tropikalna
22.09.06, 07:53
Moja córeczka ma 1,5 roku, w luty babcia oparzyła ją wrzątkiem.
Ma w tej chwili bliznę wielkości złotówki nad zgięciem łokcia na wewnętrznej
stronie ramienia.
Po wygojeniu się rany dermatolog polecił nam stosowanie contractubexu.
Blizna się wygładziła, jednak córeczka dostała uczulenia na maść, któe
objawiało się krotstkami i swędzeniem.
Od tego czasu co kilka dni rozdrapuje ranę.
Chirurg polecił stosowanie dermazinu i jak największe napowietrzeanie ale to
nie jest możliwe, bo córka drapie do krwi coraz większą powierzchnię, rana ma
dzisiaj około 6 cm śrdenicy.
Co mam robić?
Zakładam mocne opatrunki, jednak ona to w nocy zrywa, wklada palce, zdejmuje.
Rękawiczki też nie skutkują.
Proszę o poradę. Może smarować jakąś maścią znieczulającą?
Boję się, że będzie miała w przyszłości blizny.