vandikia 28.06.09, 22:11 przywiozłam siatę podgrzybków i kurek już nic nie rozumiem Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
morfeusz_1 Re: pojechałam na jagody 28.06.09, 22:25 A wogóle jagody po czemu lub po ile ??? Która forma jest dobra i na ile liter ? Odpowiedz Link
vandikia Re: pojechałam na jagody 28.06.09, 22:29 po ile jest dobra, ale nie wiem po ile na krzakach narazie pojedyncze sztukersy, jak poświeci teraz słońce i popada pod koniec tygodnia, to następny weekend będzie płodny i maleńkich kurek mających ochotę wyrosnąć mnogo Odpowiedz Link
pietrek666 Re: pojechałam na jagody 28.06.09, 23:09 Trza było pójść na ryby, to może jagody byś przyniesła ;D Odpowiedz Link
six_a Re: pojechałam na jagody 28.06.09, 23:39 z ryb to wilka można przywieźć, a jagody to w sklepie widziałam, w słoiku z dżemem. poza tym jagody to bąblowiec, las to borelioza względnie grzyby trujące - tak w skrócie można opisać atrakcje przyrodnicze polski Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: pojechałam na jagody 28.06.09, 23:44 six_a napisała: > z ryb to wilka można przywieźć, a jagody to w sklepie widziałam, w słoiku z dże > mem. > > > poza tym jagody to bąblowiec, las to borelioza względnie grzyby trujące - tak w > skrócie można opisać atrakcje przyrodnicze polski > nie znasz się na rypach a jeżeli chodzi o kleszcze i coś co przy drodze w lesie stoi jeszcze to się zgadzam i też uważam że jak najdalej od tych lasów i knieji być trzeba Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: pojechałam na jagody 28.06.09, 23:40 Ja dzisiaj byłem 2 szczupłe złowiłem i wypuściłem A propos kurek to są jedyne grzyby których żołądek nie trawi cycuś takiego w rzeczy samej słyszałem ja przejazdem,hm....no nie jestem pewien ale chyba tak Odpowiedz Link
anus-hka Re: pojechałam na jagody 30.06.09, 11:13 Mieszkam w lesie - nigdy kleszcza nie miałam Grzyby i jagody są i żmij ) Odpowiedz Link
lajton Re: pojechałam na jagody 30.06.09, 11:38 jak pojedziesz na grzyby to zaproś mnie na pierogi z jagodami Odpowiedz Link