corka.bossa
24.10.08, 23:29
Już za tydzień...Wszyscy chyba czujemy przygnębienie i smutek z powodu tego dnia.Dla większości z Nas to będzie naprawdę PIERWSZY i na pewno, nie ostatni..Ale te następne będą już na pewno inne..Jak zachować się obok tych w sumie obcych osób,które pojawią się obok nas przy grobie naszych najbliższych?Ja najchętniej była bym sobą,ot tak,po prostu jak zawsze..Ale już teraz, jak ktoś ze mną o spotkaniu u Sebastiana rozmawia mówi:.."tylko nie płacz.."Widać minę mam nie za ciekawą...Co zrobić żeby go przetrwać?I jak to zrobić?To pytanie do wszystkich z "dłuższym"stażem..Może odpuścić?I zostać w domu? Boję się tego dnia,jak diabli..A jakie wy macie plany?