kas-ikc
11.07.10, 22:11
Witam wszystkich serdecznie.
Jestem dopiero na początku długiej i żmudnej drogi leczenia blizn u mojego dziecka, ale myślami wybiegam w przyszłość, kiedy będzie można jeszcze zrobić coś więcej. Mam na myśli chirurgię plastyczną, a dokładnie - usunięcie blizn za pomocą ekspanderów tkankowych. Stosowane są one m.in. do likwidowania blizn. Polega to na tym, że pod skórę obok blizny wszczepia się woreczki, które sukcesywnie napełnia się solą fizjologiczną. Nosi się nawet do pól roku, aż napełnią się na maksymalnie. Potem na stole operacyjnym wyjmuje się ten woreczek i wycina zbliznowaciałą tkankę, a na jej miejsce nakłada rozciągniętą skórę.
Mam w związku z tym pytanie do doradzających na tym forum lekarzy - co sądzą Państwo o tym sposobie postępowania z blizną?
Podejrzewam, że taka operacja nie jest refundowana, ale może się mylę...
Świadomość takiego działania z blizną w jakimś stopniu napawa mnie optymizmem, ale może jestem w błędzie. Co o tym sądzicie?