sibeliuss
14.11.13, 08:18
Niektórzy urzędnicy mówią wręcz o magii czerwonego numerka - pasażerom wydaje się, że linią przyspieszoną dojadą prędzej, choć w wielu wypadkach opuszcza ona po drodze tylko pojedyncze przystanki. ZTM dostaje zaś prośby o uruchamianie kolejnych.
Sporo z nich dotyczy linii: 511 (Winnica i Aluzyjna).
Najbardziej jednak pasażerowie chcieliby spowolnić linię 509 z Tarchomina, przez Pragę, na Gocław. Na razie ZTM dodał na tej trasie tylko jeden przystanek - Śliwice na Jagiellońskiej, kasując ten przy dyrekcji FSO. Nie godzi się, by 509 zatrzymywało się na Modlińskiej przy Ekspresowej i Płochocińskiej, na Jagiellońskiej przy Pimocie, na pl. Hallera, na Saskiej przy Adampolskiej, a także na ul. Bora-Komorowskiego przy Wale Gocławskim.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14945897,Czy_linie_przyspieszone_maja_sens__ZTM_liczy_co_do.html