Gość: mika
IP: *.120.225.195.static.bait.pl
14.08.12, 11:06
Codziennie jeżdżę ulicą Mehoffera do przejazdu kolejowego i stan nawierzchni tej ulicy nie był "idealny", ale to, co się teraz dzieje po pracy pseudomajstrów chyba przy kanalizacji woła o pomstę do nieba!!! Dojeżdżąjąc do skrzyżowania z Fletniową długi odcinek drogi w miejscu grzebania w ziemi została tak załatana, że jest kilku centymetrowa różnica w poziomie asfaltu plus wystające studzienki!! Poprostu szok jak tak można spaprać robotę!! I jak taką robotę można odebrać!!! Podobnie jest przy torach, "specjaliści" po wykopie w ulicy załatali dziury płytami betonowymi więc mało łeb nie odpadnie....ech