Dodaj do ulubionych

Odchudzanie po 50-tce

11.01.05, 20:16
Moja mama jest po 50-tce, ma 157 cm. wzrostu a wży 79 kg...to za dużo. Teraz
nie pracuje, siedzi w domu, ale nie tylko przed TV, ale np sprząta, albo
chodzi po sklepach...więc jej tryb aktywności jest w normie. Jak można jej
pomóc i jak namówić na dietę ? Niestety mama lubi słodycze, nie napycha się
nimi od rana do nocy, ale np, lubi wstać w nocy i zjeść czekoladę. Niestety
gotuje też tłuste dania. Trudno jest ją namówić, żeby zmieniła sposób
przygotowywania dań. Lubi mięsko i słodycze. Ja za to nie lubię mięsa, ale
jeść muszę, bo mama karze, i nie zapowiada siężeby to się zmieniło. Tata też
nie ma najlepszej wagi. Ma 187 i waży 106 kg. Ciekawe co będzie ze mną w ich
wieku. Aż strach pomyśleć. Ale oni i tak mówią, że jestem chuda. Mam 174 cm.
wzrostu i ważę 70 kg. Niestety. Jak można im pomóc ?
Obserwuj wątek
    • artur.kalinski Re: Odchudzanie po 50-tce 21.01.05, 18:48
      Z wiekiem rośnie także średnia optymalna masa ciała człowieka. Przedział BMI
      19-24 jest dobry dla nastolatków i dwudziestolatków. Dla osób po 40-45 roku
      życia optimum waha się już w granicach 21-26 BMI. Poza tym ważny jest także typ
      budowy ciała (drobno-, średnio- czy grubokościsty), który również determinuje
      optymalną masę ciała.
      Jeżeli Twoi rodzice sami nie będą chcieli zmienić czegoś w swoim jadłospisie -
      to Ty ich do tego nie przekonasz (nie masz autorytetu). Niestety - prawda znana
      acz okrutna - dopóki człowiek nie przeżyje jakiegoś drastycznego "załamania
      zdrowotnego", zazwyczaj nie robi nic, żeby poprawić swój styl życia. Znam to z
      autopsji - mój wujek dopiero po zawale zaczął zwracać uwagę na moje rady (a i
      tak nie na wszystkie).
      Pozostaje zatem mieć nadzieję i nie ustawać w próbach. Często dobry rezultat
      uzyskuje się "napuszczając" na rodziców kogoś kto jest dla nich dużym
      autorytetem (brat, przyjaciele, lekarz), albo podsunąć interesującą książkę z
      danego tematu (są tacy co bezgranicznie wierzą w słowo pisane).
      Warto też namówić ich na badania (morfologia, mocz). Sama waga bowiem to nie
      wszystko - RÓWNIE DOBRZE MOGĄ BYĆ ZDROWI JAK RYBY, czego z całego serca życzę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka