Już chałupka wymalowana, kabelki popodłączane. Niestety bałagan jest nadal,
jutro przyjdzie dziewczyna, żeby mi pomóc posprzątac (prawdę mówiac to ja
będę próbowała pomagać, bo jestem wykończona, jakieś plamki mi sie pojawiły i
synek się prawie nie rusza z tego wszystkiego musze leżeć ile się da i mam
nadzieję, ze mu sie wieczorkiem polepszy humor i będzie kopał

A na razie
czekam na mecza, bede ogladać, a Wy? Strrrrraszzzznie bym chciała, zeby NASI
wygrali, strrrraszzzznie.