screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 09:40 wyladowała pod balkonami około 5-tej rano. Nie ma już właściciela. Będzie sobie tam leżała i się szmaciła od deszczu, blakła od słońca. Będą chodzić po niej owady a pieski i kotki....;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 09:41 Może też się zdarzyć, że jej historia nam się urwie, bo weźmie ją sobie ktoś kto jej potrzebuje. Wszak jest/była całkiem fajna. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 09:48 tak sobie myślę... Może zarzucic ją na drzewo? Wiatr wieje , porwie ją w nieznane i historia nam sie zbyt szybko skończy Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 09:50 niech bedzie tam gdzie jest, a Ty bacznie obserwuj ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 09:50 sorki,że się wcinam,:( screen wyobraź sobie,że to nie jest koszulka tylko ,że to jest On. Jak wiaterek wieje,to może jego gdzieś porwie na jakąś pustynie,albo na Syberie?:P Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 10:31 Zrobiłam to. Rzuciałam ja i zaczepiła sie o gałęzie. Niech sobie trochę powisi dla odmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 10:32 Kiciu wcinaj się śmiało;-)) czekamy na historię kolejnej koszulki, może tym razem Twoją;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 10:34 screen moja koszulka jest mokra od łez i niech taka pozostanie Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 10:36 Kiciu nie pielęgnuj w sobie rozpaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 10:39 ja jej nie pielęgnuje koszulka dawno już zdjeta Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 10:41 Ja mam jeszcze pieknego pluszowego kotecka. Jego nie wywalę, bo zaraz by zniknął Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 10:42 ja koszulke sobie sama wzięłam nie pytając go o pozwolenie:d Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 13:03 Wiatr nią miotał na wszystkie strony,raz wisiała "na włosku" a za chwile owijała sie wokół trzęsących gałązek. Spadła z drzewa i leży gdzieś pod balkonami poza zasięgiem mojego wzroku. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 16:42 Wspaniałą jego koszulę która przez zapomnienie pozostała u mnie, używałam do mycia podłogi ;-PPPP paskudnie się myło, wody nie zbierała, ale fajnie sie myło ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 15.07.06, 21:39 Mam wyrzuty. Chyba wezmę ją i włożę do kontenera PCK Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Zeszmacona koszulka 16.07.06, 09:42 z kontenerów PCK zawartość jest sprzedawana za psie pieniądze na szmaty :( Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Zeszmacona koszulka 16.07.06, 09:43 lepiej zrób z niej użytek poprawiający Ci samopoczucie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 2gi 16.07.06, 13:28 Straciłam ją z oczu. Delikatnie podpytałam synka czy nie widział gdzie wiatr porwał taka koszulkę i wiem już, że leży pod balkonami. Gdyby posłuchać Kici i wyobrazić sobie, że to jest On wszytsko by się zgadzało. Nie da sobą pomiatać, schowała się w bezpiecznym miejscu i mimo, że naokoło zawierucha i gradobicie to jej nic nie ruszy;-)) Ten typ tak ma!! Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 2gi 16.07.06, 13:30 Jak juz Fantko zdobyłam się na to, zebrałam tyle siły aby ją wyrzucić to teraz po nią tam nie pójdę. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 2gi 16.07.06, 18:12 Specjalnie dla was dzisiaj wieczoram pójdę ja skontrolować;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzien 2gi 16.07.06, 18:15 ewentualnie popraw kopniakiem jej położenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 2gi 16.07.06, 18:47 Leży sobie bazpiecznie i chyba nie ucierpiała. Kiedyś i na nią przyjdzie czas. Nie poprawiałam jej położenia, bo nie wypadało aby damesa wystrojona w spódnicę i w kilkucentymetrowych butach kopała jakąś nic nie wartą szmatę na trawniku;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 2gi 16.07.06, 18:51 Wciąż mnie jeszcze ten temat kontenera podkręca... "z kontenerów PCK zawartość jest sprzedawana za psie pieniądze na szmaty :(" Gdyby jeszcze tak skończyła mogłoby być ciekawie;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzien 2gi 16.07.06, 19:14 Kiedyś o tym czytałam... ja też myślałam że oni te ubrania rozdają biednym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: dzien 3ci 17.07.06, 12:45 Koniecznie Screen zdaj relacje jak jej sie powodzi po weekendzie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzien 3ci 17.07.06, 16:45 czy w końcu jakieś stworzenie potraktowało ją jak należy? Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci 17.07.06, 16:46 Jak będę wracać do domu to sprawdzę co u niej słychać/widać;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzien 3ci 17.07.06, 20:45 ciekawe jak jej się powodzi? a jaka ona była jeszcze trzy dni temu? Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci 17.07.06, 20:49 Byłą prawie nowiutka i bielutka (Założył ją kilka razy jak u mnie siedział) Wczoraj jak byłam na dole to wyglądała ciągle bardzo dobrze. Fakt, że jej nie brałam do rąk a tylko z daleka popatrzyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci 17.07.06, 21:22 Kurczę!! Ona naprawdę ma coś ze swojego właściciela. Talent do unikania niesprzyjających warunków. Żeby nie wiem co to zawsze czysta i bez skazy. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzien 3ci 17.07.06, 21:23 to pozór tylko, to tylko z daleka tak wygląda ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:39 screen ostatnio pisałaś bym napisała cos o swojej koszulce hm biedna jest cała we krwi nie moge jej doprać Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:42 w zimnie wodzie trzeba było najpierw wymoczyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:44 Jest jeszcze Vanisz do zaschniętych plam;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:46 wodą brałam waniszem też a jakiś inny sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:50 Nie mam pomysłu. Może ją po prostu trochę pomocz. Ja zazwyczaj mam nierozwiązywalny problem, bo nagle mnie dopada chęć posprzątania łazienki i odbarwiam sobie ubrania chlorem. Wtedy to juz nie ma ratunku:-(( Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:50 jak przygrzałaś tą krew, to bedzie ciężko... ale jak nie przygrzałaś, to pomocz przez noc w zimniej wodzie a potem dopiero pierz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:52 Może przefarbujesz na czarno? Albo zrobimy zrzutkę i kupimy nową;)) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:52 nic nie grzałam dzieki za rady może ja uratuje bo to jedyna pamiątka po nim uciekam spac Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci 18.07.06, 07:37 Juz dzisiaj postaram się złozyć Wam raport o losach koszulki. Pójdę do pracy inną drogą niż zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 4-ty 18.07.06, 09:11 byłam.... Zniknęła. Może jeszcze kiedyś jeszcze ją zobaczę... na grzbiecie jakiegoś kloszarda;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:41 a co to za traumatyczne przezycie ja spotkalo???? Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: dzien 3ci 17.07.06, 22:42 grałam w siatke dostałam piłką w noska i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 13:34 Nie ma za co Kiciu Po to tu jesteśmy aby sobie pomagać, nawet w sprawach zakrwawionych koszulek;-)) Ale następnym razem do gry w siatkę załóż inną;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 15:06 już jej więcej nie zabiore ze sobą, wole inną zniszczyć ale nie tą Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 18:18 Z tego wynika ze tylko ja nie mam koszulki ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 19:10 Nic sie nie martw;-)) Na Ciebie też przyjdzie czas Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 19:53 kiedy??? chyba pojade po nia do Warszawy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 20:35 Verona,ja sobie sama wzięłam więc Ty tez tak zrób ubierz i powiedz,że fajną miał koszulke Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 21:20 Koszulki już nie ma. Widziałam natomiast przed chwila jej właściciela- byłego właściciela;-) Poszedł gdzieś z.... kolegą. Zauważyłam, że jeszcze mu sie troszke kark skręca w stronę mojego balkonu. Chyba ma to po mamie;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 21:59 niech mu skreci tak ze dostanie szyjo-skretu ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 22:00 o nie!!! Będzie miał pretekst żeby poprosić mnie o telefon do rehabilitanta Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 22:01 hihih to niech prosi ....a Ty powiesz...,,phi" ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 22:03 Gorzej!! Poprosi mnie o masaż karku a mi trudno będzie odmówić sobie... uduszenia go!!;- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 22:05 no fakt, trudno potem bedzie udowodnic ze to w obronie wlasnej ;-) ale jakby co to bede Ci paczki wysylac ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 22:07 screen pożycze Ci mojego kota on kocha masować karki :d Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 22:46 Tak sobie pomyślałam... Ciekawe czy gdyby widział tą koszulke pod balkonem odezwałby się do mnie;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
verona81 Re: dzien 3ci hura 18.07.06, 22:47 to musisz koniecznie w ,,ktokolwiek widzial ...." oglosic ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzien 3ci hura 19.07.06, 06:50 Screen! a niech mu kark skręca ;) i dobrze.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantka dzień 6-ty 20.07.06, 06:54 Czy wiadomo już co się stało? Czy może pierwotny właściciel ją zabrał ? Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 6-ty 20.07.06, 07:38 Napewno nie zabrał. Nie chciał jej zabrać z mojego domu to po co miałby zbierać z trawnika. Komuś tam służy i niech tak będzie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 6-ty 20.07.06, 20:08 Raczej nie, bo wyszedł ode mnie po 3-ciej nad ranem, więc pewnie spał do 14- tej a o tej porze koszulka już schowała się pod balkony;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 6-ty 20.07.06, 20:17 Nic nie uległam! Te4go pamietnego ostatniego dnia wyszedł po 3-ciej a za nim poleciała koszulka. To było fajne;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantka dzień 7-my 21.07.06, 07:30 jakie to było uczucie jak wyrzucałaś tą koszulkę? Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 8-my 22.07.06, 17:07 Fantko przede wszystkim robiąc to nie nastawiałam sie na satysfakcję. Byłam zdruzgotana, rozczarowana i kręcdiłam się na łóżku 2 godziny. W pewnym momencie odwróciłam się i na oparciu leżała koszulka, którą on zdjął z siebie przed wyjściem do domu. To był impuls. Wzięłam ją do ręki i wyrzuciłam, bo uznałam , że nie będzie już potrzebna a tylko będzie mi go przypominać. Jedyne co poczułam to ulgę, że potrafiłam to zrobić zamiast wylewać w nią łzy. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 8-my 22.07.06, 17:17 A wiesz, że on przed chwila właśnie ode mnie wyszedł? Postanowiłam, że nie będę robić scen i użyczę mu swojego komputera. W końcu nie musimy na siebie pluć jadem do końca życia. Było o.k. On siedział sobie przy komputerze a ja układałam ubrania w swojej szafce. Ani przez chwilę serce mi nie drgnęło. Chyba pogodziłam się z tym, że to juz przeszłość. A to co on czuł jakoś mnie nie interesuje. Jego drobne zaczepki słowne lub żarciki kwitowałam ironicznym uśmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzień 8-my 22.07.06, 17:23 Brawo Screen! We wszystkich Twoich postach widać, że się wyzwoliłaś :-) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 8-my 22.07.06, 17:27 Cieszę się:-)) Tylko jedno mnie zmartwiło... Ten kolega wczoraj mi powiedział: widać, że się w nim zakochałaś i wciąż go kochasz, bo ciągle o nim mówisz. Oczy mi się zaszkliły ale się uśmiechałam. Wyjaśniłam mu, że to prawda, ze go kochałam i po takim czasie wszystko jeszcze mi się z nim kojarzy.Ale pracuję nad tym i wierzę, że i to minie za jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzień 8-my 22.07.06, 17:38 można i trzeba mówić o tym, mnie to mówienie (czytaj pisanie tutaj) pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzień 8-my 22.07.06, 17:39 dojście do siebie wymaga czasu, w tych sprawach nic się nie dzieje tak od razu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 8-my 25.07.06, 00:16 Wczoraj opowiedziałam mu o koszulce. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Nie zrobiłam tego po to aby poczuć satysfakcję ale tak po prostu w rozmowie. Zauważyłam, że sprawiło mu to przykrość. Teraz widujemy się dość często, dlatego że nie podchodzę do tego w taki sposób jak kiedyś. Rozmawiam z nim normalnie jak z dobrym kolegą a może nawet przyjacielem ale czuję, że on źle się z tym czuje. Nie może zaakceptować mojego dystansu? Chwilami mam wrażenie, że teraz on czuje to co ja jeszcze niedawno. Czuje odrzucenie ale ja nie robie tego celowo, po prostu serce mi już nie drga ani na myśl o nim ani w jego obecności. Nie wiem jak długo ten stan potrwa, może to sprawa muru jaki sobie zbudowałam, może zgadzając się na spotkania i siedzenie godzinami obok siebie igram z ogniem. Jeśli popczuję, że dystans zaczyna sie zmniejszać ograniczę spotkania, narazie jestem spokojna. Sama jestem zdziwiona, że tak szybko sobie z tym poradziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: dzień 11-ty 25.07.06, 06:39 okazuj dystans i obojętność to działa jak widzisz... a jego nie żałuj, bo to on spowodował że między wami tak jest o sobie pamiętaj :-) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: dzień 11-ty 27.07.06, 20:17 Coś nowego na temat koszulki.Kilka dni temu zobaczył na moim gg wiadomośc i ubzdurało mu się, że to od faceta. A to siostra napisała, że przyjdzie jak mój syn zaśnie. Następnego dnia dostałam kilkanaście smsów na "jego" temat i miedzy nimi: a niech sobie przychodzi i siedzi całą noc , dobrze, że chociaż mojej koszulki mu nie dasz!:)) Biedny, tak sie zwijał z niepewności, nigdy mu nie powiem, że to była siostra:) Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Zeszmacona koszulka 30.12.06, 20:07 screen napisała: > wyladowała pod balkonami około 5-tej rano. Nie ma już właściciela. Będzie sobie > > tam leżała i się szmaciła od deszczu, blakła od słońca. Będą chodzić po niej > owady a pieski i kotki....;-)) Screen Twoja metoda na pozbycie się koszuli zrobiła się modna, bo wczoraj rano jak wyszłam z domu to widziałam taka wyrzuconą przez okno koszulę... wyglądała na nową, była w paseczki od razu o Tobie pomyślałam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Zeszmacona koszulka 30.12.06, 20:10 Może ktoś kto ją wyrzucił będzie bardziej konsekwentny w działaniach;) Mój właściciel często o koszulce przypomina Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Zeszmacona koszulka 30.12.06, 20:12 może tak będzie, ale widzę że Twoją metodę plagiatują ;) Odpowiedz Link Zgłoś