Dodaj do ulubionych

auto widmo

29.07.06, 08:59
wczoraj jechaliśmy sobie z menżowiem i jakiś pajac siedział nam cały czas na
dupie.Normalnie zmiany pasa nie pomagały, przyspieszanie, zwalnianie,
ucieczki, nic, kompletnie nic.Menżowie moje wkurwione zwolniło maksymalnie i
wtedy nasz ogon zmienił pas, jechał na naszej wysokości i pokazał nam kuźwa
lizaka, menda zasrana.Nagrali całom ucieczkę, zmiany pasów, zwalanianie,
przyspieszanie i w ogóle wszystko.Tajniaki posrane sami doprowadzajom
człowieka do idiotycznych zachowań a na koniec dajom mandata.
Obserwuj wątek
    • pietrek666 Chuje jedne :DDDDDDDDDDDDDDDD n/t 29.07.06, 09:12

    • dziewice Re: auto widmo 29.07.06, 09:46
      trzeba sie nie dawac prowokowac smile
      • swawolny.diabel Re: auto widmo 29.07.06, 10:07
        dziewice napisał:

        > trzeba sie nie dawac prowokowac smile


        tia i pisze to gościo co dał sie sprowokować i obiecał mi że mnie znjdzie i
        zrobi mi z dupy jeśień średniowiecza.
        obiecanki caacanki a gupiemu stoi
      • lena_zet Re: auto widmo 29.07.06, 10:14
        dziewice napisał:

        > trzeba sie nie dawac prowokowac smile

        nie da rady, jakby jeszcze trzymali się ze 3 metry od nas to co innego, ale
        jechali za nami poł metra normalnie.Mają szmaty szczęście, że nam w dupę nie
        wjechali, bo hamowaliśmy również drastycznie hehe.
    • widokzmarsa Re: auto widmo 29.07.06, 10:02
      mnie zrobili inaczej: jechali trzydzieści na godzinę trzymając się blisko
      środka drogi(linii ciągłej oczywiście zakaz wyprzedzania) - zrobili to ładnie,
      odpuszczając tylko gdy z naprzeciwka jechały ciężarówki. W końcu znalazłem długi
      odcinek gdzie nie było nikogo i ich wyminąłem, na ciągłej oczywiście. Ale wzięli
      50 zł łapówki chuje i już. To ich stały numer w tym miejscu bo kolesia też tak
      zrobili a trasa jest dojazdowa od strony warszawy i dużo ludzi wraca w nocy do
      domu i się śpieszy, jeśli jazda 60km/h jest spieszeniem się.
      • lena_zet Re: auto widmo 29.07.06, 10:12
        skurwysyny głupie!
        • widokzmarsa Re: auto widmo 29.07.06, 10:26
          nie takie głupie))) ale powiniennem był napisać donos, i jakby kilka osób
          napisało to może wewnętrzny coś by zrobił. A tak chłopaki pewnie koszą kasę))
    • alpepe Re: auto widmo 29.07.06, 10:38
      Lena, sorry, ale nie powinniście przyjąć mandatu, tylko pozwolić na skierowanie
      sprawy do sądu. A jakim samochodem jechaliście? Marka, jak nie tu, to na gg.
      • widokzmarsa Re: auto widmo 29.07.06, 10:55
        walka z policją to rzecz dla ludzi z dużą ilością czasu i pieniędzy najlepiej,
        bo chuje potrafią czasem zniszczyć życie dla byle gówna. Zapłacić, zapomnieć, i
        przy piwku opowiadać anegtotę. Najlepiej dać w łapę małą sumę i zapomnieć.
        • alpepe Re: auto widmo 29.07.06, 11:50
          tak, policja wzięła w łapę od skruwysyna, który wjechał w samochód i o mało nie
          zabił mi dziecka i ojca. Piszę "o mało", choć ojciec miał zatrzymanie akcji
          serca, stłuczone płuca, nerki, serca i mózgu. Połamane żebra. Karetka go woziła
          od szpitala do szpitala, bo własciwie nie miał prawa przeżyć tych obrażeń i
          wtedy nie trzeba by go było ratować. Samochód pijanego młodego skurwysyna z
          Sosnowca uderzył tam, gdzie siedziało w foteliku moje wówczas 11 miesięczne
          dziecko. Fotelik z wyrwanym tyłem stanął między siedzeniami przednimi, dziecko
          wypadło przez boczną szybę z samochodu. Złamana czaszka i noga u mojej córki.
          Była intubowana w drodze do szpitala. Na oiomie pielęgniarki ogoliły małą do
          łysego, by łatwiej było wyjąć szkła z twarzy i głowy.
          Ja wyglądałam strasznie. Złamany nos, tzw. opuchlizna okularowa. Wyszłam z
          twarzą, choć mój brat widział, że nie wiadomo, jakim cudem moja głowa się
          zmieściła w tej przestrzeni, która pozostała tam po wypadku.

          A koleś dał policji w łapę i nagle nie ma sprawy.
          • widokzmarsa Re: auto widmo 29.07.06, 14:32
            współczuję ci, w takiej sytuacji chyba nie wolno odpuścić. znajomemu moich
            rodziców, ubek zabił samochodem żonę i jak ten szukał sprawiedliwości, to miał
            wypadek samochodowy a poźniej telefon by się uspokoił bo i on zginie. Żyjemy w
            skorumpowanym świecie, wydaje mi się że walka o mandat jest dobra w zależności
            od warunków w jakich istniejemy. Czasem warto, zazwyczaj nie.
            • alpepe Re: auto widmo 29.07.06, 16:22
              nie dało się nic zrobić. Ja musiałabym była oskarżyć mojego ojca o wypadek
              samochodowy, o to, że naraził mnie i córkę na utratę życia, to wtedy przed sądem
              mój ojciec w ramach obrony mógłby był ewentualnie opowiadać o tamtym samochodzie
              i jego kierowcy, ale przecież w polskich warunkach, gdzie ślady zbiera się w
              skandaliczny sposób bo to nie film CSI miami czy NYC, to jeszcze by mój ojciec
              trafił do więzienia, a tak, to wyszło, że mój ojciec jest sprawcą kolizji
              drogowej i wypadku z samochodem widmem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka