Dodaj do ulubionych

Zaczyna się... :)

03.07.06, 23:04
Ja naradziŭsia ŭ hetym miejscy:
Tut i nia dobra, tut i nia kiepska.
Tut nie chałodna, tut nie spiakotna.
Usio stabilna, ale ž debilna...

Tut i nia vioska, tut i nia horad.
Tut i nia siońnia, tut i nia ŭčora.
Tut nie Ajčyna, tut nie čužyna,
Tut nie mužčyna, tut nie žančyna.

Dastała! Dastała! Dastała! Dastała!

Pajdu z narodam mianiać valutu
I budu potym hladzieć saluty,
Nibyta pjany ci to cviarozy.
Moj biedny rozum pad pahrozaj...

Dastała! Dastała! Dastała! Dastała!
Obserwuj wątek
    • krambambulia Re: Zaczyna się... :) 03.07.06, 23:09
      Ja się urodziłem w tym miejscu
      Tu i nie dobrze, tu i nie kiepsko
      Tu nie chłodno, tu nie upalnie
      Stabilizacja, ale debilna

      Tu i nie wioska, tu i nie miasto
      tu i nie słonecznie, tu i nie ciemno
      tu i nie Ojczyzna, tu i nie obczyzna
      tu nie mężczyzna, tu nie kobieta

      Pójdę z narodem wymienić walutę
      I będę potem patrzeć na defiladę
      Niby pijany, niby trzeźwy
      Mój biedny rozum pod powrozem
    • krambambulia Chudasviet 03.07.06, 23:09
      Chudsaviet

      Prydumaj sabie svoj sviet,
      Prydumaj sabie sviatło,
      Prydumaj svoj doždž i śnieh,
      Prydumaj usim na złość.

      Prydumaj sabie svoj kraj,
      Svoj dom na siami viatrach,
      Prydumaj sabie kamin
      I z kominu bieły dym.

      Prydumaj sabie žyćcio,
      Prydumaj paŭsiul usio,
      Niachaj heta ŭsio žyvie.
      Prydumaj sabie siabie.

      Prydumaj sabie svoj śpieŭ,
      Kab jon u načy hareŭ,
      Kab jon aśviatlaŭ i hreŭ.
      Prydumaj sabie svoj śpieŭ.

      Być moža, heta tabie dapamoža,
      Być moža, heta...
      Być moža, heta tabie dapamoža.
      Być moža - daj Boža

      Znoŭ padaje mokry śnieh
      Na ruki, na tvar, na škło.
      Ja raspaviadu tabie,
      Što budzie i što było.

      Ja raspaviadu tabie
      Ŭsio, što prydumaŭ sam
      I hety niaisny śviet
      U ruki tvaje addam.

      Być moža, heta tabie dapamoža,
      Być moža, heta...
      Być moža, heta tabie dapamoža.
      Być moža - daj Boža

      Prydumaj sabie svoj skon,
      Prydumaj apošni zvon.
      Chaj budzie žyćcio i śmierć,
      Chaj budzie ŭsio jak śled..
      • krambambulia Re: Chudasviet 03.07.06, 23:10

        Wyobraź sobie swój świat, wyobraź sobie światło
        wyobraź swój deszcz i śnieg, wyobraź wszystkim na złość
        wyobraź sobie swój kraj, swój dom na siedmiu wiatrach
        wyobraź sobie komin i z komina biały dym

        wyobraź sobie życie, wyobraź zewsząd wszystko
        niech to wszystko żyje. wyobraź sobie siebie
        wyobraź sobie swój śpiew, by w nocy płonął
        by świecił i grzał, wyobraź sobie swój śpiew

        być może to Ci pomoże
        być może to
        być może to Ci pomoże
        być może, daj boże

        znów pada mokry śnieg na ręce, na twarz, na szkło
        opowiem ci, co będzie i co było
        opowiem ci wszystko, co sam wymyśliłem
        i ten nieważny świat w ręce Tobie oddam

        być może to Ci pomoże
        być może to
        być może to Ci pomoże
        być może, daj boże

        wyobraź sobie swój koniec, wyobraź ostatni dzwon
        niech będzie życie i śmierć, niech będzie wszystko, jak ślad

        być może to Ci pomoże
        być może to
        być może to Ci pomoże
        być może, daj boże
    • dziewice prawdziwa Kobieta :-) 03.07.06, 23:10
      krambambulia napisała:

      > Ja naradziŭsia ŭ hetym miejscy:
      > Tut i nia dobra, tut i nia kiepska.
      > Tut nie chałodna, tut nie spiakotna.
      > Usio stabilna, ale ž debilna...
      >
      > Tut i nia vioska, tut i nia horad.
      > Tut i nia siońnia, tut i nia ŭčora.
      > Tut nie Ajčyna, tut nie čužyna,
      > Tut nie mužčyna, tut nie žančyna.
      >
      > Dastała! Dastała! Dastała! Dastała!
      >
      > Pajdu z narodam mianiać valutu
      > I budu potym hladzieć saluty,
      > Nibyta pjany ci to cviarozy.
      > Moj biedny rozum pad pahrozaj...
      >
      > Dastała! Dastała! Dastała! Dastała!
      >
    • dziewice odjelo mi mowe, brak mi slow :-) 03.07.06, 23:13
      krambambulia napisała:

      > Ja naradziŭsia ŭ hetym miejscy:
      > Tut i nia dobra, tut i nia kiepska.
      > Tut nie chałodna, tut nie spiakotna.
      > Usio stabilna, ale ž debilna...
      >
      > Tut i nia vioska, tut i nia horad.
      > Tut i nia siońnia, tut i nia ŭčora.
      > Tut nie Ajčyna, tut nie čužyna,
      > Tut nie mužčyna, tut nie žančyna.
      >
      > Dastała! Dastała! Dastała! Dastała!
      >
      > Pajdu z narodam mianiać valutu
      > I budu potym hladzieć saluty,
      > Nibyta pjany ci to cviarozy.
      > Moj biedny rozum pad pahrozaj...
      >
      > Dastała! Dastała! Dastała! Dastała!
      >
      • six_a Re: właśnie, 03.07.06, 23:40
        jak można o tej porze puszczać muz na cały regulator? cisza ma być, bo straż
        miejską wezwę normalnie albo okno zamknę i będę walić w kaloryfer, aż się
        uciszy?
        smile
        będziesz zmywać naczynia?
        • dziewice Re: właśnie, 03.07.06, 23:54
          hmm naczynia, moze tez. ale najpierw sie wykapie, a pozniej bede myslec jak
          poukladac all zeby nie wykitowac przez prace do konca tygodnia smile.

          nie zaczepiaj facetow w nocy i idz grzecznie spac smile.

          six_a napisała:

          > jak można o tej porze puszczać muz na cały regulator? cisza ma być, bo straż
          > miejską wezwę normalnie albo okno zamknę i będę walić w kaloryfer, aż się
          > uciszy?
          > smile
          > będziesz zmywać naczynia?
          >
    • krambambulia Katuj-ratuj 04.07.06, 02:01
      Voś i nastali hetkija dni,
      Nas razhladajuć vočy vajny.
      My nie naležym sami sabie...
      Ty nie katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie

      Nie, nie katuj mianie, nie-nie,
      Ratuj mianie!..
      Nie, nie katuj mianie, nie-nie,
      Ratuj mianie!..

      My pa darozie razam idziem,
      Skončycca viecier, skončycca dzień,
      Što nam havorać, nie zrazumieć
      Ty nie katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie

      Nie, nie katuj mianie, nie-nie,
      Ratuj mianie!..
      Nie, nie katuj mianie, nie-nie,
      Ratuj mianie!..

      Niemahčyma ratavacca,
      Škadavać niama ab čym.
      Nam niama kudy chavacca...

      Katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie

      Što my chacieli, nam nie zrabić.
      Sviežych navinaŭ nam nie zdabyć.
      My budziem słuchać sami siabie...
      Ty nie katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie, katuj mianie,
      Ratuj mianie

      Nie, nie katuj mianie, nie-nie,
      Ratuj mianie!..
      Nie, nie katuj mianie, nie-nie,
      Ratuj mianie!..
      • krambambulia Re: Katuj-ratuj 04.07.06, 02:02
        Oto nastały ciężkie dni
        nas dostrzegły oczy wojny
        nie należymy do siebie nawzajem

        ty nie katuj mnie, ratuj mnie
        ty nie katuj mnie, ratuj mnie
        nie, nie katuj mnie, nie, nie, ratuj mnieeeee!!!!

        my po drodze razem idziemy
        skończy się wiatr, skończy się dzień
        co nam mówią - nie zrozumiemy

        ty nie katuj mnie, ratuj mnie
        ty nie katuj mnie, ratuj mnie
        nie, nie katuj mnie, nie, nie, ratuj mnieeeee!!!!

        nie można się uratować
        nie ma czego żałować
        nie mamy gdzie się schować

        ty nie katuj mnie, ratuj mnie
        ty nie katuj mnie, ratuj mnie
        nie, nie katuj mnie, nie, nie, ratuj mnieeeee!!!!

        co chcieliśmy - nie zrobimy
        świeżych nowin nie zdobędziemy
        będziemy słuchać siebie nawzajem

        ty nie katuj mnie, ratuj mnie
        ty nie katuj mnie, ratuj mnie
        nie, nie katuj mnie, nie, nie, ratuj mnieeeee!!!!
    • krambambulia Dzied Maroz 04.07.06, 02:14
      Dzied maroz

      My naradzilisia dziela taho,
      Kab śviacić i kab sahravać
      Dziela taho, kab viečar byŭ ciopły
      Kab była miakkaj trava

      Dziela taho, kab sonca i śnieh
      Kab lubić adno adnaho
      Zrešty jakaja ŭžo roznica
      Heta było daŭno

      Nia płač, nia płač, dziaŭčynačka,
      Nie narakaj na los,
      Tabie svabody skrynačku
      Padoryć Dzied Maroz

      Horad zasypany śnieham uščent
      Horad uvieś pasivieŭ
      Piensyjanery ŭ tralejbusach
      Marać pra SSSR

      Zapluščy vočy svaje,
      Paličy da 120-ci
      My naradzilisia dziela taho,
      Kab iść pa hetym žyćci

      Nia płač, nia płač, dziaŭčynačka,
      Nie narakaj na los,
      Tabie kachańnia skrynačku
      Padoryć Dzied Maroz

      Nia płač, nia płač, dziaŭčynačka,
      Nie narakaj na los,
      Tabie udačy skrynačku
      Padoryć Dzied Maro
      • krambambulia Re: Dzied Maroz 04.07.06, 02:19
        My narodzilismy sie po to
        By świecic i ogrzewać
        Po to, by wiatr był ciepły
        By była miękka trawa

        Po to, by słońce i śmiech
        By jeden drugiego lubił
        Zresztą jaka to różnica
        To było dawno

        Nie płacz, nie płacz, dziewczyno
        Nie narzekaj na los
        Tobie wolności skrzyneczkę
        Podaruje Dziadek Mróz

        Miasto zasypane ze szczętem śniegiem
        Miasto całe posiwiało
        Pensjonariusze w trolejbysach
        Marzą o ZSRR

        Zawilgotniały nam oczy
        Policzmy do 120
        My narodziliśmy sie po to
        By iść przez to życie

        Nie płacz, nie płacz dziewczyno
        Nie narzekaj na los
        Tobie miłości skrzyneczkę
        Podaruje Dziadek Mróz

        Nie płacz, nie płacz dziewczyno
        Nie narzekaj na los
        Tobie pomyślności skrzyneczkę
        Podaruje Dziadek Mróz
    • krambambulia Jura, jołki-pałki, Kola 04.07.06, 02:22

      Budoŭla išła i rabočy skazaŭ:
      Jury, pajšli paśla źmieny ŭ sportzał.
      A Jury jamu pakazaŭ svoj bilet:
      Daruj, Mikałaj, ja idu na balet.

      Jura, jołki-pałki, Kola!
      Jura, jołki-pałki, Kola!

      Minuła dva tydni i Juryj skazaŭ:
      Pajšli, Mikałaj, na spektakal “Hroza”,
      A Kola jamu pakazaŭ svoj bilet:
      Daruj mnie, ale ja idu ŭ Internet.

      Jura, jołki-pałki, Kola!
      Jura, jołki-pałki, Kola!

      Jany zbudavali amal što ŭvieś dom,
      I Jury skazaŭ ciopłym soniečnym dniom:
      Pajšli, Mikałaj, na vystavu Dali!
      I Kola skazaŭ: Dobra, Juryj, pajšli!

      Jura, jołki-pałki, Kola!
      Jura, jołki-pałki, Kola!

      Jura! Jura!
      Kola! Mikałaj!
      • krambambulia Re: Jura, jołki-pałki, Kola 04.07.06, 02:23

        Budowla szła i robotnik powiedział
        Jerzy, idziemy po zmianie na salę gimnastyczną
        A Jerzy pokazał mu swój bilet
        Wybacz, Mikołaju, idę na balet

        Jurek, kurdebalans, Mikoś!

        Minęły dwa tygodnie i Jerzy powiedział
        Chodźmy, Mikołaju na spektakl "Burza"
        A Mikoś pokazał mu swój bilet
        Przepraszam cię, ale idę na Internet

        Jurek, kurdebalans, Mikoś!

        Zbudowali prawie całydom
        I Jerzy powiedział w ciepły słoneczny dzień
        Chodźmy, Mikołaju na wystawę Dalego!
        A Mikoś powiedzał: dobra, Jerzy, chodźmy!

        Jurek, kurdebalans, Mikoś!
    • krambambulia Lohkija-lohkija 04.07.06, 02:24
      Zdymaj siadło, hasi śviatło,
      Pa plečy śniehu namiało.
      Ci to nia śnieh, ci prosta čas,
      Źmianiaje śviet, źmianiaje nas.
      Rastuć damy paśla daždžu.
      Budujem my svaju miažu.
      Budujem my mahutny mur,
      Kab tam schavać svaju dušu.

      Lohkija-lohkija
      Našy dalokija.
      Ciažkija-ciažkija
      Blizkija našyja.
      Śvietłyja-śvietłyja
      Našy pamierłyja.
      Ciomnyja-ciomnyja
      Našy štodzionnyja.

      U śvietłym śnie ci ŭ ciomnych dniach
      Skazali mnie, što ty – maja.
      Nichto ničyj, usie svaje.
      I kožny dbaje pra siabie.

      I kožny sam sabie balzam
      Na rany lje načnoj paroj.
      I my hladzim biazhłuzdy film,
      Dzie kožny – sam sabie hieroj.

      Lohkija-lohkija
      Našy dalokija.
      Ciažkija-ciažkija
      Blizkija našyja.
      Śvietłyja-śvietłyja
      Našy pamierłyja.
      Ciomnyja-ciomnyja
      Našy štodzionnyja.

      Było i jość, i naša złość,
      Nibyta ŭ hłytkach našych kość.
      Nad nami strach, nibyta ściah.
      I my žyviem, niby ŭ haściach.
      Źbiraj siabroŭ, zapalvaj haz.
      Usio stahodździe – dekadans.
      Zdymaj siadło, hasi śviatło.
      Pa plečy śniehu namiało.

      Lohkija-lohkija
      Našy dalokija.
      Ciažkija-ciažkija
      Blizkija našyja.
      Śvietłyja-śvietłyja
      Našy pamierłyja.
      Ciomnyja-ciomnyja
      Našy štodzionnyja.
      • krambambulia Re: Lohkija-lohkija 04.07.06, 02:25
        Zdejmij siodło, zgaś światło,
        Śniegu napadało po pas.
        Czy to nie śnieg, czy po prostu czas,
        On zmienia świat i zmienia nas.
        Rosną domy po deszczu.
        Budujemy swoją granicę.
        Budujemy potężny mur,
        By schować tam swoją duszę.

        Lekkie-lekkie
        Nasze oddalenie.
        Ciężka-ciężka
        Nasza bliskość.
        Jaśni-jaśni
        Nasi zmarli.
        Ciemna-ciemna
        Nasza codzienność.

        W świetlistym śnie czy w ciemnych dniach
        Powiedzieli mi, że jesteś moja.
        Nikt jest niczyj, każdy jest swój.
        I każdy o siebie tylko dba.

        I każdy sam sobie balsam
        Na rany leje nocną porą
        I oglądamy bezmyślny film,
        Gdzie każdy jest sam sobie bohaterem.

        Lekkie-lekkie
        Nasze oddalenie.
        Ciężka-ciężka
        Nasza bliskość.
        Jaśni-jaśni
        Nasi zmarli.
        Ciemna-ciemna
        Nasza codzienność.

        Było i jest, i nasza złość,
        Tak jak w gardłach naszych kość.
        Nad nami strach, wisi jak sztandar.
        I my żyjemy, niby w gościach.
        Zbierz przyjaciół, zapal gaz.
        Całe stulecie - dekadencja.
        Zdejmij siodło, zgaś światło,
        Śniegu napadało po pas.

        Lekkie-lekkie
        Nasze oddalenie.
        Ciężka-ciężka
        Nasza bliskość.
        Jaśni-jaśni
        Nasi zmarli.
        Ciemna-ciemna
        Nasza codzienność.
    • dziewice Re: Zaczyna się... :) 04.07.06, 07:31
      za 3600 sekund "rabotajet", a do piatku 18 jeszcze 277200 sad

      krambambulia napisała:

      > Ja naradziŭsia ŭ hetym miejscy:
      > Tut i nia dobra, tut i nia kiepska.
      > Tut nie chałodna, tut nie spiakotna.
      > Usio stabilna, ale ž debilna...
      >
      > Tut i nia vioska, tut i nia horad.
      > Tut i nia siońnia, tut i nia ŭčora.
      > Tut nie Ajčyna, tut nie čužyna,
      > Tut nie mužčyna, tut nie žančyna.
      >
      > Dastała! Dastała! Dastała! Dastała!
      >
      > Pajdu z narodam mianiać valutu
      > I budu potym hladzieć saluty,
      > Nibyta pjany ci to cviarozy.
      > Moj biedny rozum pad pahrozaj...
      >
      > Dastała! Dastała! Dastała! Dastała!
      >
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka