i to wczoraj! poszlam z kolezankami do pabu i jakis gosciu siedzial,gapil sie
na mnie, usmiechal no to co?to ja sie usmiecham i zajmuje sie dalej rozmowa z
kolezankami!a gosciu wychodzac podal mi podstawke do piwa i tam jego numer i
tekst ZADZWON. szczeka mi opadla :d ale to jeszcze pikus,dosiadl sie jakis
cwel i nie przeszkadzamu obraczka, nie przeszkadza,ze nie chce z nim gadac. no
to z kolezanka udawalysmy dwie lesbijanki

i wyszlysmy z baru z 12 numerami

i takim oto sposobem, zostalam na jeden wieczor lesbijka, i zebralam 12
numerow

a sie ubawilam


a dzis.... kacior