Dodaj do ulubionych

pyszna trawa z jeczmienia

IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 18:35
W USA powstał cały przemysł produkcji zdrowej żywności z młodego jeczmienia
w internecie mozna zobacyzc zdjęcia z ogromnych pól oraz opis procesu uprawy
i przetwarzania - bez chemii
- młody, zielony jeczmień jest wspaniałym źródłem witamin , minerałow

...........

bo my musimy byc silni i zdrowi
choćby na skrobi
choćby na skrobi
nam polędwica oraz schab
nie smakują tak jak szczaw
Obserwuj wątek
    • Gość: telemasca Re: pyszna trawa z jeczmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 18:40
      "Ogromne pola" to tez niekorzystne zjawisko, jezeli jestes ekologiem. A tekst
      piosenki uzywasz nietrafnie bo odnosi sie do czasow PRL-u kiedy tzw "kawalek
      chabaniny" czyli chociaz troche miesa, ktore bylo zawsze w deficycie, byl nie
      do zdobycia.
      • Gość: brumbak Re: pyszna trawa z jeczmienia IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 18:44
        Gość portalu: telemasca napisał(a):

        > "Ogromne pola" to tez niekorzystne zjawisko, jezeli jestes ekologiem. A tekst
        > piosenki uzywasz nietrafnie bo odnosi sie do czasow PRL-u kiedy tzw "kawalek
        > chabaniny" czyli chociaz troche miesa, ktore bylo zawsze w deficycie, byl nie
        > do zdobycia.
        telemasca
        - pracuj nad swoim czepialstwem
        - od dłuższego czasu nie wnosisz tu nic pozytywnego na to forum
        - polecam Ci takie ćwiczenie ze szklanką
        nalej prawie do pełna i patrz na nią:
        >>> czy widzisz na ile jest pełna
        czy na ile jest pusta?
        • Gość: telemasca Re: pyszna trawa z jeczmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 23:33
          brumbak
          -skoncz z paternalistycznym wyliczaniem od myslnikow bo jestes zalosny
          -od dluzszego czasu psujesz to forum swoich prostactwem
          -polecam ci takie cwiczenie: wez penisa w dlon i pojezdzij troche na recznym bo
          widze ze nasienie ci mozg zalewa
        • irokezik Brumbak ignorant 24.04.04, 11:02
          Telemasca wykazała eryducie kolejna niewiedzę.
          Był to bowiem tekst Kabaretu Tey wyśmiewający niedobory mięsne (i nie tylko w
          sklepach). Wyśmiewał też głupotę totalitarnej władzy, podobną nieco do głupoty
          totalitarnego Brumbaka (PODOBAŁ MU SIĘ EDYKT ZAKAZUJĄCY SPOŻYWANIA MIĘSA). Ale
          on jak zawsze niewiele zrozumiał a na zwróconą uwagę zareagował agresją
          personalną zamiast przyznaniem się do błędu.
          Duże pola monokulturowe są także nieekologiczne o czym taki rzekomy "erudyta"
          wiedzieć powinien.
          Co do obsesji wapnia-polecam karbid.
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: pyszna trawa z jeczmienia 23.04.04, 18:45
        Brumbaku, nie kaz mi jesc trawy, please! :)
        Na Twoim i moim przykladzie widze podzialy w lonie samych wege:)
        Ja mam gdzies fakt, ze cos jest zrodlem czegos :)
        Jedzenie musi mi smakowac.
        • Gość: misiu Re: pyszna trawa z jeczmienia IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.04.04, 18:53
          "O! Taki synu! mówię, podzielimy się robotą, ty zjesz siano,
          boś wół, a ja miód wypiję, bom człowiek." (J.O.Zagłoba) ;-)
        • Gość: slawek Re: pyszna trawa z jeczmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 20:10
          gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

          > Brumbaku, nie kaz mi jesc trawy, please! :)

          sie ciesz ze to jęczmień wszak jest jakimś mercedeswm wśród traw ;)


          > Na Twoim i moim przykladzie widze podzialy w lonie samych wege:)
          > Ja mam gdzies fakt, ze cos jest zrodlem czegos :)
          > Jedzenie musi mi smakowac

          przywykniesz ;) a kto wie może potem wembley ????


          Slawek
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Do Slawka 23.04.04, 21:14
            :)))))
        • Gość: brumbak Re: pyszna trawa z jeczmienia IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 20:25
          gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

          > Brumbaku, nie kaz mi jesc trawy, please! :)
          > Na Twoim i moim przykladzie widze podzialy w lonie samych wege:)
          > Ja mam gdzies fakt, ze cos jest zrodlem czegos :)
          > Jedzenie musi mi smakowac.
          -------------
          tak samo mi
          . nikt nikomu niczego jeśc nie każe
          każdy wybiera co chce
          > natomiast faktem jest że jak powstał całybiznes uprawy trawki jęczmiennej i
          produkowania z niego soczków, tabletek i co tam jeszcze
          to znaczy że ludziom to smakuje
          i to lubia
          '..
          różni ludzie lubia ró.żne rzeczy
          ...to nie są "podziały" wśród wegetarian bo wegetarianie sa na ogól
          indywidualistami i nikt ich nie łaczył
          ....
          prośba, nie dziw się cały czas ,że tu sie mwi co zawiera jakie składniki
          --ja zajmuje sie m.inn odkłamywaniem mitów na temat vege
          - Ciemnogród w Polsce sądzi że tylko mięso zawiera dobre białk,
          że jak nie jesz mieśa to ci zabraknie żelaza, magnezu , cynky
    • Gość: misiu Re: pyszna trawa z buraczkami IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.04.04, 19:22
      Jeśli ktoś nie wie, to wierszyk, który buraczek zacytował bez podawania źródła,
      zapewne jako pro-wegetariański, jest refrenem piosenki z kabaretu TEY
      (Z.Laskowik/B.Smoleń/R.Schubert), z widowiska "S tyłu sklepu, czyli w kantorku"
      z 1980r. Kontekst jest dokładnie przeciwny, ponieważ piosenka wyśmiewała władze
      usiłujące karmić społeczeństwo skrobią, w miejsce deficytowego wówczas mięsa.

      Jak to zwykle u buraczka, miało być fajnie, a wyszło tak jak wyszło. :-)
      • Gość: Krystynaopty1 Re: pyszna trawa z buraczkami IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 23.04.04, 20:31
        Gość portalu: misiu napisał(a):

        > Jeśli ktoś nie wie, to wierszyk, który buraczek zacytował bez podawania
        źródła, zapewne jako pro-wegetariański, jest refrenem piosenki z kabaretu TEY
        > (Z.Laskowik/B.Smoleń/R.Schubert), z widowiska "S tyłu sklepu, czyli w
        kantorku"
        z 1980r. Kontekst jest dokładnie przeciwny, ponieważ piosenka wyśmiewała władze
        > usiłujące karmić społeczeństwo skrobią, w miejsce deficytowego wówczas mięsa.

        Właśnie kilka dni temu wyemitowano ten kabaret w TVP2 :)))

        > Jak to zwykle u buraczka, miało być fajnie, a wyszło tak jak wyszło. :-)

        I jeszcze bezczelnie posłał Telemaskę do kąta za to, że (parafrazując
        Laskowika)- dostrzegła "jedno koło zepsute", zamiast przytakiwać brumbakowi,
        że TRZY KOŁA SĄ DOBRE!... ;)

        Krystyna
    • Gość: brumbak Re: najlepsze żródło zdrowia na planecie Ziemia IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 20:54
      > jeczmień to rzeczywiście roslina o cudownych własciwościach
      > uprawiano juz go co najmniej 7 tys. lat przed nasza erą
      > od około 20 lat , coraz powszechniej uprawia się jeczmien z przeznaczeniem
      na "zielona trawkę" ponieważ po zbadaniu jej składu okazało się ,że

      "..Dr. Yoshihide Hagiwara is the pioneer in green barley research. After 13
      years of intensive research on over 300 different plants, grains and grasses,
      Dr. Hagiwara feels that the barley plant is unsurpassable. He states, "My
      research has shown that the green leaves of the embryonic barley plant contain
      the most prolific, balanced supply of nutrients that exist on earth in a single
      source."

      dr Hagiwara jest pionierem badań nad Trawką Jęczmienia. Po 13 latach badań 300
      rożnych roślin uprawnych dr Hagiwara uważa że jęczmień jest nie do pokonania.
      - Moje badania pokazały ,że trawka młodych roślin jeczmienia jest najbardziej
      obfitym - pojedynczym źródłem składników pokarmowych jakie istnieje na Ziemi. "
      kto chce niech czyta na wielu , wielu stronach

      np.www.barleygreensupply.com/?source=tl_whatisbarleygreen

      www.kcweb.com/herb/barley.htm
      co zawiera zielona trawka jęczmienia,
      m.inn:occurring" nutrients available in a single source. It contains more than
      a dozen vitamins & enzymes, all essential amino acids, over 20 minerals and
      chlorophyll. Barleygreen has13 times as much carotene as that of carrots, 55
      times as much Vitamin C as that of apples and 5 times as much Iron as that of
      spinach.
      liofilizowana trawka jeczmienia zawiera 11 razy wiećej wapnia niz krwoie mleko
      ( 2 łyzeczki sproszkowanej trawki ok. 6 g to juz 30 mg wapnia)
      13 razy wiećej karotenu niz marchew
      55 razy więcej witaminy C niz jabłka
      5 razy wiecej żelaza niz szpinak

      także inne witaminy, minerały jak zynk i miedź
      enzymy, chlorofil i co tam jeszcze
      trudno wymienić
      Smacznego Zielonego
      Na Zdrowie
      • Gość: misiu Re: najlepsze żródło zdrowia na planecie Ziemia IP: *.chello.pl 23.04.04, 22:57
        Oj, brumbak, kiedy ty się wreszcie nauczysz myśleć?
        Porównywanie produktów skoncentrowanych (suszonych, liofilizowanych itp.) ze
        świeżymi jest bez sensu. O wapniu (to już jakaś mania prześladowcza) w ogóle
        się nie doczytałem, ale niech tam! Gdyby 6g tego zielska zawierało 30mg Ca, to
        byłoby to tylko 4 razy więcej niż w ŚWIEŻYM mleku (7,5g Ca w 6g), za to w
        porównaniu z mlekiem w proszku - 2,5 raza mniej.
        Teraz decydujące porównanie. 1 łyżeczka (6g) tego zielska to 1US$. Przyjmując
        wielkości podane w reklamie i porównując ze świeżymi produktami, dochodzimy do
        następujących wniosków:
        Karoten zawarty w świeżej marchwi jest 51 razy tańszy niż w zielsku.
        Witamina C zawarta w świeżych jabłkach (wyjatkowo słaby owoc pod tym względem)
        jest 6 razy tańsza.
        Żelazo zawarte w świeżym szpinaku jest 27 razy tańsze.
        Wapń zawarty w świeżym mleku jest 80 razy tańszy.

        Jedzmy zatem świeże produkty. To i smaczniej, i lepiej, i taniej, a brumbaczek
        kłapouchy niechaj rąbie trawę po dolarze za łyżeczkę. :-)

      • irokezik Re: najlepsze żródło zdrowia na planecie Ziemia 24.04.04, 11:10
        Je się nie tylko dla zawartości substancji ale i dla smaku.
        Żryj tą swoją trawkę. Tylko nie masz żołądka przeżuwaczy.
        A liofilizowane produkty to już nie jest zdrowe.
        Po polsku pisze się cynk.
    • Gość: Jędruś Re: pyszna trawa z jeczmienia IP: 128.250.211.* 24.04.04, 02:50
      Brumbak
      Twój wątek jest informacyjny a co niektórzy czepiają się ciebie tak jak byś był
      szefem tego koncernu.
      Osobiście posiadam własną , doniczkową uprawę jęczmienia na siewki.
      Generalny opis: www.zb.eco.pl/zb/179/wege.htm
      chlorofil jest podobny do hemoglobiny (można porównać w książkach do biochemii,
      fizjologii)
      magnez, (niezbędzny składnik min. kości) w chlorofilu jest bardzo dobrze
      przyswajalny;
      Spożywanie ekstraktów zawierających chlorofil zmniejsza zapotrzebowanie na
      witaminę B12 (synteza hemu w hemoglobinie).
      To samo w sobie o czymś świadczy.

      Pozdrowienia
      Jędruś
      • Gość: brumbak Re: pyszna trawa z jeczmienia IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 24.04.04, 07:56
        Gość portalu: Jędruś napisał(a):

        > Brumbak
        > Twój wątek jest informacyjny a co niektórzy czepiają się ciebie tak jak byś
        był
        -
        • irokezik Re: pyszna trawa z jeczmienia 25.04.04, 00:43
          Jak masz jęczmień na oku to do okulisty- to ropny stan zapalny mieszków
          włosowych rzęs.
          P.S. Szkoda, że znowu pominąłeś milczeniem kompromitację z zacytowaniem utworu
          Kabaretu "Tey", gdzie wyśmiewano zmuszanie Polaków przez komunistów do jedzenia
          skrobi, "bo my musimy być (...) roślinożerni".
      • irokezik Re: pyszna trawa z jeczmienia 24.04.04, 11:13
        Jędrusiu-niezły świr z Ciebie- własne rośliny na siewki, butelki z rozpuszczoną
        witaminą B12.....
        Chociaż w jednym się z Tobą zgodzę, zdrowszy ten Twój jęczwień niż jęczmień
        liofilizowany. Ale tak żreć trawę bez smaku.
        Ekstrakty zawierające chloforil= trudno nazwać to naturalną żywnością.
    • Gość: Jędruś Jak ja to widzę IP: 128.250.211.* 25.04.04, 00:51
      Jak ja to widzę;
      Sok z liści traw, roślin dwuliściennych jest sam w sobie zazwyczaj gorzki,
      rośliny bronią się wytwarzając goryczki; olejki eteryczne np. liście
      eukaliptusów. Wyjątkiem tutaj są liście buraków cukrowych, moim zdaniem roślina
      niedoceniona w polskiej kuchni.
      Liofilizacja soków z liści i sprzedawanie w postaci np. pastylek jest mniejszym
      złem niż wytwarzanie syntetycznych pigułek, zazwyczaj występują efekty uboczne
      przy stosowanie tego rodzaju specifików.
      Mój sposób na sok z siewek jęczmienia:
      homogenizowanie liści siewek jęczmienia (pociąć nożyczkami dla łatwiejszej
      obróbki) z 2 pomarańczami (kawałki dla łatwiejszej obróbki),
      2 łyżki stołowe kiełków sojowych, lub ciecierzycy
      3 łyżki stołowe kiełków mieszanki (pszenica (2),jęczmień (1), żyto (1))
      Homogenizuję z wodą (destylowaną, najlepsza deszczowa) 3 razy za każdym razem
      odsączam na sitku
      Ww. ‘mleczko’ homogenizuję z 2 jabłkami, 2 banany.
      Podgrzewam homogenat mieszając, do temp. 40 stopni Celcjusza; inkubacja we
      własnym cieple ok. 10min. (owinięcie naczynia ręcznikami)
      Posiłek dla 2-3 osób.
      Po kilku miesięcznych poszukiwaniach stwierdziłem że pomarańcza, winogrona,
      namoczone suszone daktyle to są dodatki które bardzo dobrze maskują smak
      goryczek zawartych w liściach.
      Próby z sokiem marchewkowym nie udały się, marchew i inne korzeniowe za
      wyjątkiem buraków cukrowych zawierają goryczki.
      Smak sok marchewkowy + sok z siewek jęczmienia był okropny w smaku.

      Pozdrowienia
      Jędruś
      • Gość: slawek Re: Jak ja to widzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 10:01
        Gość portalu: Jędruś napisał(a):

        > Jak ja to widzę;
        > Sok z liści traw, roślin dwuliściennych jest sam w sobie zazwyczaj gorzki,
        > rośliny bronią się wytwarzając goryczki;

        no właśnie a wy tak bez wyrzutów sumienia zjadacie te broniące się roslinki ;)


        Slawek
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Czy z tego powstaje taki koktajl w kolorze... 25.04.04, 11:25
        ... blota? Widuje takie na filmach amerykanskich...
        Czytam ten Twoj przepis i zastanawiam sie czy Twoja kuchnia przypomina
        laboratorium.
        • Gość: brumbak Re: Czy z tego powstaje taki koktajl w kolorze... IP: *.crowley.pl 25.04.04, 11:48
          - czy ja pisałem ,że koktail z jęczmienia stosuję w swojej kuchni ?
          • irokezik Re: Czy z tego powstaje taki koktajl w kolorze... 25.04.04, 12:12
            To było do świra Jedrusia, który we własnej pracowni alchemicznej szykuje sobie
            różne homogenaty, popijając witaminą B12 ze szklanych butelek i popija wodą
            destylowaną.
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Czy z tego powstaje taki koktajl w kolorze... 25.04.04, 13:08
            Moje zapytanie bylo skierowane do Jedrusia.
        • jedrus1a Re: Czy z tego powstaje taki koktajl w kolorze... 26.04.04, 09:14
          Gaz
          Moja kuchnia jest prosta, witariańska, nie ma garów, patelni itd do niszczenia
          pożywienia.
          Skład:
          Homogenizator (blender), sokowirówka, szklane pojemniki (garnek) do
          podgrzewania homogenatów, deska, noże do siekania, obierania, nożyczki do
          cięcia itp..
          Destylarka, pojemniki na wodę.

          Przygotowanie posiku zajmuje mi ok. 20 minut (homogenate).

          Pamiętam poprzednio gotwałem zajmowało mi to 45-60min.

          Posiłek składa się z homogenatów, sałatek wraz z podkiełkowanymi orzechami.
          Suplementacja B12 konieczna

          Na początku trudno wyrwać się ze szponów gotowanego, pieczonego badziewia, ale
          pomalutku stopniowo można z tego wyjść; zajęło mi to ok. 2 lata.
          Nie chcę wracać ponownie do zniszczonego badziewia.
          Polecam:
          www.surawka.republika.pl
          przepisy, sałatki
          oraz artykuły:
          Jak zostać frutarianinem oraz witamina B12

          To wszystko

          Pozdrowienia
          Jędruś

          P.S.
          Wielu ludzi zazdrości, chyba somodyscypliny, coś za coś:
          Albo zdrowie albo badziewie.
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach No, mowilam, laboratorium :) 26.04.04, 12:47
            Nie odpowiedziales mi czy koktajl ma kolor blota.
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Tak czytam ten opis kuchni w stylu SF... 26.04.04, 13:14
            ...i zastanawiam sie czy cala tradycje kulinarna i kulture kulinarna musisz
            nazywac badziewiem? Czy musi pojawiac sie epitet, zebys sie lepiej poczul?
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach I jeszcze sobie mysle, ze gdyby ktos... 26.04.04, 13:20
            ... kazal mi tak jesc (tzn. zmiksowana papke z probowki) to bym protestowala z
            calych sil. Uwazam, bowiem, ze negowanie roli smaku jest dzialaniem wbrew
            kulturze.
            Spozywajac papke degradujesz sie moim zdaniem w pewnym sensie.
            • jedrus1a Homogenaty 27.04.04, 10:34
              Gaz
              Niezrozumieliśmy się;
              Robi się homogenat (pocięte siewki jęczmienia, kiełki, mięta gdy masz dostęp),
              przecedzasz przez sitko
              Tak 2-3 razy aby się pozbyć włókna, to jest jak mleko o zabarwieniu zielonkawym
              (potem homogenizujesz z bananen, pomarańczą, jabłkami już bez sitka ), olejek
              miętowy itp. do smaku.
              Konsystencja budyniu, podgrzewasz na wolnym ogniu do ok. 40 stopni Celsjusza,
              inkubacja 10 min. (przykryć ręcznikami); pycha, piję przez słomkę.
              To ma być smaczne a nie odpychające, metoda bardzo stara (przedtem wszystko
              robiono ręcznie w moździerzu, teraz jest homogenizator).

              Zobacz:
              www.zb.eco.pl
              Zielone Brygady 179 (2002-listopad) wegetarianizm


              Pozdrowienia

              Jędruś

              Kontakt:
              picusviridis@hotmail.com
              • Gość: misiu Re: Homogenaty IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.04.04, 12:02
                A my co? Tylko banany i banany. ;-)
              • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Zrozumielismy sie doskonale. 27.04.04, 12:12
                Czemu sie katujesz?
              • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Zrozumielismy sie doskonale :) 27.04.04, 12:14
                Poprzednie opisy i ten opis to dla mnie tresc i scenografia filmu SF.
                Poza tym, wybacz, ale zielona papka w ktorej laczysz trawe, banan i miete, jest
                chyba raczej srodkiem wymiotnym.
              • Gość: brumbak Re: Homogenaty IP: *.crowley.pl 27.04.04, 17:25
                Jędruśnie daj się zwariować,
                ludzie nie wiedza o co chodzi i sie niepotrzebnie czepiaja
                -
                • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Surowe jedzonko 27.04.04, 18:11
                  Ja tez jem surowe owoce i warzywa. Ale nie przyrzadzam sobie w probowce papki z
                  trawy i destylowanej (!) wody w kolorze blota i o smaku blota :)
                • jedrus1a Re: Homogenaty 28.04.04, 11:44
                  Brumbak;
                  Ty mnie zrozumiałeś
                  Co do książki muszę się z nią zapoznać.
                  Nie ważne czy robi się homogenaty czy drobno posiekane sałatki ważne żeby to
                  było surowe. Homogenaty umożliwiają lepszą ekstrakcję najważniejszych
                  składników z tak mocnego materiału jakie są liście, kiełki; natomiast sokownik,
                  sokowirownik jest wyśmienity na korzeniowe, owoce z dużą ilością włókna itp.

                  Do Gaz
                  Co do błota to jakieś nieporozumienie
                  W doniczce z organiczną glebą na wierzch posiewasz jęczmienia, podlewasz
                  ręcznym opryskiwaczem, przez pierwsze dni zakładam torebkę foliową, następnie
                  koszem drucianym (mechaniczne zabezpieczenie przed ptakami); gdy się to
                  wszystko dobrze ukorzeni zdejmuję torebkę; gdy nadchodzi pora żniw (10-12 dni)
                  ścinam nożyczkami do pojemnika, następnie tnę na mniejsze kawałki; i do
                  homogenizatora z wodą; to wszystko; czysto zwieźle zaj……e.
                  Ziemię ponownie używam, jedynie wierzchnia przerośnięta warstwa zostaje
                  wyrzucana.

                  Pozdrowienia.

                  Jędruś
                  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Homogenaty 28.04.04, 14:32
                    1. Zapytalam czy Twoj koktajl z trawy ma zgnilozielony kolor (kolor blota),
                    gdzyz takie koktajle widuje na filmach amerykanskich.

                    2. Po tym opisie podtrzymuje przekonanie, ze Twoja kuchnia to jakies science-
                    fiction. Czy w sklepach naprawde nie ma warzyw i owocow, ktore moglbys
                    normalnie jesc?
                    • default Re: Gaz, Jędruś chyba myślał, że 28.04.04, 15:11
                      Ty go posądzasz o robienie koktajlu z błota, a nie koloru błota, chociaż po tym
                      co tu przeczytałam, już nic mnie nie zdziwi, nawet kotleciki z ziemi
                      ogrodowej :)))
                      Co prawda nie jestem wegetarianką, ale doskonale rozumiem, że są ludzie, którzy
                      z różnych powodów mięsa, mleka czy jajek nie jedzą. No ale takie katowanie się
                      jakimiś papkami??? I wmawianie sobie, że to jest najlepsza forma żywienia?
                      Przecież skoro te trawy wymagają aż takiego zachodu, żeby w ogóle organizm mógł
                      z nich coś przyswoić, to chyba jednoznacznie świadczy o tym, żeśmy nie krowy i
                      jedzenie trawy nam nie służy, bo jej po prostu nasz przewód pokarmowy nie
                      strawi.
                      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Gaz, Jędruś chyba myślał, że... 28.04.04, 15:20
                        Witaj :)
                        Jedrus jest wrogiem patelni, natomiast wielkim milosnikiem probowek i
                        laboratoriow. Podstawe jego kuchni stanowi woda destylowana i termometry
                        sluzace do miezenia temperatury papek.
                        A jestem wegetarianka i tymbardziej nie rozumiem katowania sie. Niejedzenie
                        miesa a nawet zamilowanie do surowizny nie oznacza przeciez koniecznosci picia
                        papki z trawy.
                        Mozna zrobic wielokolorowa, pachnaca salatke. Rzecz piekna i smaczna.
                        • Gość: misiu Re: Gaz, Jędruś chyba myślał, że... IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.04.04, 15:28
                          Pozwólcie Jędrusiowi się katować. Bądź co bądź zasługuje na to. ;-)

                          ------------------------
                          "Taka już natura pospólstwa, że albo się służalczo płaszczy, albo bezczelnie
                          się panoszy." (Livius XXIV, 25)
                          • default Re: Gaz, Jędruś chyba myślał, że... 28.04.04, 15:35
                            A teraz tak sobie pomyślałam, że on ma chyba straszne problemy jak gdzieś
                            wyjeżdża, np. na wakacje. Czy zabiera ze sobą te całe laboratorium? A może
                            produkuje sobie 20 litrów papki na zapas i ciągnie ze sobą?
                            A może w ogóle przez to nigdy nie wyjeżdża???
                            • Gość: misiu Re: Gaz, Jędruś chyba myślał, że... IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.04.04, 15:51
                              A gdzież on ma wyjeżdżać ze swojego pokoju bez klamek? :-D
                              Pomyśl o czym innym - jak wyglądają jego zęby na tych papkach. Zdaje się, że
                              systematyczne żucie jest warunkiem koniecznym dla dobrej kondycji uzębienia.

                              • default Re: Gaz, Jędruś chyba myślał, że... 28.04.04, 16:02
                                Pewnie mu się uwsteczniły, jak z nieużywanymi organami bywa.....
                    • irokezik Re: Homogenaty 09.05.04, 16:08
                      Właśnie, Ty Gazie poza świadomym (mam nadzieję) wyborem niejedzenia miesa,
                      chcesz jeść smacznie i normlanie. Trudno się dziwić, że jako osoba normalna
                      odrzucasz szkodliwe dziwactwa Jędrusia.
      • Gość: Krystynaopty1 Re: Jak ja to widzę IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 25.04.04, 14:09
        Gość portalu: Jędruś napisał(a):

        > Jak ja to widzę;

        No właśnie... gust się z czasem zmienia, w zależności od jedzenia.

        > Sok z liści traw, roślin dwuliściennych jest sam w sobie zazwyczaj gorzki,
        > rośliny bronią się wytwarzając goryczki; olejki eteryczne np. liście
        > eukaliptusów.

        Każdy organizm broni się na swój możliwy sposób, np. zwierzęta roślinożerne na
        sawannach - za pomocą ucieczki, albo rogów i kopyt, nie muszą więc produkować
        trucizn. Rośliny nie mogą uciekać, ale mogą kłuć, parzyć, albo wydzielać
        trujące sybstancje. Na ogół gorzki smak z owymi substancjami ma wiele
        wspólnego, nie przypadkiem więc nie smakują nam rośliny z goryczą.
        Znamienne u was wegetarian jest to, że brniecie w te swoje dalsze kombinacje
        oszukując samych siebie.

        > Mój sposób na sok z siewek jęczmienia:
        > homogenizowanie liści siewek jęczmienia (pociąć nożyczkami dla łatwiejszej
        > obróbki)

        Trawożerca pan Jan Szotyński pewnie też ciął nożyczkami siewki na początku
        swojej wege-drogi do nirwany. Skorzystaj więc z jego doświadczenia i zafunduj
        sobie taką zwykłą maszynkę do mielenia mięsa na korbkę, ale o większych
        przemysłowych rozmiarach, od razu będzie Ci łatwiej, bo nożyczki szybko się
        stępią.

        > Po kilku miesięcznych poszukiwaniach stwierdziłem że pomarańcza, winogrona,
        > namoczone suszone daktyle to są dodatki które bardzo dobrze maskują smak
        > goryczek zawartych w liściach.

        No właśnie... maskować gorycz, czyli oszukiwać własny organizm. Oszukuj się
        dalej, masz prawo jeść nawet piołun, tylko nie wmawiaj tu innym razem z
        brumbakiem, że jest to ZDROWE. Po to u nas natura wytworzyła reseptory
        wyczulone na smak gorzki, cierpki aby nas przez truciznami ostrzegać.

        > Próby z sokiem marchewkowym nie udały się, marchew i inne korzeniowe za
        > wyjątkiem buraków cukrowych zawierają goryczki.
        > Smak sok marchewkowy + sok z siewek jęczmienia był okropny w smaku.

        Przyzwyczaisz się, do WSZYSTKIEGO się można przyzwyczaić, do trucizn też.
        Ale będziesz już miał tak zatruty mózg, że już tego tym chorym mózgiem
        nie dostrzeżesz, czyli uznasz, że jedzenie trawy jest zdrowe, bo całkiem dobrze
        Twój organizm będzie to znosił. A potem pójdziesz dalej - posmakuje Ci ziemia,
        torf itd. i ani się nie obejrzysz, jak posmakują Ci robale żyjące w tej ziemi,
        bo organizm będzie domagał się białka... :(
        W Ameryce są specjalne restauracje, w których serwuje się tego typu przysmaki,
        np. zielony sok z trawy, glist i inne robale przyrządzane na różny sposób,
        np. pieczone karaluchy itd.
        Ja myślę, że większość klientów, amatorów tych przysmaków wywodzi się z ludzi
        z brakiem białka w diecie, co bardzo pasuje do wegetarian.
        Człowiek, któremu w organizmie nie brakuje białka, nie będzie miał apetytu na
        tego rodzaju "przysmaki", czyli NAJPIERW musi wystąpić silne zapotrzebowanie na
        białko zwierzęce. Oczywiście to nie musi być regułą. Ortodoksi-fanatycy o
        skrajnych poglądach wege, potrafią zwalczyć takie sygnały organizmu i nadal
        jeść tylko rośliny.

        Krystyna

        Głupiec wszystko wie, oprócz tego, że jest głupi.
      • irokezik Re: Jak ja to widzę 09.05.04, 16:17
        Gość portalu: Jędruś napisał(a):

        > Mój sposób na sok z siewek jęczmienia:
        > homogenizowanie liści siewek jęczmienia (pociąć nożyczkami dla łatwiejszej
        > obróbki) z 2 pomarańczami (kawałki dla łatwiejszej obróbki),
        > 2 łyżki stołowe kiełków sojowych, lub ciecierzycy
        > 3 łyżki stołowe kiełków mieszanki (pszenica (2),jęczmień (1), żyto (1))
        > Homogenizuję z wodą (destylowaną, najlepsza deszczowa) 3 razy za każdym razem
        > odsączam na sitku
        > Ww. ‘mleczko’ homogenizuję z 2 jabłkami, 2 banany.
        > Podgrzewam homogenat mieszając, do temp. 40 stopni Celcjusza; inkubacja we
        > własnym cieple ok. 10min. (owinięcie naczynia ręcznikami)
        > Posiłek dla 2-3 osób.
        Niezłe laboratorium, A gdzie przyjemność jedzenia. A czy wiesz, że woda
        destylowana jest szkodliwa.
        > Po kilku miesięcznych poszukiwaniach stwierdziłem że pomarańcza, winogrona,
        > namoczone suszone daktyle to są dodatki które bardzo dobrze maskują smak
        > goryczek zawartych w liściach.
        To po co jeść te goryczki.
    • jedrus1a Obciążenia niezdrowej, kuchennej tradycji 29.04.04, 09:26

      Tak przyglądam się tym listom z uśmiechem politowania.
      Jak gdzieś wyjeżdżam nie muszę brać z sobą garów, patelni, wogów itd.

      Bez obciążeń niezdrowej, kuchennej tradycji.

      Jędruś
      • default Re: Obciążenia niezdrowej, kuchennej tradycji 29.04.04, 10:29
        A jak przyrządzasz homogenaty np. pod namiotem????
        • jedrus1a Pod namiotem 29.04.04, 10:37
          Default
          A kto ci każe robić ww. homogenaty codziennie;
          Homogenaty przyzwyczajają do surowego, wtedy pod namiotem nie ma problemów aby
          się obyć be homogenatów, jedynie na surowym.

          To wszystko, cała filozofia

          polecam: www.surawka.republika.pl

          Pozdrowienia
          Jędruś
        • Gość: Krystynaopty1 Re: Obciążenia niezdrowej, kuchennej tradycji IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.04.04, 17:41
          default napisała:

          > A jak przyrządzasz homogenaty np. pod namiotem????

          Pewnie w okresie letnim po prostu pasie się bezpośrednio na łące tuż
          za namiotem... (?) ;)

          Krystyna

      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Z politowaniem ? 29.04.04, 14:26
        Jak na razie to ja potrafie zjesc jablko czy awokado w normalnej postaci bez
        przyrzadzania z nich bezwzglednej papki (miskowanej, przecieranej,
        podgrzewanej).
      • blawatek Re: Obciążenia niezdrowej, kuchennej tradycji 09.05.04, 12:19
        Wyrzekasz się swojego człowieczeństwa.
    • Gość: brumbak Re: przykład jadłospisu na surowo IP: *.crowley.pl 29.04.04, 19:25
      www.vegetarianteen.com/interviews/rawrick.shtml
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach To mi sie jawi jako paranoja 29.04.04, 19:33
        Jadlospis na surowo? Czy dla Ciebie siegniecie po jablko, banana, pomarancze
        wymaga specjalnych wskazowek?! Bo dla mnie i dla wiekszosci ludzi to jest
        czynnosc odruchowa, instynktowna.
        Naprawde, pokazujac wegetarian jako szalencow przyrzadzajacych papke z trawy
        mozecie wywolywac psychoze niecheci...
        Ja zainicjowalam tu watki mowiace, ze kuchnia wege jest fajna i smaczna, ale
        Twoim zdaniem nie robie nic pozytywnego.
        No, teraz rozumiem.
        • Gość: Krystynaopty1 Re: To mi sie jawi jako paranoja IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 04.05.04, 21:10
          gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

          > Jadlospis na surowo? Czy dla Ciebie siegniecie po jablko, banana, pomarancze
          > wymaga specjalnych wskazowek?! Bo dla mnie i dla wiekszosci ludzi to jest
          > czynnosc odruchowa, instynktowna.
          > Naprawde, pokazujac wegetarian jako szalencow przyrzadzajacych papke z trawy
          > mozecie wywolywac psychoze niecheci...

          gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

          > Jadlospis na surowo? Czy dla Ciebie siegniecie po jablko, banana, pomarancze
          > wymaga specjalnych wskazowek?! Bo dla mnie i dla wiekszosci ludzi to jest
          > czynnosc odruchowa, instynktowna.
          > Naprawde, pokazujac wegetarian jako szalencow przyrzadzajacych papke z trawy
          > mozecie wywolywac psychoze niecheci...

          Niestety, brumbak i jemu podobni mają ambicję być trawożercami... :(
          tinylink.com/?ABsjqNjJOE

          Krystyna



          • Gość: brumbak Re: k. optymalna zjawia się tu jako paranoja IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 21:14
            Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):
            .. nieważne co, jak zwykle tłusty spam...
            k.o.
            bije sie myślami z sałatą
            ponieważ
            dziwi się że je się ją bez smalcu i mózgu cielęcego
            tak polecanego przez znachora kwąśniaka z Cielęcinka
            • Gość: Krystynaopty1 Re: k. optymalna zjawia się tu jako paranoja IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 04.05.04, 21:45
              Gość portalu: brumbak napisał(a):

              > Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):
              > .. nieważne co, jak zwykle tłusty spam...

              Faktycznie baranki i twój brzuch są dość tłuste jak widać na załączonym
              sielankowym obrazku ;)

              > k.o.
              > bije sie myślami z sałatą

              A właśnie dzisiaj jadłam sałatę na obiad... i boczuś... :)

              > ponieważ
              > dziwi się że je się ją bez smalcu

              ...ze śmietaną! Tłustą! Z dodatkiem kefiru, coby zgęstniała :)

              > i mózgu cielęcego

              Móżdżek jadłam, ale baaaaardzo dawno temu. Nie chce mi się go szukać.

              > tak polecanego przez znachora kwąśniaka z Cielęcinka

              Nooo... widać skutki tego twojego trawożerstwa :]

              Krystyna
    • irokezik Re: pyszna trawa z jeczmienia 09.05.04, 16:09
      Gość portalu: brumbak napisał(a):

      >
      > bo my musimy byc silni i zdrowi
      > choćby na skrobi
      > choćby na skrobi
      > nam polędwica oraz schab
      > nie smakują tak jak szczaw

      I jakoś "erudyta" Brumbak nie wytłumaczył się z tego cytatu pasującego do jego
      poglądów jak pięść do nosa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka