Dodaj do ulubionych

BIRMA w listopadzie

04.10.06, 10:31
Witam wszystkich trampów.
Jedziemy z kolegą do Birmy za niecały miesiąc bo raz że ponoć to
najpiękniejszy kawałek Indochin; a dwa że mamy cholernie dużo zaległego
urlopu i wielką ochotę pokręcenia się znowu po jakimś ciekawym kawałku
świata. Program ułożylismy wzorując się na kilku ciekawych prowadzonych przez
biura trampingowe oraz na relacjach zamieszczanych na forach. Ale co
najważniejsze korzystamy z rad znanego pilota który w tym kraju był wiele
razy i zna go naprawdę dobrze - Zbyszka Borysa. Mamy nadmiar czasu więc
prawie cały listopad chcemy spędzić w samej Birmie, a pozostałe trzy tygodnie
naszego urlopu trochę na południu Tajlandii (w Krabi rejsy kajakiem po morzu
i trochę plaży), trochę w Kambodży (nie byłem i marzy mi się Angkor i podobno
niesamowite wybrzeże koło Sihanoukville). Stałym punktem jest jedynie Birma;
co do pozostałych trzech tygodni nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów.
Chetnie powiększylibyśmy grupę o dwie lub trzy osoby, więc jeśli macie wolny
czas w tym okresie i interesuje was ten kierunek, badź te kierunki -
zapraszamy. Moglibyśmy też oczywiście przyłączyć się do innej grupy. Bierzemy
pod uwagę podróżowanie w więkzej grupie zarówno na cały okres, czyli
1.11-22.12, bądź na jego część. Mamy po czterdzieści lat jeśli jest to dla
kogoś istotne :o))) ... no i całkiem spore doświadczenie turystyczne, a ja
mówię biegle po angielsku co istotne jest już na pewno mimo że to Indochiny.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • khayya Re: BIRMA w listopadzie 05.10.06, 10:43
      brzmi niesamowicie.az chce sie spakowac i pojechac:}
    • kj6 Re: BIRMA w listopadzie 05.10.06, 11:09
      Kilka lat temu byłem w Birmie - i z przykrością stwierdzić muszę, że
      najciekawsze pod względem przyrodniczym miejsca (a przede wszystkim to mnie
      interesuje) mogłem odwiedzić dopiero dzięki wejściu w kontakt z firmami
      handlującymi drewnem, które załatwiały mi przepustki do rejonów zamkniętych dla
      turystów.
      Obszary bez żadnych restrykcji wjazdowych oferują ciekawe zabytki, odrobinkę
      przyrody, ale - powtarzam - to co najciekawsze mieści się przy granicach.
      Zezwolenia mogą załatwić też biura podróży - tylko to kosztuje! Przy większej
      liczbie osób opłaca się zresztą wynając od nich samochód i skorzystać z
      pośrednictwa przy przepustkach.
      A tak na marginesie - zazdroszczę planów - i przede wszystkim dużej ilości
      wolnego czasu. Połamania!
      • enoh Rygory zelżały 07.10.06, 09:25
        Junta łagodzi je od jakichś czterech lat bo zależy im na forsie: podobno nie
        musisz już wymieniać kjatów na bony, możesz poruszać się transportem publicznym
        docierając do wszystkich miejscowych atrakcji, a kiedyś trzeba było korzystać w
        wielu miejscach z usług biur turystycznych. Do rejonów na granicy z Tajlandią w
        dalszym ciągu trudno dotrzeć, ale do tych nad granicą z Bangladeszem czy Chinami
        już o wiele łatwiej. To info sprzed dwóch lat, a wczoraj dowiedziałem się że z
        czasem jest tam coraz lżej.
        Kumpel z którym jadę łazi teraz po Bieszczadach więc program będę mógł zamieścić
        dopiero w poniedziałek bo on się nim zajmuje. Ja jestem od kontaktów z mediami :o)))
    • enoh A oto plan w przybliżeniu 11.10.06, 15:41
      1 DZIEŃ
      11.35-12.10 przelot Bangkok- Yangon . Zakwaterowanie w Hotelu. Wieczorne
      zwiedzanie Yangon - 5 milionowej stolicy Myanmaru (do 1989r Rangun) min -
      Shwedagon Paya - jedna z największych świątyń Azji Południowo-wschodniej,
      pokryta złota blachą i tysiącami diamentów.
      2 DZIEŃ
      Dalsze zwiedzanie stolicy, kolonialne centrum miasta Sule Paya, Botahtung Pagoda
      , dzielnica chińska, jezioro Kandawgyi... Czas wolny na zakupy na słynnym
      targowisku Scotta (obecnie Bogoye Aug San).
      3 DZIEŃ
      Przejazd do Kyaikhtyo - słynnej wiszącej skały - jest to głaz na skraju klifu,
      pokryty złotą folią - po drodze zwiedzanie Bago : Shwetalyaung - 55 m posąg
      Buddy, Kyang Pun Paya, Shwemawdaw Paya , nocleg w Kyaikhtyo.
      4 DZIEŃ
      Całodzienny przejazd przez środkową Birmę do Tangoo, po drodze zatrzymujemy się
      w widokowych miejscach. Wieczorny spacer po mieście .
      5 DZIEŃ
      Przejazd do Kalaw, uroczego miasteczka położonego na wyżynie Szan (przyjemny
      odpoczynek od upałów południowego Myanmaru), otoczonego lasami bambusowymi, i
      polami ryżowymi.
      6 DZIEŃ
      Wycieczka do położonego niedaleko Kalaw, małego miasteczka Pindaya,
      zamieszkałego przez plemię Taungyo, wizyta w jaskini Pindaya, nocleg w Kalaw.
      7 DZIEŃ
      Dwudniowy, łatwy treking do położonego nad jeziorem Inle - Nyangshwe. Trasa
      wiedzie przez wioski zamieszkałe przez plemiona m. In. Pa-O, Palaung, Danu.
      Nocleg w jednej z wiosek po drodze.
      8 DZIEŃ
      Dalsza część trekingu, nocleg w Nyangshwe, możliwość przejażdżki rowerowej do
      gorącego źródła w okolicy Kaungdaing.
      9 DZIEŃ
      Całodzienna wycieczka łodzią po jeziorze Inle - spokojnym, płytkim jeziorze
      gdzie na brzegach można zobaczyć życie mieszkańców i rzemieślników (tkaczy,
      jubilerów, kowali).
      10 DZIEŃ
      Przejazd z Nyangshwe do Mandalay najważniejszego miasta środkowego Myanmaru.
      Wieczorny spacer po mieście.
      11 DZIEŃ
      Zwiedzanie Mandalay (10$) - Pałac Królewski, świątynia Mahamuni Paya ze słynnym
      posągiem Buddy Mahamuni, Kuthodaw Paya (świątynia w której znajduje się wyryty
      na kamiennych płytach cały tekst Tripitaki dzięki czemu świątynia nazwana jest
      największą książką świata), Wizyta na wzgórzu Mandalay, skąd rozpościera się
      piękny widok na okolice. Dla chętnych Zegyo Market oraz wizyta w pracowniach
      gdzie wyrabia się płatki złota, którymi pokryte są myanmarskie świątynie.
      12 DZIEŃ
      Wycieczka do położonych w okolicy Mandalay, starych stolic królewskich - Inwa -
      dawna stolica Górnej Birmy, Amarapura - Miasto Niesmiertelności z lichym mostem
      o długości 1,2 km , Sagaing - największy ośrodek medytacyjny w Birmie, Mingun
      ze świątynią Thanboddhay Paya której ściany pokryte są pół milionem wizerunków
      Buddy.
      13 DZIEŃ
      Wycieczka do Pyin U Lwin - zwane "miastem kwiatów" (Maymio), założonej przez
      Brytyjczyków stacji górskiej, po drodze odwiedzimy wodospady Pwe Kauk i
      Anisakan, powrót na nocleg do Mandalay.
      14 DZIEŃ
      Całodzienny spływ rzeką Irawaddy do Baganu. Nocleg w Baganie.
      15 DZIEŃ
      Całodzienne zwiedzanie świątyń Baganu (od XI do roku 1287 królowie zabudowywali
      Bagan setkami wspaniałych świątyń podziwianych do dziś) zobaczymy świątynie:
      Ananda, Thatbyinnyu, Bupaya, Dhammayangyu, Sulamani i inne oraz cały obszar
      świątynny z punktu widokowego.
      16 DZIEŃ
      Przejazd do Pyay, po drodze zwiedzanie Mt. Popa - Świętej Góry - najważniejszego
      w Myanmarze miejsca kultu Natów- opiekuńczych duchów, nocleg w Pyay.
      17 DZIEŃ
      Przejazd do Ngapali Beach, kurortu położonego nad wodami Oceanu Indyjskiego
      słynącego z przepięknych plaż. Zakwaterowanie i odpoczynek. Wieczorem impreza
      na plaży.
      17-18 DZIEŃ
      Odpoczynek na plaży, nurkowanie.
      19 DZIEŃ
      Kolejny dzień wypoczynku, dla aktywnych możliwość wycieczki rowerowej do
      okolicznych wiosek gdzie można zapoznać się z życiem zwykłych mieszkańców.
      20 DZIEŃ
      Powrót do Pyay.
      21 DZIEŃ
      Wyjazd do Yangunu, wolne popołudnie, czas na ostatnie zakupy.
      22 DZIEŃ
      Wylot z Yangunu do Bangkoku

      Oczywiście mamy jeszcze w zapasie parę dni i możemy w ciekawszych miejscach
      zatrzymać się na dłużej.
    • Gość: MagdaS Re: BIRMA w listopadzie IP: 89.78.23.* 13.10.06, 15:50
      a co po Birmie? mnie bardziej ciągnie kambodża. może dlatego że o birmie wiem
      raczej niewiele. macie już bardziej konkretne plany?
      • enoh Re: BIRMA w listopadzie 18.10.06, 10:34
        Przepraszam za przydługie milczenie. Więc tak mamy
        plany co zrobić po Birmie: chcemy jak już wyżej napisałem
        zwiedzić najciekawsze miejsca w Kambodży: Angkor, Tonle Sap,
        nie pisałem o trekkingu w górach, ale kolega znalazł to
        wczoraj i podobno odlot!! No i chcemy pobyczyc się trochę
        na ponoć przepięknym wybrzeżu w okolicy Sihanoukville:
        czyściutkie morze, mało turystów, bialutki piaseczek,
        homary z rusztu za grosze ___ tak w skrócie :-)))
        • Gość: dilbert Re: BIRMA w listopadzie IP: *.chello.pl 25.10.06, 08:59
          a o urodzinach krola tajlandii 5.12
          pamietacie? warto zobaczyć regaty,
          parade wojskowa i pokaz sztucznych ogni.
          polecam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka