mia.wallace
01.12.05, 16:11
Wiesiek umiera. Jego zycie kończy się w straszliwych męczarniach, których
nawet on sam nie jest w stanie opisac. Wiesiek choruje na ostra odmianę
egzotycznej choroby zwanej przez specjalistów KAC (Kurewska Abrakadabra
Czachy). Znajomi oraz pani Halinka, sprzataczka z bloku Wieska i jednoczesnie
przyjaciólka rodziny twierdza, ze w obecnej sytuacji niewiele juz mozna
zrobic - Wiesiek jest skazany na smierc. Pomysl, jak straszne musi byc zycie
z wyrokiem. A wszystko zaczęlo się tak niewinnie na imieninach u szwagra
Wieska, niejakiego Czeslawa Dz. ... Ale jest jeszcze szansa! Mozemy pomóc
Wieskowi! Firma WDUPEX s.a. z Rozworowa Podlaskiego, producent czopków
przeciwgrzybicznych "Solaris", zgodzila się sponsorowac kampanię ratowania
Wieska. Za kazde przeslanie tej wiadomosci nowej osobie, firma WDUPEX wplaca
na konto Wieska 2 ruble bialoruskie. Uzbieralismy juz 374764687098176523,5
rubli, co jest równowartoscia okolo 26 groszy. Jezeli uzbieramy 1,50 zl mama
Wieska będzie mogla kupic mu mineralkę w osiedlowym sklepie spozywczym i jej
syn będzie uratowany (byc moze wystarczny nawet na regeneracyjna zupkę
chińska). Tak więc nie czekaj! Los Wieska lezy w twoich rękach! W tak latwy
sposób mozemy mu pomóc...To jest lańcuszek SRANIA NA ŁAŃCUSZKI. Jesli srasz
na lańcuszki szczęscia wyslij ten lańcuszek wszystkim (lacznie ze mna). Jesli
wyslesz to:5 osobom- nic sie nie stanie, 10 osobom - nic sie nie stanie, 15
osobom - tez pewnie nic sie nie stanie, 20 osobom - zgadnij co sie stanie ...
NIC ! 666 osobom - tez sie kurwa nic nie stanie Otoz to: Nic sie kurwa nie
stanie! Ania nie wyslala lańcuszka i nic się jej nie stalo, Grzesiek wyslal
lańcuszek i nic mu sie nie stalo. Robert nie wyslal lańcuszka i pierdolnal go
tramwaj, ale nie wiadomo jaki byl zwiazek z lańcuszkiem. Powiedzmy razem:
SRAMY NA ŁAŃCUSZKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!