Ostatnio stwierdzilam, ze ja wcale. Jestem tak nakrecona, ze jak mam wolna
chwile, to budzi sie we mnie "dorosle ADHD" i zaczynam robic sto rzeczy
naraz,a pozniej marudze, ze jestem zmeczona i tyle spraw mam na glowie.
Kurcze... ja nawet ksiazki czytam przewaznie w wannie, bo na ladzie mam
przeciez tyle zajec.
Znacie jakies sprawdzone sposoby na nauczenie sie relaksu?