"W swoim blogu stwierdza Pan, że agentem służb bezpieczeństwa był Ryszard
Kapuściński. Pisze Pan, że widać to „po klace, jaką Mu urządziła lewicowa
część klasy politycznej””. Czy to nie jest zbyt daleko posunięty zarzut?
Nie dlatego! Niech Pan będzie poważny - kogoś innego w latach 60-tych nie
wypuszczano za granicę, wyposażając go w dodatku w pieniądze. Ta klaka to
tylko drobne potwierdzenie."
Brawo, coz za umysl. Szpiegowal w Indiach wsrod niedotykalnych?