lena_zet 09.12.05, 11:15 i spokojnie dałabym sobie radę ze wszystkim będąc kobietą samotną.Spokojnie wychowałabym córkę, skończyła studia, pracowała itd, itp.To tak a propos uzależnienia od mężów Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamba30 Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:16 masz tak samo jak ja )) i dobrze mi z tym ) Odpowiedz Link
onlyju Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:22 Oraz ja. Wlasnie tego doswiadczam, bo widze lubego tylko raz-dwax w miesiacu. I nie potrafie go nawet traktowac jak lubego. Ot, przyjezdza, jest kogo nakarmic i uzewnetrznic zakusy kulinarno - moczopedno - plciowe. Sama komputer, sama mieszkanie, sama samochodem (uwielbiam, jak przyjezdza i mnie wozi autem, taki szofer), sama sniadanie, obiad i kolacja, sama kran, sama uszczelke, sama komputer, tv, sama skrecam meble z Ikei. Zosia Samosia. Fajnie. Do pewnego momentu nawet mozna czuc sie "lepsza" (bo samowystarczajaca). Odpowiedz Link
mamba30 Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:27 ja mimo tego, że z chłopem na codzień, to i tak ciągle wszystko sama... a Pyton się wkurza za to na mnie, bo sie pcham z łapami do wszystkiego... zawsze twierdziłam, że jestem jak chłop, wszystko potrafie zrobić... ale seks bez Pytonka w grę nie wchodzi ) Odpowiedz Link
onlyju Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:29 Otoz to. Z chlopem weselej. Nie ma chlopa nie ma sek(n)su. Odpowiedz Link
mamba30 Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:31 onlyju napisała: > Otoz to. Z chlopem weselej. Nie ma chlopa nie ma sek(n)su. i nie ma się do kogo przytulić i w ogóle... więc to jest tak, że do wszelkich fizycznych rzeczy (poza sexem) jestem samowystarczalna, a w sferze uczuciowej musi być chłop. O!!! Odpowiedz Link
mamba30 Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:34 jak to dobrze, że jest nas więcej.... przynajmniej nie jestem sama na tym świecie ze swoim męskim nastawieniem )) Odpowiedz Link
onlyju Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:40 Podobno (badania do odszukania) kobiety "meskie" sa o niebo bardziej pociagajace i sa lepszymi towarzyszkami zycia, niz kobiety "kobiece". Podobnie mysli sie o "kobiecych" facetach - lepszych, niz "mescy". Im wiekszy czynnik meski w kobiecie, tym bardziej wydaje sie facetowi bliska, "z tej samej gliny", lepszy partner, kumpel, do pogadania o wszystkim, etc. Tylko z tym kobiecym facetem nie moge sie pogodzic... Odpowiedz Link
mamba30 Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:42 to prawda, dobrze, że mój chłop jest bardziej męski, niż kobiecy ) Odpowiedz Link
kobieta_na_pasach Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:19 lena_zet napisała: > i spokojnie dałabym sobie radę ze wszystkim będąc kobietą samotną.Spokojnie > wychowałabym córkę, skończyła studia, pracowała itd, itp.To tak a propos > uzależnienia od mężów ale ten seks.. Odpowiedz Link
lena_zet Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:20 > ale ten seks.. to tylko z tym byłoby najgorzej, bo nie jestem zwolennikiem numerków hehe. Odpowiedz Link
onlyju Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:24 no niestety... tu nie ma zmiluj. mena z krwi i kosci potrzeba. Odpowiedz Link
aguszak Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:26 i tak rzeczywiście tylko do seksu ich tylko potrzebujecie? czy tylko tak piszecie? Odpowiedz Link
lena_zet Re: aguszak 09.12.05, 11:30 kocham tego człowieka ponad wszelakie normy, nie zamieniłabym go na żadnego innego, choć często i gęsto mnie wkurwia.To nie chodzi o seks, kochana.To chodzi o to, że jesteśmy samodzielne. Odpowiedz Link
aguszak Re: aguszak 09.12.05, 11:34 samodzielna finansowo jestem ugotować sobie potrafię, ba! głodna napewno bym nie chodziła nie jestem taką tygrysicą seksu, jak niektóre z Was choć lubię ale: śrubki, przełączniki, korki, kable, podłączenia, rury - mnie to przeraża i sama się do tego nie dotykam. Wiem, gdzie odłączyć źródło prądu, gazu i wody, w razie razu, ale reszty się nie tykam. Ale nie czuję, że jestem jakoś bardzo ułomna )) Odpowiedz Link
aguszak Re: aguszak 09.12.05, 11:35 Acha! I dodam, że również baaaardzo... ja swojego męża )) Odpowiedz Link
onlyju Re: aguszak 09.12.05, 11:43 A ja te korki, kable, przelaczniki i srubki pasjami normalnie... jak czlowiek musi, to sie wszystkiego nauczy i nawet polubi. Odpowiedz Link
onlyju Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:32 A tu kolezanka inny problem porusza. Dwie perspektywy: 1. jestem samodzielna i potrafie sobie poradzic sama (nie ma tu kategorii: jesli chlop, to tylko do seksu) 2. do czego poczeba mi chlopa (i tu juz kazda sama sobie decyduje, do czego potrzebny najbardziej) Odpowiedz Link
kobieta_na_pasach Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:44 aguszak napisała: > i tak rzeczywiście tylko do seksu ich tylko potrzebujecie? czy tylko tak > piszecie? ja dla pieniedzy. bo jak juz spadlo na mnie zajmowanie sie rachunkami , pitami i wszelkimi innymi sprawami zwiazanymi z domem to musze miec na to kase. sama nie zarobie tyle ile potrzeba. > Odpowiedz Link
vandikia ja zaryzykuje 09.12.05, 11:28 i powiem nawet, ze to raczej moj maz beze mnie by se nie poradzil z niczym hehehehehe Odpowiedz Link
petronelia Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:33 powiem prawde: potrafie byc samodzielna az do przesady. Gdyby sytuacja mnie do tego zmusila, to sama rowniez wychowalabym dzieci, zapracowala na dom i jedzenie, ale pewnego dnia sobie pomyslalam: po co? Wole sie odpowiedzialnoscia za wszysko dzielic po polowie. W razie czego wiem, ze sobie poradze, ale jakos nie mam ochoty sie o tym przekonac. Odpowiedz Link
lena_zet Re: petronelio 09.12.05, 11:35 ale grunt że WIESZ, że dałabyś radę ja niestety przekonałam się o tym na własnej skórze, bo przez długi okres czasu byłam sama, a mąż dwa tysiące km ode mnie.Dawałam sobie znakomicie radę. Odpowiedz Link
petronelia Re: petronelio 09.12.05, 11:37 wiem jak to jest. Spedzilam samotnie rok zagranica, wiec wiem, ze dupe mam twarda i poradze sobie sama ze wszystkim. Ale momentami co sie nalkalam w poduche to moje Odpowiedz Link
onlyju Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:36 A tu sie roznimy. Odpowiedzialnoscia byc moze wolalabym sie podzielic przy wspolnych sprawach: dzieci chyba glownie. Ale generalnie wole, by kazdy byl odpowiedzialny za siebie. Nie lubie zbiorowej odpowiedzialnosci. Odpowiedz Link
grubaska20 Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:44 hmm.. ja tez sama skrecilam kilka ikeowskich mebli, naprawiam gniazdka, lutuje kabelki, wkrecam srubki, wbijam gwozdzie.. to ja jestem organizacyjnym mozgiem w naszym domu, to ja o wszystko sie troszcze, martwie i zdecydowanie to ja jestem bardziej odpowiedzialna.. ale nie wyobrazam sobie bez latino..po prostu nie! teraz powieje patosem, ale on daje mi sile do tego wszystkiego, bez nego czulabym sie bezradna jak mala dziewczynka..ech, roztkliwilam sie.. hehe Odpowiedz Link
monalisa.pl a ja tam sie b.ciesze ze GO mam! 09.12.05, 11:41 bez niego byloby mi smutno, szaro i nudno i nie uwazam ze jestem od niego uzalezniona - to moj najwiekszy przyjaciel i o to chyba w tym wszystkim chodzi wg mnie Odpowiedz Link
kohol Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:51 Zgadza się Nawet pewnie czerpałabyś z tego więcej siły. W parze jest - wiadomo - łatwiej i wygodniej, no i ten komfort stałego kontaktu z najlepszym przyjacielem, no i seks Zresztą - mam podobnie, co też Ci już pisałam Odpowiedz Link
gres81 Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:51 mam podobnie,kobieta jest mi potrzebna tylko do seksu Odpowiedz Link
emka_cafe Re: a ja jestem za bardzo samodzielna 09.12.05, 11:57 I to lubie! Bardzo dobrze. ))) Odpowiedz Link