Dodaj do ulubionych

Apetyt na zielone

17.01.07, 20:50
Ostatnio mam ciągle ochotę na szpinak, którego nienawidziłam w dzieciństwie
(czytaj: do 26 roku życia) A teraz mogłabym go jeść non stop, taki pyszniutki
z kawałkami mięsa, mnóstwem ziół i ciągnącym żółtym serem, zawinięty w
naleśniku lub podany z makaronem hmmm...
Przynajmniej bogaty jest w luteinę, dzięki której chronione są oczy przed
promieniami UV ... inne zielone produkty jak kapusta, brokuły, groszek, też ją
zawierają...

... no dobra, wiem, że marudzę, każdy woli czekoladę od szpinaku, ale na temat
czekolady też można pomarudzić wink zawiera składnik działający równie silnie
jak kodeina z syropów przeciwkaszlowych wink na razie wszystko jest na etapie
badań, ale postanowiłam sprawdzić to na sobie... i faktycznie długi, męczący
kaszel minął, gdy zjadłam na raz całą czekoladę (ale powiem wam w sekrecie, że
osobiście uważam, że do tego potrzebna jest silna wiara, aby coś poskutkowało
- taki efekt placebo.... ale skoro poskutkowało po tym, gdy żaden syrop nie
działał... to wszystko mi jedno, czy to był efekt placebo, czy ten składnik
jest faktycznie skuteczny ;P)



Skoro już poruszam temat smaku...
czy zjedlibyście lody o smaku jajecznicy na boczku? albo o smaku tostów z
tuńczykiem? wink Na discovery oglądałam program o nowych smakach, pokazywali jak
miksują jajecznicę z boczkiem, zamrażają.. itd ;P



A jak już jestem przy temacie lodów, czy wiecie, że smak spermy zależy od
sposobu odżywiania mężczyzny? Zupełnie inaczej smakuje np u wegetarianiana.
Ale o tym już nie mówili w programie o smakach na Discovery, tylko jakaś
doświadczona staruszka w TalkSex dzieliła się doświadczeniami wink
Obserwuj wątek
    • jacko1971 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 00:39
      zielone...przypomniałem sobie smak groszku, zielonego, prosto z ogródka,
      zerwanego i jedzonego w promieniach grzejącego, południowego słońca...wyciągane
      groszki i młode płaskie jeszcze strączki jeszone po obraniu wewnętrznej skórki
      i włókien łyka....

      brokuły, szpinak, kapusta, sałata, natka pietruszki czy koperek...małosolne
      ogórki, papierówki...mmmmmm - do lata jeszcze tylko 5 mscy!wink

      nie znam smaku spermy, ale jezeli jedzenie faktycznie ma wpływ a nie tylko jest
      to bujda powtarzana w programach, to mogę jeść w wielkich iloscich wszystko to
      czego pragnie w mojej s. smakować kobieta wink
      • eleni80 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 16:52
        jacko1971 napisał:

        > zielone...przypomniałem sobie smak groszku, zielonego, prosto z ogródka,
        > zerwanego i jedzonego w promieniach grzejącego, południowego słońca...

        mmmmm wróciły wspomnienia wink)) pamiętam taki groszek z babcinego ogródka...






        >...mmmmmm - do lata jeszcze tylko 5 mscy!wink

        FAKTYCZNIE, a już za 4 miesiące będą czereśnie, jakby to powiedział w tej chwili
        mój tata wink
        • jacko1971 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 22:26
          ja obrabiałem nasz, babciny i innej odwiedzanej rodziny, kolesi ogródków też
          nie oszczędzałem;-P

          teraz Ciebie na wspominki wzięło....czereśnie mmmm oczywiście zgodnie z tytułem
          wątku zielone!;-P
          • eleni80 Re: Apetyt na zielone 19.01.07, 15:50

            > teraz Ciebie na wspominki wzięło....czereśnie mmmm oczywiście zgodnie z tytułem
            >
            > wątku zielone!;-P


            hehheh, no co! zanim dojrzeją, będą zielone wink))
            • jacko1971 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 04:19
              no to spróbujmy raz zjeść zielone, mniejsza szansa trafienia na robaka ;-P
              • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 11:00
                jacko1971 napisał:

                > no to spróbujmy raz zjeść zielone, mniejsza szansa trafienia na robaka ;-P


                raz????? no wciskaj mi tu kitu, że nigdy nie zjadłeś żadnego niedojrzałego owocu
                wink))
                • jacko1971 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 13:44
                  jeszcze trochę zielone truskawki i niedojrzałe jabłka...;-P ale to były
                  kwasiory! ;-P
                  • jacko1971 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 13:46
                    btw. jeżeli to było pytanie z podtextem to nie...nigdy nie zszedłem na owoc
                    <18 ;-P
                    • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 15:18
                      jacko1971 napisał:

                      > btw. jeżeli to było pytanie z podtextem to nie...nigdy nie zszedłem na owoc
                      > <18 ;-P


                      nie, nie było żadnych podtekstów wink))

                      ale przemknęło mi to przez głowę, gdy to pisałam... ale nie sądziłam, że ktoś
                      jeszcze mógł tak pomyśleć.... no ale fakt, jesteśmy na forum o seksie
                      przecież... a ja tu o owocach gadam wink))))))))))))
                      • jacko1971 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 16:17
                        noo..o owocach - tych zakazanych tesz;-P
                  • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 15:15
                    dobry kwasior nie jest zły wink
                    ja czasasmi muszę zjeść coś strasznie kwaśnego wink tak dla równowagi ze słodkim wink
                    • jacko1971 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 15:19
                      lubisz pociągnąc czasem sikacza?;-P
                      no tak ..wtedy wraca równowaga wink
                      • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 15:23
                        jacko1971 napisał:

                        > lubisz pociągnąc czasem sikacza?;-P

                        hehhe wink

                        > no tak ..wtedy wraca równowaga wink

                        hormonalna ? wink
                        • jacko1971 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 16:52
                          no co? czasem może brakować siarki w organiźmie ;-P

                          hormonalna też, podstawa to r. uczuciowa ale dietą, nawet najlepszą, tego nie
                          osiągniemy..wink
      • suczka78 Re: Apetyt na zielone 19.01.07, 09:18
        po ananasie ponoć jest słodziuchna ;p


        Aaaaaaaaaaaaa chce ciepełko...słonca !!!
        sunia nie szalej
        • nyny75 Re: Apetyt na zielone 19.01.07, 09:48
          Terefere smile))
          Jakoś dziwnie ten ananas został rozsławiony po S@motności w sieci (książce) smile))
    • itsnotme Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 08:50
      eleni80 napisała:

      > Ostatnio mam ciągle ochotę na szpinak,
      fujsmile

      >
      > . zawiera składnik działający równie silnie
      > jak kodeina z syropów przeciwkaszlowych wink
      o, nie wiedziałem, wypróbujęsmile

      > Skoro już poruszam temat smaku...
      > czy zjedlibyście lody o smaku jajecznicy na boczku?
      niesmile


      > A jak już jestem przy temacie lodów, czy wiecie, że smak spermy zależy od
      > sposobu odżywiania mężczyzny?
      ta, wiemy.. na szczęście ananasy są smacznesmile
      • eleni80 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 16:54
        itsnotme napisał:

        > fujsmile

        zależy od przyrządzenia wink surowe mięso też pewnie jest niedobre wink


        > ta, wiemy.. na szczęście ananasy są smacznesmile

        a na co te ananasa mają niby wpływać ? na lepszy smak? pod jakim względem?
        słodkości? wink
        • itsnotme Re: Apetyt na zielone 19.01.07, 08:51
          eleni80 napisała:

          >
          > zależy od przyrządzenia wink surowe mięso też pewnie jest niedobre wink

          uwielbiam tatar, sushi niedługo spróbujęsmile


          > a na co te ananasa mają niby wpływać ? na lepszy smak? pod jakim względem?
          > słodkości? wink
          Tak, więcej słodyczy, mniej zasoleniasmile
          • eleni80 Re: Apetyt na zielone 19.01.07, 15:49

            > uwielbiam tatar, sushi niedługo spróbujęsmile

            ja mam wrażenie, że wstanie z talerza i pójdzie.. dlatego nie jem... wink)))
    • hultaj78 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 12:45
      szpinaaak... nie lubie. anzczy ogólnie nie, ale jak jest BARDZO ciepły to na
      makaronie, albo w naleśniku tak, zjem. zimnego - newer!
      moja ekswspółlokatorka karmiła mnie czasem szpinakiem, bo jest jego fanką.

      lody jajecznicowe???? chyba nie. jajecznica ma być ciepła. na lody to mam inne
      ochotę ;p

      z ta spermą to chyba prawda jest. trzeba jeśc dużo ananasów i mało smażonego
      jak się chce być smacznym dla swojej damy wink


      ps. znaczy zdrowy już?
      • eleni80 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 16:59
        hultaj78 napisał:

        > szpinaaak... nie lubie. anzczy ogólnie nie, ale jak jest BARDZO ciepły to na
        > makaronie, albo w naleśniku tak, zjem. zimnego - newer!
        > moja ekswspółlokatorka karmiła mnie czasem szpinakiem, bo jest jego fanką.

        Zimnego nie próbowałam jeszcze smile Tylko pewnie karmiła Cię takim bez mięsa, ze
        względu na wyznanie? Dosyp sobie dużo przypraw, takich jak do grilla na ostro,
        to może i zimny będzie Ci smakował wink




        >
        > lody jajecznicowe???? chyba nie. jajecznica ma być ciepła.

        No ale lody mają być zimne wink

        >na lody to mam inne ochotę ;p

        truskawkowe? wink

        > z ta spermą to chyba prawda jest. trzeba jeśc dużo ananasów i mało smażonego
        > jak się chce być smacznym dla swojej damy wink

        a jaki to ma niby wpływ... muszę poszukać co ananasy mają w sobie...


        > ps. znaczy zdrowy już?

        Nie rozumiem
        Kto lub co zdrowy?????
    • krambambulia Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 12:51
      Szpinaku nie znoszę smile lubię brokuły smile
      Lody jajecznicowe nie smile
      A smak spermy lubię, może być w postaci lodów wink))))))))))))))))))))
      • hultaj78 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 12:56
        fuuuu! ciepła chyba powinna być, nie?
        • krambambulia Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 13:02
          Aaaaaaaaaaa
          To Ty nie wiesz, że oskarżone o czary w średniowieczu zgodnie twierdziły, że
          sperma szatana jest zimna?!
          smile
          • eleni80 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 17:01
            krambambulia napisała:

            > Aaaaaaaaaaa
            > To Ty nie wiesz, że oskarżone o czary w średniowieczu zgodnie twierdziły, że
            > sperma szatana jest zimna?!
            > smile

            hmmm... a skąd to wiedziały? wink)))
      • eleni80 Re: Apetyt na zielone 18.01.07, 17:00
        krambambulia napisała:

        > Szpinaku nie znoszę smile lubię brokuły smile
        > Lody jajecznicowe nie smile

        > A smak spermy lubię, może być w postaci lodów wink))))))))))))))))))))

        A co jeśli delikwent naje się wczesniej lodów jajecznicowych z sokiem
        szpinakowym, ozdobione brokułami? wink))))
        • skorpionica11 Re: Apetyt na zielone 19.01.07, 10:51
          szpinak lubie od zaledwie kilku lat (mrozony) robie wink i tez od 2 dni chodzi za
          mna szpinak czyli zelaza potrzebuje ;P
          i tez czekolada za mna chodzi od 2 dni ,tak wczoraj mi sie chcialo,i musialam
          wstapic do sklepu po batonik wink)

          lody jajecznicowe fujjjjjjj


          • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 11:01

            > wstapic do sklepu po batonik wink)


            a jaki? wink
            • skorpionica11 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 12:26
              eleni80 napisała:

              >
              > > wstapic do sklepu po batonik wink)
              >
              >
              > a jaki? wink
              wzielam najwiekszy
              snikersa duzego wink
              >
              >
              >
              >
              >
    • asiunia311 Re: Apetyt na zielone 19.01.07, 19:57
      Zielenina? Ogólnie fuuuuj, trawy jeść nie lubię, zdarzami się od wielkiego
      dzwona. Szpinak?? Wykluczone, szczególnie jakieś pipry makaronowe -
      paskudztwo. Ale słowo "zielone" obudziło we mnie tęsknotę za niedojrzałymi
      czereśniami, wiśniami, truskawkami, malinami i agrestem. Im bardziej
      niedojrzałe i słodkie, tym lepszesmile)))) Raaaany, jak ja bym chciała już późną
      wiosnę...Ach, rozmarzyłam się!
      • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 11:03
        asiunia311 napisała:

        > Zielenina? Ogólnie fuuuuj, trawy jeść nie lubię, zdarzami się od wielkiego
        > dzwona. Szpinak?? Wykluczone, szczególnie jakieś pipry makaronowe -
        > paskudztwo.

        A szczaw? nie jadłaś, gdy byłaś mała? czy tylko ja z moją kuzynką byłam taka
        stuknięta, że szukałyśmy tego po łąkach wink

        Ale słowo "zielone" obudziło we mnie tęsknotę za niedojrzałymi
        > czereśniami


        o widzisz, Ty jadłaś niedojrzałe, bo Jacko , kilka linijek wyżej, twierdzi, że
        nie jada wink)))))))))))
        • asiunia311 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 11:31
          eleni80 napisała:


          > A szczaw? nie jadłaś, gdy byłaś mała? czy tylko ja z moją kuzynką byłam taka
          > stuknięta, że szukałyśmy tego po łąkach wink


          A wiesz, że pomyślałam, o szczawiu, jak pisałam poprzedni post,a le nie chciało
          mi sie stukaćwink Pewnie, że świetne, to jeden ze smaków dzieciństwa. Najlepiej
          smakował brudny, prosto z łodyżkismile))) Teraz szczawiu u mnie już nie
          uświadczysz...A szkoda, bo zjadłabym taka surówkęsmile



          > o widzisz, Ty jadłaś niedojrzałe, bo Jacko , kilka linijek wyżej, twierdzi, że
          > nie jada wink)))))))))))


          Moi drodzy, ja jadam prawie wyłacznie niedojrzałe owoce, ponieważ wtedy mają
          najlepszy smaksmile Najlepsze były niedojrzałe papierówki, to też samk z
          dzieciństwa...
          • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 12:09
            > mi sie stukaćwink Pewnie, że świetne, to jeden ze smaków dzieciństwa. Najlepiej
            > smakował brudny, prosto z łodyżkismile))) Teraz szczawiu u mnie już nie
            > uświadczysz...A szkoda, bo zjadłabym taka surówkęsmile


            ja od wieków nie szukałam wink A surówkę? nie udało mi się go nigdy donieśc do
            domu i chociażby umyś , nie mówiąc o robieniu surówki wink)

            ) Najlepsze były niedojrzałe papierówki, to też samk z
            > dzieciństwa...

            też pamiętam ten smak wink))
            • skorpionica11 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 12:27
              a co do tego szpinaku to wczoraj zrobilam na obiad wink) bo tak mi sie chcialo
              z czosnkiem i dodalam smietany
              • asiunia311 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 12:45
                Skorpi, a było to jadalne?wink
                Tak tylko pytamwink))
                • skorpionica11 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 13:15
                  asiunia311 napisała:

                  > Skorpi, a było to jadalne?wink
                  > Tak tylko pytamwink))
                  heh bylo tongue_out
                  ja tez kiedys nie lubilam szpinaku (wiesz szpinak to taki troche bezsmakowy
                  jest) ale od kilku lat jakos go lubie
                  ;P
                  >
                  >
                  • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 15:20

                    > ja tez kiedys nie lubilam szpinaku (wiesz szpinak to taki troche bezsmakowy
                    > jest) ale od kilku lat jakos go lubie
                    > ;P


                    trzeba jakoś Asiunię przekonać wink))
                    sam w sobie faktycznie jest beznadziejny... muszę też spróbować z tym czosnkiem
                    i śmietaną wink
            • asiunia311 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 12:54

              > ja od wieków nie szukałam wink A surówkę? nie udało mi się go nigdy donieśc do
              > domu i chociażby umyś , nie mówiąc o robieniu surówki wink)


              Surówkę zrobiłabym teraz, a w dzieciństwie żarło się tą trawę prosto z ziemi
              niemalżewink) I chyba smakowała tak najlepiejsmile
              • eleni80 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 15:22
                > Surówkę zrobiłabym teraz, a w dzieciństwie żarło się tą trawę prosto z ziemi
                > niemalżewink) I chyba smakowała tak najlepiejsmile

                hhahaahahha a ja już myślałam, że tylko ze mnie była taka... hm krówka wink)))


                • asiunia311 Re: Apetyt na zielone 20.01.07, 15:24
                  eleni80 napisała:


                  > hhahaahahha a ja już myślałam, że tylko ze mnie była taka... hm krówka wink)))

                  Dziecino, nie takie rzeczy się robiłowink)) Teraz dzieciaki bez kompa już się
                  bawić nie potrafią...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka