Dodaj do ulubionych

Szukam informacji o madecassolu

15.03.07, 11:22
Proszę o kontakt rodziców,którzy stosowali lub stosują u swych oparzonych
dzieciaczków madecassol, bardzo mnie interesuje jakie efekty daje przy
regularnym stosowaniu madecassol.Moja córka 3 miesiące temu wylała na siebie
kawę,35%,jestesmy po przeszczepie.Próbowałam już wszystkiego,sprowadziłam
madecassol i ciekawa jestem jakie macie z nim doświadczenia.Pozdrawiam i dziękuję.
Obserwuj wątek
    • makoba Re: Szukam informacji o madecassolu 15.03.07, 11:39
      Witaj,
      Madecassol to tylko dodatek do prawidlowej terapii. U nas podstawa to plaster
      silikonowy. Madecassolem masuje blizny rano i wieczorem, po czym myje skore i
      nakladam plaster. Po madecassolu warto natluscic skore na 10 minut. Wg mnie
      wygladza powierzchnie blizny i jest dobry do masazu samego w sobie. Pamietaj
      jednak, ze nie zastapi terapii silikonem, ktora daje najlepsze efekty.

      Pozdrawiam.
      Marta
    • mzuzi Re: Szukam informacji o madecassolu 15.03.07, 12:10
      my używaliśmy na samym początku contractubexu, potem madecassolu i na końcu
      silikonu. Wnioski takie, że madecassol lepszy był dla małej od contractubexu
      (bo nie podrażniał), ale nie umywał się do silikonu (w wersji plaster). I jak
      na początku istnienia forum propagowałam cica-care to miałam wrażenie że mnie
      ktoś w końcu o reklamę posądzi, tak ostatnio widzę, że wszyscy, którzy go
      spróbowali, chwalą tak samo.
      Przez jakiś czas stosowałam plaster tam gdzie się dawał przykleić, a na bródce
      madecassol. Potem jednak i na niej przeszłam na silikon, veraderm lub dermatix.
      • a_oluszka Re: Szukam informacji o madecassolu 15.03.07, 15:55
        Dzięki za odpowiedz.Moja Ola miała poparzoną buzię aż po pępek,buzka zagoiła się
        jeszcze zanim wyszłyśmy ze szpitala,natomiast reszta wygląda o wiele gorzej.W
        tej chwili na buzi nie ma śladu,na szyjce jest blizna,no i najgorzej wygląda
        klatka piersiowa i ramionka.Na początku smarowałam ją contrat.na przemian z
        natłuszczaniem,nosi koszulkę(Warszawa),przyklejam jej plastry,które kupiłam wraz
        z koszulką w ADV. Pytałam na forum o madecassol,ponieważ mój chirurg polecił mi
        go,mówiąc,że czyni cuda,chciałam sprawdzić jak się to ma do
        rzeczywistości,mając nadzieję że obejdzie się bez plastrów.Jeszcze nie używałam
        cica-care,ale na pewno spróbuję,bo coraz więcej pozytywnych opinii na ich temat
        słyszę.Jeszcze raz dzięki za odpowiedz,życzę wszystkiego dobrego.

        Pozdrawiam. Anka
        • mzuzi Re: Szukam informacji o madecassolu 15.03.07, 16:18
          plastry z ADV też miałam i były absolutnie do bani. Słabo się kleiły i były
          nieelastyczne, przez co dodatkowo odstawały od blizny. cica-care jest przy nich
          jak dodatkowa skóra, super przylega na całej powierzchni. Na szyję to nie wiem
          czy się nada (zależy m.in. od temperamentu dziecka), ale poniżej na pewno.
          Bezwzględnie warto.
    • tess74 Re: Szukam informacji o madecassolu 15.03.07, 15:53
      Przepraszam Cię , Oluszka, że zapytam o naczynie, z którego Twoja córka wylała
      na siebie kawę? Czy to było coś większego niż szklanka? Mój syn wylał na siebie
      kubek herbaty i procent oparzenia oceniono u nas na 32. Potem skądinąd
      dowiedziałam się, że pojemność kubka lub szklanki nie może dać tak rozległego
      oparzenia i że pozostaje ono zwykle w takiej sytuacji w granicach kilkunastu
      procent. Powyżej 30% to już dzbanek. I że oparzenie mojego syna jest mniejsze w
      rzeczywistości, a powód, dla którego w szpitalu zawyżono procentowy obszar
      oparzenia to rozliczenia z NFZ. Powyżej 30% szpital otrzymuje jakieś większe
      pieniądze z tytułu leczenia.Poruszam ten temat, bo może ktoś był lub jest w
      podobnej sytuacji i może ta wiedza mu w czymś pomoże. A pytam Oluszkę, bo
      procent oparzenia u Jej córeczki jest bardzo podobny do przypadku mojego syna.
      • a_oluszka Re: Szukam informacji o madecassolu 15.03.07, 16:04
        Moja Ola ściągnęła na siebie kubek świeżo zaparzonej kawy,rozlała się od buzi po
        pępuszek,myślę że oceniono to 35 % ponieważ,poparzenie wygląda jak koszulka na
        krótki rękaw,plus szyjka,plus buzka,i małe zacieki na pleckach.Wiesz co po moich
        doświadczeniach ze służbą zdrowia nic mnie już nie zaskoczy,możliwe że tak się
        dzieje.Pozdrawiam.
        Anka
    • goga5551 Re: do a_oluszki 17.03.07, 14:26
      Witaj

      czym smarowałaś małej buzię?

      pozdrawiam
      • a_oluszka Re: do a_oluszki 18.03.07, 13:27
        Cześć,jak leżała na intensywnej terapii smarowana była dermazinem,potem tylko
        linomagiem,jak wychodziłyśmy ze szpitala(po 3 tyg) buzka była zagojona,w domu
        tylko ją natłuszczałam i w tej chwili nie ma śladu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka