Dodaj do ulubionych

Dym o przychodni

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.11, 15:30
O przychodni na Myśliborskiej zrobił się dym: www.gazetaecho.pl/na-mysliborskiej-lekcewaza-pacjentow_58707
Polecam lekturę komentarzy do tekstu, zastanawiam się, ilu jeszcze niezadowolonych pacjentów się poskarży...
Obserwuj wątek
    • Gość: iga Re: Dym o przychodni IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.11, 22:42
      Ja się w ogóle dziwię, że tam ktokolwiek chce się leczyć.
      Ta przychodnia spełnia rolę tylko pogotowia ratunkowego, bo przy częstych zmianach lekarzy nie warto ryzykować leczenia w tej poradni, jeśli ktoś naprawdę jest na coś chory.
      • Gość: Czeslaw z Tarcho Re: Dym o przychodni IP: 212.160.172.* 08.11.11, 10:42
        ciezko tam sie dodzwonic
        okresy oczekiwania sie azjatyckie
        stad nigdy tam sie nie wybralem chociaz jestem "abonamentowcem" Lux Medu i mialbym bliziutko na piechote
        wole pojechac na Schoernera lub nawet do LIMu
        nie wspominajac o tym ze np na Leszczynowej dzieci przyjmowane sa od reki
        • mamaprzedszkolaka3 Re: Dym o przychodni 08.11.11, 13:08
          Ja zapisałam dzieci do tej przychodni, bo mamy do niej bardzo blisko i spacerek wózkiem z dzieckiem mi odpowiadał. W przypadku szczepionek nie mogę powiedziec nic złego, bo przeszliśmy ten okres z dwojką małych dzieci dobrze: były zapisy w porę, doradztwo i ogólnie ok. Szczepionki drogie tak jak wszędzie. Ale jesli chodzi o poradnię dzieci chorych to jest jakas masakra. Dodzwonić się nie można, jak cudem ktoś odbierze yo o 8.14 nie ma już numerków (kilkakrotnie miałam taką sytuację). Żeby się dostać trzeba w okolicach najpóźniej 6.30 odczekać do 8.00 pod przychodnią! Moja znajoma jeszcze ma o tyle dobrze że jej mama idzie tam i stoi w tej kolejce, ale ja nie mam szans z małymi dziećmi wystawać w zimie pod przychodnią. Naprawdę źle sie dzieje w tej przychodni. Klika razy byłam tez świadkiem złego traktowania rodziców z chorymi dziećmi, ktorym nie udało się zapisać i przyszli bez kolejki z pytaniem czy ktoś ich przyjmie (najlepsza w złym traktowaniu jest oczywiści dr Martyna, pozostałe panie pediatry sa ok.) Zreszta sama próbowalam ostatnio dostać sie do przychodni: dzwoniłam od poniedziałku i do czwartku nie udało mi się dostac do lekarza. W piątek pozostała mi tylko prywatna przychodnia. Już lepiej to wygląda na Dąbrowszczaków przy pomocy nocnej lub świątecznej. wcześniej wszyscy byli przyjmowani w jednej kolejce, ale teraz dzieci sa oddzielnie i naprawdę sprawniej to idzie.
          Dobrze że ktoś się wziął za Milenijną. Przychodnia niby spora, a przyjmują dwie panie doktor, w tym kierowniczka dr Martyna, która często gdzies wychodzi, przyjmuje handlowców farmaceutycznych, idzie do siebie do gabinetu itd. A najlepsze jest to , że w poradni dziei chorych znajduje się gabinet pani laryngolog (w wykuszu, obok zabawek). Na drzwiach cały czas można przeczytać że albo jest na urlopie albo na zwolnieniu, albo nie ma.

          Tyle o dzieciecej poradni. O poradni dla dorosłych lepiej nie wspominać. Już nie mowiąc o badaniach krwi i tych kolejkach kilkudziesięciosobowych.
          • Gość: Czeslaw z Tarcho Re: Dym o przychodni IP: 212.160.172.* 08.11.11, 14:32
            mamusiu
            to nie jest temat o milenijnej
    • mamaprzedszkolaka3 Re: Dym o przychodni 09.11.11, 16:20
      Rzeczywiście, sorry. Nie zwróciłam uwagi na tytuł ani a gazecie ani w tym nagłówku. Ale jak zaczęłam czytać artykuł to opis problemów przychodni tak mi pasował do tej mojej na Milenijnej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka