Dodaj do ulubionych

Bladym świtem...

07.11.07, 10:14
Własnie wstałam smile
Probuje od jakiegos czasu, bezsutecznie na razie, przestawic sie na
wczesniejsze wstawanie - to nie zart ;/
Mam tak przestwiony "moj zegar", ze wczesniej niz przed 9ta, zeby mnie
postawic na nogi, potrzebna jest armia budzikow nastawionych na rozne pory
budzenia...A i to niekoniecznie skutkuje.
Diagnoza : wolny zawód albo praca gdzies od 11tej > przy czym moze byc nawet
do poznej nocy.
Obserwuj wątek
    • itsnotme Re: Bladym świtem... 07.11.07, 12:24
      www.toys4boys.pl/Latajacy-budzik-item238.html
      Chociaż ja to bym wsadził śmigiełko i dalej spał, albo wyjął bateriesmile
      • morfeusz_1 Re: Bladym świtem... 07.11.07, 14:36


        Po prostu dorastasz do wykonywania zawodu wielkiej artystki
        Wiadomo że bohema chleje w nocy to utraty tchu,by później mieć
        kłopoty ze wstawaniem o 7.00
        • anxiety3 Re: Bladym świtem... 08.11.07, 09:27
          > Po prostu dorastasz do wykonywania zawodu wielkiej artystki
          > Wiadomo że bohema chleje w nocy to utraty tchu,by później mieć
          > kłopoty ze wstawaniem o 7.00

          haha, predyspozycje ( przynajmniej te zwiazane zespaniemsmile mam zatem wrodzone,
          co do reszty...wole eksperymentów jak Witkacy nie przeprowadzac i pracowac w
          nieco bardziej świadomym stanie tongue_out
      • anxiety3 Re: Bladym świtem... 08.11.07, 09:08
        odbyłby dziewiczy i jedyny lot zarazem, gdybym dostała go w swoje rączki po
        obudzeniu mnie...smile))
    • asiunia311 Re: Bladym świtem... 07.11.07, 19:02
      Pozazdrościć - raczej należę do skowronków, aniżeli sów, choć w
      niedzielę folguję sobie i śpię do godziny 7.00wink Moje szczęście nie
      jest tym zachwycone, gdyż o tej samej porze usiłuję zwlec jego z
      wyrka, ponieważ mój organizm domaga się NATYCHMIAST śniadaniasmile
      Prosze o nieskładanie jemu kondolencji, już dosyć ludzi mu
      współczuje z tego powodu.
      Anxiu, możemy się zamienić, ale sądzę, że obie długo tak nie
      pociągłybyśmywink)
      • anxiety3 Re: Bladym świtem... 08.11.07, 09:36
        Anxiu, możemy się zamienić, ale sądzę, że obie długo tak nie
        pociągłybyśmywink)

        wink))
        Jak Cie lubie, tak faktycznie odmowie dla Twojego dobra ;p A mnie uznaliby za
        przynajmniej chora, gdybym nagle zaczelam bladym switem wstawac > moja mama jest
        takim wlasnie skowronkiem, ja sypiam jak ojciec > nocami "mantykuje", a potem
        najchetniec sen do poludnia smile)
    • anxiety3 Re: Bladym świtem... 12.11.07, 09:13
      Pozwolę sobie zauważyć, że dziś wstałam wcześniej i uważam, że należy mi się za
      to uznanie ;-p
      haha smile))
      Buon giorno!
      • nemo1968 Re: Bladym świtem... 12.11.07, 10:38
        Wyrazy szacunku, doceniamy ten milowy krok w autorozwoju smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka