Dodaj do ulubionych

Przeprosiny

04.07.10, 19:06
Przepraszam sąsiadów z Grabsztyny 1 za zakłócanie ciszy nocne z piątku na
sobotę -impreza urodzinowa na przyszłość będę pilnował godziny ciszy nocnej.
Obserwuj wątek
    • nowatu_2 Re: Przeprosiny 04.07.10, 20:16
      Wszystkiego najlepszego wink
    • robb80 Re: Przeprosiny 04.07.10, 20:26
      ja nic nie słyszałem,więc może nie było aż tak głośno jak by się wydawało wink
      swoją drogą przyłączam się do życzeń smile
    • beeria Re: Przeprosiny 05.07.10, 08:35
      jak widac osobniki ze starszych etapow maja nieco wiecej kultury, a ci co jej
      nie maja przenosza sie do nowszych blokowsmile mnie rozwala jegomosc ktory
      przeniosl sie bodajze z kawalerki z jednego ze starszych etapow do bloku przy
      koszteli 2 (tak tak, to ten pan ktory sika na transformatory i "remontuje"
      samochody pod oknami sasiadow). codzienny rytual (a wlasciwie co-wieczorny i
      co-nocny) to "(...)psst...pyk...gul-gul..."kurwa"(...)", odglosy rozchodza sie
      po calej studni, bo o cisze nocna specjalnie nie dba. wspolczuje sasiadom,
      ktorzy maja okna/balkony w poblizu, ale moze im to nie przeszkadza? albo nic nie
      mozna takiemu palantowi zrobic?
      • babkajaga Re: Przeprosiny 05.07.10, 10:51
        Pan naprawiający samochody w swoim garażu nie byłby taki męczący (nawet można
        powiedzieć, że jest pożyteczny sądząc po ruchu jaki ma w swoim dzikim
        warsztacie) gdyby znał umiar. Niestety tak się zagalopował w tej swojej
        warsztatowej działalności (zapominając, że mieszka w bloku i nie ma pozwolenia
        na tego typu działalność), że potrafi tłuc się i bluzgać od rana do wieczora,
        odpalać silniki sprawdzając ich obroty i wykonywać inne głośne prace. Czasem
        jego garaż zmienia się w pub i po dniu walenia młotkiem tudzież innymi
        narzędziami rozpoczyna się nocna posiadówka okraczona wyszukanymi bluzgami i
        głośnymi rozmowami. Trudno w takich warunkach usypiać małe dziecko, samemu spać,
        czy też odpoczywać po dniu pracy.
    • lidia001 Re: Przeprosiny 05.07.10, 08:42
      ja też nic nie słyszałam, ale podejrzewam, że lepiej poinformować i przeprosić
      PRZED imprezą, a nie po. Może wtedy co bardziej nerwowi tego dnia włożyliby
      zatyczki do uszów smile
      • iwus-1982 Re: Przeprosiny 05.07.10, 13:54
        A widzisz przeprosiłes, tez źle!!!
        A nie pomyslałaś, ze moze to był spontan.
        Wypili, chumory sie pojawiły.. i nikt tu nie bedzie w tej chwili
        myslał o tym co powiedza sasiedzi.
        Moim zdaniem jesli taka impreza nie jest co weekend, zadne
        przeprosiny dla sasiadów nie sa potrzebne.
        Jesli kolega to zrobił moze to tylko o Nim dobrze swiadczyc.
        Ja natomiast po przeczytaniu tego wpisu nad moim nastepnym razem na
        zadne uprzejmosci bym sie nie siliła, bo i tak nie warto ...
        Choc wg mnie było to miłe z Twojej strony.

        Co do sasiada z Koszteli 2.
        Nie wiem skad ludzie bierzecie te niektóre fakty, bo ja takze
        mieszkam na K2 i zadnych warczacych samochodow nie słyszę.
        Co do dalszej czesci... nawet jak jestem na balkonie nie
        słyszę "ryczącego" sasiada, takze chyba troszke na wyrost
        piszecie...
        Albo jestescie z tego gatunku któremu WSZYSTKO przeszkadza.
        Ja juz poznałam tu takich i nawet lubie słuchac tych głupot, jak nic
        ciekawszego sie w moim zyciu nie wydarzy, to smieje sie z tych
        Waszych problemów i Waszej głupoty.
        I tym samym ciesze sie ze nie zyje z kims takim u boku.

        Pozdrawiam, Iw
        • babkajaga Re: Przeprosiny 05.07.10, 16:57
          Sąsiadko zanim zaczniesz do obcych ludzi wypisywać brednie w stylu śmieje się z
          Waszej głupoty, zastanów się najpierw nad sobą. Nie będę Ci tłumaczyła zasad
          współżycia społecznego, bo widzę, że możesz tego nie zrozumieć. Być może
          wychowywałaś się w buszu, a być może jesteś poprostu głucha jak pień. Może być
          to drugie bo wielu sąsiadów mających okna wychodzące na "warsztat" jednak słyszy
          wspomniane hałasy i ma dość tej działalności, zwłaszcza że także mają małe
          dzieci, które potrzebują snu. Powiem bardziej łopatologicznie rozumiejąc przy
          tym że sąsiadka ma jakiś interes w bronieniu pseudo mechanika i nie przebywa w
          ciągu dnia na osiedlu. Nie jestem osobą z gatunku "wszystko mi przeszkadza", ale
          trzeba znać umiar i jeśli ja mam być tolerancyjna, to druga strona także musi
          coś z siebie dać, a nie tylko oczekiwać, że można uprzykrzać innym życie a inni
          będą siedzieć cicho. Trzeba się szanować i to udowodnił autor tego wątku. Można
          się bawić i jednocześnie być fair wobec innych. Ale trzeba być inteligentnym
          żeby to zrozumieć, a nie tylko klepać zacięcie puste slogany o tym, że komuś
          wszystko przeszkadza. Bardziej przeszkadza mi taka ignorancja w wydaniu sąsiadki
          niż ktoś kto ma ochotę na zabawę we własnym domu.
          • olsenik.pl Re: Przeprosiny 05.07.10, 20:23
            To idz do niego i mu to powiedz anie piszesz jaka to ty mondra
            jesteś przed kompem , co brak ci odwagi jak i większości na tym
            osiedlu . Pozdrawiam .
            • zeed123 Re: Przeprosiny 05.07.10, 21:04
              hehe dobre. masz rację, przed kompem są najbardziej wygadani.
              • iwus-1982 Re: Przeprosiny 05.07.10, 23:16
                Babkojago...
                Tak sie składa ze przebywam wieszkość dnia na osiedlu.
                Posiadam takze dziecko.
                W te upalne dni mam pootwierane wszystkie okna wraz z drzwiami
                balkonowymi i nie mam zadnego interesu w bronieniu tego Pana.
                Uszy tez czyste(brak zaburzen słuchu).
                Ale pogadam z Nim... moze bedzie płacił wink ???

                Oceniam te sytuacje z mojego punktu widzenia, a ze moje obserwacje
                sa inne od Twojej, no to juz nie moj ból.

                I chciałabym zauwazyc tez, ze "popijawki" czy jak Wy to tam
                nazywacie nie odbywaja sie w garazu "mechanika".
                A przebywac to przebywali tam w tamtym roku...a w tym sa
                sporadycznie... takze idźcie ludzie naprzód, bo sie troszke
                opoźniliscie w pisaniu postów...

                Pozdrawiam, Iw
                • babkajaga Re: Przeprosiny 06.07.10, 09:07
                  Sprawę znam z relacji sąsiadów, którzy nie mają żadnego interesu żeby
                  koloryzować. Wierzę im bo ich znam, więc jeśli mówią o hałasie to nie sądzę żeby
                  było to spowodowane zbyt wyostrzonym słuchem. Poza tym jak wspomniałam
                  przeszkadza to też innym sąsiadom. Więc albo kilka osób się zmówiło, albo coś w
                  tym jest. Nie będę tego analizować bo nie mam takiej potrzeby. Nie mam też
                  potrzeby osobistej rozmowy z tym Panem zwłaszcza, że najprawdopodobniej rzeczony
                  Pan doskonale orientuje się w sytuacji i zna treść tych postów, więc dodatkowe
                  informowanie go o tym mija się z celem. Do Panów, którzy anonimowo oceniają
                  anonimowe pisanie przed komputerem gratuluję braku samokrytyki. Ze swojej strony
                  mogę tylko apelować o wzajemny szacunek i umiar, a na pewno takich postów będzie
                  mniej i wreszcie porozmawiamy o czymś przyjemniejszym. Pozdrawiam.
                • babkajaga Re: Przeprosiny 06.07.10, 09:20
                  iwus-1982 napisała:

                  > Babkojago...
                  > Tak sie składa ze przebywam wieszkość dnia na osiedlu.
                  > Posiadam takze dziecko.
                  > W te upalne dni mam pootwierane wszystkie okna wraz z drzwiami
                  > balkonowymi i nie mam zadnego interesu w bronieniu tego Pana.

                  No właśnie pewnie nie byłoby sprawy, bo dorośli ludzie są bardziej wytrzymali,
                  ale chodzi właśnie o małe dziecko, które źle reaguje na tego typu hałasy.
                  Pozdrawiam.
            • beeria Re: Przeprosiny 06.07.10, 10:39
              prosby/grozby nie skutkuja, robilo to ladnych pare osob, to typek pokroju "mam
              swoje M-2 i wszystkich innych mam gleboko w d...". z tego co sie orientuje nawet
              wizyta panow w niebieskich mundurach nic nie wniosla, pozostaje jedynie
              zaopatrzyc sie w stopery i miec duzo cierpliwosci
        • lidia001 Re: Przeprosiny 06.07.10, 12:11
          Niestety sfrustrowana kobieta nade mną nie umie czytać.
          Impreza urodzinowa nie jest czymś niezapowiedzianym. Ale jak ktoś tak jak ty
          urodził i wychował się w buszu z dala od cywilizacji to nie wie, że można
          wywiesić karteczkę na dole, że 'dzisiaj mam imprezę urodzinową i zanim ktoś
          zadzwoni na policję proszę o kontakt najpierw ze mną'. Może u ciebie na zabitej
          dechami wsi, gdzie do następnego sąsiada było 10km nie trzeba nikogo informować.
          Ja tylko radziłabym, aby powiadomić sąsiadów przed, a nie po fakcie, bo lepiej,
          żeby ktoś przyszedł (zadzwonił domofonem) i powiedział, czy nie można by uciszyć
          muzyki niż dzwonił na policję od razu.
          iwus-1982 poczytaj trochę o zasadach współżycia w społeczeństwie.
          • iwus-1982 Re: Przeprosiny 06.07.10, 12:30
            Babkojago, moje dziecko jest młodsze od Twojego i jakos Mu nic nie
            przeszkadza (pomijajac fakt, ze nie ma co).

            Lidio.
            Co za Cwok z Ciebie.
            Czyli Ty zawsze musisz miec zaproszonych znajomych na przysłowiowa
            14:00 w niedziele i naszykowany obiad.
            Sa tez tacy ludzie, ktorzy pamietaja o urodzinach znajomych i robia
            niespodzianke jubilatowi i jest imprezka.
            Przyznaje sie ze urodziłam sie w Warszawie, ale wychowałam na takiej
            typowej wiosce o ktorej mówisz.
            Nie czuje sie gorsza, bo chetnie bym tam wróciła jakby było mnie na
            to stac.
            I zauwazam, ze to mi wychowanej w tej głuchej ciszy nie
            przeszkadzaja płączace dzieci, bzykajacy sie sasiedzi, sasiedzi z
            motorami etc etc etc ... ...

            A jesli wizyta policjantów nie pomogła to pomyślcie bezmózgi, ze
            widocznie wezwanie było nieuzasadnione!!!
            • babkajaga Re: Przeprosiny 06.07.10, 13:00
              iwus-1982 nie chodzi o moje dziecko, to o którym mowa jest znacznie mniejsze,
              ale to nie istotne. Widzę, że nie ma tu woli porozumienia, więc kończę aktywność
              w tym temacie. Pozdrawiam.
            • lidia001 Re: Przeprosiny 06.07.10, 13:12
              Po raz kolejny pokazujesz, że obce jest ci czytanie ze zrozumieniem.
              Już w pierwszym poście zaznaczyłam, że mnie nic nie przeszkadzało, bo nic nie
              słyszałam !!!
              Bezmózgu weź się odstresuj - być może od tego dziecka, którym się tak chwalisz.
              Ja tylko radziłam co można zrobić, aby sąsiedzi byli bardziej wyrozumiali. Wcale
              nie znaczy, że ja nie jestem wyrozumiała. Ale w przeciwieństwie do ciebie umiem
              żyć w społeczeństwie i wiem jak radzić sobie z takimi co im nic nie pasuje.
              Wariatko nie szukaj dziury w całym.
              • iwus-1982 Re: Przeprosiny 06.07.10, 15:19
                Hahaha smile
                I kto tu jest zestresowany?

                Mam nadzieje, ze czas kiedy moge byc ze swoim dzieckiem bedzie trwał
                jak najdłuzej.
                Mnie Ono nie stresuje, daje tylko radosc.
                Skoro Ty masz takie podjescie lub wyobrazenie o dzieciach to
                współczuje.

                Wariatka!!! smilesmilesmilesmilesmilesmile
                • rajska_gosc Re: Przeprosiny 06.07.10, 17:07
                  Ale "wariatka" to najdelikatniejsze okreslenie, jakie moglo Ciebie dotknac, za
                  madrzenie sie w kazdym z mozliwych watkow, nie dopuszczanie do siebie nawet
                  cienia mysli, ze moze ktos jednak moze miec racje itd. Wszedzie Cie pelno, a w
                  tym konkretnym przypadku akurat rzeczywiscie musialo Ci na sluch pasc,
                  ewentualnie na balkonie siedzisz caly dzien, to wowczas rzeczywiscie, mozesz nie
                  slyszec, jako ze od strony "tego" warsztatu nie ma balkonow.
                  "Mechanik" niech sobie naprawia co tam chce i ile chce, w bloku zyjemy i nic sie
                  na to nie poradzi, jesli ktos nawyki przywiozl ze soba. Stukanie wiec mlotka,
                  stukot odkladanych narzedzi, wyjacy w niedziele odkurzacz, warczacy silnik czy
                  spaliny - spoko, tak musi byc. Ale dzwieki te to tylko przerywniki od non stop
                  padajacych ciezkich epitetow, wszelakiej masci bluzgow i wyzwisk najgorszej
                  jakosci - to wszystko doroslego po uszach uderza, a co dopiero dziecko, ktore
                  zbyt szybko zostanie przez "sasiada" wyedukowane.
                  Przestan wiec pieprzyc, ze nic nie slyszysz i daj innym powiedziec, co ich
                  gryzie, rzygac juz sie chce Twoim tekstem, ze "Twoje dziecko" bla bla bla.
                  I nie odpisuj prosze, polemika z Toba nie wchodzi w gre, dosc sie naczytalem
                  Twoich blyskotliwych mysli.
                  • robb80 Re: Przeprosiny 06.07.10, 17:54
                    GONG!!! Koniec rundy 1. A gdzie jest sędzia tej kobiecej walki??? wink
                  • iwus-1982 Re: Przeprosiny 06.07.10, 18:02
                    Dla mnie to mozecie sobie pisac tu co chcecie.
                    Ale baranie jak ja mówie ze nie słysze to nie słysze!
                    Ja nie słysze, a nie: bo tak mi powiedzieli sasiedzi, ja ich znam to
                    Im wierze i powtarzam dalej.
                    Jedynymi sasiadami którym moze cokolwiek przeszkadzac sa sasiedzi z
                    parteru z klatki IV (nad garazem) i z klatki III z parteru.
                    Reszta nie wierze ze tak wszystko słyszy, bo tak jak juz pisałam
                    wczesniej... .

                    Dobra, ucinam temat bo wdałam sie w jakąs obrone "mechanika" a mi
                    temat jest naprawde obojętny.
                    ps. Zreszta na Jego miejscu tez zachowywałabym sie tam jakby mi sie
                    podobało, bo jakbym przeczytała kilka takich głupot to nadal bym
                    uprzejemniała dzien niezadowolonym wink
                    • iwus-1982 Re: Przeprosiny 06.07.10, 18:08
                      I jeszcze jedno:
                      Dlaczego nikt do Niego nie pojdzie i nie porozmawia osobiscie o
                      swoich bólach?
                      Wszyscy tacy zyczliwi i usmiechnieci na klatce a na forum kazdy j_ _
                      _e drugiego.
                      Poza tym osobami które moga miec do powiedzenia w tym temacie sa
                      sasiedzi z Jego klatki i ewentualnie z klatki IV.
                      ... a wiec wiekszosc dobrych kolegów z "garazu" ...

                      Nie wierze ze przeklenstwa niosa sie na Koszteli 3 czy inne bloki...

                      Pozdrawiam, Iw

                      • rajska_gosc Re: Przeprosiny 06.07.10, 18:17
                        ktos juz ci paniusiu pisal, ze zadne rozmowy nie przynosza skutku, ale ty wiesz
                        swoje oczywiscie. przeczytaj temat jeszcze raz, bo widac tylko swoja radosna
                        tworczoscia jestes zauroczona i co pisza inni to juz nie widzisz.
                        zastanawia mnie, jak mozna byc taka debilka w tym wieku, zakladajac ze 82' to
                        twoj rocznik, a nie iq.
                    • babkajaga Re: Przeprosiny 06.07.10, 18:34
                      iwus-1982 napisała:


                      > Im wierze i powtarzam dalej.
                      > Jedynymi sasiadami którym moze cokolwiek przeszkadzac sa sasiedzi z
                      > parteru z klatki IV (nad garazem) i z klatki III z parteru.
                      > Reszta nie wierze ze tak wszystko słyszy, bo tak jak juz pisałam
                      > wczesniej... .
                      >
                      Miałam już nie pisać, bo to przysłowiowe rzucanie grochem o ścianę, ale
                      osiągnęłaś sąsiadko szczyty "intelektu". Być może zepsuje Twój obraz świata, ale
                      słyszalność odgłosów z ulicy nie ogranicza się tylko do parteru. Wiem, że to
                      zepsuło Twój światopogląd i wywołało szok, ale niestety taka jest gorzka prawda.
                      Swoją zaciętością udowodniłaś także, ze jesteś znajomą Pana o którym tu mowa.
                      Inaczej zajęłabyś się swoim dzieckiem, a nie wdawałabyś się żarliwie w dyskusję.
                      Pogratulować lojalności. Bez odbioru. Pozdrawiam.
                      • nowatu_2 Re: Przeprosiny 06.07.10, 20:35
                        "Debilu", "baranie", "wariatko", "bezmózgowiu" (...) Nie jest Wam
                        wstyd? To naprawdę... żenujące, żeby dorośli ludzie zachowywali się w
                        taki sposób. Dajcie spokój, nie warto. Miłego, SPOKOJNEGO wieczoru.
    • mablo36 Re: Przeprosiny 06.07.10, 21:11
      Jacy mieszkańcy,taki poziom dyskusji.
      • szwejas Re: Przeprosiny 06.07.10, 22:11
        Masakra,

        mam nadzieję że ja za jakiś czas nie będę prowadził dyskusji na takim poziomie w
        myśl przysłowia "jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one",

        a człowiek zaczął wątek bo chciał przeprosić. Mam nadzieję że tylko mieszkańcy
        osiedla czytają te forum.

        Myślę że czas sobie zrobić wakacje, może w mieście dla odmiany...
        • mysiaczek-pysiaczek Re: Przeprosiny 08.07.10, 16:12
          No niestety nie tylko mieszkańcy czytają to forum. Także potencjalni
          przyszli. I nie robicie sobie Drodzy Państwo dobrej reklamy sad Ja po
          prześledzeni kilku wątków stwierdzam, że nie warto kupować
          mieszkania na waszym osiedlu. Strach się bać takich
          sąsiadów... "Debilu", "baranie", "wariatko", "bezmózgowiu" (...)
          Imponujące słownictwo!
          • mablo36 Re: Przeprosiny 08.07.10, 21:33
            Niestety ma pan rację.Przestałem udzielać się na tym forum,bo wręcz
            chamskie reakcje,zamiast rzeczowej dyskusji, zniechęciły mnie do
            jakiejkolwiek wymiany zdań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka