Dodaj do ulubionych

zakochałam się

09.09.06, 19:07
Zakochałam sie i zamiast cieszyc sie szczęsciem jestem zdołowana. Dlaczego bo
nie wiem czy jemu nie chodzi tylko o seks. Wiem, ze przede mną mial wiele
kobiet. I to byly przeważnie dużo młodsze dziewczyny. Ja również jeste od
niego dużo młodsza. Spotykamy sie od 4 miesięcy. Jak mam wyczuc czy chodzi
tylko o to by zaciągnąć mnie do łóżka.
Obserwuj wątek
    • grandis_bosman_rozy Re: zakochałam się 09.09.06, 22:22
      Agula, ale masz problemy... Nie truj się zawczasu. Ciesz się z miłości. Ty
      decyduj, działaj i przejmij inicjatywę - będzie Twój na wieki i nawet zapomni o
      co mu chodziło na początku... ;-)
      • fantka Re: zakochałam się 10.09.06, 14:42
        Witaj Agula!
        Ciesz się dobrym seksem,
        często to podstawa i cement związku ;-)
        • fantka Re: zakochałam się 11.09.06, 18:47
          ;-)))
          • burykrow Re: zakochałam się 11.09.06, 18:59
            Święte słowa, albo przynajmniej prawdziwe. Zapytujesz czy tylko o seks. Jeśli
            przez te 4 miesiące jedynie się seksicie i nic więcej to odpowiedź jest
            prosta ;), I staraj się nie myśleć za dużo. To zabija wiem z własnego
            doświadczenia ;)).
            • fantka Re: zakochałam się 11.09.06, 20:12
              Bury mówisz żeby nie myśleć
              tylko poddać się
              dać się unieść miłości ;-)
              • burykrow Re: zakochałam się 11.09.06, 20:29
                Hmm, :)
                Odpowiem tak. Zamknąć oczy, dać się porwać, rozum używać by nie zatracić
                komfortu własnej tożsamości, doświadczeń by miękko lądować, miłości
                by "wiedzieć" czy po wylądowaniu "trzymającego za rękę" nadal trzymać.
                • fantka Re: zakochałam się 11.09.06, 20:32
                  Bury!
                  Skąd u Ciebie tyle mądrości życiowej?
                  • burykrow Re: zakochałam się 11.09.06, 20:36
                    Orany! Już nie będę :)) Nie obiecuję :)))
                    A takim sobie chłopski filozof co to na boso chodzi lub jakoś tak :( .
                    • asiunia311 Re: zakochałam się 11.09.06, 20:39
                      Ładnie też brzmi "domorosły mędrzec", ale akurat do Ciebie się to nie
                      odnosi...;-) Bo mądre to, co prawisz!;-)
                      • burykrow Re: zakochałam się 11.09.06, 20:48
                        Ja bym się postarał na Twoim miejscu tak zrobić po prostu, więc trzymam kciuki
                        i powodzenia "Asiuna311"
                        • burykrow Re: zakochałam się 11.09.06, 20:51
                          AAAAAAAAAAA filozof nieumiejący czytać AAAAAA Wybacz Asiu jeśli możesz pomyłkę,
                          tak to bywa z mężczyznami że ich cyferką na manowce zwiść łatwo. Sorka
                          wielgachna.
                          • asiunia311 Re: zakochałam się 11.09.06, 21:07
                            Asiunia jest w dobrym humorze, więc łaskawie wybacza nikczemną pomyłkę;-P Znaj
                            me chamskie serce;-))))
                      • fantka Re: zakochałam się 11.09.06, 20:51
                        Bury!
                        To co napisałam to szczera prawda.
                        • burykrow Re: zakochałam się 11.09.06, 20:54
                          Fantka (!) ty mnie tu chyba czujność usypiasz, pewnie jakąś operacyję
                          szykując ;) Ale ja się nie boję!!! Wcale wcale!
                          • fantka Re: zakochałam się 11.09.06, 20:57
                            podstępności ci we mnie waść nie uświadczysz ;-)
                            • burykrow Re: zakochałam się 11.09.06, 21:03
                              Wiem, jeno na igry - czubie słowne sobie pozwalam :) I nieco późno moderatorkę-
                              założycielkę witam. W pas kłaniam się.
                              • fantka Re: zakochałam się 11.09.06, 21:08
                                ;-)
                                Och waćpanie
                                ;-)
                                • burykrow Re: zakochałam się 11.09.06, 21:15
                                  ;)
                                  Waćpan/no/ni
                                  ;)
                                  • fantka Re: zakochałam się 11.09.06, 21:28
                                    ;-)))
                                    • agula_301 Re: zakochałam się 11.09.06, 22:06
                                      Teraz juz wiem ze nie chodzi tylko o seks z jego strony, bo jakby chodzilo to
                                      spotykalibysmy sie pewnie dalej a ja nadal bym sie nad tym zastanawiala. Dzisiaj
                                      dowiedzialam sie ze nie chce mnie krzywdzic ze wie ze sie bardzo zaangazowalam a
                                      wiemy oboje ze byc ze soba nie mozemy. Oboje mamy rodziny. Krotkie spotkania
                                      ktore trawaja chwilkę, a chcemy ich coraz wiecej, sms-y i telefony po ktorych
                                      jest jeszcze ciezej. Najgorsze jest to ze oboje wiemy ze powinnismy to skonczyc
                                      a zadne z nas tego nie chce.
                                      • agula_301 Re: zakochałam się 11.09.06, 22:07
                                        czy powinnam cieszyc sie ta chwila kiedy jestem z nim. Czy walczyc ze swoja
                                        miloscia i powiedziec KONIEC
                                        • fantka Re: zakochałam się 13.09.06, 17:46
                                          to na chwilowe zauroczenie mi wygląda
                                          a nie na miłość ;-)
                                          Burzenie z tego powodu rodzin to chyba mocno przedwczesne ;-)
                                          • agula_301 Re: zakochałam się 13.09.06, 19:56
                                            własnie walcze ze soba i próbuje zapomniec ale to bardzo trudne. Poprosiłam o
                                            troche czasu ale bardzo tesknie.
                                            • fantka Re: zakochałam się 13.09.06, 20:03
                                              nie próbuj zapomnieć, tylko myśli zajmij czymś innym
                                              lepsze efekty daje ;-)
                                              • agula_301 Re: zakochałam się 23.09.06, 19:51
                                                A dzisiaj znów samotny wieczór wypełniony tesknotą. Nie moge zadzwonic bo jest
                                                teraz z żoną. Tak bardzo mi go brakuje. Widzieliśmy sie tydzien temu i byly to
                                                wspaniałe chwile a dzisiaj czuje sie tak samotnie.
                                                • fantka Re: zakochałam się 23.09.06, 19:55
                                                  to co nieosiągalne wydaje się lepsze
                                                  "za granicą trawa zawsze jest bardziej zielona "
                                                  • fantka Re: zakochałam się 23.09.06, 19:55
                                                    chodź pod palmę Agula ;)
                                                  • agula_301 Re: zakochałam się 23.09.06, 20:19
                                                    chetnie gdzies bym poszła aby oderwac mysli od mojego ukochanego. A on teraz
                                                    pewnie z zonką kochaną jest a ja tu samotna
                                                  • fantka Re: zakochałam się 24.09.06, 17:57
                                                    Agula To może Ty także jemu na złość
                                                    bądź z mężem swoim kochanym ;-)
                                                    Samotna nie bądź,
                                                    jak Ci jest źle to do nas przyjdź w odwiedziny ;-)))
                                                  • fantka Re: zakochałam się 26.09.06, 18:05
                                                    Agula co u Ciebie słychać ?
                                                    mam nadzieję że sama nie siedzisz ?
                                                  • agula_301 Re: zakochałam się 26.09.06, 20:40
                                                    dzisiaj mam zdecydowanie lepszy humor niz wczoraj. Wczoraj bylo tragicznie
                                                    czekałam na telefon i sie nie doczekałam. Dzisiaj usłyszałam tylko ze dużo ma na
                                                    głowie i tyle. Nikt nie mówił ze bedzie łatwo tylko cholera nie wiedzialam ze az
                                                    tak trudno. Ale sama sie na to zdecydowałam. Tylko czy sama??? To spadło na mnie
                                                    tak nagle. Jestem 9 lat po ślubie i 14 lat z moim meżem. To był mój pierwszy i
                                                    narazie!!!!!!!! ostatni facet z ktorym poszłam do łóżka. Nie potrafie sobie tego
                                                    wszystkiego poukładac. Doskonale wiem ze to nigdy nie powinno sie zdarzyć ale
                                                    sie zdarzyło bo na to pozwoliłam a teraz mam wiecej gorszych chwil niz tych
                                                    lepszych.
                                                  • mizzzar Re: zakochałam się 26.09.06, 21:18
                                                    > wszystkiego poukładac. Doskonale wiem ze to nigdy nie powinno sie zdarzyć ale
                                                    > sie zdarzyło bo na to pozwoliłam a teraz mam wiecej gorszych chwil niz tych
                                                    > lepszych.

                                                    Carpe diem

                                                    Nie da sie cofnac czasu, patrzec wstecz to cofac sie a nie isc na przod. Poznalas gorycz i zrob wszystko by sie nie powtorzyla.
                                                    Chcialem napisac: masz to czego chcialas - gorycz zdrady, niespelnionego romansu. Egoizm. Powinienem jako zdradzony swego czasu napisac, " a co z druga strona, Jego zona, Twoim mezem?
                                                    Nie pisze wiecej w tym stylu. Nie wolnomioceniac, choc wlasnie to zrobilem.

                                                    Zyj dalej. Pamietaj o porazce ale nie brnij w nia dalej. Swiat uczuc jest niezglebiona studnia zyczen i wyobrazen...Nie daj sie w niej zamknac.
                                                    Szczerze- powoodzenia:)
    • anetta46 Re: zakochałam się 27.09.06, 10:17
      mialam podobna sytuacje a jemu chodzilo tylko o seks nie udalo mu sie ,ja odeszlam
      nie bede seksem udawadniac milosci trzymaj sie !!!!!!!
      • kleo_k Re: zakochałam się 27.09.06, 11:20
        tez mialam podobna sytuacje i tez jemu tylko o seks chodzilo... jednak wolalam
        zostac jego niespelnionym marzeniem.... ja dam sobie rade -samo przyszlo, samo
        przejdzie, ale przynajmniej nie bede miala wyrzutow sumenia, ze dalam sie
        wykorzystac.
      • burykrow Re: zakochałam się 27.09.06, 11:22
        Seks - dowód miłości fajnie brzmi, hihihi (wydobyło sie z głębi brzucha)
        • kleo_k Re: zakochałam się 27.09.06, 13:16
          to nawet nie byl dowod milosci... zonaty facet, ktory okazal sie palantem ;-) i
          jak od razu lzej zrobilo sie na sercu i duchu :-)
          • fantka Re: zakochałam się 27.09.06, 18:13
            Agula daj sobie z nim spokój,
            to palant, on nawet nie dzwoni do Ciebie....
            a Ty chyba wcale nie jesteś w nim zakochana,
            mnie się wydaje że po tylu latach małżeństwa
            jesteś znudzona małżonkiem,
            i nagle ujrzałaś światełko w tunelu,
            ale to błędny ognik...
            • agula_301 Re: zakochałam się 29.09.06, 16:08
              Dzisiaj zadzwonil odwolać nasze spotkanie byliśmy umówieni na jutro. Wyjezdza na
              weekend. Dziwnie sie poczulam jak zdzwonil jakoś smutno mi nie bylo chyba tylko
              zadowolenie ze to swietny czas by dac sobie spokój. On jest przeciwienstwem
              mojego meza, który od jakiegos czasu traktuje mnie przedmiotowo tzn. jestem to
              dobrze ale nie przytula mnie bez potrzeby nie mowi komplementów. Przez pewien
              czas spedzalam duzo czasu z tamtym to przez nasze spotkania czysto zawodowe.
              Zaprzyjaźniliśmy sie i bylo super. Rozamwialo nam sie swietnie nikt nie mowil ze
              bedzie nas łączyc coś wiecej. oczywiście byly komplementy ja tez jakos tak
              bardziej zaczęlam o siebie dbac kiedy mieliśmy sie spotkac. Wszystko to ukladalo
              sie powoli. Az nagle zakonczyly sie nasze spotaknia zawodowe i trzeba bylo
              podjąc decyzje co dalej. I nagle okazalo sie ze za nim tak tesknie ze mi go
              brakuje ze jak nie mam perspektywy spotknia go to nagle wszystko przestalo miec
              jakis sens. Na szczescie to on nadal szukal kontaktu. Spotykamy sie jednak
              rzadko ze wzgledu na jego prace, jego i moją rodzine. CZekam jednak na te
              spotaknia z utesknieniem. A dzisiaj jeden telefon i wszystko sie zmnienia.
              DLACZEGO czyzby inna zastąpila moje miejsce
              • marzenna01 Re: zakochałam się 18.11.06, 23:19
                oj z Agulą tobyśmy pogadały ;-)))
                napisz coś agula, jak to się ułożyło lub nie!
                • fantka Re: zakochałam się 18.11.06, 23:26
                  Marzenna!
                  też chciałabym wiedzieć
                  czy ułożyło się Aguli czy nie
                  • skorpionica11 Re: zakochałam się 18.11.06, 23:35
                    i ja tez :))
                    choc nie umiem doradzic ,bo mam dołka "wieczornego'

                    fantka napisała:

                    > Marzenna!
                    > też chciałabym wiedzieć
                    > czy ułożyło się Aguli czy nie
                    • fantka Re: zakochałam się 18.11.06, 23:43
                      Skorpi dołki masz tylko wieczorem?
                      • skorpionica11 Re: zakochałam się 18.11.06, 23:59
                        fantka napisała:

                        > Skorpi dołki masz tylko wieczorem?

                        nie nie
                        mam dołki nie zaleznie od pory dnia :)))
    • facettt pojsc z nim do lozka 29.09.06, 17:17
      agula_301 napisała:

      Jak mam wyczuc czy chodzi
      > tylko o to by zaciągnąć mnie do łóżka.

      chyba najwyzszy czas po 4-ech miesiacach?
      i zobaczyc, co bedzie dalej :)))
      • fantka Re: pojsc z nim do lozka 18.11.06, 20:07
        Agula!
        Napisz co sie działo?
        Czy ta znajomość ma swój dalszy ciąg?
    • skorpionica11 a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 22:02
      i tu jest problem nie sadziłam ze tak bardzo mi bedzie zalezec na tej osobie
      eh nie wiem co mam robic hmm i pomyslec za ja nie wiem co robic
      było by łatwiej gdybysmy byli blizej siebie ,ale narazie km nas dziela i nie
      tylko
      :P
      • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 22:20
        odległość to duża przeszkoda
        <głaszcze>
        • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 22:34
          fantka napisała:

          > odległość to duża przeszkoda
          > <głaszcze>
          :)) i jeszcze pare rzeczy ale pewnie gdybysmy mieszkali blizej siebie sytacja
          lub znajomosc nietrwala by tyle czasu a raczej az tyle
          ( a jak dla mnie jest to naprawde długo )
          • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 22:36
            zakochanie powinno być radosne
            • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 22:44
              ja sie nie zakochalam bo do tego stanu to mi daleko
              poprostu my sie lubimy bardzo:))
              i wiem ze mi na nim zalezy na tej znajomosc nie wyobrazam sobie aby nie słyszec
              jego :))
              i mam ochote dac mu do zrozumienia ze mi zalezy ( sama siebie nie poznaje,ale
              jestem w pewien sposób zmuszona)
              mam ochote wysłac mu meila bo mam fajny tekst wiersz ,ale nie wiem czy
              wypada ;// tym bardziej ze 5 lat nie mamy
              • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 22:50
                Skorpi!
                za mało wiem żeby Ci coś poradzić
                ale wiem że jeśli Ci zależy to walcz o niego,
                meila zawsze możesz mu wysłać,
                szczególnie z ładnym wierszem
                • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 22:56
                  fantka napisała:

                  > Skorpi!
                  > za mało wiem żeby Ci coś poradzić
                  > ale wiem że jeśli Ci zależy to walcz o niego,
                  > meila zawsze możesz mu wysłać,
                  > szczególnie z ładnym wierszem

                  to samo more mówila mi dzis zebym walczyła o niego :))
                  w sumie raz kozie śmierc ,najwyzej sie przestraszy ;/ i nie bedzie juz moim
                  przyjacielem
                  • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:05
                    Skorpi!
                    Żeby go nie wystraszyć,
                    to pomalutku, delikatnie...
                    trochę gierek - trochę ze szkoły Szubrawca
                    • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:14
                      ale on wie ze ja go lubie choc o tym mu nie mówie :))
                      sam mi mówie ze ja go lubie
                      wiesz za długo to trwa i to jest cos wiecej niz przyjazn pokrecone to wszystko
                      i wiem ze moje problemy nie sa mu obojetne jak mi sie zle to mi zawsze cos
                      powie cos wesolego wysle :))
                      • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:20
                        co by nie robić,
                        to na odległość ciężko jest coś sklecić,
                        ale meile wysyłaj jak najcześciej,
                        i trzymaj rękę na pulsie,
                        jak wyczujesz że facet się trochę przepłoszył,
                        to daj krok do tyłu,
                        jak jest dobrze,
                        to pomalutku do przodu,
                        - nazywam to gierkami
      • more.words Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:20
        ja ci mała jush na gg pisałam co ja o tym mysle
        • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:21
          more.words napisała:

          > ja ci mała jush na gg pisałam co ja o tym mysle

          wiem wiem :)) :*
          >
          • more.words Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:34
            noo to mała.. weź to i przemysl...

            i pamietaj "człowiek nie jest taki zeby sobie rady nie dał"
            • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:44
              :))
              "raz kozie śmierć a co mi tam " :P


              more.words napisała:

              > noo to mała.. weź to i przemysl...
              >
              > i pamietaj "człowiek nie jest taki zeby sobie rady nie dał"
              >
              • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:45
                Skorpi! wysłałaś już tego meila?
                • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:57
                  fantka napisała:

                  > Skorpi! wysłałaś już tego meila?

                  tak wysłałam :))
                  ciekawe jak bedzie sie nadal odnosił do mnie
                  ale znajac go to bedzie bez zmian ;//
                  choc tez ostanio mam wrazenie ze mu juz tak bardzo nie zalezy na tej znajomosci
                  jak kiedys ,a za to mi coraz bardziej zaczyna zalezec :P
                  • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 18.11.06, 23:59
                    To chyba taka reguła jest...
                    jak jemu zależy to Tobie nie bardzo,
                    a jak tobie zaczyna zależeć to jemu przechodzi...
                    to syndrom żurawia i czapli
                    • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 19.11.06, 00:00
                      Skorpi dołki zasypuj,
                      a wracając do maila to teraz gierki są jak najbardziej na miejscu
                      • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 19.11.06, 00:04
                        ja zawsze mówie co ma byc to i bedzie :))
                        ciekawe czy ten syndrom kiedys przechodzi , bo jeszcze mi sie nie zdazylo miec
                        takie syndromu :))

                        Dobranoc kolorowych snów ;-D
                        • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 19.11.06, 00:05
                          Dobranoc Skorpi!
                          Kolorowych snów :)
                  • fantka Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 19.11.06, 10:18
                    skorpionica11 napisała:

                    > fantka napisała:
                    >
                    > > Skorpi! wysłałaś już tego meila?
                    >
                    > tak wysłałam :))
                    > ciekawe jak bedzie sie nadal odnosił do mnie
                    > ale znajac go to bedzie bez zmian ;//
                    > choc tez ostanio mam wrazenie ze mu juz tak bardzo nie zalezy na tej
                    znajomosci
                    >
                    > jak kiedys ,a za to mi coraz bardziej zaczyna zalezec :P

                    Skorpi!
                    i jak? jest jakiś odzew na Twojego meila?
                    • skorpionica11 Re: a mi na kims zalezy chyba coraz bardziej 19.11.06, 13:17
                      fantka napisała:
                      > Skorpi!
                      > i jak? jest jakiś odzew na Twojego meila?

                      nie no co ty trzeba czasu :P
                      do poniedziałku zaczekam jak zadzwoni do mnie :))
                      ale wiem ze bedzie bez zmian (tak jak by nie było e-meila), najwyzej zobacze z
                      czasem jak nadal sie do mnie odnosi :)
    • more.words Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 15:10
      "Kiedy pragniemy czegoś, to cały Wszechświat działa na naszą korzyść. Wojownik
      Światła dobrze o tym wie. Z tego powodu zwraca baczną uwagę na swoje myśli. Za
      dobrymi intencjami kryją się często uczucia, do których nikt nie śmie się
      przyznać: zemsta, lęk przed wygraną, przewrotna radość z powodu cudzej tragedii.
      Wszechświat niczego nie sądzi, on po prostu działa na korzyść naszych pragnień.
      Dlatego wojownik ośmiela się zajrzeć w mroczne obszary swojej duszy i próbuje je
      rozjaśnić światłem przebaczenia. I zawsze bardzo uważa na swoje myśli."
      • fantka Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 15:25
        :-)))
        • more.words Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 15:31
          hiehie

          dobre - prawda ;>
          • fantka Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 15:51
            hie
            bardzo dobre ;)
            • more.words Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 15:57
              hehehe

              to tekst z najmadrzejszej ksiazki jaką przeczytałam :P
              Paulo Coelho - "Podrecznik Wojownika Swiatła"
              • fantka Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 15:59
                no to też muszę przeczytać
                • more.words Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 16:01
                  polecam ;)

                  zawsze jak mam jakies problemy to ta książka mnie "prostuje" i przypomina o tym
                  co ważne

                  bo wkońcu ... wojownikowi moze podwinac sie noga ;)
                  a nie kazdy wojownikiem jest :D

                  ja tam sie ciesze ze jestem dzieckiem światła :D
                  • fantka Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 16:02
                    dzięki za polecenie tej książki :)
                    muszę ją sobie kupić
                    • more.words Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 16:03
                      hehe prosze ;)

                      duzo nie kosztuje .. chyba koło 25 pln
                      • fantka Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 16:04
                        dzięki
                        • more.words Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 16:08
                          ;)
                          • skorpionica11 Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 16:14
                            dzieki more :)) :**

                            i moze ja sie skusze na kupno ksiazki
                            a raczej zrobie sobie gwiazdkowy prezent kupujac ta ksiazke :))
                            • more.words Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 16:17
                              no no no ;)
                              • fantka Re: Skorpi - specjalnie dla Ciebie ;) 19.11.06, 19:17
                                More!
                                upomnij się o prowizję za taką skuteczną reklamę ;)
    • 77misia1 Re: zakochałam się 01.08.07, 11:54
      hmmm daj mu na wstrzymanie poprostu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka