Moja mama Anna

09.08.07, 09:02
a ostatnio jak wiadomo było Anny. I jak wiadomo ja z teściową nie
gadam i się nie widuje.
Dzwoni teściowa do mojej mamy z zyczeniami: "żebyś się lepiej
dogadywała z zięciem niż ja z synową" (moja mama lekko zdębiała,
pomyślała, że to chyba raczej jakaś pretensja a nie życzenia. Jeśli
życzenia to chyba nie dla niej, tylko teściowa samam sobie składa).
Mama na to: "no wiesz, bo to rozmawiać trzeba, powiedzieć coś"
A teściowa: "swojemu to bym powiedziała, ale obcemu to nie tak łatwo"

No i wyszło na to, że po prawie 7 latach jestem "obca"
    • alpepe Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:06
      a mojej teściowej odbiło i to bardziej niż twojej, najpierw miała pretensje, że
      Paula będzie jedynaczką, teraz ma pretensje, że jestem w ciąży, bo my jesteśmy
      patologia, co się mnoży (nie chcę tłumaczyć dokładniej). W każdym razie ja do
      teściowej nie jeżdżę i tylko jestem ciekawa, czy teściowa przyjedzie na urodziny
      wnuczki a potem zobaczyć drugie dziecko, czy nie.
      • aasiula1 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:25
        A czy to ma destrukcyjny wpływ na wasze małżeństwo? U mnie masakra
        • alpepe Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:29
          ciężko powiedzieć, akurat tego o patologii to nie słyszałam, mąż mi nawet nie
          chciał powiedzieć, czym go matka zdenerwowała, zresztą ja wtedy powiedziałam, ze
          za parę lat, to ona w wariatkowie wyląduje, a on na to, że to by było dla niej
          najlepsze, tzn. nie dom wariatów, ale dom spokojnej starości, bo tam by nie była
          sama, tylko z ludźmi, a tak, to dziczeje, a dziczeje, bo się już z każdym
          pokłóciła praktycznie.
          • mamba30 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:34
            moja też kłótliwa baba, ostatnio powiedziałam Pytonowi, że jak tak
            dalej pójdzie, to zostanie samiusieńka na stare lata. Ja bynajmniej
            jej szklanki wody nie zamierzam podawać.
    • mamba30 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:20
      Łączę się z Tobą w bólu, ja dla mojej prawie półtora roku temu też
      stałam sie obą, kazała do siebie mówić per pani i wyrzuciła mnie z
      rodziny he he... Nie jeżdżę, nie dzwonię, nie mam kontaktu i pies ją
      srał.
      • aasiula1 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:23
        kurwa mi to się na wszystkich frontach pierdoli, sorry, ale innych
        słow nie znajduję
        • mamba30 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:25
          szkoda żeś nie z wawki, zaraz bym Cię naprostowała osobiście smile))
          Głowa do góry smile
          • aasiula1 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:26
            Oj powiem ci, że ja się do pionu stawiam od kilku lat, ale zaraz
            mnie coś na powrót w ziemię wciska. Już gonię resztkami sił
            • mamba30 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:28
              wsiadaj w pociąg i zawijaj do wawki, pomogę Ci powstać smile)
              • aasiula1 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 10:20
                To by się teściowa ucieszyła, zaraz by się na dzieci rzuciła, jakbym
                tylko próg domu przekroczyła
                • mamba30 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 11:25
                  bierz dziewczyny ze sobą smile)
    • lajton Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:45
      No to juz przynajmniej wiesz, że nie wygrasz konkursu na najlepszą synową w
      kraju. I dobrze. Teraz sobie ją odpuść, a jak będzie Ci mówiła jak masz
      wychowywać córki to odpowiedz, że w tej kwestii obcy ludzie nic do gadania nie mają.
    • mmagi Re: Moja mama Anna 09.08.07, 09:46
      a jajajaaaaaajjj siedz i rozpaczaj i rozdzieraj szatki swe,no i z
      tego?,no jestes i ona dla Ciebie tez,nie no kurde ja oszaleje,to
      jest matka Twojego męża,babka Twoich dzieci a dla Ciebie zadna
      matka,obca baba i tyle,weż co?wez jeszcze czymś sie dobij,co tam
      masz pod rękasmile))))))))))?

      śmiej sie z takich rzeczy,no gdyby tak mąż do Ciebie powiedział to
      było by cos nie tak,wtedy rozumiem ze mogło byc Ci przykro ale to
      olejsmile)))
      • aasiula1 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 10:22
        przykro to mi jest bo ja widze, ze teściowa przeciąga męża na swoją
        stronę
        • mmagi Re: Moja mama Anna 09.08.07, 10:31
          aa to juz inna sprawasmile
        • aguszak Re: Moja mama Anna 09.08.07, 10:41
          aasiula1 napisała:

          > przykro to mi jest bo ja widze, ze teściowa przeciąga męża na
          swoją
          > stronę

          To już inna para kaloszy, bo ja np. (mimo, iż z teściową nie mam
          większych problemów) też nie uważam, żeby teściowa musiała być od
          razu bliską osobą, co innego mąż, ale skoro mąż poddaje się wpływowi
          Twojej teściowej, to już nie jest za dobrze...
          • aasiula1 Re: Moja mama Anna 09.08.07, 11:17
            Ale wiesz, ja z teściową mieszkam w jednym mieście. Jaknie było
            Michała, to ja sama spędzałam z nimi święta, siedziałam u nich w
            wakację z dziecmi itp. oni mi wiele razy mówili, ze jestem jak córka
            i że nawet jakby kiedyś coś nie tak z michałem wyszło to ja zawsze
            bede ich synową. A tu nagle obca?
    • kobieta_na_pasach Re: Moja mama Anna 09.08.07, 11:34
      nie dziwie sie twojej tesciowej. a twoja matka powinna z toba
      porozmawiac i pouczyc cie, jak sie powinno odnosic do starszych
      osob. i niewazne czy to tesciowa czy starsza kolezanka z forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja