studia" tych ludzi niczego nie nauczyli.
                  Tragedia...
                  • m0nk Re: Dobry "Tjuninkofiec",to martwy tjuninkofiec! 13.11.03, 14:17
                    kulture wykazales juz w sasiednim watku. prosilbym, zebys dal sobie spokoj z
                    moja osoba a tym bardziej z moja rodzina - mozemy pogadac o tunningu a nie o
                    stopniu wyksztalcenia/stosunkach rodzinnych. Wyksztalcenie bylo tylko i
                    wylacznie przykladem, ze nie tylko malomiasteczkowe buractwo moze interesowac
                    sie tunningiem.
                    wracajac do tematu - mimo, mowiac delikatniem pewnych "roznic" w naszych
                    swiatopogladach, dostrzegam pewne podobienstwo. Oboje opowiadamy sie za
                    wyznaczeniem pewnych granic tunningowi - dla mnie podstawa to granice prawne, o
                    ktorych pisze w innym watku. Wymogi kultury - jak najbardziej ale to dotyczy
                    wszystkich kierowcow.
                    Pierdzacy wydech - zalatwmy ten temat, bo to pojawia sie najczesciej,w Twoich
                    postach - wydech musi miescic sie w graniach prawa. Jezeli okazuje sie, ze te
                    granice sa zbyt szerokie, to nalezy je zmienic. Ja podejrzewam, ze ciala daja
                    serwisy, ktore dopuszczaja takie pojazdy do ruchu oraz policja, ktora nie
                    reaguje na niedozwolone modyfikacjie. Sam basowy wydech nie jest zly - jezeli
                    jest nie jest robiony na "dziko" Mialem kiedys golfa z tzw. pierdzacym
                    wydechem - wydech byl bardzo dobrej firmy i wbrew pozorom nie byl wcale glosny,
                    zapewniam, ze ten pojazd czynil mniej szkod niz inne auta poruszajace sie po
                    naszych drogach.
                    Podsumowujac, zgadzam sie z Toba jezeli piszesz o walce z lewym tunningiem.OK.
                    problem pojawia sie gdy zaczynasz uogolniac (ale o tym napisalem w drugim
                    watku). mimo wszystko pozdr.
                    • h.i.p Re: Dobry "Tjuninkofiec",to martwy tjuninkofiec! 13.11.03, 14:29
                      m0nk napisał:

                      > kulture wykazales juz w sasiednim watku. prosilbym, zebys dal sobie spokoj z
                      > moja osoba a tym bardziej z moja rodzina

                      hip: Odnośniki do wykształcenia i wychowania były raczej natury ogólnej,
                      zważywszy na kategorie ludzi zainteresowanych wiejskim tuningiem. Poza tym
                      odniosłem wrażenie, że bronisz takiego tuningu.

                      Wyksztalcenie bylo tylko i
                      > wylacznie przykladem, ze nie tylko malomiasteczkowe buractwo moze interesowac
                      > sie tunningiem.

                      hip: To wiem, ale tuningiem z prawdziwego zdarzenia, a nie tym sprowadzającym
                      się do pierdzenia i worków na śmieci.

                      Oboje opowiadamy sie za
                      > wyznaczeniem pewnych granic tunningowi - dla mnie podstawa to granice prawne,
                      o ktorych pisze w innym watku. Wymogi kultury - jak najbardziej ale to dotyczy
                      > wszystkich kierowcow.

                      hip: Oczywiście zgoda. Z tym, że to właśnie tuningowcy najczęściej odkrywają w
                      sobie "sportowe talenty". I postanawiają zwiększać moc i udowadniać, że
                      są "postrachem matizów i punciaków".

                      > Pierdzacy wydech - zalatwmy ten temat, bo to pojawia sie najczesciej,w
                      Twoich
                      >
                      > postach - wydech musi miescic sie w graniach prawa. Jezeli okazuje sie, ze te
                      > granice sa zbyt szerokie, to nalezy je zmienic. Ja podejrzewam, ze ciala daja
                      > serwisy, ktore dopuszczaja takie pojazdy do ruchu oraz policja, ktora nie
                      > reaguje na niedozwolone modyfikacjie. Sam basowy wydech nie jest zly - jezeli
                      > jest nie jest robiony na "dziko" Mialem kiedys golfa z tzw. pierdzacym
                      > wydechem - wydech byl bardzo dobrej firmy i wbrew pozorom nie byl wcale
                      glosny,

                      hip: OK. Ale dla mnie jest oczywiste, że jak idę ulicą to nie wrzeszczę na cały
                      głos i jak jadę samochodem to takim, który nie powoduje zwiększonego hałasu.
                      Każdy cywilizowany człowiek to rozumie.

                      > zapewniam, ze ten pojazd czynil mniej szkod niz inne auta poruszajace sie po
                      > naszych drogach.
                      > Podsumowujac, zgadzam sie z Toba jezeli piszesz o walce z lewym
                      tunningiem.OK.
                      > problem pojawia sie gdy zaczynasz uogolniac (ale o tym napisalem w drugim
                      > watku). mimo wszystko pozdr.

                      hip: Jak będziesz miał tuningowany pojazd spełniający wszystkie normy i
                      modyfikowany tak, że jest absolutnie bezpieczny (a nawet bezpieczniejszy niż
                      fabryczny egzemplarz) a do tego obniżysz poziom emisji hałasu, to pierwszy będę
                      chciał Ci pogratulować"
                      "mimo wszystko pozdr."
                      • m0nk Re: Dobry "Tjuninkofiec",to martwy tjuninkofiec! 13.11.03, 17:48
                        generalnie sie zgadzam z mala roznica. zapedy powiedzmy sportowe to domena
                        mlodych samcow generalnie. Czesc z nich bawi sie w tuning ale zdecdowana
                        wiekszosc jezdzi roznymi pojazdami. tu chodzi o ich podejscie do zycia, styl
                        jazdy - niekoniecznie o sam pojazd, ktorymi swiruja. Jezdzic niebezpiecznie
                        albo glosno mozna i cienkim.
                        • h.i.p Re: Dobry "Tjuninkofiec",to martwy tjuninkofiec! 14.11.03, 08:29
                          Pewnie, że tak. Ale dostosowywanie pojazdu do standardów sportowych (mam na
                          myśli wizerunek, wyposażenie i styl jazdy) to jeden z celów właśnie tuningu, a
                          nie czegoś innego, lub czegoś nieokreślonego, jak próbujesz sugerować.
    • Gość: antyskoda Widze ze kolege skodziaza bardzo denerwuje tuning IP: *.toya.net.pl 30.11.03, 21:38
      To dlatego ze jezdzi autem bez jakiejkolwieg klasy, które to wyglada
      stiuningowane jeszcze bardziej zalosnie niz w wersji czarnozderzakowej? Czy
      dlatego ze ma tandetne auto bez wyrazu za ktore grubo przeplacil?
      • h.i.p Odrobiłeś już lekcje, synku? 01.12.03, 08:44

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka