aasiula1
09.08.07, 09:02
a ostatnio jak wiadomo było Anny. I jak wiadomo ja z teściową nie
gadam i się nie widuje.
Dzwoni teściowa do mojej mamy z zyczeniami: "żebyś się lepiej
dogadywała z zięciem niż ja z synową" (moja mama lekko zdębiała,
pomyślała, że to chyba raczej jakaś pretensja a nie życzenia. Jeśli
życzenia to chyba nie dla niej, tylko teściowa samam sobie składa).
Mama na to: "no wiesz, bo to rozmawiać trzeba, powiedzieć coś"
A teściowa: "swojemu to bym powiedziała, ale obcemu to nie tak łatwo"
No i wyszło na to, że po prawie 7 latach jestem "obca"