rachela180
20.01.06, 14:31
Szału można dostać.
Chłop ma pół szafy najróżniejszych krawatów: koszmarnie niemodnych i
brzydkich, pięknych, jedwabnych od Pierre Cardina, takich z sex-shopu w
kochające się świnki i w kochające się żabki, a nawt ma jeden ręcznie
malowany.
Pomijając fakt, że większość jest pognieciona/poplamiona, głównym problemem
chłopa jest absolutny brak umiejętności wiązania krawata. Kolega jeden
zawiązał na nowo i ten mniej więcej by wyglądał, gdyby nie wielka plama
nieznanej prowiniencji...
Zabrałam się do nauki wiązania krawatów, bo ktoś musi. To wcale nie jest
trudne
I tak się zastanawiam... czym ja jeszcze będę - poza byciem sprzątaczką,
zmywarką, kucharką, praczką, prasowaczką, kelnerką i krawatokeeperem?