Dodaj do ulubionych

Warszawa w telenowelach

11.03.06, 01:09
Czy w prezentowanych w telewizji publicznej serialach można doszukać się
wizerunku współczesnej Warszawy? Takie pytanie postawili organizatorzy
wieczoru "Warszawa w telenowelach" zorganizowanego w czwartek, 9 marca, w
Muzeum Powstania Warszawskiego. Gościem wieczór był popularny reżyser
teatralny, Jan Klata.

Uczestnikom spotkania zaprezentowano fragmenty seriali telewizji publicznej
"Klan", "Złotopolscy" i "M - jak miłość", w których pojawiały się sceny
pozwalające rozpoznać, że akcja rozgrywa się w stolicy.
film.interia.pl/news?inf=726609
Obserwuj wątek
    • dimanche Re: Warszawa w telenowelach 11.03.06, 21:14
      W czołówce "na wspólnej" widać przejeżdżający autobus 127, który to zresztą
      jedzie na samo Bródno. Na tej samej "Wspólnej" był fragment, w którym Państwo
      Brzozowscy objechali młode dziewczę made in USA (które to przybyło tu w ramach
      wymiany), iz źle uczyniło, udając się na 2 stronę Wisły. I znowu schematy, zła
      legenda i kogo tu za to odtrzelić?
      • accord01 Re: Warszawa w telenowelach 12.03.06, 00:36
        wydaje mi się, że dr Lubicz miał swój gabinet na Bródnie
        • skiela1 Re: Warszawa w telenowelach 12.03.06, 01:02
          accord01 napisał:

          > wydaje mi się, że dr Lubicz miał swój gabinet na Bródnie

          Na Zaciszu:-))
          • sloggi Re: Warszawa w telenowelach 12.03.06, 01:08
            Zdjęcia kliniki gdzie leczy Lubicz to Enel-Med na zaciszańskiej ul.Gilarskiej.
    • typson Re: Warszawa w telenowelach 12.03.06, 01:34
      jesli chodzi o warszawe to najbardziej daja dupy scenarzysci w filmach
      kryminalnych. I to zarowno w "borewiczu" jak i np. w "kryminalnych". Ilekroc
      ganiaja po warszawie, jakims dziwnym trafem przeskakują z miejsca na miesce. Np
      jada marszalkowska i skrecaja w aleje w strone pragi. Ale za zakretem okazuje
      sie, ze sa na rondzie babka lub tez na ursynowie ;)
      • golf1980 Re: Warszawa w telenowelach 13.03.06, 14:25
        Mnie najbardziej irytuje fakt, że np.w takim "Klanie" wszędzie da się dojechać
        metrem (z tego co pamietam,kiedyś ktoś jechał do El-medu metrem).
        Poza tym mimo, iż nieraz kręcono coś w okolicach bródna to zawsze unikano
        zgodnosci z rzeczywistoscią, by widzowie nie mieli pojęcia, że na
        tej "szemranej pradze'moga byc jakieś ładne miejsca. Ogolnie w wielu filmach,
        (nie tylko telenowelach)jakiekolwiek przestępstwo zawsze ma miejsce na pradze,
        a potem przyjezdni maja jakieś wydumane fobie.Dlaczego nikt nie oczernia
        np:Woli czy Czerniakowa, a każdy potencjalny przestepca jest praskim oprychem???
      • badziewiak_leon Re: Warszawa w telenowelach 13.03.06, 14:35
        typson napisał:

        > jesli chodzi o warszawe to najbardziej daja dupy scenarzysci w filmach
        > kryminalnych. I to zarowno w "borewiczu" jak i np. w "kryminalnych". Ilekroc
        > ganiaja po warszawie, jakims dziwnym trafem przeskakują z miejsca na miesce. Np
        > jada marszalkowska i skrecaja w aleje w strone pragi. Ale za zakretem okazuje
        > sie, ze sa na rondzie babka lub tez na ursynowie ;)

        Po prostu - teleportacja - wynalazek stosowany w co drugim amerykańskim filmie
        sf. Najsłynniejsza teleportacja w polskim kinie to numer z Janosikiem - bierze
        chłop ślub we wnętrzu kościoła w Dębnie, a po wyjściu przez próg znajduje się
        przed kapliczką w Dolinie Chochołowskiej tj. jakieś 50 km. na południe od Dębna.
        Tam zaś czeka Murgrabia ze swoimi pachołkami. No i po Janosiku - gdyby się nie
        teleportował - to by na haku nie wisiał. Czego też życzę wszystkim frajerom
        kręcącym telenowele (choć w zasadzie - nie ten frajer co to kręci, a ten - co
        ogląda).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka