Dodaj do ulubionych

bardzo mi przykro,

27.06.07, 13:59
że za odmienne zdanie, które wyraziłam w dyskusji zostałam zdeprecjonowana
jako osoba. szkoda, że nie można wymienić opinii na odpowienim poziomie na
tym forum. że opozycyjne wypowiedzi skutkują godzeniem w moją wartość jako
człowieka, opluwaniem mnie i deprecjonowaniem moich osiągnięć intelektualnych
i zawodowych. no ale cóż, jak zwykle za wiele oczekuję od innych.
Obserwuj wątek
    • sjena1 Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:03
      no co ty Niedzwiadku, pierdol zdanie jedej czy dwóch bab, o co innego chodziło w
      tym wszystkim a co innego wyszło, bo jak ktos chce przejaskrawic rzeczywistoc to
      zawsze mu sie uda, tak to jest z wyciąganiem słówek, rzeczywistość wiadomo nie
      jest jedna tylko tyle ile nas
    • edka-schizofredka Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:05
      co to znaczy zdeprecjonowana? znaczy, ze na wartosci stracilas? surprised
      w ogole to o co chodzi i komu wpierdolic?
      • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:09
        he he, mam nadzieję, że nie straciłam smile)) ktoś mnie tylko rozlicza z życia i
        podsumowuje, że w ogóle nie mam co się równać z kimś tam innym, bo moja praca i
        życie jest mało znaczące i nieważne. tym bardziej, że nie ma pojęcia co robię.
        wydaje mu się, że wyciągnął dobre wnioski z lichych przesłanek, ale tylko
        wydaje mu się.
        już mi trochę lepiej, że w ogóle ten wątek se założyłam, a co! smile))
        • edka-schizofredka Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:14
          moj boss z PL by ci powiedzial, ze za prawde nie nalezy sie obrazac smile)))...
          A ten tu to tylko chodzi i mowi (niby w zartach) bloody foreigners smile)))...

          A co, demokracja w koncu jest nie? Kazdy se watek moze zalozyc wink
          • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:16
            a z jakim akcentem bloody? bardziej bladi czy bludi? smile)

            demokracja, ale ograniczona, brzydkie wyrazy są nietolerowane w tytułach
            wątków smile
            • edka-schizofredka Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:20
              Blada to on ma dupe - rudzielec jeden tongue_outPPP...
              • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:28
                i włochatą? mniami! smile))
                • edka-schizofredka Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 15:18
                  nie wiem, nie bylo mi dane podziwiac smile))))))))))))... aaaaaaaaaaaaaaaa...
                  no to ja juz dzisiaj za kolacje jednak podziekuje ;PPPP... fujjjj... big_grin
    • vandikia Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:16
      eeeetam nie przesadzaj smile
      btw bylas moze na @ rano?
      • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:17
        a bo ja taka przewrażliwiona jestem buuu

        byłam, widziałam smile)
        • vandikia Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:19
          hehe ja po paru akcjach, tzn ogolnym zje.aniu mnie za cos co wyszlo nie tak jak
          byc mialo dalam se siana z powaznymi dyskusjami forumowymi. ewentualnie zabiore
          glos, ale sie nie emocjonuje, przynajmniej sie staram. bo sie tylko poklocic
          mozna i dupa smile
          smile)
          • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:20
            pewnie słusznie, tylko nie nawidzę jak ktoś mnie ocenia, na dodatek negatywnie,
            na dodatek na podstawie jakiś dziwnych przesłanek, i jeszcze nie wiedzieć
            dlaczego.
            • six_a Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 15:45
              niedźwiadka, ale Ty też oceniasz lekarzy jako ogół negatywnie i mówisz, że to
              nieroby, lekarze też tego nienawidzą smile
              skieruj swoją wściekłość do państwa, przestań karmić swoją forsą lekarzy,
              którzy Cię nie satysfakcjonują i powinno być lepiej smile
              • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 16:11
                wiesz, ale ja przede wszystkim mam powody i swoje uzasadnienia. mój stosunek do
                nich nie jest bezpodstawny. a poza tym ja nikogo konkretnego nie obrażam, ba
                nawet ogółu nie obrażam!!
                • maretina Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 08:39
                  niedzwiedzica_sousie napisała:

                  > wiesz, ale ja przede wszystkim mam powody i swoje uzasadnienia. mój stosunek
                  do
                  >
                  > nich nie jest bezpodstawny. a poza tym ja nikogo konkretnego nie obrażam, ba
                  > nawet ogółu nie obrażam!!
                  obrazilas mnie. tak sie czuje. przeczytaj co napisalas niedwiedzico. gdybym ja
                  pletla takie polprawdy i gownoprawdy o Twoim zawodzie jak Ty o zawodzie i pracy
                  mojego meza( ktorego nie znasz, nie widzialas!!!!!nie bylas przez niego
                  leczona!)czulabys sie tak samo. dowodem na to jest ten Twoj watek, w ktorym
                  teraz piszemy. zabolalo Cie, to co napisala sixa. ja tez czuje, mnie tez
                  boli.mam w domu normalnego czlowieka a nie skurwysyna , na ktorym mozna wieszac
                  psy.
                  • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 29.06.07, 08:25
                    czym konkrenie cię obraziłam? jakiś cytat może?
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 16:20
                a ja chcialam tylko krotko.
                1. Fakt - zyjemy w popierniczonym kraju
                2. nasza mentalnosc, to szukanie winy w innych, w systemie, w kraju, a dopiero
                pozniej w sobie.
                3. Majac taka mieszanke bedzie ciezko nas zadowolic - zawsze!
                • six_a Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 20:27
                  2. no według takiego pojęcia, to każdy powinien wziąć czyjeś przekręty na
                  siebie i robić za darmo. już widzę, jak wszyscy się do tego zabierają ochoczo.
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 08:01
                    eeee, upraszczasz. Nie chodzi o to, zeby zawsze i wszedzie szukac winy w sobie i
                    charowac za darmo. Abstrahujac tu od strajkow jakichkolwiek - wiekszosc Polakow
                    lubi winic innych za swoje niepowodzenia i lekko pracowac za gruba kase. Mamy
                    przeciez taka mentalnosc, prawda?? Takie pozostalosci po starym, "dobrym"
                    systemie, ktory w wielu z nas (nie we wszystkich oczywiscie) jeszcze siedzi.
                    • six_a Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 10:14
                      nie wiem, co ma większość Polaków, wiem co mam ja.
                      Mogę uczciwie powiedzieć, że najczęściej nie chce mi się pracować, ale jak już
                      pracuję, to chcę za to dostawać jakieś pieniądze, a nie kajać się i mówić, że
                      no tak, ale moja mentalność jako Polaka, moje lenistwo ogólne, sytuacja
                      państwa, bla bla inni też mają źle bla bla. W tym przypadku mam innych w dupie,
                      moja praca, mój wysiłek, moje oczekiwania i moje dążenie do tego, żeby mieć
                      godziwie płacone. Lekarze to nie prezesi spółek, co to mają sztab ludzi do
                      pracy i pensje z kosmosu - to jest przykład pazerności skrajnej, szukanie
                      pazerności u lekarza harującego w szpitalu to przesada. A patologie w postaci
                      łzpownictwa zdarzają się wszędzie, od urzędów publicznych przez szpitale,
                      policję i inne tam.

                      Niedźwiedzica mówi, że nikt jej nie płaci za spanie, tylko za wyniki. Co to ma
                      do rzeczy. Są różne rodzaje świadczenia pracy, jedne wynikowe, inne polegające
                      na tym, że jest się do dyspozycji tak jak lekarz na dyżurze czy strażak. Czy
                      ktoś będzie się awanturował, żeby strażakom wypłacać tylko wynikowo od akcji?
                      Nie. I nie widzę powodu wymawiania lekarzom, że na dyżurach śpią. A niby co
                      mają robić? Stać na baczność? smile
                      • maretina Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 10:24
                        koniecznie na bacznosc, w oczach zapalki. a nastepnego dnia z usmiechem na
                        ustach i w super wypoczetym stanie zapierdalac do 15, bo schodzenie po dyzurze
                        ze stanowiska pracy o 8 to mit.nie znam takich, ktorzy mogliby o 8 isc w
                        3,14zdu sie wyspac.
                        dyzur to jest inna praca: to stan gotowosci i reagowanie na zagrozenia. poza
                        tym nie wiem skad te bajki o spaniu...chyba, ze komus przeszkadza, ze ktos na
                        dyzurze pojdzie spac o 24 i wstanie o 6 a w miedzyczasie obudza go kilka razy
                        do pacjenta.

                        moj chlop na dyzurach ma rece pelne roboty i nie ma czasu w dupe sie podrapac i
                        napic herbaty. jesli obrobi sie ze swoim oddzialem, musi isc na drugi, bo
                        dyzuruje na dwoch jednoczesnie. do tego jest konsultantem kilku innych
                        oddzialow i SOR dzwoni i ciagnie go do decydoawania czy pacjent, ktorego
                        przywieziono kwalifikuje sioe na jegho oddzial. chcialabym,zeby ci, ktorzy tak
                        pewnie mowia o lezeniu do gory jajami kiedys jeden dzien popracowali tak jak
                        lekarz. amen!
                        • aguszak Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 12:08
                          Bardzo bym chciała, żeby szpitale były pełne klonów Twojego chłopa i żeby tak
                          skopiowane ideały zarabiały godne pieniądze - nie ma w tym moim stwierdzeniu ni
                          grosz ironii, naprawdę.
                          Ale rzeczywistość jest taka, że wyjątek nawet tak szlachetny, jak Twój mąż, nie
                          zmieni mojego zdania na temat całego środowiska w ogóle. W szczególe tak, ale
                          nie w ogóle.
                          A! i jeszcze bardzo mi przykro, że komukolwiek jest przykro z powodu dyskusji
                          na tak poważny temat, ale niesty nie da się odzieliś emocji i spojrzeć na
                          wszystko obiektywnie, po którejkolwiek stronie by się nie stało...
                          Paradoksem jest to, że służby medyczne i pacjenci powinni być po tej samej
                          stronie barykady...
                          • maretina Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 12:13
                            nie zrozumialas mnie,nie domagam sie idealizowania, tylko obiektywizmu. moj maz
                            nie jest zadnym wyjatkiem, takich jak on masa. pewnie, ze sa czarne owce, ale
                            prosze nie mnozyc ich w wyobrazni i nie rzucac obelg generalnie na cale
                            srodowisko. to nie jest sprawiedliwe. jesli ktos robi zle, nazywajmy rzeczy po
                            imieniu, a nie mnozmy je przez sto.
                            czytajac niektore posty mialam wrazenie, ze znacie wszystkich lekarzy i
                            pielegniarki. tymczasem jako zdrowi ludzie zapewne mieliscie kontakty z
                            ulamkiem procenta medykow i pigul.
                            • aguszak Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 12:17
                              No toż napisałam, że w szczególe się zgadzam (wyjątki chwalebne i nie mówię
                              tutaj o ideałach), ale w ogóle (o środowisku), to mam złe zdanie.
                              Niestety cieniem kładzie się także tzw. lojalność zawodowa, czyli grubiańsko
                              mówiąc krycie jednego przez drugiego - większość lekarzy, nawet naocznych
                              świadków partaniny drugiego "kolegi" nie skrytykuje jego metod leczenia czy
                              raczej szkodzenia pacjentowi.
                              • six_a Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 13:11
                                posiadanie ogólnie złego zdania na temat jakiegokolwiek środowiska to
                                upraszczanie, wygodne bardzo zresztą, dzięki niemu lepiej się czujemy.
                                gdzie pracujesz? w banku?
                                ja mam np. ostatnio do czynienia tylko z bucami bankowymi i biurwami w
                                klasycznym tego słowa wydaniu, czy pluję gdzieś, że wszyscy urzędnicy bankowi
                                to leniwe i niekompetentne tłuki do kartofli?
                                nie, bo: gdyby tak było, jak mówisz, że większość ludzi w danej branży jest do
                                dupy, to ta branża by pięciu minut nie wyrobiła, a tu o dziwo i banki jakoś
                                działają, i szpitale też, i większość ludzi się leczy, a nie wykańcza
                                (wystarczyłoby sięgnąć do jakichś statystyk).
                                Tylko ludzie tak mają, że jak coś jest złego, to nie omieszkają wytkną, a jak
                                coś dobrego, to norma i nie należy o tym mówić, stąd negatywne obrazy
                                rozprzestrzeniają się z prędkością światła, a pozytywne w ogóle się nie
                                rozprzestrzeniają, dopiero telewizja musi mówić, że jesteśmy w czołówce jakichś
                                tam przeszczepów czy czegoś, żeby ktokolwiek służbę zdrowia docenił.
                                • aguszak Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 13:24
                                  Zaufaj mi, że gdybyś tak napisała, że masz dosyc bakowców, bo to świry i
                                  degeneraci, to nie odebrałabym tego osobiście, bo... ja po prostu taka nie
                                  jestem wink i już! Nie ma co dramatyzować, że ktoś upraszcza. Staram się
                                  pisać "większość", co oznacza "większość przeze mnie poznana/spotkana", a nie
                                  większość całej populacji lekarzy, prawników, cholewkarzy itp., bo trudno za
                                  każdym razem wymieniać każdego (dobrego i złego) z imienia i nazwiska lub
                                  reszty parsonaliów, prawda?
                                  Jeżeli ktoś się mnie zapyta, co zawdzięczam lekarzom, to też chętnie napiszę,
                                  ale jak do tej pory dyskusja była o tym, co złego się dzieje w lekarskiej
                                  działce.
                                  Różnica jednakże między bankiem, a szpitalem polega na tym, że całkiem innej
                                  materii dotyczy ich działalność - błąd bankowca może jedynie kogoś pozbawić
                                  rzeczy materialnych, natomiast błąd lekarza - nie muszę chyba pisać, czym grozi?
                                  • six_a Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 13:40
                                    nadal w takim razie nie rozumiem, leczysz swoje dziecko sama, bo nie masz
                                    zaufania do lekarzy? podejrzewam, że nie. jeśli jednak zawdzięczas coś
                                    lekarzom, to dlaczego z takim uporem przyjmujesz to za ewenement, a patologię
                                    za normę.

                                    to co się dzieje złego w dowolnej branży nie skutkuje odpowiedzialnością
                                    zbiorową, dlatego postulaty godziwych zarobków nie mają nic wspólnego z tym, co
                                    jest złego.
                                    jednak powinnaś pooglądać statystyki, w sumie suche fakty są czasami
                                    najbardziej przekonujące.

                                    no i cieszy mnie, że doceniasz, czym skutkuje błąd lekarza, powinnaś więc jak
                                    najbardziej życzyć sobie lekarza w formie, lekarza zadowolonego ze swojej
                                    pracy, z jej efektów i dobrze opłacanego.
                                    amen
                                    • aguszak Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 13:48
                                      ależ ja ufam lekarzom - tym wybranym, ale naprawdę nie jestem w stanie
                                      przewidzieć na kogo trafię w przyszłości i to mnie szczerze przeraża!
                                      a za godziwym wynagrodzeniem dla lekarzy podpisuję sie obiema rękoma, ale
                                      jestem także za całościową reformą służby zdrowia, a nie tylko za podwyżkami,
                                      jakby to miała być recepta na sukces. Bo to co dzieje się teraz nie wychodzi na
                                      dobre ani pracownikom służby zdrowia ani pacjentom.
                                      acha! leczę dziecko u lekarzy, bo po prostu nie mam innego wyjścia - w kolejny
                                      wcieleniu być może zostanę lekarzem, albo za lekarza wyjdę, who knows! wink
                        • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 29.06.07, 08:29
                          to była moja reakcja na to, co pisała istna, że ja się całe dnie opierdalam, a
                          lekarze całą dobę zapierdalają. to dopiero było uproszczenie.
                          jak rodziłam, o 4 w nocy poprosiłam o zawołanie lekarza, bo już nie mogłam
                          wytrzymać z bólu. przyszła zaspana, rozczochrana wiedźma i powiedziała mi, że
                          jak chce się rodzić dziecko, to trzeba cierpieć. powiedziała, że na pewno nie
                          da mi znieczulenia, odwróciła się na pięcie i poszła. moj mąż wyjął 500 z
                          portfela, dał pielęgniarce i za 2 minuty przyleciała uśmiechnięta od ucha do
                          ucha pani anestezjolog i dała mi zo. sorry, ale nigdy nie przejdę do porządku
                          dziennego z czymś takim.
                          • istna Re: bardzo mi przykro, 29.06.07, 10:00
                            niedzwiedzica_sousie napisała:

                            > to była moja reakcja na to, co pisała istna, że ja się całe dnie opierdalam, a
                            > lekarze całą dobę zapierdalają. to dopiero było uproszczenie.

                            Hehe, a to z kolei jest gruba nadinterpretacja moich słówsmile W ten sposób nigdy
                            się nie porozumiemy.
                            Ale jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że miałaś w życiu strasznego pecha do
                            służby zdrowia i masz prawo sobie wyobrażać, że lekarze na dyżurach śpią sobie
                            smaczne a w najgorszym wypadku serfują po internecie. Byłoby miło, gdybyś i ty
                            przyjęła do wiadomości dobre przykłady, choćby te serwowane przez Maretinę czy
                            Sixę (bodaj).
                            • istna Re: bardzo mi przykro, 29.06.07, 10:08
                              Nie mam ochoty na te wojenki. Nie chce mi się już tłumaczyć, co miałam na myśli,
                              więc przyjmij proszę na wiarę, że nie deprecjonowanie wartości twojej pracy, a
                              tym bardziej ciebie jako osoby (nie wiem, skąd to sobie wysnułaś).
                              Jakoś tak wyszło, że miło nam się rozmawiało, póki były żarciki i pitu pitu o
                              dupie maryni, a kiedy się okazało, że mamy inne zdanie na jakiś temat, to zaraz
                              ciężka obraza i afera. Faktycznie przykro.
                      • kryzysowa_narzeczona75 Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 14:58
                        ustalmy jedno - jak ktos opluwa moj zawod (bo jeden z drugim zrobil cos
                        kretynskiego), to nie biore tego do siebie. On to nie ja, ja to nie on. Proste i
                        oszczedza wielu nerwow. W moim poscie (tym kontrowersyjnym) chodzilo mi o cos
                        zupelnie innego, ale juz nie chce mi sie tego tlumaczyc,a poza tym, nie bede
                        sie setki razy powtarzac. Skrotowo - sa pewne zasady, ktorych nigdy nie nalezy
                        lamac. Szkaluje tych, ktorzy je lamia. Nie sa to wszyscy lekarze i nie sa to
                        wszystkie pielegniarki. Koniec temata, bo normalnie mam dzisiaj sądny dzien.
                        • maretina Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 15:06
                          kryzysowa_narzeczona75 napisała:

                          > ustalmy jedno - jak ktos opluwa moj zawod (bo jeden z drugim zrobil cos
                          > kretynskiego), to nie biore tego do siebie.

                          zauwaz, ze plujac na calagrupe obrazasz wszystkich, a nie wszyscy sa czarnymi
                          owcami. odwracacie proporcje z uporem maniaka.
                          odbieracie ludziom prawa do godziwych zarobkow. ciekawe jakbyscie sie czuly
                          gdyby na was byla taka nagonka!
                          • maretina Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 15:12
                            przypuscmy, ze jestes lekarzem, ja napisze, ze lekarze to konowaly, ze nie
                            powinni dobrze zarabiac, ze moje dziecko nie dostalo skierowania na rezonans,
                            bo konowal pewnie czekal na lapowe. nie jest to obrazliwe? w ten desen
                            piszecie. punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                            nie chce bronic czrnych owiec,, ale na boga nie toleruje uogolnien, one
                            krzywdza i nawet nie ma jak sie przed takim paszkwilem bronic.
                            • kryzysowa_narzeczona75 Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 15:23
                              btw. lekarze tez uogolniaja, wiec o co chodzi? Pacjenci to pacjenci i nie
                              przyjmuja do szpitali WSZYSTKICH pacjentow (w tym dzieci).
                            • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 29.06.07, 08:31
                              jesteś bardzo tendencyjna, cały czas piszę, że lekarze POWINNI dobrze zarabiać,
                              przeczytaj moje posty, nigdzie nie napisałam, żę zarabiają wystarczająco lub za
                              dużo.
                          • kryzysowa_narzeczona75 Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 15:21
                            nie widze nigdzie, zebym kogos opluwala. Daj spokoj maretina. Nawet w 1/3 nie
                            zrozumialas mojego postu, a ze mam dzisiaj ciezki dzien, wiec nie chce mi sie
                            juz dyskutowac, serio
                            • maretina Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 15:24
                              a ja zauwazylam. nie chce mi sie bawic w linkowanie. posty masz przed soba. w
                              swoim watku.
                              • kryzysowa_narzeczona75 Re: bardzo mi przykro, 28.06.07, 15:26
                                a ja nie, a ze ani ty nie masz ochoty, ani ja na linkowanie i ustosunkowywanie
                                sie do linkow, to daj juz spokoj. Ja mam inne zdanie, ty inne i musimy z tym
                                zyc. Ot wsjo
    • aguszak Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:20
      kto Cię opluł - dokopię gadzinie! gdzie?
    • monalisa.pl Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:20
      moge dostac link?
      • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:31
        jak bardzo chcesz przejrzyj sobie moją wymianę z istną w wątku o lekarzach. jej
        uwagi o tym, żebym nawet nie próbowała się porównywać z lekarzami, bo gdzie mi
        do nich, po mojej filologi (ani się nie porównywałam, ani nie jestem po
        filologii), że moja praca przy ich pracy jest śmieszna itd.
        • monalisa.pl Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 15:16
          no to faktycznie nie fajnie
          abstrahujac: nie powinno sie przyrownywac do siebie zadnych zawodów - czy to
          pani z bazaru do nauczyciela czy tez cos innego...kazdy w spoleczenstwie pelni
          jakas wazna role dla innych. szanuje tak samo prace górniaka jak i lekarza czy
          nauczyciela.

    • kryzysowa_narzeczona75 Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:22
      wyluzuj. Jeszcze sie taki nie urodzil, ktory by wszystkim dogodzil smile A ponoc
      konstruktywna dyskusja jest sztuka, wiec... zdarza sie, ze nie wszyscy sa
      artystami smile
      • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:33
        właśnie widzę, i nie każdemu dana jest rudymentarna choćby wrażliwość
    • istna Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:28
      Puknij się w głowę, albo się tu ukrzyżuj, chyba to drugie bardziej ci będzie
      odpowiadało, skoro sobie założyłaś ten cierpiętniczy wątek.
      Stwierdziłam jedynie FAKT, że twoja praca nie może być zbyt angażująca, skoro
      tyle piszesz na forum, mało tego, jeszcze wrzuciłam samą siebie do tego wora,
      żeby ci nie było smutno. Ale poskarż się koleżankom, pewnie. Beksa lala, bo
      żadne dorosłe określenie mi tu nie pasuje.
      Nie mogę teraz wgłębiać się w wątek, zajrzę tu później.
      • vandikia Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:30
        a to Ty tez sie klocisz? pmsa macie wszystkie? smile)))))))
        wyluzujcie dziewczynki. polecam odstresowanie na kobiecie, tam naprawde
        tepactwo sie i glupota szczerzy i mozna zawsze rozladowac napiecie smile
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 14:33
        hyhyhy, kocham was. POczulam sie jak w piaskownicy smile)))
      • monalisa.pl Re: bardzo mi przykro, 27.06.07, 15:19
        a mi wstyd i zle troszku z tym ze trzepie dobra kase a i tak pol dnia mam wolne
        i siedze na necie i gdybym tylko mogla to bym oddala polowe swojej pensji
        peilegniarką ale wtedy z taka mala pensja co mi zostanie nie dadza mi
        hipotecznego i bede musiala zamieszkac w pudełku po telewizorzecrying

        jawnie sie przyznaje do tego mimo ukonczonych studiów i tego ze pracuje w
        panstwówce to naprawde nie naleza mi sie tak wielkie pieniadze za to co robie a
        te bidne kobiciny skamlaja o kazdy gorsza a robia o 100000000000000 x wiecej
        niz ja;0
    • weronka77 Misiu.. 27.06.07, 21:04
      nie przejmuj się proszę innymi tak bardzo..
    • maretina mi tez 28.06.07, 08:37
      za to co napisalas, za to, ze wrzucilas mojego meza do wora z konowalami itd.
      moge powiedziec to samo co Ty: za duzo oczekiwalam od innych, od Ciebie.
      oczekiwalam obiektywizmu i braku generalizowania. zdrowego rozsadku a nie
      populizmu.
      sadze, ze temat powinien zostac zamkniety, kazdy ma swoje zdanie, kazdy zna
      swoja rzeczywistosc. kazdy siedzi na swojej dupie i myli to z obiektywna prawda.
      nie ma o co sie klocic,przemyslalam ta burze i powiem tak: niech kazdy gada
      sobie co chce, te brednie mnie nie dotycza. nie mam w domu konowala, mam
      zapracowanego czlowieka, ktory ma ogromny potencjal, wiedze, odpowiedzialnosc,
      ktory zarabia grosze. nie bierze lapowek, nie usmierca ludzi, nie powoduje
      zapalenia pluic u noworodkow, nie jest winny za brak cudzej rehabilitacji, sam
      zmaga sie z tym, zeby jego chore dziecko mialo na czas zrobione drogie badania.
      nie mamy willi, nie mamy zajebistej fury. splacamy kredyty, troche pomagaja nam
      rodzice. dlatego w nastepnej dyskusji proponuje nie uzywac "sorry maretina"
      wtedy to oleje, bo z gory uznam, ze mnie to nie dotyczy.inaczej czuje sie jakby
      ktos palcem pokazywal mnie jako przyklad wrzodu do wyciecia.
      mam tez nadzieje, ze nigdy nikt powaznie nie zachoruje w waszej rodzinie, bo
      wtedy zobaczycie, ze chorob onkologicznych i wielu innych nie da sie leczyc za
      150 zl w prywatnym gabinecie. oby OIOM, kardiochirurgia, neurochirurgia,
      hematologia, nefrologia, transplatnologia itd zawsze byly Wam obce.obyscie
      zawsze mogli mowic, ze ktos przejada wasze skladki, bo wy same placicie za
      plombe. naprawde sa choroby, ktorych w prywatnych gabinetach nie da rady leczyc.
      lepiej zalozcie watek o paris hilton. podobno z pierdla wyszla i zaczela
      wierzyc w boga.
      • niedzwiedzica_sousie Re: mi tez 29.06.07, 08:36
        przyznaję, moja wina, źle ujęłam, bo moje sorry maretina miało oznaczać,
        przepraszam, że czepiam się niektórych ludzi z zawodu, który reprezentuje twój
        mąż. myślę że z całości wypowiedzi można to było wywnioskować.
        pewnie, że każdy ma swoje zdanie i każdy ma do tego prawo. a wiesz czemu tak
        jest? bo każdy sądzi na podstawie swoich doświadczeń i zna swoją prawdę. ja bym
        mogła napisać książkę o tym, ile razy i w jaki sposób byłam źle potraktowana
        przez lekarzy w ciągu swoich 30 lat życia, również moj mąż, moja mama itd. ja
        nigdy nie spotkałam takiego lekarza, jak twój mąż. nigdy maretina, przysięgam,
        nikt dla mnie nie zrobił nigdy niczego bezinteresownie. o to co mi się nalezy,
        muszę błagać i walczyć. do tego slyszę często obraźliwe komentarze. dlatego
        chodzę prywanie, choć mnei to tak napawdę brzydzi.
        a co do 150 zł - gdyby były normalne ubezpieczenia zdrowotne jak w stanach, to
        wpłacając co miesiąc te 150, miałabym mozliwość leczenia nowotworu, jeśli
        byłaby taka potrzeba.
        • maretina Re: mi tez 29.06.07, 08:44
          nie sadze, zeby ktokolwiek mial tyle doswiadczen, zeby pisac kalumnie na
          kilkaset tysiecy ludzi, bo lekarzy w polsce jest okolo 200 tysiecy.
          pol dziecinstwa tulalam sie po lekarzach i szpitalach nigdy moi rodzice o nic
          nien zebrali, leczono mnie w najlepszej placowce w polsce CZD, niedawno mama
          zachorowala nie narzeka, nie blagala, nie dawala lapowek, miala operacje, ma
          sie dobrze. byla zwyklym pacjentem z ulicy.dlatego bede sie upierala to, ze to
          co opisujesz Ty i inni top zadna norma. to patologia, ale na pewno nie norma
          powszechnie spotykana.
          w polsce jest inny problem: kazdy kto iodzie do lekarza chce dyktowac liste
          badan, lekow itd. tymczasem to lekarz decyduje. wiem, ze bywaja kwestie sporne,
          sama z taka sie ostatnio spotkalam, ale to nie jest codziennoscia.
          • niedzwiedzica_sousie Re: mi tez 29.06.07, 08:52
            maretina, ale o co ci chodzi, bo juz się pogubiłam? opisując swoje
            doświadczenia, chcesz udowodnić, że ja mówię nieprawdę czy co? tłumaczę ci
            spokojnie, że ja miałam same złe doświadczenia ze służbą zdrowia i uważam, że
            skoro ileś set razy w życiu była u lekarza i za każdym razem były jakieś
            zgrzyty, to mam prawo mieć o nich złe zdanie. no przecież chyba to rozumiesz.
            gdybyś ty miała trzy fiaty pod rząd i każdy by ci się popsuł, psując ci na
            przykład wakacje itd. to jakie miałabyś zdanie o fiatach????
            a co do badań - ja niczego nie dyktuję, ale z najbardziej spektakularnych
            przykładów mogę ci powiedzieć, że jak chciałam zajść w ciążę, poszłam do
            państwowego ginekologa i powiedziałam, że mam dwa koty i planuję zajść w ciążę,
            czy mogłabym dostać skierowanie na badania toxo a także różyczki, to mi
            powiedział że to nie są badania obowiązkowe i mogę sobie je zrobić prywatnie.
            super, nie?
            • maretina Re: mi tez 29.06.07, 08:58
              chodzi jedynie o to, zeby neie generalizowac. tyle.
              • vandikia no to zmieniamy temata :)))))) 29.06.07, 09:04
                upieczcie sobie w weekend ciasto z jagodami, mowie wam luksior tongue_outPPPPP
                • niedzwiedzica_sousie Re: no to zmieniamy temata :)))))) 29.06.07, 09:53
                  dawaj przepisa!!
                  • vandikia Re: no to zmieniamy temata :)))))) 29.06.07, 09:55

                  • vandikia Re: no to zmieniamy temata :)))))) 29.06.07, 09:55
                    a prosze bardzo smile)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35293&w=64964529&a=65053328
                    zapomnialam tylko dodac, ze do zagniecenia ciasta dodajemy tez 2 łyżki smietany
                    gestej smile
                    • niedzwiedzica_sousie Re: no to zmieniamy temata :)))))) 29.06.07, 09:59
                      a mogą być wiśnie?
                • maretina Re: no to zmieniamy temata :)))))) 29.06.07, 10:06
                  vandikia napisała:

                  > upieczcie sobie w weekend ciasto z jagodami, mowie wam luksior tongue_outPPPPP
                  jak kupie gdzies jagody zrobie jagodzianki. 20 minut poracy, dwa dni
                  wpieralania pysznoscismile
                  • istna Re: no to zmieniamy temata :)))))) 29.06.07, 10:10
                    maretina napisała:

                    20 minut poracy, dwa dni
                    > wpieralania pysznoscismile
                    I 2 kilo więcejsmile
                    • maretina Re: no to zmieniamy temata :)))))) 29.06.07, 10:37
                      mowy nie ma. weekendy mam tak ruchliwe, ze spale. moje syneczek ma granat w
                      pupie i zapyla jak nakreconysmile
        • maretina Re: mi tez 29.06.07, 08:46
          odnosnie prywatnych ubezpieczen: przegladamm ostatnio oferty, zeby ubezpieczyc
          syna i miec w dupie nfz w razie gdyby jego choroba poszla na zle tory ( tfu
          tfu!).... w zadnym, nawet w takim za 300pln na miesiac nie ma leczenia
          kardiochirurgicznego, nowotworowego i paru innych.
          • niedzwiedzica_sousie Re: mi tez 29.06.07, 08:49
            a to wiem, że w naszym kraju tego nie ma!
            • maretina Re: mi tez 29.06.07, 08:52
              nie wypowiedzialas sie o paris hilton, czekam cierpliwie od wczoraj!big_grin
              • niedzwiedzica_sousie Re: mi tez 29.06.07, 08:53
                smile))
                kurde, dopiero siadłam do kompa smile))
    • grogreg A nie mozna by tak..... 28.06.07, 09:49
      ...... sie umuwic z istna na ubitej ziemi i po mesku sobie sprawe wyjasnic?
      Ale nie, trzeba publike w to wciagac.
      Wescie dajcie sobie po pyskach, kodlow potargajcie, pazurami podrapcie......
      zawsze to jaks aktywnosc fizyczna.
      • maretina Re: A nie mozna by tak..... 28.06.07, 09:51
        taaaa, lec po kisiel!smile
        • grogreg Re: A nie mozna by tak..... 29.06.07, 09:09
          Kisiel moze nie dac roztrzygniecia.
          Sugerowalbym cepy bojowe.
          • istna Re: A nie mozna by tak..... 29.06.07, 10:14
            To niesprawiedliwe, ona jest ode mnie wyższa o głowę!
    • kobieta_na_pasach no widzisz, tez sie doigralas:) nt 29.06.07, 09:07

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka