kolorowa_diablica 03.05.07, 15:16 to znaczy jadę. Pojadę, pospaceruję i przyjadę. Będę jak wrócę, prosze zawiadomić policję, jeżeli nie zjawię się do wieczora Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katja_24 Re: ide na spacer. 03.05.07, 15:20 Hmmm, w sumie to tez bym sie przeszla...Cieplutko jest Odpowiedz Link
eleni80 Re: ide na spacer. 03.05.07, 15:39 przedwczoraj.... ale od 18 do 6.... skutki czuję dopiero dzisiaj Odpowiedz Link
eleni80 Re: ide na spacer. 03.05.07, 15:51 a ja głupia poszłam na basen i zabrałam się za naukę ;P Odpowiedz Link
katja_24 Re: ide na spacer. 03.05.07, 16:00 Druga wersja brzmi: "Najlepsza na kaca jest ciezka praca" DD. Nie wiem, nie probowalam Odpowiedz Link
itsnotme Re: ide na spacer. 03.05.07, 16:09 kolorowa_diablica napisała: > prosze zawiadom > ić policję, jeżeli nie zjawię się do wieczora > sami poszukamy Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:30 a ja juz jestem, wiec nie ma co szukać. Zaliczyłam łąkę, las i staw... było pięknie Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:30 A straż pożarną, pogotowie energetyczne, wodociągowe i gazowe też mamy powiadomić, tak dla pełnego rozeznania?? Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:31 można by było, ale to już nieaktualne Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:34 udał sie, udał. Pooddychałam świeżym powietrzem, od razu energii nabrałam moc i humor mam super świetny Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:35 To teraz trzeba by jakąś zjadliwą kolacyjkę zapodać?) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:36 zaraz to ja idę na pijaństwo... ale dobrze, że mi przypomniałas, bo chyba faktycznie zgłodniałam, masz coś dobrego pod ręką? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:41 Oj, ja z pijaństwa się wyleczyłam po nieszczęsnym obrzydliwym szampanie "Igristoje". Jeszcze do dziś pamiętam ten podły smak) Do żarcia nie mam nic, ale maże mi się swojska kanapka z szynką i pomidorem. Masz ochotę? Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:43 szynkę mam, pomidora nie, ale ogórek sie znajdzie tego ruskiego sikacza to raz w życiu spróbowałam i nigdy więcej. Podły smak to mało powiedziane Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:48 To było oblewanie przedwczesne 'magisterki'. Aż mam dreszcze.. Dobry ogórek nie jest zły...)) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 03.05.07, 18:55 ja wiem co dobre... nie tam jakis pomidor )) Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 03.05.07, 19:03 Ale delikatnie)) Ta jędrna skórka...mmmm...) I tak od spaceru do dywagacji o wyższości ogórka nad pomidorem) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 03.05.07, 19:04 ale zwinnie nam poszło nic to, ja zmykam. buziak, do jutra Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 03.05.07, 19:07 Miłej imprezki, Kolorow)) Uważaj na "Igristoje"!!) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 03.05.07, 23:17 nigdy więcej nie wezmę tego do ust impreza to żadna nie była, raczej kameralne spotkanie, ale bardzo lajtowo było, więc już jestem. ...siedze właśnie i opycham się waflami ryżowymi Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 04.05.07, 19:07 Mmmm...wafelki ryżowe...weź nie rób smaka, nie polecę do sklepu. A może jeszcze w gorzkiej czekoladzie? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 04.05.07, 19:53 W czekoladzie!! Cze-ko-la-dzie!! Idź, dziecko, i nie grzesz więcej;-DD Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 04.05.07, 20:12 aaa czyli zlizujesz z nich czekoladę a resztę wy-rzu-casz ;-P Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 05.05.07, 17:47 tak? palcami obierasz je z czekoladowej skórki?;-P Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 06.05.07, 13:40 wprowadzasz niezdrową atmosferę tajemniczości ;-P Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 06.05.07, 14:13 ja??? no ja i tajemniczość! weź! poza tym jak chwalę się techniką to opisuję ją szczegółowo ;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 06.05.07, 14:28 I już widzę Twoje niewinne oczęta Kubusia Puchatka przepełnione bezbrzeżnym zdumieniem... Bo się jeszcze nabiorę, Jacenty;-PPP Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 06.05.07, 14:34 > I już widzę Twoje niewinne oczęta Kubusia Puchatka no widzisz - masz mnie za głupiutkiego a nie tajemniczego ;-P Kubuś Puchatek jest tak samo prosty i naiwny jak ja ;-P >Bo się jeszcze nabiorę nabierasz się? hmmm znaczy wsiadasz na łyżeczkę?;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 06.05.07, 14:38 jacko1971 napisał: > no widzisz - masz mnie za głupiutkiego a nie tajemniczego ;-P Kubuś Puchatek jest tak samo prosty i naiwny jak ja ;-P Jacuś, ja tak lubię, jak uroczo usiłujesz wtrynić te farmazony. Jeszcze, jeszcze!!) > nabierasz się? hmmm znaczy wsiadasz na łyżeczkę?;-P Ee tam, nie ściemniaj mi tu, tylko chwal się tą techniką. Jeszcze się czegoś nowego nauczę...;-PP Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 06.05.07, 14:42 > Jacuś, ja tak lubię, jak uroczo usiłujesz wtrynić te farmazony. Jeszcze, > jeszcze!!) lubisz jak Ci się wtrynia???? no weź..ale farmazony? eeeee ;-P > Ee tam, nie ściemniaj mi tu, tylko chwal się tą techniką. Jeszcze się czegoś > nowego nauczę...;-PP technikę zjadania waffli ryżowych wew czekoladzie znasz tylko Ty, ja ich nie jadam ;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 06.05.07, 14:51 jacko1971 napisał: > lubisz jak Ci się wtrynia???? no weź..ale farmazony? eeeee ;-P Lubię, bo zaraz mam uśmiech pełen litościwej wyrozumiałości na mordce) A o czym Ty myślałeś, Paskudzie?) > technikę zjadania waffli ryżowych wew czekoladzie znasz tylko Ty, ja ich nie jadam ;-P No weź, Twoje dziecię nie lubi tego ciamkać? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 06.05.07, 14:59 > Lubię, bo zaraz mam uśmiech pełen litościwej wyrozumiałości na mordce) ...cóż za uroczy efekt wtryniania, ale ta wyrozumiałość? czyzby wyrozumiałość dla nieporadności partnera ;-PPP > No weź, Twoje dziecię nie lubi tego ciamkać? nieee, on ciamka troche inne rzeczy, najchętniej takie zabierane tacie ;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 06.05.07, 15:15 jacko1971 napisał: > ...cóż za uroczy efekt wtryniania, ale ta wyrozumiałość? czyzby wyrozumiałość dla nieporadności partnera ;-PPP Czyż nie mówiłam, że jestem wyrozumiałą osobą? Tylko do rany przyłóż. Działam jak sól) Tej ziemi > nieee, on ciamka troche inne rzeczy, najchętniej takie zabierane tacie ;-P Teraz to już mnie nieco bardziej zaintrygowałeś. Nie wywiniesz się. Gadaj, co to takiego?? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 06.05.07, 15:22 > Czyż nie mówiłam, że jestem wyrozumiałą osobą? Tylko do rany przyłóż. Działam > jak sól) Tej ziemi sypiesz sól na ranę? o w mordę, wyrozumiałość pełną gębą! i ujmujaca delikatność ;-P > Teraz to już mnie nieco bardziej zaintrygowałeś. Nie wywiniesz się. Gadaj, co > to takiego?? ostatnio? plasterki rzodkiewki sciągane z moich kanapek ;-P plasterki kiszonego ogórka, oliwki..raz trafił na czosnek, ale nie dał mi satysfakcji zobaczenia miny po...a prawie juz gryzł, widać odrzuciło go w ostatnim momencie zapachem ;- P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 06.05.07, 15:36 jacko1971 napisał: > sypiesz sól na ranę? o w mordę, wyrozumiałość pełną gębą! i ujmujaca delikatność ;-P Wzruszyłeś się, prawda?? Chcesz chusteczkę dla otarcia swych łez? > ostatnio? plasterki rzodkiewki sciągane z moich kanapek ;-P plasterki kiszonego ogórka, oliwki..raz trafił na czosnek, ale nie dał mi satysfakcji zobaczenia miny po...a prawie juz gryzł, widać odrzuciło go w ostatnim momencie zapachem ;-P Po tym czosnku to by czuć go było na pół kilometra. Biedne dzieck, byłoby jakiś czas banitą. To mi przypomina moje dzieciństwo, kiedy wybuchło na mnie zgniłe jajko. Moczyli mnie potem w wannie przez pół dnia, a i tak powrót do domu odbywał się przy otwartych szybach i szyberdachu;-DD Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 06.05.07, 15:45 > Wzruszyłeś się, prawda?? Chcesz chusteczkę dla otarcia swych łez? chusteczkę? chyba ścierę i wiadro ;-P > Po tym czosnku to by czuć go było na pół kilometra. Biedne dzieck, byłoby >jakiś czas banitą. oj jaki banita, czosnek zjadłem ja ;-Pa on nawet nie zna jego smaku, a moze to oduczyłoby go częstowania sie z czyjegoś posiłku ;-P >To mi przypomina moje dzieciństwo i odtąd Asiunia została wioskowym zbukiem? ;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 06.05.07, 15:56 jacko1971 napisał: > chusteczkę? chyba ścierę i wiadro ;-P W sumie racja, przy okazji umyjesz podłogę. I to na kolanach będziesz ze ścierą latał!!;-PP > oj jaki banita, czosnek zjadłem ja ;-Pa on nawet nie zna jego smaku, a moze to oduczyłoby go częstowania sie z czyjegoś posiłku ;-P Ale wtedy mu najbardziej smakuje, a Ty go chcesz oduczać?? Nie wiesz, że 'kradzione' najbardziej smakuje? > i odtąd Asiunia została wioskowym zbukiem? ;-P Od tego czasu kąpałam się parę razy, więc feralny zapach zniknął. Ale jak sobie to przypomnę...) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: ide na spacer. 06.05.07, 16:07 > W sumie racja, przy okazji umyjesz podłogę. I to na kolanach będziesz ze >ścierą latał!!;-PP nieeee nie bede wcierał soli w podłogę >Nie wiesz, że 'kradzione' najbardziej smakuje? a mi najlepiej smakuje to co lubię ;-P >Ale jak sobie to przypomnę...) to zapach powraca i lecisz pod wodę ;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: ide na spacer. 06.05.07, 16:14 jacko1971 napisał: > nieeee nie bede wcierał soli w podłogę Racja - sól to ceny kruszec, nie można go tak haniebnie marnować > a mi najlepiej smakuje to co lubię ;-P A jeśli to, co lubisz pochodzi z nielegalnego 'pożyczenia' - jeszcze lepszy smak) To też wspomnienia z dzieciństwa > to zapach powraca i lecisz pod wodę ;-P Fakt, zapach pozostawia niezatarte wrażenie) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: ide na spacer. 05.05.07, 19:05 nie, zwykłe takie były, ze słonecznikiem Odpowiedz Link