Dodaj do ulubionych

Decoupage, decupage....

29.06.06, 14:20
Najwyższa pora na spotkanko-dekupażowanko, malowanie, wycinanie przyklejanie.....

Najbardziej pasowałaby mi sobota, godziny okołopoludniowe albo wczesnopopłudniowe.
Co Wy na to? I oczywiście - kto chętny?
Obserwuj wątek
    • morkub Re: Decoupage, decupage.... 29.06.06, 15:46
      Jestem chętna, ale chyba tylko jako obserwator, bo musiałabym zabrać ze sobą moją słodką przylepę wink
      • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 29.06.06, 15:52
        Morkubku, przylepę masz przeslodką, ale czy nie miałabyś kiedyś czasu na bezprzylepowe
        dekupażanki?
        • morkub Re: Decoupage, decupage.... 29.06.06, 17:23
          nie sad chlip chlip... sobota odpada, następny weekend odpada... ehh...
          • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 29.06.06, 22:32
            Ja w sobotę po południu na „grilu” mam gościsad((( a od rana biorę się za moje
            krzesło, aby je do stanu pewnego doprowadzić. Mąż mi przygotował szlifierkę z
            papierem ściernym itd...., i powiedział, że dalej sama mam sobie radzićsad
            Krzesło po wstępnym przygotowaniu, będzie czekało na "fachowczynię" tak jak
            napisałam wcześniej na podobnym wątku. Jak nam się nadarzy najbliższa okazja,
            przywiozę i mam nadzieję na pooooooomoc co do dalszej części upiększaniasmile)))
            • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 30.06.06, 17:45
              Dziewczyny, to kiedy możecie i kiedy chcecie?
              • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 30.06.06, 22:44
                Ja w następną sobotę mogęsmile)) może Morkub coś jeszcze do tego czasu wymyślismile i
                reszta dziewczyn.

                P.S. Morkub dziś sobie z synkiem w wózku i "chyba" z mężem szła po ul.
                Willowejsmile widziałam jak wracałam z aerobikusmile)) Pan niósł jakieś "krzesełko"
                duże na ramieniu dla dziecka? Przechodziliście koło wielkiego domu z pięknym
                ogrodem, którego teraz nie widać bo jest ogromniasty płotsad
                • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 30.06.06, 22:47
                  Arkadio, a w "nieweekend" Ty zupełnie nie możesz?
                  • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 30.06.06, 22:53
                    Mjka, oczywiście że mogę tylko po 18.00 (oprócz czwartku bo mam dyżur do 18.00 w
                    pracy)
                    • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 30.06.06, 23:39
                      Troszkę późno. Ale gdyby zamiast gadania od razu przejść do konkretow, to może i krzesło dałoby się
                      zrobićsmile
                      Morkub, a Ty możesz o takiej porze?
                • morkub Re: Decoupage, decupage.... 01.07.06, 09:39
                  ło matko - no zgadza się, byliśmy wczoraj w Michalinie - ale to ja myślałam, że mnie majka śledzi wink bo przejechała mi na swoim jednośladzie za płotem hihi, a tu się okazuje, że mnie arkadia później zdybała (a ja szłam tą Willową i się zastanawiałam, czy ta arkadia tu gdzieś blisko nie mieszka wink)
              • morkub Re: Decoupage, decupage.... 01.07.06, 09:43
                Chcę zawszę, ale dziś na dzień dobry usłyszałam, że chłop do Wawy nie jedzie, więc mogę nawet dziś uncertain no ale to za późno na takie umawianie, wiem sad w przyszły weekend absolutnie nie mam z kim zostawić młodego sad w tygodniu też nieprędzej niż o 18ej bym mogła...
                • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 01.07.06, 12:33
                  Dziś arkadia ma gości.
                  Ale może to dobry pomysł z tą 18, będzie już ciut chlodniej.
                  Ja w poniedziałek nie dam rady. Ale wtorek albo środa?
                • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 02.07.06, 16:15
                  Uffff, krzesło wyszlifowałam i pomalowałam schnie na ogródkusmileZ resztą czekam
                  już na spotkankosmile))
                  W szlifowaniu młodszy syn odrobinkę pomagał - chciał spróbować, ale szybko go
                  znudziło. Nawet mężowi się podobało to co zaczęłam robić i powiedział:
                  nareszcie nie brązowe.

                  P.S. Majka i tak znajdzie niedociągnięciasmile)) ale trudno najwyżej poprawięsmile
                  • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 02.07.06, 21:01
                    Oj, może sobie szafeczkę wyszlifuję?...
                    Arkadio, nie będę szukała żadnych niedociągnięć. Już teraz wiem, że jest śliczne smile
    • 111majka Drzwi do domu 30.06.06, 22:51
      Widziałyście?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=44477380
      • arkadia67 Re: Drzwi do domu 30.06.06, 22:58
        Drzwi fajne, ale do mojego wiejskiego domku nie będą pasowaćsad
        U mnie na wsi (gdzie będę się budować) są śliczne stare drzwi do spichlerza i
        będę musiała koniecznie gdzieś je zamontować w domkusmile po odnowieniu oczywiście.
        • 111majka Re: Drzwi do domu 30.06.06, 23:37
          To super, że masz takie oryginalnesmile
          Wczoraj przejeżdżałąm rowerm przez Falenicę, a tam taki mały rozwalający się świdermajerek stał. Z
          pożądliwością patrzyłam na jego okiennice, na charakterystyczne ozdoby....
          Arkadio, a koło Ciebie już wyburzyli ten drewniaak?
      • morkub Re: Drzwi do domu 01.07.06, 09:41
        Ojej - w sumie prosty pomysł, a wygląda bardzo efektownie smile
        • petronelka95 Re: Drzwi do domu 01.07.06, 14:00
          Przy Włókienniczej bliżej Michalina jest na sprzedaż a raczej do wyburzenia
          drewniak i tam są fajne okiennice jak coś Majka mów i pójdę zdejmęsmile Ja bardzo
          chętnie bym przyszła ale tylko w roli obserwatora bo narazie nie mogę się
          zaopatrzyć w sprzętsmile
          • petronelka95 Re: Drzwi do domu 01.07.06, 14:01
            Majka mnie okiennicami zagadał a ja o drzwiach chciałam!!!! Dzrwi wyglądają
            naprawdę fajnie napewno będą pasowały smile
            • 111majka Re: Drzwi do domu 01.07.06, 15:07
              Petronelko, wlaśnie o tym na Włókienniczej mówilam smile
              Tam są piękne detale ozdobne, stałam sobie przed nimi wczoraj i się nasładzalam. Cudo.
              I stąd pytanie do arkadii o wyburzanie drewniaków koło niej. Bo jakby coś zostalo, to ja chętnie. I
              wykorzystam na pewno.
    • jackie_brown O co chodzi z tym dekupażem?? 01.07.06, 20:48
      Bo ja się kompletnie nie orientuję, ale tak o tym plotkujecie, że się
      zainteresowałam. Co robicie i jak? I wrzuccie jakieś zdjęcia.
      • 111majka Re: O co chodzi z tym dekupażem?? 01.07.06, 20:56
        smile
        Jackie. wejdź sobie na tę stronkę i będziesz już wiedziała co to jest
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1111
        Tutaj dowiesz sie jak sie to robi
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=19591237&v=2&s=0
        a w naszej galerii zobaczysz co zrobiłyśmy ostatnio
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=782&w=42993986
        Miłego wieczoru smile
        • petronelka95 Re: O co chodzi z tym dekupażem?? 01.07.06, 23:31
          Majka jutro wieczorem podjadę skuterem wezmę kask dla ciebie i śrubokręt i
          powykręcamysmile
          • 111majka Re: O co chodzi z tym dekupażem?? 02.07.06, 00:23
            Petronelko, nie strasz mnie, błagam !!!!!
            • petronelka95 Re: O co chodzi z tym dekupażem?? 02.07.06, 23:12
              Oczywiście żartuję (nigdy nic nie ukradłam a przy moim szczęściu to pewnie
              zanim bym tam dojechała to by mnie zamknęli) ale będę obserwowała ten dom
              jeżeli się okaże że będą go burzyć wywalczę (jeżeli mi się uda) dla Ciebie te
              okiennicesmile Pozdrawiam Petronelka
              • 111majka Re: O co chodzi z tym dekupażem?? 02.07.06, 23:37
                Oj, uspokoiłąm się, bo cały wieczór wypatrywałam Cię na tym skuterze smile))

                Obserwuj, jak będą burzyć to daj znać na forum - szybciutko przyjadę i będę walczyła o wszystko smile
    • 111majka morkub!!! 03.07.06, 11:20
      Gdzie Ty znalazlas te fajne serwetki?
      • morkub Re: morkub!!! 03.07.06, 12:08
        Nie wiem, które masz na myśli, pisząc "te fajne" wink ale ja wszystkie, których nie dostałam od doomi, kupiłam na Allegro albo w józefowskich sklepach big_grin
        • 111majka Re: morkub!!! 03.07.06, 12:34
          Myślę o tych z Audrey i z tymi kobitkami, ktore ja użyłam do swojej butelki. Na pewno na allegro, ale
          ja chodzę po różnych wysyłkowoserwetkowych miejscach i nie mogę na takie trafić. Masz jakiś link
          może?
          • morkub Re: morkub!!! 03.07.06, 12:39
            Kupowałam u tej sprzedającej:
            allegro.pl/my_page.php?uid=3855896
            Ale nie widzę, by miała takie wystawione w tej chwili. No ale zawsze możesz do niej napisać i zapytać smile
            • arkadia67 Re: majka!!! 03.07.06, 22:31
              A z moim krzesłem coś wyjdzie???????
              Ja kupiłam już też serwetki, ale mam do nich mieszane "uczucia"sad najpierw mi
              się bardzo podobały, a teraz jak na to krzesło patrzę to jakoś mi nie
              pasujęsad((( Najgorsze, że nie bardzo wiem jaka ma być kolorystykasad((((
              • 111majka Re: majka!!! 03.07.06, 23:21
                Wyjdzie arkadio z krzesłem, co ma nie wyjść...
                Ale serwetki powinny być takie, żebyś była pewna, że to są właśnie te najlepsze. Bo wtedy jest frajda z
                robienia. Jak kolorystyka nie będzie Ci pasowała to zrobisz sobie jeszcze pięć krzesełsmile
                Ja dzisiaj zamówilam sobie kilka serwetek, pewnie będą na koniec tygodnia.

                To co ze środą - umawiamy się? Jakby nie pasowało to oczywiście może być piątek.
                • morkub Re: majka!!! 04.07.06, 09:10
                  Piątek na pewno nie sad A co do jutra - w cuda nie wierzę i wątpię, żeby mój chłop dotrzymał szumnych deklaracji i wrócił z pracy przed 19stą. Może pasować mi będzie niedziela - ale po pierwsze wiadomo, na niedziele ma się różne rodzinne plany, a po drugie to MOŻE.
                  Dziewczyny - najlepiej będzie, gdy spotkacie się beze mnie i zajmiecie tym słynnym już krzesłem Arkadii smile
                  • 111majka Re: majka!!! 04.07.06, 09:16
                    Ja mogę i w niedziele.
                    Co tam rodzinne plany, jak jest krzesło do zdekupażowanaia smile))))

                    Arkadio - czekamy do niedzieli? Jak się okaże że morkub nie może to spotkamy się same, szkoda sad
                    Jakbyś chciała to mogę do Ciebie zajrzeć dziś, jutro rowerem na chwilkę i coś Ci poradzić może z
                    serwetkami, żebyś nie musiała targać krzesła do mnie.
                    • monia420 Re: majka!!! 04.07.06, 11:22
                      czy ta miedziela to termin ostateczny, bo ja się dołączam chętniesmilebędę miała
                      też opowieści o nowej pracy i rodzinnych operacjach logistycznychsmile

                      Pracę zaczynam od poniedziałku, więc to będzie pozytywny wstęp do Nowej Drogi
                      Życiasmile)
                      • arkadia67 Re: majka!!! 04.07.06, 22:45
                        Ooo, zapomniałam dodać, że lubię "opowieści" Monismile))) i może morkub do nas
                        dołączy, a może doomi z łososiem?smile)))
                    • arkadia67 Re: majka!!! 04.07.06, 22:41
                      Majka, czekamy do niedzieli!!!!
                      Oczywiście zapraszam baaardzo serdecznie do mnie!!!smile)) Tylko ja pewnie w domu,
                      w środę i czwartek będę ok. 20 - pracasad(((
                      A krzesło specjalnie do Ciebie chciałam „targać” bo to cała frajda i masz u
                      siebie taki specyficzny artystyczny i cieplutki klimat w którym wszystko
                      człowiekowi wychodzi, nawet takiemu całkiem nieuzdolnionemu plastycznie
                      człowiekowi jak ja.
                      Jest jeszcze jeden powód - nie chcę aby mój "uzdolniony" plastycznie małż
                      doradzał gdzie serwetki przykleićsmile)). Coooo ja miałam jak krzesło szlifowałam i
                      malowałam.............
                      • 111majka Re: majka!!! 04.07.06, 22:55
                        Ok, to umawiamy się na niedzielę.
                        Monia, morkub - słyszycie? Jeszcze tylko godzina do ustalenia. Może wczesnopoobiadowa, jakaś 15-16
                        ? Bo tak od rana pić to chyba nie ma sensu smile

                        Arkadio, nie myślałam u Ciebie robić krzesla, tylko może doradzić kolorystycznie albo cuś. Nie daj
                        boże, żeby jakiś facet nam przy tym asystował.
                        To ja jutro się biorę za szafkę.
                        • arkadia67 Re: majka!!! 04.07.06, 23:10
                          Mnie te godzinki bardzo pasują!!!!!
                          Jak będziesz jutro lub pojutrze w pobliżu to zapraszam!smile, może uda mi się
                          wytłumaczyć o co chodzismile
                          • 111majka Re: majka!!! 04.07.06, 23:15
                            Ok, w razie czego zadzwonię wcześniej smile
                            • monia420 dopisuję sie n ate godzinki:) 05.07.06, 08:12

                              • monia420 Re: dopisuję się i szukam tej lampki:) 05.07.06, 08:14
                                to będzie w takim razie absolutnie artystyczny tydzień: tydzień malowania,
                                weekend dekupażowaniasmile
    • morkub Majka, wyglada znajomo? 05.07.06, 11:08
      www.allegro.pl/show_item.php?item=113967328
      • 111majka Re: Majka, wyglada znajomo? 05.07.06, 11:10
        Tak, coś mi to przypomina smile

        Moniu, a jakiej Ty lampki szukasz? Wina?
    • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 05.07.06, 16:13
      Sylkwa, przypominam że spotkanie jest dla wszystkich chętnych smile
      • monia420 Re: Decoupage, decupage.... 05.07.06, 17:20
        jasne, że wina, a co myślałaś?
      • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 19:25
        Mam nadzieję, że się nic nie zmieniło?smile))) i jutro targam do Majki: krzesło,
        serwetki, klej, nożyczki, suszarkę?(nie wiem czy potrzebana przy tej
        temperaturze), sałatkę (nie zmienię raczej repertuaru i wezmę tą co ostatnio Wam
        smakował), dobry humorek i o czym zapomniałam, nie wiem?
        Chyba o winie?smile)))
        Czy coś jeszcze?????????
        • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 19:37
          Nic się nie zmienilo. Czekam jutro od ... może od 16, będzie ciut chlodniej.
          Arkadio, najważniejsze żebyś Ty się pojawiła i Twoje krzesło smile Już pomalowane?
          • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 20:39
            Morkub, czy coś się wyjaśniło z twoją niedzielą?
            • morkub Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 20:41
              Niestety, ale szala przechyla się raczej na nie sad
              • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 20:54
                sad
                A tak na trochę chociaż?
                • morkub Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 21:04
                  Chyba nocą się przekradnę wink A do Ciebie drogi kawał. Będę musiała skorzystać z mojej miotły wink
                  • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 21:06
                    Mogłabym chwilę poczekać ze...hm... spożywaniem i Cię przywieźć. Ale tylko chwilęsmile
                    A z powrotem to Monia jakoś będzie wracala.
          • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 22:37
            Ja też jestem za godziną 16.00smile))))
            Krzesło jest oooczywiście pomalowane! i czeka od zeszłej niedzielismile)) na nasze
            spotkanie.
            Morkub może jakoś choć na troszkę się wyrwiesz, ja po Ciebie podjadęsmile a Monia
            Cię odwiezie, albo mój mąż?, albo.... no niewiemsmile)))
            • morkub Re: Decoupage, decupage.... 08.07.06, 23:22
              Dzięki, dziewczyny smile Boję się tylko, że Wasze dobre chęci na nic się nie zdadzą, jeśli chłop zjawi się o 21 zamiast o 16, albo młody się gorzej poczuje... No, zobaczymy smile
    • morkub Re: Decoupage, decupage.... 09.07.06, 17:49
      Pozdrowienia dla dekupażystek smile
      • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 09.07.06, 19:54
        Dzzięki morkubku smile
        Wlaśnie przed chwilą mówiłyśmy że szkoda że Ciebie nie ma...
        Ja się (c)hyłkiem wymknęłam i tu zaglądam smile)))
        To nawet na chwilkę nie da rady?
        • morkub Re: Decoupage, decupage.... 09.07.06, 22:50
          Niestety - nie mogłam, dopiero przed chwilą wrócił chłop.
          Jak Wam poszło? Co z krzesłem arkadii? Kiedy zdjęcia? wink
          • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 09.07.06, 22:53
            Fajnie było, jak zwyklesmile
            A zajrzyj do galerii, dokumentacja już dawno czeka.
            • morkub Re: Decoupage, decupage.... 09.07.06, 22:54
              Już widziałam. Jestem w szoku! smile
              • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 09.07.06, 22:56
                To się szybciutko otrząśnij i szukaj starych krzesel smile
                • morkub Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 08:44
                  Szukać nie muszę wink Mam dwa do odnowienia, ale chyba do dekupażu się nie nadadzą sad Myślę raczej tylko o ich przemalowaniu.
    • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 09:10
      Morkubku, odpowiadając na Twoje pytanie z foto forum informuję że:
      Papier chiński, przykleja się dużo łatwiej, jest gladki a na tych ciemnych paskach serwetkowych mam
      potworne nierowności. Ale to na płaskiej powierzchni, nie wiem jak z innymi. Naklejanie serwtek wydaje
      mi się bardziej... hm ... finezyjne. Zwłaszcza w porównaniu z naklejeniem pLaskiego prostokąta na
      płaski prostokąt. Można to zrobić tylko równo. lub nierowno. Ja zrobilam potwornir krzywo smile
      A szafka czeka na decyzje.

      Morkub, a taki wpis to nie prywata? Może trzeba wykasować?
      • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 09:11
        Morkub, piszę tutaj tylko z uwagi na ząbki smile
        • morkub Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 09:26
          Ha, ze względu na ząbki wink to ja moge tu dużo pytań dekupażowych zadawać smile i opowiadać o swojej ostatniej fascynacji skrapami smile
          A krzesło Arkadii już polakierowane? Ciekawe czym to lakierować, żeby nie zniszczył się wzór serwetkowy od siadania? Poliuretanem??
          • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 09:59
            Jeszcze nie polakierowanesad
            Ale jutro pewnie się za to wezmę (hihi jak mi mąż pozwoli, bo on uwielbia
            lakierować)
      • morkub Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 09:15
        O rany - to byś musiała z połowę wpisów na forum wykasować, żeby usunąć rozpleniającą się tutaj prywatę wink
        • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 09:20
          Wlaśnie. Na prykład ten, i poprzedni... smile
          • monia420 Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 14:03
            ja zaczełam szlifować krzesłosmile papierem ściernym i zrobię na nim kotysmile) R.
            się nie może doczekać, al eto grubsza robota, więc zrobię je jak ich nie
            będzie. Za to dzisiaj razem dekupazujemy butelke i słoik
            smile Decoupage jest dla w szystkich, od 4 do 100 lat
            • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 10.07.06, 16:12
              Tak. Dekupażowanie jest faaaaajne ...
              • monia420 Arkadio! pytanie o krzesło 10.07.06, 17:04
                czy po nałożeniu farby należy ją jakoś zeszlifować, żeby była gładka? Moje
                dzisiejsze zabawy charakteryzuja się tym, ze są szrstkie, chropowate. Czy
                lakier je jakoś wygładzi? czy musze polerować teraz, przed nałozeniem elementów
                dekoracyjnych i lakieru?

                używałam zamiast kleju białka, trzyma siesmile
                • 111majka Re: Arkadio! pytanie o krzesło 10.07.06, 17:17
                  Pod nieobecność arkadii odpowiem ja smile
                  Arkadia na krzesło nakladała farbę wałeczkiem, stąd pewnie jej gładkość.
                  Ja czasem szlifuję farbę papierem ściernym wodnym 1000, jest super gładziutkie.
                  • monia420 Re: Arkadio! pytanie o krzesło 11.07.06, 23:29
                    szlifujesz farbę, nie lakier, dobrze zrozumiałam?
                    • 111majka Re: Arkadio! pytanie o krzesło 12.07.06, 00:15
                      Tak, Najpierw samą farbę, jak jest już dobrze pomalowane. Tylko delikatnie. Musi być suchutkie, bo od
                      wody może wszystko zejść.
                      • monia420 Re: Arkadio! pytanie o krzesło 18.07.06, 09:11
                        ja nakłądam wałeczkiem, ale nie jest gładkiesad spróbuję wyszlifować. ogóle z
                        tym krzesłem to odlot: sporo zakamarków,więc wałeczkiem i gąbką nakładam farbę.
                        Przyznaję, ze mam dosyćsmile
                        • 111majka Re: Arkadio! pytanie o krzesło 18.07.06, 10:40
                          Moniu, ja też nie rozumiem jak arkadia to tak ślicznie pomalowała. Moja malutka tacka tak mnie
                          zniechęciła do robienia większych rzeczy. A szafka czeka....
                          • doomi Re: Arkadio! pytanie o krzesło 18.07.06, 11:12
                            Rany, szybko przeszłyście do większych gabarytów fiu fiu...
                            Ja na razie skromnie, chociaż szafa kusi. Znając siebie pewnie jednak na
                            kuszeniu się skończy.
                        • arkadia67 Re: Arkadio! pytanie o krzesło 18.07.06, 22:12
                          Monia i Babki! do tej super farby jest potrzebny specjalny wałeczek!smile)) Kupiłam
                          go w sklepie w Michalinie (w tym z farbami). Pan był tak miły, że jak zobaczył
                          czym będę malować to dałmi taki specjalny, pluszowy w kolorze pomarańczowym.
                          Nie ukrywam, że krzesło było dobrze zeszlifowane.
                          Najśmieszniejsze było jak mąż mi chciał farbę rozcieńczyć, a ja gębę darłam, że
                          nie wolno bo Majka nie kazałasmile)))
                          Krzsło cieniuteńko dwa razy malowałam. Pracy było od groma - całe cztery godziny
                          w upał 32 stopnie. Plus był taki, że krzesło szybko wyschło za pierwszym razem.
                          Fakt, faktem rozprowadzenie farby było dość ciężkie, ale pod okiem mojego
                          fachowca od malowania (mąż) który cały czas instruował jak mam farbę rozkładać,
                          wyszło nieźlesmile
                          • arkadia67 Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 22:33
                            Nareszcie krzesło pomalowne jest lakierem w "spraju" - diabeł strasznie długo
                            schniesad((( ale z to super wyglądasmile)))
                            Przy naklejaniu serwetek popełniamy chyba mały błądsad Za dużo klejusad
                            Mąż powiedził, że po naklejeniu powinnyśmy klej wycisnąć gumowym wałeczkiem i
                            wtedy wszystko byłoby gładkie. To tak trochę jak z tapetą na ścianie. Pewnie ma
                            rację, tylko gdzie taki mały gumowy wałeczek kupić????
                            Do krzesełka dokleiłam troszkę listków i kwiateczków i już umiem wysyłać zdjęcia
                            mms-em na skrzynkę.
                            P.S. Majka czy będę mogła wkleić zdjęcie "dorobionego" krzesła na foto-forum?
                            • 111majka Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 22:48
                              Arkadio, nie będziesz mogła, tylko bedziesz musiała smile

                              Od razu jak zaczęłam czytać to pomyślałam, że wpadnę do Ciebie pstryknąć fotę krzesłu, ale... kurcze,
                              nie mam aparatu. Poradzisz sobie jakoś? Jak nie, to poszukam takiego kiepściejszego, który gdzieś
                              sobie leży i będzemy nim pstrykać smile
                              • arkadia67 Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 22:52
                                Z telefonu zrobię, już się nauczyłamsmile))) i umiem wysłać na skrzynkę e-mail, i
                                zapisaćsmile)) było ztym troszkę zachodu ale się udało "blondynkę" nauczyć hihihihi.
                                Najbardziej się cieszę z tego, że nareszcie aparat w telefonie na coś się przyda!!!
                                • 111majka Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 22:56
                                  To czekam, już zaglądałam na forum czy coś mam akceptowaćsmile
                                  • arkadia67 Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 22:58
                                    Majka, jutro zrobię zdjęcia!!!smile))) Telefon nie ma "flesza"sad(((
                                    • 111majka Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 23:02
                                      To go oświetl lampami, żarówkami, żyrandolami. Jak wyjdzie kiepsko to wyrzucimy a jutro wkleimy
                                      nowe.
                                      • arkadia67 Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 23:03
                                        No dobra!!!! Zaraz coś wklejęsmile))
                                        • arkadia67 Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 23:23
                                          wirtualna polska nie odbiera mms-ówsmile)) muszę wysłać na skrzynkę w pracy ona
                                          odbiera i wstawię jutrosmile
                                          • 111majka Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 23:38
                                            A może wyślesz na mojego maila gazetowego lub nie?
                                            Wysylam Ci adres na gazetową smile
                                            Foto-forum Józefowa
                                            • 111majka Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 26.07.06, 23:43
                                              Nie można się połączyć z serwerem pocztowym gazety.
                                              Wyslałam ze swojej skrzynki, ale pewnie nie dojdzie. Jakoś wytrzymam do jutra smile
                                              • arkadia67 Re: Krzesło, pomalowane lakierem!!!! 27.07.06, 11:59
                                                Majka, wysłałamsmile))
                                                W końcu udało się przesłać na wirtualną polskę.
                                                Zdjęcia troszkę kiepskiej pewnie jakości ale nie bardzo jeszcze umiem się tym
                                                aparatem telefonicznym posługiwać.
              • 111majka Na długie jesienne wieczory.... 29.09.06, 20:59
                Niewiele ma to wspólnego z dekupażem, ale z "robótkami ręcznymi" owszem. Można się pobawić z
                dzieckiem, można ambitnie samemu (a raczej chyba samej) zrobić wspaniały różany bukiet z
                jesiennych liści...
                www.lobzik.pri.ee/modules/news/article.php?storyid=244
                • arkadia67 Re: Na długie jesienne wieczory.... 30.09.06, 19:58
                  To coś podobnego do plecenia koszyczków z "wyborczej"smile)) Moja chrześnica
                  zrobiła w szkole podobne. Ślicznie wyglądają!
                  Majka jakaś nowa alternatywa dla nas zamiast "paciania"? suuuper!!!
                  • 111majka Re: Na długie jesienne wieczory.... 30.09.06, 23:36
                    No, dawno nie było spotkania Koła...
                    Jakoś wakacje nas rozleniwiły pod wieloma względami.
                    • monia420 Re: Na długie jesienne wieczory.... 01.10.06, 20:21
                      przyłączam się, bo krzesło czeka w schowkusad nie mogę wystawić, bo nie
                      skończonesad a jakoś się zorganizować nie mogęsad zostało tylko polakierować.
                      • arkadia67 Re: Na długie jesienne wieczory.... 01.10.06, 21:59
                        Monia ja nie polakierowane wstawiłamsmile Dawaj to krzesełko na foto....!
                        A zrobiłaś z kotami???
                        • 111majka Re: Na długie jesienne wieczory.... 01.10.06, 22:06
                          To monia miała też koty dekupażować ???!!!
                          • arkadia67 Re: Na długie jesienne wieczory.... 01.10.06, 22:13
                            Oooojjj Majkasmile))) Bo prawie wszystkie krzesła były w kwiatki, a Monia na
                            ostatnim spotkaniu stwierdziła, że krzesło zdekupażuje w kotki które miała na
                            serwetkachsmile
                            • 111majka Re: Na długie jesienne wieczory.... 01.10.06, 22:55
                              A już myślałam, że będą koty w kwiatki... smile))
    • morkub Re: Decoupage, decupage.... 15.10.06, 09:55
      Znalazłam nadające się do zdekupażowania... karnisze wink
      www.allegro.pl/show_item.php?item=134447627
      Arkadio, może w Twoim przyszłym domu fajnie by wyglądały?? smile Masz już przecież krzesło smile
      • doomi Re: Decoupage, decupage.... 15.10.06, 12:30
        Ja mam parę przedmiotów do deku..., niestety samej jakoś mi się nie chce do
        tego zabrać.
        A tak w ogóle to kiedy ta wymiana książek miałaby nastąpić?
        • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 16.10.06, 13:21
          U mni butelki stoją na stole w różnym stadium dekupażnictwa i się kurzą. Chyba mi na jakiś czas
          przeszlo.
          Ale spotakanko wymiennoksiążkowe - bardzo chętnie. Jak na chwilkę to ja mogę zawsze i wszędzie. Jak
          na dłużej - to może coś okołoweekendowo...?
          Morkub, tylko teraz coś lżejszego (wagowo) poproszę, mam mało czasu na czytanie...
      • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 16.10.06, 15:13
        morkub!
        Fajowskie i na 100% będą pasowały, ale narazie nie mogę sobie pozwolić nawet na
        tak niewielki wydatek.
        Hmmm, poddałaś mi świetną myśl-poproszę "chłopa" to mi takie zrobi! Jak
        znajdzie chwilkę czasu?
        • monia420 Re:odnośnie kotów 16.10.06, 21:31
          jakoś tak mi było źle wystawić nieskończonesmile poza tym, mąz wsytawił raz do
          używania i kot stracił głowęsmile
          Ale wystawię i na pewno niedługo skończęsmile)
    • morkub Re: Decoupage, decupage.... 29.10.06, 22:13
      Tak mnie dzisiejsza rozmowa natchnęła...
      Wiecie, że ścianę można skrakować? wink
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,50364223.html
      • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 29.10.06, 22:48
        łaaaał, fajnie to wygląda, ale z tekstów wynika, że nie wszyscy to aprobują.
        Fakt jak patrzę co teraz w mieszkaniach robią to mnie trochę przeraża, ściany
        muszą być wygłaskane jak lakier na samochodziesad. Ja jestem bardziej
        zwolenniczką tynków strukturalnych i fajnych pomysłów na swój własny styl.
        Właśnie taki jak znalazłaś.
        Przecież to tylko mały kawałek ściany a nie całe mieszkanie.
        Superowski kawałek ścianysmile))
    • morkub Re: Decoupage, decupage.... 12.11.06, 15:28
      Dekupażystki miłe, a może się zmówimy na jakieś przedświąteczne przygotowania???
      A tu wąteczek na zachętę wink
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,52018040.html
      • morkub Re: Decoupage, decupage.... 12.11.06, 15:30
        I jeszcze taki:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,52015858.html
        • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 12.11.06, 16:22
          Ja uznam za sukces dekupażowy sprzątnięcie tych na wpół oklejonych butelek ze stolu. I pomalowanie
          zwykłą lakierobejcą szafki, ktora od lata stoi zeszlifowana na tarasie.
          Chwilowo mi odeszlo. A i czasu nie mam niestety....
          • doomi Re: Decoupage, decupage.... 08.01.07, 15:46
            No co co dziewczyny? może wskrzesimy nasze spotkania? pierwsze miało miejsce
            dokładnie w dzień kobiet rok temu, to już niedługo wink
            A przy okazji, widziałyście to nowe forum?
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=878
            • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 08.01.07, 16:45
              No, nie widziałam tego forum.
              Ale znalazlam taką nową gekupażową gazetową stronę
              dom.gazeta.pl/czterykaty/0,77490,3792666.html
              A babskie spotkanie - bardzo chetnie smile
              Może wlaśnie rocznicowe...
              • monia420 Re: Decoupage, decupage.... 08.01.07, 19:56
                a wiecie, że na krześle chłopaki już siedzą... na razie raz polakierowne i
                nierówne, ale nam się podoba. nie bawiłam się w kraki, bo bałam się że mi nie
                wyjdzie...sad
                • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 08.01.07, 22:21
                  Monia, chyba nie pokazywałaś swojego krzesła. Poprosimy do galeriismile
                  • asidea Re: Decoupage, decupage.... 08.01.07, 23:16
                    111majka napisała:

                    > Monia, chyba nie pokazywałaś swojego krzesła. Poprosimy do galeriismile

                    To ja też pójdę zobaczyć smile
    • 111majka Pracownia dekupażu w Aninie 22.01.07, 12:23
      Można kupić rzeczy do dekupażu, można pójść na kurs.
      Ale jakość pokazanych prac nie powaliła mnie...
      www.decora.waw.pl/default.htm
      • morkub Re: Pracownia dekupażu w Aninie 22.01.07, 13:43
        E tam, zaraz musi powalać wink Szału nie ma, ale to całkiem przyzwoite prace, a niektóre bardzo mi się podobały, np. lusterko z damą na rowerze smile
        W porównaniu z większością dq oferowanych na allegro to mistrzostwo świata po prostu wink
        • 111majka Re: Pracownia dekupażu w Aninie 22.01.07, 14:20
          Ja bym jednak wolała, żeby wszystkie prace "nauczyciela" powalaly. Tak jak Greglissmile
          Ale kilka drobiazgow rzeczywiście fajnych. Tylko chyba nam się inne podobają. Ale to dobrze smile
          • morkub Re: Pracownia dekupażu w Aninie 22.01.07, 14:36
            No sama rozumiem, że zapłacić tyle za kursik to bym chciało komuś, kogo prace zachwycają smile
            Co do Greglis - to zachwyca mnie, owszem, techniką wykonania, precyzją, dbałością o szczegóły, ale stylistyką już nie bardzo. Chyba rzeczywiście inne nam się podobają, bo skłaniam się bardziej do tego, co zaprezentowano na zalinkowanej przez Ciebie stronce, choć to i tak nie do końca moje klimaty smile
            No ale, majeczko, mimo to jako nauczycielka dq sprawdzasz się znakomicie smile
            Zastanawiam się tylko, czym się kierować wybierając 'nauczyciela'? Opanowaniem przez niego techniki czy stylem prac???
            • 111majka Re: Pracownia dekupażu w Aninie 22.01.07, 14:46
              Och dziękuję, dziękujęsmile))

              Na kursie mają nauczyć Cię techniki. A styl Twoich prac zależy tylko od Ciebie, Twojego nastroju itd.
              Mając technikę w malym (no, średnim) palcu, możesz już robić wszystko.
              Oczywiście najpierw sprawdzając swoje wiadomości ma bardzo wielu pracach. I bawiąc się rożnymi
              stylami.
              Trochę żaluję, że mi się odechciało wlaciwie na samym początku...
              • morkub Re: Pracownia dekupażu w Aninie 23.01.07, 09:51
                Masz rację, majko, z tą techniką i stylem, ale...
                Technika wykonania wiąże się ściśle ze stylem, ba, czasem nawet określony styl wymusza, patrz np. print room - to według Ciebie tylko technika? Czy także styl prac? Myślę, że jedno i drugie.
                Albo dq z krakiem, wg mnie narzuca pewien styl pracy - stylizację na staroświeckość, postarzanie...
                (Nie mam tu na myśli, oczywiście, stylu jednostkowego, czyli indywidualnego rysu danego twórcy nadanego jego dziełu - ale ten styl mieści się najczęsciej gdzieś w ramach stylu ogólnego, w jakim dzieło stworzono.)

                Dobra, dobra, koniec przynudzania... Pewnie nikogo, poza nami, na tym forum to nie interesuje, więc może dokończymy tę rozmowę w innych okolicznościach przyrody smile
                • morkub Re: Pracownia dekupażu w Aninie 23.01.07, 09:52
                  A tu jeszcze małe straszydełko wink
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=160139758
    • 111majka Kurs video 24.01.07, 12:29
      Kurs prowadzi greglis.
      Bardzo wszystko fajne i prościutkiesmile
      wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,3867817.html
    • 111majka Decoupage do du.. 24.01.07, 15:55
      www.serwetki.xip.pl/thumbnails.php?album=48
      • morkub Re: Decoupage do du.. 24.01.07, 16:04
        Wow! smile
        Hmm, no to który by mi pasował stylistycznie do tualety???
        • doomi Re: Decoupage do du.. 24.01.07, 16:18
          Kiedyś znajomy znajomego myślał, że zbije kokosy na takim papierze. Sporo tego
          towaru sprowadził. No ale się mocno przeliczył. Oczywiście nie sprzedawał
          towaru w celach dekupażowych wink
          • 111majka Re: Decoupage do du.. 24.01.07, 19:43
            Jakby ten produkt był wielorazowy, to może interes byłby kokosowy smile

            Ale mi się rymło...
    • krystyna3001 Re: Decoupage, decupage.... 24.01.07, 20:34
      Witam,

      nareszcie udalo mi sie zalogowac,
      jestem z siebie dumna, poniwaz zrobilam nastepny krok
      w komputerowej matnii.
      Pewnie juz czuc ze nie jestem super mloda laska,
      ale jestem super mloda emerytka, mam 53 lata i poszukuje na terenie miasta
      ludzi ktorzy czegos w zyciu chca.
      Bardzo prosze o kontakt i serdecznie pozdrawiam smile
      • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 24.01.07, 20:53
        Witaj krystynasmile
        Gratuluję więc kolejnego sukcesu w opanowywaniu tej piekielnej machiny jaką jest komputer. Teraz już
        będzie latwiej.
        A przez te monitory nic nie czuć, a zwlaszcza wieku smile

        W Jozefowie jest całe mnostwo osob, "ktore czegoś chcą". Ale skoro napisałaś to w wątku
        dekupażowym, to czuję się wywołana do tablicy.
        Napiszę do Ciebie maila na pocztę gazetową. jakbyś jeszcze nie wiedziała jak się odbiera - napisz. Ja
        dopiero po pół roku bardzo intensywnego forumowania zorientowałam się jak wchodzi się na pocztę...

        Ale zapraszam Cię też do wątku o spotkaniu w Fusach. Tam w piątek wieczorem będzie kilka osob
        ktore na pewno czegoś chcą smile
        • doomi Re: Decoupage, decupage.... 15.02.07, 12:20
          Dekupażystki Drogie smile niedługo przypadnie pierwsza rocznica naszego spotkania
          koła gospodyń (he he, widzę Wasze miny), może by tak jakieś obchody rocznicowe
          zorganizować? Nie mam co prawda tak imponującego stołu jak majka, ale chętnie
          Was zobaczę tym razem u siebie. Co Wy na to?
          • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 15.02.07, 13:34
            Ja jestem zdecydowanie ZA.
            Przy dowolnym stole smile
            Mam nadzieję, że dekupażować też będziemy smile))
            • doomi Re: Decoupage, decupage.... 15.02.07, 13:43
              Ależ koniecznie z dekupażowaniem. Chociaż moje farby nieco przyschły wink
              • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 15.02.07, 13:47
                Trzeba będzie zrobić remanent farbowo - klejowo-serwetkowy. Jakoś się uzupełnimy.
                • doomi Re: Decoupage, decupage.... 17.02.07, 00:02
                  A co powiecie dziewczyny na taką niesamowitą doniczkę? Teoretycznie nie wydaje
                  się to takie trudne wink
                  www.kaiem.pl/index.php?page=2693
                  • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 17.02.07, 00:58
                    Dla mnie to już trochę kiczowate.
                    A takie błyszczące jaja widzialyście?
                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,57356460,57356460,0,2.html?v=2
          • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 17.02.07, 21:34
            Doomi, ja to nawet już za wczasu trochę serwetek powycinałam w te zimowe
            wieczorysmile Chciałam sobie dwa kubeczki do łazienki zrobić, bo mi niebiesko białe
            nijak nie pasują, ale jakoś zebrać się w sobie nie mogęsad Jak z Wami się
            dekupażuje, rozmawia itd... to jakoś ciekawiej, przyjemniejsmile))

            • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 17.02.07, 22:06
              I jak się to winko popija... prawda? smile
              • arkadia67 Re: Decoupage, decupage.... 17.02.07, 22:15
                oj prawddddaasmile I jak pięknie prace wychodzą....
    • agakier Re: Decoupage, decupage.... 22.02.07, 10:13
      witam
      Mam propozycję. Zapraszam do Domu Nauki i Sztuki, proponuje zorganizowanie
      sekcji decoupage. Proszę o kontakt 022 789 22 84
      • doomi Re: Decoupage, decupage.... 22.02.07, 13:41
        To byłaby jakaś myśl smile
        Majka, co Ty na to?
        • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 22.02.07, 14:17
          Prawdę mowiąc to myślę o tym od jakiegoś czasu. Jeżeli mamy ochotę zamienić Nasz Dekupaż na
          MOKowy, to pewnie trzeba zadzwonić...
          Ja zaraz wychodzę, ale jak wrócę to przekręcę.
          • doomi Re: Decoupage, decupage.... 22.02.07, 14:34
            > Ja zaraz wychodzę, ale jak wrócę to przekręcę.

            No i super smile Czekamy na wieści!
            • doomi Re: Decoupage, decupage.... 25.02.07, 13:48
              halo, halo...
              dodzwoniłaś się? smile
              • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 25.02.07, 14:17
                Dodzwoniłam i umówiłam się na jutro. Napiszę co i jak smile
                • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 26.02.07, 13:36
                  Byłam, rozmawiałam, napiszę wieczorkiem smile
                  • czempis Re: Decoupage, decupage.... 26.02.07, 14:01
                    Majka , bardzo sie ciesze, ze odwiedzilas dzis p.Agnieszke i byc moze cos z
                    tego wyjdzie.
                    • 111majka Re: Decoupage, decupage.... 26.02.07, 21:44
                      Na pewno wyjdzie coś ładnego zdekupażowanego smile
    • 111majka W Domu Nauki i Sztuki 26.02.07, 22:07
      Jest propozycja żeby zorganizować warsztaty dekupażowe w DNiS (dawne przedszkole, na przeciwko
      UM).
      Oczywiście są różne wersje takich warsztatów - od typowo dekupażowych, po bardziej towarzyskie,
      przy których się klei te serwetki, plecie koszyczki, albo robi różne inne miłe rzeczy. Czyli nawiązanie do
      naszych dotychczasowych spotkań. To zależy tylko od osób zaintersowanych, czyli od nas.
      Spotkania mogą się odbywać nawet dwa razy w tygodniu, ale ja jestem pewna, że to za często. Lepiej
      co tydzień, albo nawet co drugi tydzień.
      Godziny są do ustalenia, jak będzie nam wygodniej - przed południem, albo wieczorem (koło 18).

      Można się spotkać niedługo i pogadać sobie o tym wszystkim. Tylko pytanie - czy są chętni?
      Jak tutaj parę osób bedzie zainteresowanych, to zrobię nowy wątek na ten temat.
      • doomi Re: W Domu Nauki i Sztuki 26.02.07, 22:22
        Czyli że co? że po prostu udostępniają nam lokal do dekupażowania?
        Ale wtedy może przyjść każdy z ulicy jak rozumiem... o to nam chodzi?
        Miałam nadzieję, że to będzie miało formę nauki nowych technik, że będziemy
        mogły liczyć na zakup jakiś kraków itd. A tak to jak? my przyniesiemy serwetki,
        kleje itd, a reszta będzie korzystać z naszych rzeczy? Majka, napisz jakoś
        dokładniej jak Ty to widzisz...
        W sumie nasze kameralne spotkania miały jakiś taki swój urok.

        Aha, ja jestem może i chętna, ale tylko w przypadku zajęć przedpołudniowych. Ja
        mam tak nietypowo, że po południu nie mam czasu wink
        • 111majka Re: W Domu Nauki i Sztuki 26.02.07, 22:42
          Doomi, to wszystko jest do ustalenia.
          Sama się mocno zastanawiam jaka forma byłaby najodpowiedniejsza.
          Czy mają to być rzeczuywiście warsztaty i spotykamy się w celu szlifowania naszych dotychczasowych
          umiejętności, czy spotkania raczej na pogaduchy (może prowadzone przez kogoś jak monia smile) i przy
          okazji coś tam pleciemy. Chociaż tego tak się połączyć raczej nie da.
          Zastanawiałyśmy się czy ma to być odpłatne (ale bardzo symbolicznie 10-20zl miesięcznie), czy nie, w
          jaki sposób zapewnione są materiały (jeżeli nieodpłatne to we własnym zakresie).
          Na razie bardzo dużo niewiadomych, ale to możemy tu proponować. PAni kirowniczka mialą dziś
          rozmawiać o konkretniejszych sprawach z pan^ą danusią. Pewnie rozmawiałą, bo przysłąłą mi maila że
          jutro do mnie zadzwoni. Chciałąby pierwsze spotkanie zorganizować w naszą dekupażową rocznicę smile

          Trochę mnie te godziny smucą, bo jedni mogą tylko rano, inni tylko wieczorem...

          Może spotkamy się w jakichś fusach i obgadajmy to.
          • 111majka Re: W Domu Nauki i Sztuki 26.02.07, 22:54
            W sumie to też się zastanawiam, na ile chcemy nasze spotkania przenieść w tamto miejsce.
            Bo to już byłoby zupełnie coś innego.
            Może warto tam pójść, zobaczyć. Sama nie wiem. Z jednej strony nie chce mi się tego tak
            rozdmuchiwać i nie bardzo mam czas, a z drugiej myślę, że może jednak warto spróbować...
            • czempis Re: W Domu Nauki i Sztuki 27.02.07, 11:28
              Majka mysle, ze jednak warto sprobowac. Z reguly wiekszosc narzeka, ze
              niewiele sie dzieje, nie ma gdzie sie spotkac przy kawie,czy herbacie. A tu
              jest taka mozliwosc i jeszcze okazja wyjscia z ciekawa propozycja do
              mieszkancow. Ja tez na poczatku myslalam, ze szydelkowanie nie znajdzie
              zainteresowania, a teraz Panie naciskaja na spotkania 2 razy w tygodniu, Jesst
              milo i sympatycznie. Panie wymieniaja doswiadczenia , ucza sie nowych wzorow,
              prowadza ciekawe rozmowy. Majka prosze sprobuj!
              • 111majka Re: W Domu Nauki i Sztuki 27.02.07, 15:23
                To będziemy próbować smile
                Trochę teraz co prawda mam glowę zabitą innymi sprawami, ale zabawy z dekupażem zawsze działały
                antystresowo.
                A spotkania szydełkowe pani Agnieszka bardzo chwalila, to był chyba strzał w dziesiątkę smile
    • 111majka Decoupage - nasz pierwszy wątek 01.03.07, 21:46
      Za dwa dni już by go nie było. Więc niech sie tutaj zachowasmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=36069726
      • 111majka Re: Decoupage - nasz pierwszy wątek 01.03.07, 21:51
        Ha ha big_grinDD troszkę się uśmiałąm smile))
        Przeglądałam tamten wątek z zeszłego roku i wyczytałam, jak to zażartowałam sobie że w marcu w
        Jozefowie będzie organizowany kurs dekupażu. Żart czekał rok na wprowadzenie w życie.
        Kto by pomyślał.... smile
        • doomi Re: Decoupage - nasz pierwszy wątek 01.03.07, 22:57
          Fajnie powspominać. I szok że to już rok minął. A pamiętacie jak monia nasze
          spotkanie w Linii Otwockiej opisała? ależ to była niespodzianka.
          A tak w ogóle majka to wyżartuj coś fajnego na przyszły rok smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka