Gość: Mike
IP: *.*.*.*
12.10.01, 10:57
Ostatnio szukalem kaletnika (portfel mi sie troche sprul ;-) i idac Rayskiego
zupelnie przypadkiem trafilem do knajpy Grand Station. Zrobiona bardzo ladnie i
szykownie ale najfajniejesze to sa elementy nawiazujace do pociagow i dworcow -
np. wielki zegar na scianie albo kolejka jezdzaca pod sufitem.
O obsludze nic nie moge powiedziec bo bylem ok. 15.00 i tylko przez chwile sie
rozejrzalem.