Dodaj do ulubionych

Chodzicie do spowiedzi??

09.04.06, 14:07
kiedys pewnie bylyscie

zastanawia mnie taki fakt:

-uprawiam sex przedmaleznski i wcale tego nie zaluje
-zabezpieczam sie przy tym i wcale nie uwazam tego za grzech
-wszystko co jest uznane przez kosciol za grzech (np pozadanie,
antykoncepcjie,niposluszensto dla rodzicow kiedy to im sie nalezy) uwazam za
badurne i sprzeciwiam sie temu

czy w takiej sytuacji jest jakikolwiek ses isc do spowiedzi??

czy mam chodzic do spowiedzi co iles tam czasu zeby spowiadac sie z tego,ze
cudzoloze skoro wiem,ze i tak wroce do domu i bede dalej cudzolozyc??
Obserwuj wątek
    • tina122 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:10
      Nie spowieadm się komuś kto ma na sumieniu wiecej grzechów niz ja...
      • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:15
        no lwasnie podjelas kolejny problem

        dlaczego monopol na spowiadanie maja tylko ksieza skoro kazdy czlowiek jest
        grzeszny i nikt nie ma patenu na odpuszczanie grzechow poza Bogiem??

        i jaki sens jest spowiedzi skoro ksieza robia to machinalnie??

        czy ksiazdz moze odmowic udzielenia rozgrzeszenia??

        jesli ksiadz ma byc tylko posrednikiem to po co jest wogole potrzebny??

        jezeli pojde do ksiazdza i nie bede zalowac i nie obiecam poprawy to przeciez
        spowiedz jest niewana...czy wiec jesli bede zalowac i obiecam poprawe ale nie
        jakiemus anonimowemu ksiedzu tylko sama sobie to czy to bedzie mialo mniejsze
        znaczenie??
        • annajustyna Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:20
          Twoja spowiedz prezd sama soba albo innym czlowiekiem bedzie wazna, ale...nie
          bedzie spowiedzia sakramentalna wg definicji KK, czyli jak podejdziesz do
          sakramentow, to na wlasna odpowiedzialnosc (bo wg KK to swietokradztwo...).
          Spowiedzi odklepane (a propos tych machinalnych odpuszczen) tak naprawde chyba
          tez sa niewiele warte...Zalezy od rangi grzechow (jak ktos raz opuscil msze albo
          przeklal, to niech i rozgrzeszenie bedzie machinalne, ale jak nie szanuje
          zony/matki/blizniego? Nie placi godnie pracownikom? Jest leniwy w nauce? To juz
          powazniejsza sprawa)...
          • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:25
            annajustyna napisała:

            > Twoja spowiedz prezd sama soba albo innym czlowiekiem bedzie wazna, ale...nie
            > bedzie spowiedzia sakramentalna wg definicji KK, czyli jak podejdziesz do
            > sakramentow, to na wlasna odpowiedzialnosc (bo wg KK to swietokradztwo...).
            >
            Co to znaczy "na własną odpowiedzialność"? Wyjdę z kościoła i piorun we mnie
            strzeli?
            • annajustyna Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:29
              Niekonieczniesmile)). Jesli jestes wierzaca, powinnas obawiac sie obrazy Boskiej i
              Sadu Oatatecznego...A ponadto uczciwosc wymaga, aby nie uznajac zasad KK,
              zrezygnowac z jego "uslug"wink))).
              • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:32
                a jezeli uwazam ze tylko czesc jego uslug jest sprzeczna z wiara i chce
                korzystac z reszty??

                i dlaczego ktos kto zaluje za grzechy i chce je naprwiec ma sie obawiac obrazy
                Boga, a ktoros kto tak nie do konca zaluje juz nie skoro powiedzial o tym
                ksiedzu ktory ma to gdzies bo nasluchal sie tego juz 100 razy tego dnia??

                \
                • annajustyna Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:37
                  Zawsze mozesz zmienic wyznanie... Chyba, ze poprzez niezgadzanie sie masz na
                  mysli watpliwosci, "malutki" bunt...To normalne, po to mamy rozumsmile)). Tez
                  mialam kiedys takie przemyslenia, refleksje (chcialam przejsc do luteran, ale
                  jak zobaczylam, ilu pastorow ma np. 3.zone, to...ech)."Kto mnie szuka, juz mnie
                  znalazl". Jesli wolno mi cos radzic: Albo uporaj sie ze swoimi watpliwosciami i
                  uporzadkuj zycie "rodzinne" (planujecie moze w najblizszym czasie zareczyny),
                  albo wrecz przeciwnie: idz do jakiegos duchownego (niekoniecznie do spowiedzi) i
                  zrob "burze mozgow". A poza tym Tygrysio, o czym jest Twoje zamkniete forum? Bo
                  nie wiem, czy aplikowac (a moze jest juz nierozszerzalne?wink.
                  • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:43
                    moje forum jest o pierdolach..mozna poruszac kazdy temat bez wzgledu czy jest
                    bzdurny czy niesmile

                    ostatnio brak tematow "ynteligentych" ale ja sie chyba za to zabiore bo czasem
                    az chce sie pogadac z kims o czyms takim na poziomiesmile
              • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:35
                No i właśnie dlatego do komunii nie chodzę. Ale czasem sobie myślę, ze jest
                jeden Bóg, dla wszystkich wyznań, tylko różnie się nazywa i chodzi głównie o to
                by żyć tak, by nie sprawiać innym przykrosci, bólu, zawodu itd. Jeśli będzie
                coś takiego jak Sąd Ostateczny, to nie przyjdzie nasz Bóg, + Jahwe + Mahomet +
                Budda + wielu innych i każdy będzie rozliczał "swoich". Moim zdaniem to będie
                powszechne, równe i jednakowe rozliczenie dla wszystkich, nizaleznie od
                religii, a zalezne od przeżytego na ziemi życia.
                • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:48
                  Budda nie jest bogiem tylko czyms na ksztalt prorokasmile
                  w tym pierwotnym buddyzmie powstalym 7 lat przed chrzescijanstwem nie ma
                  bogow...to dopiero potem w trakcie przejmowania buddyzmu rozne kultury
                  dokladaly tam swoich etmicznych bogow itpe


                  a tak do sedna twojej wypowiedzi...jesli to jest jeden bog tylko inaczej
                  pojmowany to jaki sens jest wyznawac jakakolwiek z religii? czy wyznawanie
                  jeden z nich nie jest obraza boga?? jesli to co KK nazywa "sumieniem" a
                  naturalisci "wrodzonym instynktem" jest wbudowane w dusze ludzka to ta dusza
                  bedzie kierowac sie tym co jest sluszne dla Boga bez wzgledu na to jaka religie
                  wyznaje
                  • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:53
                    No z tym Buddą to fakt, nawet gdzieś słyszałam, że buddyzm nie jest religią a
                    ligią.
                    Druga część to już temat na analizy filozoficzne, ale uważam, że życie
                    wszystkich powinno być oceniane według tych samych kryteriów.
                    • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:04
                      ale skad mamy wiedziec ktore kryteria sa sluszne a ktore nie??

                      moze to wlasnie chrzescijanstwo sie myli?
                      • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:23
                        A cholera wie. smile
          • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:29
            czy nie sadzisz wiec,ze to nie ma sensu...

            ze to:

            ale...nie
            > bedzie spowiedzia sakramentalna wg definicji KK, czyli jak podejdziesz do
            > sakramentow, to na wlasna odpowiedzialnosc (bo wg KK to swietokradztwo...)

            jest dowodem na bezsensownosc KK??


            KK naucza,ze nikt nie jest bez grzechu i nikt nie jest nieomyslny..czy zatem
            sam ma prawo mowic co jest swietokractwem a co nie?
            • annajustyna Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:31
              Wg Biblii i Tradycji KK zostal ustanowiony przez Jezusa Chrystusa, czyli ma...
              • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:33
                czy organizacja ktora sama sobie nadaje prawa i monopol na prawde jest
                wiarygodna w tym co mowi??
                • annajustyna Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:38
                  Jak to sama? Wg Biblii i Objawien uczynil to Bog (nie wnikajac juz w ktorej
                  osobie)...
                  • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:41
                    no tak..ale wg Biblii na tym sie skonczylo...to wszystko co KK stworzyl przez
                    ostatnie 2tys lat nie jest juz zapisane w Biblii...a fakt ze zmienialo sie
                    kilkakrotnie wraz z rozwojem świeckosci i traceniem wpływów moze podwazac to o
                    czym KK mowi
      • aguszak Re: Chodzicie do spowiedzi?? 10.04.06, 13:57
        tina122 napisała:

        > Nie spowieadm się komuś kto ma na sumieniu wiecej grzechów niz ja...

        W sumie nie spowiadasz się księdzu, tylko za jego pośrednictwem/w jego
        obecności. Spowiadasz się Bogu, tak naprawdę. Ale to tylko taka "techniczna
        uwaga" wink
    • annajustyna Tygrysio... 09.04.06, 14:14
      Jesli nie zalujesz i planujesz poprawy, to nie dostaniesz rozgrzezsenia, a jak
      zataisz, to spowiedz i tak niewazna... Albo planujesz zmiane w zyciu, albo
      jestes konsekwentna...
      • tygrysio_misio Re: Tygrysio... 09.04.06, 14:17
        no wlasnie masz wyzej takie zdanko:

        jezeli pojde do ksiazdza i nie bede zalowac i nie obiecam poprawy to przeciez
        spowiedz jest niewana...czy wiec jesli bede zalowac i obiecam poprawe ale nie
        jakiemus anonimowemu ksiedzu tylko sama sobie to czy to bedzie mialo mniejsze
        znaczenie??


        czy to nie podwaza sensu spowiedzi???
        • annajustyna Odpowiedz powyzej:))) 09.04.06, 14:22
          Pozdrawiam!
    • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:16
      kiedyś mi to zgrabnie pewien Karmelita bosy z zakonu w Wadowicach wytlumaczyl.
      grzechem - powiadal - jest to, co robimy PRZECIW sobie i swoim bliskim/w ogóle
      bliźnim.
      przykazania ważne, ale Bóg najważniejszy.
      • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:18
        ale zyjac zgodnie z tym sprzeciwialabym sie przykazaniom koscielnym ktore
        nakazuja raz w roku sie spowiadac i przyjmowac komunie....

        po co zatem one sa skoro nie maja sensu??
        • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:29
          sens mają. ale życie życiem, a pokusy świata tego nijak się mają do dekalogu.
          nie mówię - poddać się i zapomnieć, ale wierzyć. mieć w sercu Boga, pamiętać o
          Nim, wracać do Jego świątyni. nie od dziś wiadomo, że kościól to kościól, a
          wiara w Boga to wiara w Boga. dwie - lączące się, owszem - ale często różne
          sprawy.
          przykazania mają być blokerami. nie dawać przyzwolenia na korzystanie z tych
          uciech bez ograniczeń. gdyby nie bylo mowy o "nie cudzołóż", kto wie, czy nie
          pieprzylibyśmy się wszyscy ze sobą jak norki. tymczasem coś nas powstrzymuje i
          coś każe być wiernym - jedni nazywają to milością do czlowieka, inni widzą w
          tym milość do Boga wyrażoną milością do drugiego czlowieka.
          trywialnie o tym piszę, ale tak wlaśnie to widzę.

          przykazania fukncjonują w nas nieświadomie, jako hamulce. i potwarzam - różnie
          to można nazywać i bardzo różnych źródeł tych hamulców upatrywać. a Bóg ma to
          do siebie, że jest miłosierny i tak ułożył ten świat, że zawsze możesz do Niego
          wrócić. i będzie Ci wybaczone. i będziesz mogla powiedzieć: "grzeszylam, ale
          zawsze mialam nad sobą sumienie (bat/dekalog/wiarę/milość do Boga)."
          • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:40
            gdyby nie bylo mowy o "nie cudzołóż", kto wie, czy nie
            > pieprzylibyśmy się wszyscy ze sobą jak norki. tymczasem coś nas powstrzymuje
            i
            > coś każe być wiernym - jedni nazywają to milością do czlowieka, inni widzą w
            > tym milość do Boga wyrażoną milością do drugiego czlowieka.
            > trywialnie o tym piszę, ale tak wlaśnie to widzę.



            kiedys nie bylo judaizmu czy innych systemow relignych a jednak to o czym
            piszesz istnialo...istnieje tez w innych kulturach plemiennych ktore nie maja
            pojecia o tak zaawansowanych systemach religinych

            dla jednych moze to byc dowod na istnienie bostw roznego rodzaju dla innych
            nie...ale mowi o tym,ze to bierze sie z czegos zupelnie niezalezanego od
            systemow religinych i jest ponad nimi


            czy nie lepiej bylo by w takiej sytuacji zyc zgodnie z tym co jest ponad tym
            niz dawac sie oglupiac systemom ktore przywlaszczyly sobie "prawde"??
            • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:48
              każda myśl, która nosi znamiona systemu i da się zdefiniować jako system,
              próbuje sobie przywlaszczyć prawdę. wiara to dla mnie to, w jaki sposób ludzie
              tlumaczą sobie świat i wlasne postępowanie. ponieważ nie każdy godzi się z tym,
              co narzucane, tworzy swoją religię, swój odlam lub po prostu przestaje się tym
              przejmować.
              (zgodnie z powyższym nie ma dla mnie ludzi niewierzących, wszyscy w coś
              wierzymy. a wiara - powtarzam - to sposób tlumaczenia sobie świata)

              nie radzimy sobie sami ze światem, musimy skądś czerpać wiedzę, co jest zle, a
              co dobre. po to jest religia. nigdy nie będzie prawd uniwersalnych, bo za duzo
              nas różni. pozostaje mieć wiarę w to, że jest jeden Bóg. nazywany różnie, ale
              wyznaczający te same zasady dla wszystkich, choć w różnych miejscach i przez
              różnych ludzi różnie interpretowane.

              wierzyć w Boga, a nie w kościól.
              • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:57
                onlyju napisała:

                > wierzyć w Boga, a nie w kościól.
                >
                >

                zgadzam sie w całej rozciagłości, ale samam zobacz, co musisz klepać na mszy:
                wierzę w Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała
                zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen. ...
                • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:00
                  milczę podczas slów: "wierzę w jeden świety i powszechny apostolski kosciól i
                  wyznaje jeden chrzest na odpuszczenie grzechów".
                  bo sie z tym nie zgadzam. Bóg o tym wie.
                  wierzę, że ludzie wierzą w to, co dla nich dobre.
                  • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:05
                    ja nie chodze do spowiedzi, nie dostałabym rozgrzeszenia, bo żyję w grzechu...
                    jeste, wg kościoła mężatka, ale z exem, a żyje z innym facetem i nie ważne, że
                    mamy cywilny - to dla kościoła jest nic niewarte.... Wczesniej zresztą też za
                    często sie nie spowiadałam, bo nie uznaję tego.... wolę swoje grzechy wyznać w
                    duszy, przed samym Bogiem, a nie przed księdzem, który często i gęsto grzeszy
                    więcej, niz ja.... Zresztą ten młody ksiądz mi powiedział, że to iż mnie mąż
                    bił, było moją droga dana mi od Boga i że powinnam dalej z Nim trwać, żeby
                    swoja miłością dawać mu dobry przykład.... noż kurfa, większej paranoi nie
                    słyszałam
                    • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:13
                      no tak... matka mojej znajomej, ktorej mąż chla na umór i ciągle ją poniża też
                      uslyszala od ksiedza: "to jest twoj krzyż, musisz go nieść".
                      i niesie. ledwo żyje.
                      ja w kościól nie wierzę. księży nie lubię. lubię takich, którzy swoją mową
                      poruszają (kościól św.Anny w Warszawie, taki mlody ksiądz, wyję czasami, jak
                      mówi, ludzie go na dyktafony nagrywają), a takich jest niewielu. nie podoba mi
                      się Glemp, nie podoba mi się Rydzyk, nie podoba cala ta oprawa.
                      kontemlpowaniu Boga oddaję się w swojej ciszy i według swojej modły.
                      i nie czuję, żebym robiła źle.
                      • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:18
                        św. Anna to chyba róg Dolnej i Puławskiej???
                        • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:22
                          nie nie, to ja mowię o tym na starym mieście, na krakowskim przedm. po prawej,
                          przed kolumną zygmunta. to je chyba św. Anna
                          • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:24
                            a to nie wiem.... wiem, że Anna to ten na Mokotowie... chyba, juz zgłupiałam...
                            a Ty mówisz o tym, gdzie maja nieboszczyków w podziemiach???
                            • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:29
                              krakowskie przedmieście 68 - kościół św. Anny - akademicki. ten z wieżą
                              widokową. ale czy tam jakieś katakumby mają? może i tak... nie wiem.
                              • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:40
                                i ja nie wiem, czy o tym samym myslimy
                                • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:47
                                  o tu:
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Anny_w_Warszawie
              • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:00
                jesli sie nie wierzy w kosciol i w to co kosciol mowi to nie wierzy sie w Boga
                takiego jaki ten kosciol kreuje

                czy jesli nie wierze w tego Boga ktorego wykreowal kosciol....wogole nie wierze
                w bogow i inne bostwa to nie jestem osoba nie wierzaca?? w tym sensie
                teizmu/ateizmu

                tak sie kiedys zastanawalam skad u mnie sa pewne zasady moralne...zastanaaialam
                sie tez nad tym zkad sie wziely religie...jakos tak mnie naszlo po przeczytaniu
                ksiazki o antropologi.australopitekach i homo erektusach i o tym wszystkich jak
                rodzaj ludzki a wczesniej austrlopitecy sie rozwijali

                zaczelam szukac w encyklopedii heasel o religiach...okazalo sie,ze pierwsze
                wierzenia dotyczyly duchow zmarlych i od tego sie zaczelo..dopiero w miare
                rozwoju cywilizacji wierzenia nabieraly sensow bardziej filozoficznych..w miare
                rozwoju mysli i zastanawiania sie skad i dlaczego sie cos wzielo

                czy zatem religie nie sa wypadkowa potrzeby swiadomosci,ze cos jest wyzej i dba
                o nas jednoczesnie z proba wytlumaczenia sobie skad sie wzielo to co w nas jest
                od samego poczatku??

                ateisci szukajacy tego samego co chrzescijanie w Bogu dochodza do wniosku,ze to
                od natury zgory otrzymujemu to wszysco co chrzescijanstwo nazywa nadanymi z
                gory przez Boga przykazaniami

                wiec czy wszystkie religie nie sa poprostu sposoben na wytlumaczenie tego??
                • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:09
                  na to wygląda. potwierdzasz częćiowo moje myślenie.
                  ja mam swoją kreację Boga. wspomaganą przez moje wlasne przeżycia, przez
                  Biblię, a nie przez nakazy, zakazy, teorie kościola.
                  kościól nigdy nie byl dla mnie wyznacznikiem tego, jak powinnam postrzegać
                  Boga. dla mnie Bóg jest milosierny, czytam i szukam w Ewangeliach uznanych za
                  niekanoniczne, nieobjawione, wszystkiego, co kościól zbywa milczeniem.
                  • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:18
                    ja szukam w biologizmie i czesto docieram do tego samego do czego ci prawdziwi
                    chrzescijanie ktorzy szukaja a nie sluchaja i przytakuja

                    i nasunely mi sie kiedys takie wnioski,ze lepiej jest nie wierzyc i zyci
                    zgodnie z soba niz wierzyc slepo i przez to wypaczac siebie

                    myslalam ten nad tym,ze moze to co nazywane jest Bogiem jest tym co jest
                    wrodzone w nas ... poprostu inna nazwa dla zycia czy instynktu..bo przeciez bez
                    tej calej otoczki mitow i systemu filozoficznego to jest dokladnie to samo
                    • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:26
                      religia jest dosyć pojemna.
                      wiara tym bardziej.
                      można to sobie wygodnie ulepić i żyć, po prostu wierząc.
                      i ja tak robię.
                      nie przejmuje się kościolem. przejmuje się tym, co pomyśli Bóg, jesli tak i tak
                      zrobię. i to jest dla mnie większa mobilizacja i bat, bo wierząc w Boga wiem,
                      że Bóg jest wszędzie i wie, co robię. a wierząc w kościól - zawsze mogę coś tam
                      przed tą instytucją przemycić.
                      • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:33
                        ponoc wierzyc w cokolwiek innego niz "BOG" to jest grzech....

                        KK sam wypacza to jedna ze swych modlitw ..ta o ktorej pisala mamba......ponoc
                        ta ktora jest najwazniejsza i najpelniej mowi o sensie chrzescijanstwa
                        • onlyju Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:39
                          ale nie w cokolwiek. w Boga oczywiście.
                          ulepić natomiast kościelne bzdury i mądrości tak, by żyć w tej wierze, ale bez
                          presji, że czegokolwiek nie zrobisz - będziesz musiala pokutować.
      • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:19
        Święta racja.
    • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:17
      Już nie. Czasami nawet chętnie bym poszła pogadać z mądrym księdzem, ale
      niekoniecznie przy konfesjonale. Do spowiedzi nie mam po co iść, bo
      rozgrzeszenianie dostanę. Rozwiedziona, w związku nieformalnym i nie mam
      zamiaru tego zmieniać, bo niczego nie żałuję. Taki jeden fiut nie chciał mi dac
      rozgrzeszenia ponad 20 lat temu, jak do ślubu szłam. Qrwa, ja wierząca wówczas,
      praktykująca przyznałam się że zaszłam w ciążę. A ten na mnie z mordą, że
      pożycie przedmałżeńskie to grzech straszny i on mi rozgrzeszenia nie da. Ja mu
      na to, że mogłam się nie przyznać, a on że jestem szatańskim pomiotem. I fiut.
      Sama se kartkę popisałam i ślub w kościele wzięłam.
      Niestety, ale uważam, ze polska kaltolicka spowiedź to jdnak wielka obłuda!
      • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:19
        mi sie wydaje ze cala instytucja kosciola przecy sama temu co mowi i jest bez
        sensu
        • annajustyna Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:22
          Niezupelnie. Sa tez normalni ksieza, tak samo jak nie kazdy wierzacy nosi
          moherowy beret...
          • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:27
            to,ze sa normalni ksieza nie jest dowodem na to,ze sama instytucja przeczy sama
            sobie

            ksiadz/mnich czy ktos tam jeszcze ma niesc wiare innym

            kosciol natomiast zajmuje sie tworzeniem przykazan,nadawaniem zmarlym miana
            swietych itpe

            przeciez swiety to jest ktos kto dostapil zaszczytu bycia w niebie....jak wiec
            mozna to okreslic na podstawie cudow stwarzanych na sile zeby tylko dopiac
            wszystko co jest w przepisach??
        • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:24
          Też jestem zwolenniczką rachunku sumienia i pogadania sama ze sobą, albo jakimś
          zaprzyjaźnionym "przewodnikiem duszy". Szopka związana z tradycyjna spowiedzią
          jest dla mnie nie do przyjęcia.
      • annajustyna Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:21
        Trafilas faktycznie na fiuta...
        • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:28
          Znała też fajnych księży. Jednego wcześniej (obecnie nie ma go w Polsce) i
          jednego później. Ten drugi jest teraz trochę znany, bo Kaczynski go sobie na
          kapelana wziął. Ksiądz Inrzejczyk, wielkiej mądrości i skromności człowiek.
          Fantastyczna postać.
      • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:31
        veeto1 napisała:

        > Już nie. Czasami nawet chętnie bym poszła pogadać z mądrym księdzem, ale
        > niekoniecznie przy konfesjonale. Do spowiedzi nie mam po co iść, bo
        > rozgrzeszenianie dostanę. Rozwiedziona, w związku nieformalnym i nie mam
        > zamiaru tego zmieniać, bo niczego nie żałuję. Taki jeden fiut nie chciał mi
        dac
        >
        > rozgrzeszenia ponad 20 lat temu, jak do ślubu szłam. Qrwa, ja wierząca
        wówczas,
        >
        > praktykująca przyznałam się że zaszłam w ciążę. A ten na mnie z mordą, że
        > pożycie przedmałżeńskie to grzech straszny i on mi rozgrzeszenia nie da. Ja
        mu
        > na to, że mogłam się nie przyznać, a on że jestem szatańskim pomiotem. I
        fiut.
        > Sama se kartkę popisałam i ślub w kościele wzięłam.
        > Niestety, ale uważam, ze polska kaltolicka spowiedź to jdnak wielka obłuda!
        >



        To ile Ty masz wiosen Kochana, że ponad 20 lat temu do slubu szłaś???? A swoją
        droga prawdę o wiekszości napisałaś.... banda obłudników, nieliczni są
        prawdziwymi kapłanami.... W mojej poprzedniej firmie miałam dyrektora księdza.
        Złoty człowiek, bardzo mnie wspierał, jak brałam rozwód. Wiele od Niego
        usłyszałam dobrych i ciepłych słów. Mozna rzec, że sie przed Nim spowiadałam,
        ale bez rozgrzeszenia, bo to nie była typowa spowiedź. Ale z innej beczki - tuż
        przed ślubem bylismy z Pytonem w naszej parafii po świstek - miał zostac ojcem
        chrzestnym. I co?? I g...no.....z racji rozwodu z exami zostaliśmy potępieni,
        wyjął Pismo Świete i nam zaczął czytać o wielkim grzechu itd., ech.....
        • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:39
          No kochana, prawda wyszła na jaw, stara jestem jak Troja! Mam 42 lata. Wyszłam
          za mąż jak miałam 19.

          Twój ksiądz od świstków do chrztu też niezły gigant.
          • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:43
            e tam stara..... w kwiecie wieku, ponoć zycie zaczyna sie dopiero po 40-ce smile))
            ja tez wychodziłam 1 raz za mąż w tym wieku, a właściwie brakowało mi 3 dni do
            skończonych 19 smile)) po 11 się rozwiodłam i o 11 lat za późno. A tamten ksiądz
            top porażka i do tego cudzoziemiec, jakiś argentyńczyk czy jakos tak....
            Marco... Dam inny przykład z młodości mojej mamy.... wiadomo, inne czasy, nie
            było tyle rozwiązłości. W wieku 15 lat poszła do kina z kolega na .....
            poranek. Myslała później, że to grzech i poszła do spowiedzi, a ksiądz na to -
            a macał cię, wkładał ci rękę pod spódnicę???? To była chyba ostatnia w życiu
            spowiedź mojej mamy
            • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:46
              Powiem Ci, że gorzej przeżyłam skończenie 30 niż 40 lat. Syn dorosły, w
              zasadzie ma już swoje życie, a jego koledzy zawsze mu zazdrościli, że ma fajną
              młodą mamę.
              • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:53
                no cos Ty??? ja to sie z tej swojej trzydziechy strasznie cieszyłam, ale może
                to dlatego, że zaczynałam zupelnie nowy etap w swoim życiu.... Póki co ja się
                ponoc też nieźle trzymam i nie wyglądam na swoje latka, troszke zadek urósł,
                ale A. twierdzi, że tak jest lepiej. Zresztą chyba widziałaś mnie na zdjęciu?
                • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:56
                  Widziałaś, niezła laska smile
                  Ja też nie narzekam na swój wygląd, ludzie często dziwią się, że mam tyle lat.
                  A co najważniejsze zdrowa baba jezdem i radość życia we mnie wielka, więc to
                  tez pewnie pozytywnie wpływa na mój wizerunek.
                  • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:59
                    i tak trzymaj, tego nam nie odbiorą, jesli na to nie pozwolimy. A swoja drogą,
                    czy ja juz Ciebie widziałam??? Bardzom ciekawa...
                    • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:10
                      smile
                      • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:14
                        hej, ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie... smile
                        • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:22
                          No dobra. Nie widziałaś mnie. Chyba, ze kiedyś wpadłyśmy gdzieś na siebie nie
                          wiedząc who is who.
                          • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:25
                            a więc bardzo bym sobie życzyła obaczyć smile) możesz jakąś @ zapodać? smile
                            • veeto1 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:28
                              No może da się zrobić, tylko muszę poszukać w gigantycznym zbiorze CD. Jak
                              znajdę to poleci.
                              • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:43
                                dzięki, będę czekała na pocztę smile
        • annajustyna Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:41
          Trafiliscie z Pytonem na jakiegos goscia, co nie zna nauczania Jana Pawla II.
          Ech, oni powinni miec jakies badanie mozgu i odsiew raz na pare lat. jak
          pomysle, ze tyle ludzi po rozwodzie czesto nie ze swojej winy, zyjacych wnowym
          zwiazku, nie moze przystepowac do komunii, a taki o. Tadeusz SPOWIADA innych z
          ich grzechow, to mnie po prostu trafia!!!
          • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 14:46
            annajustyna napisała:

            > Trafiliscie z Pytonem na jakiegos goscia, co nie zna nauczania Jana Pawla II.
            > Ech, oni powinni miec jakies badanie mozgu i odsiew raz na pare lat. jak
            > pomysle, ze tyle ludzi po rozwodzie czesto nie ze swojej winy, zyjacych wnowym
            > zwiazku, nie moze przystepowac do komunii, a taki o. Tadeusz SPOWIADA innych
            z
            > ich grzechow, to mnie po prostu trafia!!!


            dokładnie tak.... powiedział, żebym poszła do swojej parafii, w której ślub
            brałam i żebym zaczęła sie starać o rozwód kościelny... inaczej jestem stracona
            dla Boga
            • juleczka4 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:05
              mamba30 napisała:

              powiedział, żebym poszła do swojej parafii, w której ślub
              > brałam i żebym zaczęła sie starać o rozwód kościelny...

              Moja mama tez chciała wziąść taki rozwód, ksiądz powiedział jej , że ... takich
              rozwodów nie ma ;///
              • mamba30 Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:19
                juleczka4 napisała:

                >> Moja mama tez chciała wziąść taki rozwód, ksiądz powiedział jej , że ...
                takich
                >
                > rozwodów nie ma ;///
                >
                >
                dokładnie o tym wiem.... znaczy one są, ale bardzo rzadko dawane..... ja po 11
                latach, a teraz to właściwie po 13 latach (przecież w świetle praw KK jestem
                mężatką z exem) nie mam na to w ogóle szans...
      • ocean.niespokojny Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:29
        u mnie w spowiedzi przedmałżenskiej powiedział abyśmy chociaż ten ostatni
        tydzien zachowali "czystość"
    • ocean.niespokojny Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 15:32
      ja na wszelkie tego typu sprawy nie patzrę przez pryzmat Kościoła-podchodzę do
      tego na zasadzie ja-Bóg i nic poza tym
    • alpepe Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 16:05
      przynajmniej nie jesteś zakłamana, gratuluję.
      A odpowiedź brzmi:
      nie chodź do spowiedzi, bo w twojej sytuacji, nawet, jeśli by ci ksiądz udzielił
      rozgrzeszenia, to i tak komunię świętą przyjęłabyś świętokradczo, a to już
      grzech przeciw Duchowi Świętemu.
      • widokzmarsa Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 16:40
        spowiedz to rzecz wzglednie nowa w katolicyźmie. W chrześcijaństwie całkiem
        często spowiadasz się sama, bez pośrednictwa.
        Myślę, że spowiedź to bardzo przydatna rzecz dla ludzi którzy jej potrzebują,
        tak jak wiele innych rzeczy wymyślonych przez kościół.
        Jest za to wiele rzeczy które są bez sensu, ale przecież natura ludzka jest
        ułomna, a kościół tworzą ludzie.
        Ja od dłuższego czasu do spowiedzi nie chodzę, pewne części mszy omijam. Biorąc
        pod uwagę to, jakim zatwardziałym łobuzem byłem kiedyś, to i tak krok do przodu))
        • alpepe Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 16:52
          mój mąż jest satanistą i wrogiem wszelkich religii.
          Ja mniemam się być katoliczką i wiem, że albo bez zatrzeżeń łykam to, co mi
          katolicyzm rzymski podsuwa, albo wypad z baru, a niektórzy chcieliby i zresztą
          to robią: jedną nogą w barze, ale nie wszystkie danka smakują...
          • widokzmarsa Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 17:47
            i to jest raczej słuszne podejście do religii(tak naucza korwin mikkesmile). Ale
            jak mowi Pismo, zwycieży religia Pana, więc jeśli miałby zywciężyć satanizm
            twojego męża, to widocznie Bóg tak chciał)
            • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 17:56
              a jesli jakis samolota walnie w budynek,zawali sie hala,splonie autokar z
              licealna wycieczka mlodzicy do Czestochowy to tez Bog tak chcial
              • widokzmarsa Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 17:58
                raczej pozwolił. W końcu chyba chcesz mieć własną wolę)
                • tygrysio_misio Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 18:01
                  no wlasnie to jest paradox religijnosc bez myslenie....jak cos jest zle innym
                  to znaczy ze tak chcial...a jak nie innym tylko naszym to juz nie chcial a nasi
                  ida do nieba

                  a moze od razu zalozyc,ze wszyscy ktory giną w wypadkach to tak jak sodoma i
                  gomora za grzechy??
                  • widokzmarsa Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 18:31
                    na pewno lepiej i zdrowiej jest przyjąć do wiadomości to co jest nakazane i
                    zakazane i żyć wg wymaganych wskazówek. Dłużej i zdrowiej się będzie życ)
                    Myślenie raczej szkodzi
          • aguszak Re: Chodzicie do spowiedzi?? 10.04.06, 14:27
            alpepe napisał:

            > mój mąż jest satanistą i wrogiem wszelkich religii.
            > Ja mniemam się być katoliczką i wiem, że albo bez zatrzeżeń łykam to, co mi
            > katolicyzm rzymski podsuwa, albo wypad z baru, a niektórzy chcieliby i zresztą
            > to robią: jedną nogą w barze, ale nie wszystkie danka smakują...

            Ty też jesteś tą jedną nogą w barze, a jedną w związku z satanistą (!!??!) i
            nic z tym nie robisz?
    • pazerny Re: Chodzicie do spowiedzi?? 09.04.06, 17:04
      Nie chodze- do kosciola tez nie.
      Zamiast na tace wole wydac na piffko
    • vanhongen ekshibicjonizm duchowy 10.04.06, 12:29
      jest mi obcy
      ale pogadać z ksiedzem lubię,traktuje to na równi ,jak rozmowe z każdym innym
      człowiekiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka