six_a 17.12.08, 18:47 czas miłości, radości, sielanki i tak dalej... www.youtube.com/watch?v=pMgbMnAmv24 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
veeto1 Re: Święta :) 17.12.08, 18:58 Hehehe, właśnie też mam w piekarniku mięsiwo i choinkę przytargałam do ubierania. Odpowiedz Link
vandikia Re: Święta :) 17.12.08, 20:35 wow! juz pieczesz? ja upieklam pasztet z 15 kg, ale czesc juz zjedzona, a reszta zamrożona do świąt wlasnie nie wiem co przygotowac do jedzenia, w wiekszosci bedzie wychodne, ale i tak chcialabym cos wziac i do rodzicow i do tesciow i w weekend do babci. Narazie planuję roladę ze schabu z grzybami i nie wiem kompletnie co dalej. Miesa w galaretach z sosami odpadają, bo jak zrobie we wtorek, to w piatek bedzie juz nie bardzo Odpowiedz Link
marta.uparta Re: Święta :) 17.12.08, 20:47 a ja w tym roku spróbuję pasztet wg tego pomysłu www.gotowanie.wkl.pl/przepis26174.html tzn. chcę wykorzystać tę otoczkę z zurawinową galaretka - strasznie mi się to spodobało. Wigilia jest u mnie - będą teściowie, mama, moja siostra i szwagier obiecał przyjsc choć na chwilę i oczywiście dzieciaki. Tak, że roboty kupa, ale ja sie nawet na to trochę cieszę. Bigos mam już zrobiony, wyszedł uczciwy - dużo wołowinki, co w bigosie uwielbiam. A z ekstrasów robie jeszcze miodownik - cudne ciasto z 3 kruchych warstw i przekładane masa budyniową, na wierzchu przypieczone płatki migdałowe. Oprócz miodownika będzie jeszcze sernik, a makowca piecze mama, bo ja sie z makowcami nie bardzo lubię chrzanić. No i oczywiście cała reszta- rybki rozmaite na Wigilie, zupa grzybowa (barszcz i uszka robi mama), kluski z makiem. I co i tam jeszcze do głowy przyjdzie Odpowiedz Link
vandikia Re: Święta :) 17.12.08, 21:02 No widzisz, a mi bardziej chodzi o potrawy powigilijne - świąteczne. Przygotowanie Wigilii omija mnie szerokim łukiem, nawet jakbym chciała, to nie mam pozwolenia, bo: jesteś młoda, jeszcze się narobisz, bo jesteś zapracowana, więc nie musisz itd itd.. tak więc skończy się na śledziku pod pierzynką z mojej strony, chociaż zastanawiam się jeszcze nad miniaturkowymi pierogami z grzybami - ale chyba zrobię je po świętach przy innej okazji, bo teraz Wigilie i tak będą obfite i nie ma sensu dokładać sobie roboty. Chodzi mi po głowie indyk (części) zamarynowany wcześniej w soku ze świeżych pomarańczy i jakoś fajnie upieczony, ale jeszcze nie wiem co i jak. Chodzi mi po głowie indyk w maladze - robiłam kiedyś i było niezłe nawet. Generalnie sporo mi po głowie chodzi, pół dnia spędziłam na ślęczeniu nad przepisami, galeriami potraw itd i kompletna pustka w głowie. Strasznie sługaśne te święta będą i chciałabym mieć już gotowe jedzenie na weekend i jednak takie bardziej niecodzienne. No i w tym tkwi cały myk. Odpowiedz Link