stukam_kopytkami 19.06.07, 22:28 Macie? Bo nazywanie siebie zimną suką albo jeszcze gorzej to kojarzy mi się z dystansem do siebie . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eleni80 Re: Dystans do siebie. 19.06.07, 23:30 dystans do innych mam ale do siebie nie - jestem zbyt blisko siebie Odpowiedz Link
kookardka Re: Dystans do siebie. 20.06.07, 16:42 Ja umiem i lubię się pośmiać czasem z siebie samej ze swoich reakcji, ze swoich myśli, z tego co mi się przydarzyło a wyglądało tak strasznie śmiertelnie poważnie na początku ... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Dystans do siebie. 20.06.07, 19:01 Wydaje mi się, że mam - posiadam dużą ( niektórzy mówią, że zbyt sporą ) dozę autoironii i umiejętność cynicznego spojrzenia na samą siebie, zwłaszcza w pewnej kwestii. Odważę się na stwierdzenie, że bez zimnego czy też sceptycznego skalkulowania własnych emocji, codzienne życie byłoby ciężkie. Może nie dla danej osoby, ale dla otoczenia?... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Dystans do siebie. 08.05.08, 12:33 stukam_kopytkami napisała: > Macie? > Bo nazywanie siebie zimną suką albo jeszcze gorzej to kojarzy mi się z > dystansem do siebie . Moze zupelnie zle to interpretuje, ale mnie sie to w pierwszej chwilii skojarzylo z "nielubieniem" siebie, ale... Zalezy od czlowieka i chociazby tego, co w jego stylistyce znaczy "zimna suka" albo jakie inne osoby tak nazywa i co do nich czuje... Z reszta, nie wiem Sama mocno skołowana jestem... Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: Dystans do siebie. 11.05.08, 00:23 jeśli o mię chosi to nie,nie czuję żebym był zimną suką Odpowiedz Link
mpingo Re: Dystans do siebie. 12.05.08, 18:37 Kobiety mówiące o samych sobie "zimne suki" omijam szerokim łukiem a gdyby prawo nie zabraniało strzelałbym do nich - z zimną krwią! Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Dystans do siebie. 14.05.08, 01:06 Grunt to czytać jednak moje wywody z lekką nutką dekadencji?, he he z przymrużeniem oka Odpowiedz Link