14.02.09, 17:19
Szukam pomocy...Chodz dziś nie jestem już tego pewna jak przez
ostatnie kilka dni...Zawsze czułam się inna,na poczatku wyjatkowa a
póżniej po prostu gorsza..Nie wiedzilam ,ze istnieje
BPD.Dowiedzialam się niedawno..Byłam w szoku,jakbym czytała o
sobie,jakbym ja to pisała..Znajomi zawsze wsciekali się na mnie,że
nie potrafię nigdzie trafić,ze dzwonię do nich setki razy,bo
zapomniałam numeru mieszkania,czasem smieli sie z tego...Nigdy nie
wiem ile mam na koncie,pieniadze nie sa wazne dla mnie..Potrafie
sie zakochać w osobie,której nie znam,czuję ,ze ja kocham a po
spotkaniu nie chce miec z nia nic wspólnego...Byłam w zwiazku
6 lat,teraz nie mogę patrzec na tego faceta...
Dopiero teraz uswiadamiam sobie,ze tak było wiele razy..Wiele razy
zakochiwałam sie w kims,zeby potem odrzucić tą osobę,bez
najmniejszych skrupułów.Moja matka mówiła,ze jestem nienormalna,ze
tak nikt normalny sie nie zachowuje...Najgorsze jest to,że mam
dziecko,bardzo ja kocham,ale czasem potrafie wydrzec sie na nia,zeby
za chwile ja przytulic i przeprosic,ze tak zrobiłam...to
straszne...Ostatnio chyba zmagam sie z depresja,pije,nie pamietam
ile...W wieku czterech lat zostawił mnie ojciec,mnie i mojego
brata,nienawidzę facetów...Pamietam wszystko co złe,nic
dobrego,nic ..Każda zła scenę potrafię odtworzyć z wielka
dokładnoscia.W szkole podstawowej pod koniec zaczeły sie u mnie
problemy...Najpierw papierosy,pózniej alkohol,a na końcu
narkotyki...agresja wobec siebie i innych...W Wieku 16 lat byłam juz
na odwyku..bralam heroine...Ojciec raz przyjechał do mnie i
powiedział"lepiej juz wygladasz,nie masz takiej mordy spuchniętej.."

Nie biorę narkotyków,to był epizod,teraz mam pracę,studiuję i niby
normalne zycie...Znajomi uwielbiają mnie,bo jestem duszą
towazystwa,niektórzy tylko widzą jak czasem zamyslam sie i jestem
nieobecna...Moje hustawki nastroju są straszne...Jak moja córka była
mała po kłótniach z jej ojcem potrafiłam pociać sobie rece i nogi
zyletka,groziłam,ze zabije siebie id ziecko,to było straszne...
On zawsze twierdził,,że jestem psychicznie chora,ze sama nie wiem o
co mi chodzi...Teraz mieszkam u matki,ale codziennie kłócimy
sie ,nie cierpie jej a mimo to ją kocham...Dzisiaj na tyle...Czy
ktos moze mi pomóc...
Obserwuj wątek
    • vbs Re: Otherside 14.02.09, 18:06
      byłaś na odwyku to wiesz jak wyglada praca z terapeutą,ja tez jestem po
      odwyku.obawiam sie że bez terapi i DOBREGO psychiatry może być Ci trudno,znam
      ten chaos samemu go trudno ogarnąć.żeby była jasność mam dosc terapeuty i
      psychiatry ale wiem ze sam nie dam rady na dłuższą mete..pozdrawiam
      • othersidegirl Re: Otherside 14.02.09, 18:25
        A czy ktoś ma jakieś namiary na psychiatrę,który zna sie na tym,nie
        chce po pierwszej wizycie zrazic sie...chodz i tak wiem,ze tak
        będzie..
    • othersidegirl Re: Otherside 14.02.09, 18:39
      Kurwa znów mi zle...mam dosyć..Wszyscy mówia,masz cierpliwosc do
      dzieci...nie,ja po prostu sie wyłaczam i nie słysze...Właśnie ojciec
      mojego dziecka przyzedl,wział ją do siebie,mam troche
      spokoju,którego teraz potrzebuję....Biegam czesto biegam ,to
      pomaga...A dzis juz było tak dobrze...czułam sie swietnie,nawet
      gotowa byłam powiedzic,ze nic mi nie jest,ze jestem
      normalna...Wyparlabym sie tego bez dwóch zdan.Przestalam kogos
      kochac po tylu latach po prostu od tak,nie mogę patrzec na nigo,na
      to jak moja matka mówi do niego..."Moze cos zjesz,napijesz sie
      czegos"...posralo ja..On tak mnie skrzywdził,a ona wciaż jest dla
      niego miła...Pierdolony alkoholik.Pewnie zaraz włacze muzykę i bede
      siedzieć sama ,płakac i plakać nad swoja beznaziejnoscia...Przecież
      tak sie zyc nie da...Moze ja go nigdy nie kochalam,wieć co to było w
      takim razie..Wczoraj spotkałam sie z kimś,ale juz mi sie nie
      podoba.Dostalam tyle komplementów,ale w zaden nie wierze.Wszyscy mi
      mówia,ze jsteś piekna,szczupła,zadbana a ja ciagle czuje sie
      niedoskonała.Katuje sie dietami,cwiczeniami...Nawet jak byłam w
      zwiazku,czułam sie sama.Zawsze miał o mnie pretensje,ze mówie,że
      jestem sama...Próbowałam w zyiu
      wszytskiego,alkohol,narkotyki,przemoc,okaleczanie...Boze jakby ktos
      o tym wiedział z moich znajomych,nikt by mi nie uwierzył...


      So close no matter how far
      couldn't be much more from the heart
      forever trusting who we are
      and nothing else matters
      • vbs Re: Otherside 14.02.09, 18:57
        zgadzam sie że sport pomaga tylko w granicach rozsądku,ja też biegałem i
        uwielbiałem to uczucie jak po godzinie byłem tak zkatowany ze nie miałem siły na
        nic,to samo z siłownią,cwicze dużo i ciężko to rożładowuje napięcie i wytwarza
        sie w mózgu coś czego mi brakuje.lubie adrenaline i czuć że żyje..
        • othersidegirl Re: Otherside 14.02.09, 19:00
          Tak,to pomaga....uwielbiam biegać...tracę poczuie czasu...czasem
          biegne tak godzine...chodzę też na aerobik....Czy leki naprawdę
          pomagają...gdzie sie udać?
          • vbs Re: Otherside 14.02.09, 20:00
            jeszcze sie okaże że chodzimy do tego samego klubu:)wiesz ja mieszkam w Krakowie
            i znam psychiatrów tylko z tąd.ale poszukaj poradni zdrowia psychicznego u
            siebie zapytaj pani w rejstracji kto jest z nich najmłodszy bo tacy są w miare
            na czasie z chorobami i lekami i jeszcze nie wpadli w rutyne i chce im sie
            experymentować.kazdy człowiek innaczej reaguje na leki,jednego coś wycisza a
            drugi nie czuje nic,tak leki pomagają pod warunkiem ze są dobrze dobrane.pozdrawiam
            • othersidegirl Re: Otherside 14.02.09, 21:28
              Dziekuje za pomoc:)
              • vbs Re: Otherside 14.02.09, 21:46
                tylko sie nie zrażaj od razu jak Ci sie nie powiedzie,mnie pierwszy psycholog w
                91 roku powiedział żebym sobie kupił psa i poszedł do wróżki,pomyślałem że jest
                chory .olałem psychiatrów,psychologów i 10 lat żyłem na krawedzi,żałuje teraz
                tego straconego czasu,dużo błędów popełniłem, ale lepiej póżno niż wcale.trzymam
                kciuki:)
                • othersidegirl Re: Otherside 14.02.09, 21:50
                  Mam zamiar isć,tylko właśnie ze mną ten problem jest,ze jeden bład i
                  koniec nie pójdę wiecej a z moją orientacja w terenie zgubię sie na
                  miescie:)Byłam kiedys u psychiatry,ale to po odwyku,nie moglam
                  odnalezć siebie.Miałam wrazenie ,zę wogóle mnie nie
                  słucha....Oczywiscie dostalam leki...ale co z tego...To było 9 lat
                  temu...Dzieki wielkie za pomoc... Vbs czy wiesz coś na temat
                  testów,które mogą stiwerdzic czy ktos choruje na BPD
                  • vbs Re: Otherside 14.02.09, 22:43
                    jednego uniwersalnego testu to chyba nie ma,psychiatra Ci testów nie zrobi to
                    działka psychologa i w poradni powinni Ci takie zrobić,bo wiesz z opowiadan typu
                    mam leki,stany depresyjne,czeste zmiany nastroju, tak naprawde nie wiele
                    wynika..psychiatra odpowiada za zminimalizowanie objawów lekami a nie leczenie
                    przyczyny..
                    • othersidegirl Re: Otherside 14.02.09, 22:48
                      myślisz,ze zasugerować o, podejrzeniu BPD,czy darowac sobie i dac
                      pomyslec lekarzowi...a jeśli stwierdzi np.depresje..co wtedy szikać
                      dalej.Mam 25 lat,dziecko,prace,szkołe,nie chce tarcc czasu...U mnie
                      epizody depresyjne trwają latami...zawsze było ze mna cos nie
                      tak..Myślisz,ze opowiadac o odwyku,ze kiedys bralam,to moze być zle
                      odebrane...
                      • vbs Re: Otherside 14.02.09, 22:52
                        może chcesz pogadac to moja poczta vbs@interia.eu
                        • othersidegirl Re: Otherside 14.02.09, 22:58
                          Dzieki zaraz napisze:)
                        • vbs Re: Otherside 14.02.09, 23:04
                          nie sugeruj BPD wypisz sobie objawy własne na kartce zeby nie zapomniec i nie
                          pominąć czegos bo tak przeważnie jest ze jak sie wchodzi to sie gada nie o tym
                          co czeba,wypisz obiawy podaj po jakimś przykładzie i niech lekarz mysli.jak
                          stwierdzi depresje to znaczy ze masz teraz epizody depresyjne i da Ci coś na
                          magazynowanie serotoniny w mózgu to chormon szczescia.tylko takie leki działaja
                          dopiero po 2,3 tygodniach wiec ich nie olewaj po tygodniu,a co sie bedzie dalej
                          działo to zobaczysz.
                          • othersidegirl Re: Otherside 14.02.09, 23:13
                            Napisalam Ci maila i tak nie wszystko co bym chciała..
    • magda-lena1981 Re: Otherside 18.02.09, 15:17
      psychiatria.org.pl/news,tekst,1,lista_certyfikowanych_psychoterapeutow
      Tutaj jest lista certyfikowanych psychoterapeutów -zarówno psychologów jak i
      psychiatrów. To są osoby wykształcone, nie po samych studiach, ale osoby, które
      ukończyły 4-letnie studia podyplomowe, musiały zrobić wieleset godzin własnej
      terapii i superwizji, by móc wreszcie przystąpić do egzaminu na certyfikat
      psychoterapeuty.
      Może poszukaj kogoś ze swojego miasta i udaj się do niego? Tylko nie zniechęcaj
      się, gdy nie potwierdzi się Twoja diagnoza, bo to są fachowcy. Powiedz im co
      czujesz, z jakich powodów cierpisz, co przeszłaś. Razem zaplanujecie leczenie,
      które Ci pomoże...
      • othersidegirl Re: Otherside 18.02.09, 16:43
        Dzięki wielkie....na razie mam wizyte 24 lutego...zobacze co będzie:)
        • magda-lena1981 Re: Otherside 19.02.09, 19:27
          trzymam kciuki... trzymaj się! Jak zrobi na Tobie dobre pierwsze
          wrażenie, to zrób później wszystko, by się go/jej trzymać.
          • othersidegirl Re: Otherside 19.02.09, 21:15
            Dzieki wielkie:)To baba,mam nadzieje,ze jakas ogarnięta:)Dam znac co
            i jak:)Tylko co zrobic,jak to wrazenie bedzie złe...spieprzac jak
            najdalej?:)
    • panpustak Re: Otherside 19.02.09, 23:58
      mojej dziewczynie terapia nie bardzo pomagala ale chyba tez temu ze
      ona sama nie chciala tej pomocy. to ważne by chciec samej sobie
      pomoc, probowac otaczac sie osobami, ktore Ciebie rozumieja i
      akceptuja z problemami, ktore masz. Ja po pieciu latach hustawki
      zwiazkowej mam nadzieje teraz na jakis przelom, ze bedzie lepiej. Ze
      ona chce sobie pomoc. powinnas podobnie... tylko na te leki trzeba
      uwazac. psychiatrzy nie raz musza eksperymentowac, zanim jakis
      medykament zacznie naprawde dzialac. Mam nadzieje ze trafisz na
      dobrego lekarza jednak, tak by potem juz nie bylo potrzeby go
      zmieniac. i za kazdym razem od nowa opowadac mu swoje zycie...
      • othersidegirl Re: Otherside 20.02.09, 07:03
        Tego się obawiam,że dwiescie razy będę ewłkowac to samo...nie umiem
        o tym mówić...to trudne,zazwyczaj płaczę i na tym sie kończy i mam
        dosyć.....Przyjaciel poradził mi,żebym spisała to wszytsko na kartce
        i chyba tak zrobię,jesli pójde,mam nadzieje:)Poprosiłam
        kolezankę,zeby pojechała ze mną,mam tyle teraz na głowie,a myślę
        tylko o tym...reszta zycie dzieje sie bez mojego udziału...
        • othersidegirl Re: Otherside 21.02.09, 19:31
          Dziś mam juz dosyć....nie dam rady...nie mogę tak żyć,chce wytrzymać
          do tej wizyty chociaż,ale przestaję wierzyć ,ze to cokolwiek
          da.Piję,niby wychodzę ze znajomymi,ale tylko po to,żeby sie
          napic,wtedy czuję się dobrze...az do nastepnego dnia...Rano wstałam
          ma kacu,przebiegłam cztery kilometry,póżniej dwie godziny woziłam
          córkę na sankach po lesie i jescze czułam sie dobrze...Ale jej
          ojciec mnie wykończy,już to zrobił..to pierdolony skurwysyn,który
          nie ma żadnych skrupulów,nie wie co to litość...Wie jak mnie to boli
          wszytsko i jescze mnie dobija...Dziś nie wytrzymalam jak przyszedł
          po dziecko,rzucalam w niego wszytskim co mialam pod reka,dzis
          moglabym go zabić...Nienawidzę go,chcialabym żeby nie istniał...Ona
          patrzyła na to wszytsko a on krzyczał jaka jestem beznadziejna i
          inne okropne rzeczy...Moja matka jest najlepsza ,powiedziala mu jak
          mnie nie było ,ze ostatnio to ona nie wie co sie ze mną dzieje,bo
          wogóle sie dzieckim nie mogę zajać..kurwa a co się ma dziac,jak ja
          zdycham,umieram kurwa...i kogo to ocbchodzi...zawsze w takich
          sytuacjach jesteśmy sami...Wszytsko mnie boli,serce najbardziej,nie
          mogę oddychac,nie mogę przestać plakać,nawet nie widze,co pisze
          teraz...Kurwa jak mi jest zle,a to dopiero poczatek tego co mnie
          czeka..Tylko córka trzyma mnie przy zyciu...od dawna,za każdym razem
          widzę jej twarz i to co bym jej zrobiła,ale nie moge,to ponad moje
          sily
          • magda-lena1981 Re: Otherside 11.03.09, 13:43
            Jak tam? Dałaś radę? Byłaś na wizycie?

            Odezwij się ...


            Czytałaś książkę "Uratuj mnie" Rachel Reiland? Jest wspaniała, polecam Ci ją!
            • othersidegirl Re: Otherside 11.03.09, 16:01
              Byłam na wizycie na razie u psychologa,psychiatra za dwa tygodnie
              także dam znać.Wzięłam od lekarza internisty na razie Asentre,może
              być,na poczatku było mi dużo lepiej,ale teraz tak jakby juz nie
              działał.Chodzę na terapię raz w tygodniu,cięzko.Nie odzywam sie,bo
              nie mam ochoty z nikim rozmawiać,ale pod względem dolów
              emocjonalnych myślę ze jest lepiej,dlatego tym,którzy sie
              zastanawiaja nad pójściem do psychologa powiem,ze warto...
              Ksiazke napewno przeczytam.Dziękuje;)
    • liczby-11 Re: Otherside 11.03.09, 16:24
      A jakie maz teraz relacje z MAMA? Czy wiecej rozmawiacie ze soba?
      • othersidegirl Re: Otherside 11.03.09, 16:28
        Chyba nie....ale nawet raz sie przytuliłyśmy...takie zadanie od pani
        psycholog..Zawsze cos na poczatek...
        • vbs Re: Otherside 12.03.09, 15:39
          dobrze bedzie jesteś dzielna:)a tu widze wiecej początkujących psychologów
          amatorów niż chorych:)trzymam kciuki za Ciebie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka