onlyju
23.01.07, 14:20
to takie zaklinanie rzeczywistości, które - podobnie, jak religia - ma pomóc
docenić pewne wydarzenia, przynieść szczęście, zapewnić im nieśmiertelność.
macie takie?
ja mam: 1 stycznia, mój pierwszy raz.
nie celebruję, ale do końca życia nie zapomnę,
ale to już jest przesada:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3868564.html